|
 Fundamentalizm religijny, korupcja, homoseksualizm, aborcja, rola kobiet w społeczeństwie, zderzenie tradycji z nowoczesnością – te hasła zawsze przyciągały rzesze widzów do kin. Jednak rzadko się zdarza, aby takie tematy, a już na pewno nie wszystkie na raz, poruszała produkcja arabska.
Tym razem jednak tak właśnie jest - wycieczka w głąb współczesnego społeczeństwa egipskiego trwa dwie i pół godziny, a przewodnikami są mieszkańcy wybudowanego w 1934 roku budynku Yacoubian, niegdyś luksusowej rezydencji, a dziś zwykłego popadłego w ruinę bloku, zamieszkiwanego zarówno przez biednych jak i bogatych. Oprócz wspólnego adresu, bohaterów łączy jedno- wszyscy próbują pogodzić tradycję społeczną ze swoim własnym, odbiegającym często od akceptowalnych norm, modelem życia. Film w reżyserii Marwana Hamida i sławnego egipskiego scenarzysty Wahida Hamida jest ekranizacją budzącej wiele kontrowersji powieści Ala al-Aswany’ego o tym samym tytule. Jednak zarówno powieść, jak i film nie są zwykłą opowieścią z happy endem czy morałem, jest to raczej swoisty dokument, ukazujący trudne do pokonania bariery społeczne, poruszający problemy, których źródłem jest nieprzystawalność kultury muzułmańskiej i zachodniej- religijnej i świeckiej. Życzeniem reżysera było, aby film ten podbił nie tylko kina rodzime, ale też zagraniczne. W tym celu zgromadził rekordowy budżet ( 3 miliony dolarów) oraz najlepszych aktorów: Adel Imam wciela się w rolę podstarzałego playboya i arystokraty, Zaki’ego Pashy, którego własna siostra (Issad Younis) wyrzuciła z ich wspólnego mieszkania. Hatem Rashid to grany przez Khaleda El- Sawy’ego dziennikarz homoseksualista, dla którego, jak się okazuje, nie ma miejsca w tradycyjnym społeczeństwie. Jedną z ciekawszych i najbardziej dramatycznych historii w filmie opowiada syn odźwiernego budynku – Taha (grany przez Mohameda Imama). Marzeniem chłopaka było dostanie się do szkoły policyjnej i służba dla kraju, jednak w realizacji jego planów przeszkadza mu skromne pochodzenie. W wyniku tak wielkiego rozczarowania zostaje członkiem fundamentalistycznej grupy religijnej - Braci Muzułmanów. Symbolem zakłamania i korupcji jest Haj Azzam ( w tej roli Nour El-Sharif)- ten z pozoru bardzo pobożny muzułmanin jest też odnoszącym wielkie sukcesy przedsiębiorcą. Za maską bogobojności kryje się jednak brudna prawda o biznesmenie- handel narkotykami i ich zażywanie, łapówki, oszustwo.
Mnogość wątków nie komplikuje fabuły filmu- wręcz przeciwnie, oddaje ona zawiłość i różnorodność społeczeństwa egipskiego, pokazuje biedę, luksus a przede wszystkim nowe i trudne wyzwania stojące przed współczesnymi Egipcjanami w dobie wszechobecnej westernizacji Mówi się, że film porusza tematy tabu i dlatego jest kontrowersyjny. Kontrowersja ta jednak ma nieco głębsze podłoże niż powierzchowne pokazanie tego, o czym się nie mówi. Bohaterowie: homoseksualista czy fundamentalista – nie są oceniani jako dobrzy czy źli. To zwykli ludzie, na których osobowość i obecne położenie wpłynęły liczne, niezależne od nich czynniki. Fundamentalista nie rodzi się fundamentalistą – staje się nim po tym, kiedy bramy do jego marzeń zostają brutalnie przed nim zatrzaśnięte. Tu i w kolejnym przykładzie, użyto być może nazbyt uproszczonego modelu działania traumy: Hatem Rashid (homoseksualny dziennikarz) obarcza winą za swoje „społeczne niedostosowanie” swoich rodziców, którzy pozostawiali go w dzieciństwie pod opieką homoseksualnego nauczyciela. Stąd miała wziąć swoje źródło jego orientacja seksualna. Jednak taka prosta psychoanaliza jak najbardziej przemawia do widza, jest przekonywująca. Estetycznie film balansuje między wrażliwością egipską i zachodnią. To, co typowe dla masowej produkcji egipskiej, a więc wielka (melo)dramatyzacja, pojawia się tylko czasami i nie kłuje w oczy. Film jest barwny: francuskie walczyki, które mają oddać atmosferę lat świetności Kairu ( epoki europejskiej kolonializacji), zwiewnie otaczają budynek Yacoubian – ten symbol dychotomii społecznej i wprawiają widza w uroczy nastrój nostalgii. Za pojedynczymi historiami życia bohaterów filmu kryje się jedno bardzo ważne przesłanie: aby cokolwiek zmienić we współczesnym Egipcie, należałoby przeprowadzić gruntowną reformę demokratyzacji kraju. I nie chodzi tu jedynie o system polityczny, ale przede wszystkim o mentalność społeczeństwa, o sposób rozumowania poszczególnych grup społecznych. Dlatego film ten, wzbudza tak wiele emocji – jest mądry i rewolucyjny. The Yacoubian Building; Egipt; 2006; 172 min.; reżyseria: Marwan Hamed; obsada: Adel Imam, Yousra, Nour El Sherif, Hind Sabry, Khaled El Sawy
|
Podróż do Iranu czyl...
mieszkam w thr - witam mieszkam w ...
Seks w islamie
link:http://www.officialheatjerseysh...
Katar
Al-Gulf, czy mógłbyś proszę podać kon...
Irak
Do Anonimowy - Anonimowy:-) Probuje d...
Toruń w kręgu kultur...
hej -