Strona Główna
Tarik Ramadan odpowiada na zarzuty Daniela Pipesa Drukuj
Tł. Konrad Pędziwiatr, Hanna Siemaszko i Iza Szybilska   
czwartek, 09/11/2006

Tarik Ramadan fot. Konrad PędziwiatrPoniżej prezentujemy tłumaczenie artykułu pt. ”Ramadan refutes allegations”, opublikowanego 29 listopada 2004 w magazynie U.S. News & World Report, w którym Tarik Ramadan odpowiada na zarzuty, jakie postawił mu Daniel Pipes. Pragniemy w ten sposób przybliżyć polskiemu czytelnikowi postać Tarika Ramadana i rzucić więcej światła na padające pod jego adresem zarzuty.

 Daniel Pipes (Wikipedia)

 

Pipes: Pan Ramadan oczywiście uważa, że cofnięcie wizy  [do USA w 2004 roku - szerzej o tej sprawie można przeczytać w artykule Niebezpieczne kontakty, idee czy pochodzenie? - przyp. tłum.] jest “nieuzasadnione” i związane z “politycznymi naciskami”. Obwinia mnie nawet za decyzję Departamentu Bezpieczeństwa Narodowego.

Ramadan: Nigdy nie powiedziałem ani nie zasugerowałem, że pan Pipes jest odpowiedzialny za decyzję cofnięcia mi wizy. Moja jednoznaczna odpowiedź brzmiała, że „nie wiem, kto za tym stoi.” Dziennikarze, którzy cytowali jego opinię na temat powodów tej decyzji, pierwsi wspomnieli jego nazwisko, nie ja. Jeśli zaś chodzi o źródło, które przytacza jako dowód mojego oskarżenia, dziennikarz tego artykułu odwołuje się do gazety Chicago Tribune, która miała rozmawiać z panem Pipesem. Mogę jedynie potwierdzić, że „Daniel Pipes wyraził sprzeciw wobec mojej przeprowadzki do Stanów Zjednoczonych.” Pan Pipes bardzo jasno wyjaśnił to już miesiące temu, co cytuje zresztą jego własna strona internetowa Campus Watch, komentując moje mianowanie na stanowisko w Notre Dame: “Kolejny raz widzimy, jak sympatyzująca z lewicą uczelnia, a szczególnie Kroc Institute, skłania się ku postaciom z nurtu „islamu wojującego”. Biorąc pod uwagę to, czego się o nim [Ramadanie] teraz dowiedzieliśmy, wygląda na to, że jak inni prowadzi podwójną grę, ukrywając swoje islamistyczne zamiary."

 

Pipes: Tarik Ramadan wychwalał brutalną muzułmańsko-fundamentalistyczną politykę sudańskiego polityka Hassana at-Turabiego. Pan At-Turabi ze swej strony nazwał pana Ramadana „przyszłością islamu”.

Ramadan: Nic, co powiedziałem o polityce At-Turabiego, nie było pochlebne, a tym bardziej wychwalające. Po tym, jak w 1994 roku odwiedziłem Sudan, napisałem w swojej książce „Islam, Zachód i wyzwania nowoczesności” (ang. Islam, The West and the Challenges of Modernity): ”Należy wyraźnie powiedzieć, że obecny reżim nie zapewnia minimalnych gwarancji pluralizmu politycznego, że partie opozycyjne mają założone kagańce i prym wiedzie kolesiostwo. Muzułmanie powinni pozostać czujni, gdyż opozycja USA i Izraela nie wystarczy, by zapewnić projektowi [reform – przyp. tł.] charakter ‘muzułmański’. Krytyka nadużyć i niesprawiedliwości narzuca się sama; podobnie jak powrót do oryginalnych idei stanowi część równoważnej analizy” (str. 139). Francuski dziennikarz Christophe Ayad (Liberation), który jako pierwszy przypisał At-Turabiemu słowa: “Tarik Ramadan jest przyszłością islamu”, przyznał, że nie jest w stanie podać źródła. Jeśli nawet At-Turabi wypowiedział te słowa, to jaka jest w tym moja wina?

 

Pipes: Panu Ramadanowi zakazano wjazdu do Francji w 1996 roku, podejrzewając go o kontakty z algierskimi fundamentalistami, którzy wówczas zainicjowali kampanię terrorystyczną w Paryżu.

