Strona Główna
Biuro podróży Nadżiba Mahfuza Drukuj
Bartek Węgrzyński   
czwartek, 01/03/2007

N.Mahfuz, Opowieści starego KairuNajprostszy podział zbioru książek, które na dłużej lub krócej pojawiają się w moim życiu, to podział na książki mi bliskie i te nieco dalsze. Znalezienie odpowiedzi na pytanie, gdzie na tej skali jest miejsce dla „Opowieści Starego Kairu” Nadżiba Mahfuza, to jak się okazało, interesujące zadanie.

Pisząc o książce, nie można zapominać o autorze; Nadżib Mahfuz, żył w latach 1911-2006. Studiował historię sztuki, filozofię. Pracował jako dziennikarz, parał się także krytyką literacką. Debiutował w roku 1938, by w roku 1988 zostać laureatem Literackiej Nagrody Nobla, właśnie za „Opowieści Starego Kairu”. Jego dorobek to ponad trzydzieści powieści, liczne zbiory opowiadań, sztuki teatralne i scenariusze filmowe. Już ta powierzchowna nota biograficzna uświadamia, jak życiorys pisarza może nadać mu literacką legitymację do snucia takich historii jak „Opowieści Starego Kairu”. Mahfuz urodził się bowiem w tym mieście i w nim zmarł, przez długie lata życia mógł jednak śledzić jego losy,  patrząc na nie przez bogaty kalejdoskop wydarzeń. Nie można Mahfuzowi odmówić tego, że żył w ciekawym miejscu, w ciekawych czasach. Miało to wpływ na jego literacką karierę. Jej zwrot na przełomie lat czterdziestych i pięćdziesiątych w stronę realizmu społecznego, zaowocował min. wydaniem w 1956 roku „Opowieści..”. Nie pozostał też bez wpływu na osobisty los autora. Dość powiedzieć, że jego zaangażowanie w problematykę społeczną, doprowadziło do nieudanego zamachu na jego życie w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Zdaje się, że to niezły mandat do wypowiedzi dla pisarza.

     

Zamiast postawić pytanie, o czym są „Opowieści Starego Kairu”, zapytam, czym jest ta książka? Mam wrażenie, że to biuro podróży w czasie i przestrzeni dla zajętych lub niemajętnych. Autor przenosi akcję powieści do czasów schyłku Pierwszej Wojny Światowej, za przewodników dając czytelnikom swoich bohaterów. Można więc odprowadzić zaułkami Kairu małego Kamala do szkoły albo wybrać się na hulankę z jego ojcem As-Saidem i poznać uroki miasta nocą. Nie zainteresowani takimi atrakcjami, mogą towarzyszyć jego żonie Aminie w codziennych pracach domowych. Punkty obowiązkowe programu to uczestnictwo w tradycyjnych, barwnych obrzędach i uroczystościach, czy wręcz przeciwnie, poznanie dnia powszedniego kairczyków z początku ubiegłego wieku. Oczywiście wszystkie atrakcje w oryginalnych dekoracjach; sprzedawcy suszonych owoców na ulicy, ręczne wózki w ciasnych zaułkach, chłód kawiarni wieczorem, widok z dachu kairskiej kamienicy, zapach potraw, wygląd strojów, makijaż na twarzy arabskiej kobiety.

 

Ten bogaty, egzotyczny pejzaż codzienności egipskiej rodziny, choć bardzo sugestywny, tworzący klimat opowieści, stanowi jednak tylko tło, dla prezentacji czytelnikowi przez autora swoich bohaterów; średnio zamożnej rodziny kairskiego kupca.

 

Niewątpliwą zaletą powieści i przejawem talentu autora jest rys psychologiczny postaci. Wydają się być ludźmi z krwi i kości. Mają swoje pragnienia, potrzeby, marzenia, zalety i ułomności charakteru. Stawiani są wobec rozmaitych dylematów, zmagają się z różnymi problemami. Dokonują wyborów, czasem trafnych czasem nie. Zdumiewa bogactwo emocji kłębiących się w gronie jednej tylko rodziny! Ileż małych i większych trosk, ale też i radości mieszczą w sobie mury domu w dzielnicy Al- Dżamalijja! Jakże tętni tam życie, choć ukryte przed słońcem i wzrokiem innych ludzi. 

