
Książka wydana dawno, ale mimo postępu w dziedzinie arabistyki i islamistyki warto nieraz po takowe sięgać. To miła odmiana od pozycji nowszych, które wypłynęły na fali niezdrowego zainteresowania islamem po zamachu z 11 września i które często są tylko kolorowo wydanym pustosłowiem. A więc „Świat islamu”, rocznik 1987.
Autor wybrał dość ciekawe zagadnienia, które poszeregował w kolejne rozdziały. Mamy tu więc i coś o Mahomecie, coś o herezjach w islamie, coś o kulturze i nauce, i dość rzadko poruszany temat omówiony na parę stron – „Islam a Polska”. Ciekawe, zwłaszcza dla pasjonatów Tatarów.
Książka mimo tego, że objętością nie może imponować, zawiera informacje wykraczające poza podstawowe. W „Herezji w islamie” autor nie ogranicza się do szyizmu jako takiego i sufizmu. Podaje również nazwy i pokrótce wyjaśnia działalność mniejszych ugrupowań na tle historycznym. Sama historia muzułmanów również została tu przejrzyście przemycona pod rozdziałami takimi jak „Zmierzch muzułmańskich potęg”.
Dla mnie osobiście ciekawa była część „Obrzędy i zwyczaje”, gdzie autor wyraźnie stwierdza, że różnią się one w obrębie całego świata islamu, ale jednocześnie czyni interesujące podsumowanie tych wspólnych i najciekawszych. Sporo mówi się tutaj również o tych grupach muzułmanów, o których orientaliści wspominają rzadziej, np. o Kazachach. W tym rozdziale znajduje się jednakże jedyne zdanie, które mnie w książce zadziwiło: „Zgodnie z muzułmańskim obyczajem, zmarłego chowa się w pozycji siedzącej, z twarzą zwróconą w kierunku Mekki” (str.63). Nigdy do tej pory nie spotkałam się z informacją, aby gdziekolwiek na świecie muzułmanie chowali zmarłych w pozycji siedzącej, a czytałam sporo o obrzędach pogrzebowych
w związku z artykułem na ten temat na ARABIĘ. Możliwe, iż taka sytuacja ma gdzieś miejsce, ale nawet jeśli, trudno ją nazywać obyczajem muzułmańskim.
Ciekawie autor pisze również o ruchu mahdystów, który objął wschodni Sudan w latach osiemdziesiątych XIX wieku. Znana nam głównie z „W pustyni i w puszczy” Sienkiewicza idea „mahdiego” dała bodziec do działania jej zwolennikom, którzy sprawili wkrótce, iż „ukazywała się liczna literatura przedstawiająca w apokaliptycznych wprost rozmiarach grożące „cywilizowanemu światu” niebezpieczeństwo ze strony islamu” (str. 86). Trudno nie ujrzeć tu analogii do sytuacji obecnej.
Podsumowując, książka Władysława Baranowskiego jest bardzo ciekawa. Dobrze się ją czyta, ma się poczucie, że autor sięga jądra problemów, które porusza. Zrozumienie treści ułatwić może „Słowniczek terminów orientalnych”, umieszczony na końcu. Warto poszukać w bibliotekach.
Władysław Baranowski „Świat islamu”
Wydawnictwo Towarzystwa Krzewienia Kultury Świeckiej
Łódź 1987
Podróż do Iranu czyl...
mieszkam w thr - witam mieszkam w ...
Seks w islamie
link:http://www.officialheatjerseysh...
Katar
Al-Gulf, czy mógłbyś proszę podać kon...
Irak
Do Anonimowy - Anonimowy:-) Probuje d...
Toruń w kręgu kultur...
hej -