|
Ostatni król z dynastii Ratbil* postanowił otoczyć Kabul* murami. W nich zaś wyznaczono dwie wielkie bramy: jedną, która wychodziła ku wielkiej fortecy zwanej Balahisar w południowo – wschodniej części miasta i drugą w Dahmazang na zachodzie. Jeszcze dziś widać ruiny tych murów: z jednej strony mur wspina się na wzgórze Koh-e Asmai*, a z drugiej biegnie po grzbiecie Szirdarwaza, aby w końcu opaść ku Balahisar*.
Mieszkańcy Kabulu opowiadają o tych murach historię, która wyjaśnia, dlaczego nigdy nie zostały one ukończone. Ów król z dynastii Ratbil był władcą okrutnym i znienawidzonym przez ludzi. Do wznoszenia murów zmusił swoich poddanych i choć praca była bardzo ciężka, nikt nie miał odwagi uchylać się od niej. Władca wszystko sam nadzorował, a leniwych, słabych i tych, którzy nie pracowali dość solidnie, kazał żywcem zakopywać w murze. Ludzie pracowali więc tak ciężko, jak tylko mogli, a w uszach dźwięczał im krzyk uwięzionych, krzyk coraz cichszy i cichszy, który kończył się wraz z ich śmiercią. Gdy mur był prawie gotowy, prace przerwało pewne dramatyczne wydarzenie. Wśród pracujących był młody mężczyzna, który właśnie miał się żenić, lecz nie śmiał prosić króla o kilka dni wolnego. Z tego powodu jego narzeczona czyniła mu wyrzuty. Oskarżała go o słabość i uległość, aż w końcu wymyśliła śmiały plan. Pewnego dnia pojawiła się przy murze i powiedziała, że przyszła zastąpić w pracy swojego brata, który nagle zachorował. Jej narzeczony zaś pozostał w domu. Żałował jednak, że pozwolił na to dziewczynie. Czuł się za wszystko odpowiedzialny i bał się, że podstęp jego ukochanej wyjdzie na jaw. We śnie zaczęły nawiedzać go koszmary: widział nieszczęśników zamurowanych żywcem w murze, słyszał ich krzyki i płacz. Jego dzielna narzeczona zaś była wierna zadaniu, które sobie wyznaczyła. Pewnego dnia na budowie pojawił się z wizytą król. Jechał majestatycznie w otoczeniu konnego orszaku i dokładnie sprawdzał postępy. Ludzie wykonywali swoją pracę, lecz ich serca przepełniały gniew i strach. Kiedy władca tak jechał i podziwiał to wielkie przedsięwzięcie, które lubił nazywać swoim własnym, zobaczył młodą dziewczynę. Gdy podjechał bliżej, dziewczyna natychmiast zasłoniła twarz chustą. Król wezwał ją do siebie i spytał: „Czemu zasłoniłaś twarz, skoro przed chwilą widziałem cię, jak pracowałaś bez chusty razem z mężczyznami?” „To nie są mężczyźni” – odparła i widząc zdumienie władcy dodała: „Gdyby nimi byli, nie pozwoliliby, aby traktowano ich jak niewolników, lecz zbuntowaliby się przeciw temu. Ja jednak, choć jestem tylko słabą kobietą, nie poddam się twoim okrutnym prawom.” Powiedziawszy to, chwyciła duży kamień i rzuciła nim w króla, który spadł z konia i zginął na miejscu. Wtedy tłum zawrzał gniewem, a robotnicy ruszyli na królewskich żołnierzy stojących w osłupieniu nad ciałem swego władcy. Żołnierze nie byli w stanie się bronić i zostali wybici co do nogi. Wieści o tym natychmiast rozeszły się po bazarach miasta. Ludzie porzucili budowę muru, który już nigdy nie został ukończony. Cieszyli się nie tylko ze swojej wolności, lecz przede wszystkim na wieść o ślubie dziewczyny, której odwaga doprowadziła do wybuchu powstania. Przygotowane na podstawie zbioru legend afgańskich opracowanych przez A. Dżawada i B. Parkera i wydanych w Kabulu w latach sześćdziesiątych. Kabul – miasto na wschodzie Afganistanu. Leży nad rzeką Kabul, w kotlinie górskiej na południe od Hindukuszu. Początek osadnictwa datuje się na III tysiąclecie p.n.e. Szczególny jego rozwój przypadł na XVI wiek. Od 1776 stolica kraju. Koh-e Asmai – nazwa tego wzgórza upamiętnia okres rządów Hindusów w Kabulu. Asmai jest imieniem hinduskiej bogini natury. Ratbil – lokalna dynastia panująca w VI i VII wieku w dolinie rzeki Kabul. Jej władcy wyznawali buddyzm. *wszystkie przypisy pochodzą od tłumacza zebrane i opowiedziane przez prof. Ahmada Dżawida, przetłumaczone na angielski przez Barreta Parkera
|
Bez lichwy. Czy możn...
reply this post - When you are in the...
Obraz Jezusa w Koran...
świetna, warto
Typowy Arab - Jaki j...
*** - Znam ( swoja byłą nauczycielkę ...
Typowy Arab - Jaki j...
Typowy Arab - Jaki j...
;( - Gdyby było tak w Chrześcijaństwi...