Ramadan: Tak, zakazano mi przyjazdu do Francji między listopadem 1995 roku a kwietniem 1996, ale to tylko połowa historii. Nigdy nie podano przyczyny tego zakazu, ale później powiedziano mi, że chodziło o pomyłkę tożsamości związanej z podobieństwem mojego imienia do imienia kogoś, kto nazywał się „Tarek”. Ktoś inny twierdził natomiast, że zakaz był prawdopodobnie związany z presją wywieraną przez rząd egipski, który krytykowałem za brak demokracji i wolności politycznej. Stawiłem czoła zakazowi i wygrałem sprawę w Sądzie Administracyjnym w kwietniu 1996 roku, opierając się na twierdzeniu, że przyczyna wprowadzenia zakazu nie była jasno sprecyzowana. Jeśli chodzi o stwierdzenie pana Pipesa, iż ten zakaz wprowadzono w oparciu o „powiązania z algierskimi fundamentalistami’, jest ono całkowicie bezpodstawne i nigdy nie stanowiło przedmiotu samego procesu ani nie zostało wspomniane przez francuską administrację.

 

Pipes: Według hiszpańskiego sędziego Baltazara Garzona,  Algierczyk Ahmed Brahim, oskarżany o przynależność do Al-Kaidy, utrzymywał „rutynowe kontakty” z panem Ramadanem.

Ramadan: Zostałem zapytany o kontakty z tym człowiekiem w zeszłym roku i stanowczo zaprzeczyłem, jakobym miał się z nim kiedykolwiek spotykać lub rozmawiać. Dziennikarz francuskiej gazety Le Monde, Frederic Chambon, badał te zarzuty i 23 grudnia 2003 opublikował jednostronicowy raport na temat mojej działalności. Ponieważ Ahmad Brahim był w więzieniu, jego córka zapytała go o to i – jak pisze w swym raporcie Chambon – potwierdziła, że nie miał ze mną żadnych kontaktów. Ponadto szwajcarskie i francuskie służby wywiadowcze były cytowane w tym samym artykule, gdzie stwierdziły, iż „Tarik Ramadan nigdy nie pojawił się w naszych aktach.”

 

Pipes: Djamel Beghal, przywódca grupy oskarżonej o planowanie ataku na ambasadę amerykańską w Paryżu, powiedział podczas swojego procesu w 2001 roku, że studiował z panem Ramadanem.

Ramadan: Kiedy Djamela Beghala aresztowano po raz pierwszy w Dubaju, twierdził, że w 1994 roku chodził na moje zajęcia i prowadził notatki z moich wykładów. Zmienił zdanie, kiedy doszło do jego ekstradycji do Paryża, stwierdzając jedynie, że chodził na zajęcia w 1994 roku, ale nie zapisywał moich wykładów. Obie wersje były nieprawdziwe, ponieważ moje zajęcia zaczęły się w 1997 roku. Dziennikarz śledczy Frederic Chambon, który napisał wspomniany wyżej raport, zapytał Beghala, poprzez jego prawnika, o kontakt ze mną lub wpływ, jaki mogłem mieć na jego wykształcenie. Beghal odpowiedział, że nie kontaktował się ze mną osobiście, “jedynie uczestniczył w wykładach, które nie wpłynęły na jego drogę religijną.”

 

Pipes:  Podobnie jak inni muzułmańscy radykałowie pan Ramadan zaprzecza, jakoby istniał ‘jakikolwiek pewny dowód’ na to, że za zamachami 11 września 2001 stał Ibn Ladin.