 

Wyraźnym kontrastem dla człowieka współczesnej Europy jest tryb życia bohaterów. Ich zachowanie, postawy wobec wyzwań i rozmaitych przygód, nawet skomplikowane relacje rodzinne mogą budzić zdziwienie, niekiedy sprzeciw, ale dzięki empatii pisarza są one zrozumiałe, jak sądzę dla czytelnika z każdej szerokości geograficznej świata. Mahfuz bowiem lubi swoich bohaterów, poświęca im wiele czasu, nie moralizuje i daleki jest od ocen. Pozostawia czytelnikowi możliwość obdarzenia ich swoją sympatią bądź nie.

 

Pisząc o bohaterach nie można przemilczeć obrazu sytuacji kobiet. Jakże szalenie kłóci się przedstawiona w powieści pozycja i rola kobiety z światopoglądem współczesnego Europejczyka? Kto spośród współczesnych czytelników jest w stanie zaakceptować usankcjonowane obyczajem i tradycją poddaństwo, żeby nie powiedzieć niewolnictwo? Bohaterki Mahfuza potrafią zaakceptować swój status. Bohaterki, w nie tylko literackim znaczeniu, jak się okazuje.

 

A jaki mimo to może być odbiór bohaterów powieści przez współczesnego czytelnika? Mogą stać mu się bliscy; co nie jest trudne, mając na uwadze to, że ma  on do czynienia z ludźmi, dzielącymi te same uczucia, emocje i problemy, które są udziałem współczesnych. Paradoksalnie okazuje się, że choć geograficznie i chronologicznie akcja powieści wydaje się być odległa, to jej bohaterowie mogliby być naszymi sąsiadami, znajomymi. W moim odczuciu to wielka zaleta tej książki- przypomnienie o istnieniu uniwersalnych wartości. Słowa takie jak rodzina, przyjaźń, miłość i lojalność mają sens pod każdą szerokością geograficzną i pisarz każe czytelnikowi o tym pamiętać.

 

O jeszcze jednym, charakterystycznym aspekcie powieści należy wspomnieć. Przy całym skomplikowaniu relacji osobistych bohaterów, Mahfuz dodatkowo uwikłał ich w żywioły historii i polityki. I chyba nie bez przyczyny. Z jednej strony wydarzenia polityczne kreują klimat tamtego czasu, współtworząc tło dla akcji powieści, a z drugiej zaznajamia czytelnika z historią Egiptu końca drugiej dekady XX w. Oto przez karty powieści, gdzieś w drugim planie, przewijają się postaci historyczne, jak Fahmi Abd al.Aziz, czy Abbas II Hilmi Pasza, wątki autentycznych wydarzeń stają się rzeczywistością książkowych postaci. Może kogoś ta lektura skłoni do zapoznania się z barwną historią Egiptu?

      

Czy warto skorzystać z usług Biura Podróży Nadżiba Mahfuza? Uważam, że tak. Zwłaszcza, jeśli ma to być pierwsza podróż do stolicy krainy piramid i bardzo gorącego słońca. Jest to podróż wciągająca i z całą pewnością nie będzie żal poświęcić dla niej tych kilku chłodnych wieczorów. Zresztą któż nie chciałby się pochwalić znajomymi w Kairze? Cóż z tego, że żyjącymi przed dziewięćdziesięciu laty?

 

I tylko martwi nieco fakt, że jak dotąd nie wydano w języku polskim kolejnych tomów „Opowieści Starego Kairu”, chciałoby się przecież poznać dalsze losy tak dobrych znajomych. Cóż, chyba warto poczekać.

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch::(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo:
:huh::whistle:;):s:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 

Komentowane

CC logo pp logo
© 2004 - 2012 Arabia.pl MSZ - Departament Współpracy Rozwojowej