Ramadan: Raz jeszcze pan Pipes zniekształca fakty poprzez selektywny i wyrwany z kontekstu dobór wypowiedzi. Moje stanowisko w tej sprawie jest przejrzyste. Bezpośrednio po tych okropieństwach, 13 września 2001, napisałem list otwarty do muzułmanów i współobywateli. Nawoływałem w nim muzułmanów do stanowczego potępienia tych aktów i powiedziałem: ‘nie ukrywajcie się za teoriami spiskowymi: Nawet jeśli nie wiemy, kim byli sprawcy zamachów, jesteście świadomi, tak jak ja, że niektórzy muzułmanie używają islamu do tego, by usprawiedliwiać zabijanie Amerykanów, Żydów czy chrześcijan tylko dlatego, że są Amerykanami, Żydami lub chrześcijanami; musicie potępić zamachowców oraz te zamachy”. 20 września, gdy wciąż trwało dochodzenie i świat zastanawiał się, kto może stać za zamachami, napisałem w artykule cytowanym przez Pipesa na dowód prawdziwości jego zarzutu, iż ‘do dziś dochodzenie nie przyniosło ostatecznego i jasnego dowodu jego (Ibn Ladina – przyp.tł.) winy. Prawdopodobieństwo jest bardzo duże, lecz pewne pytania wciąż pozostają bez odpowiedzi … Ale ktokolwiek stoi za zamachami - Ibn Ladin lub inni - należy go znaleźć i osądzić’. Kiedy dochodzenie posunęło się do przodu w październiku, moja odpowiedź do magazynu Times był klarowna: powinniśmy potępić czyny i oświadczenia Ibn Ladina. Uczciwość wymaga tego, żeby pan Pipes umieścił moje wypowiedzi w kontekście rozwoju wydarzeń i nie prezentował ich jako moje ostateczne słowo w tej sprawie.

 

Pipes: Publicznie określa potworne działania islamistów z 11 września, Bali i Madrytu mianem “interwencji”, minimalizując ich znaczenie i niemalże je aprobując.

Ramadan: Termin “interwencje” nie był moim słowem, ale został wykorzystany przez dziennikarza francuskiego czasopisma Le Point (kwiecień 22, 2004) po rozmowie telefonicznej ze mną. Proche-Orient.info, francuska strona internetowa znana we Francji jako “siostrzana witryna strony Daniela Pipesa”, powtórzyła zarzuty pana Pipesa, jakobym “minimalizował ich (zamachów terrorystycznych – przyp. tłum.) znacznie i niemalże aprobował.” Zadzwoniłem do redaktora naczelnego, który był tak zdenerwowany na to, co mi przypisywano, że pozwolił mi zamieścić polemikę. W następnym numerze (29 kwietnia 2004), napisałem artykuł jasno zatytułowany “Co za dużo, to niezdrowo” oraz otwarcie stwierdziłem, że zawsze potępiałem ataki terrorystyczne w Nowym Jorku, na Bali, w Madrycie czy gdziekolwiek indziej.

 

Pipes: Służby wywiadowcze podejrzewają pana Ramadana (podobnie jak i jego brata Haniego) o koordynowanie spotkania w hotelu Penta w Genewie pomiędzy Ajmanem az-Zawahirim i Umarem Abd ar-Rahmanem, tzw. ślepym szejkiem, odsiadującym wyrok w więzieniu w Minnesocie.

Ramadan: To ciekawe, że Daniel Pipes nie podaje daty tego rzekomego spotkania. Po raz pierwszy, gdy usłyszałem tę historię, zakładała ona, iż to spotkanie odbyło się w 1992 roku. W 1992 roku byłem w Egipcie. Kilka miesięcy potem historia się zmieniła i zakładała, że chodziło o rok 1991. W 1991 w Egipcie był z kolei mój brat. To kiedy i z kim odbyło się to rzekome spotkanie? Szwajcarskie służby wywiadowcze oczyściły mnie z tych zarzutów, publicznie ogłaszając, że Ajman az-Zawahiri nigdy nie przebywał w Szwajcarii. Ponadto nigdy ani jego, ani Umara Abd ar-Rahmana nie spotkałem.

 

Pipes: Adres pana Ramadana figuruje w rejestrze banku At-Takwa, organizacji, którą amerykański Departament Stanu oskarża o wspieranie muzułmańskiego terroryzmu.

Ramadan: Bank At-Takwa miał listę adresów w swojej ogólnej liście adresowej. Powiedziano nam, że na liście znajdował się adres Centrum Islamskiego w Genewie pośród adresów ponad 2 tysięcy międzynarodowych organizacji wraz z adresami siedzib ONZ, Konfederacji Szwajcarskiej i ambasad, włączając w to amerykańską i egipską. Ani moje imię, ani adres nie figuruje w rejestrze At-Takwy. Nigdy nie spotkałem, ani nie rozmawiałem z jego dyrektorem.

 

Pipes: Istnieje także intrygująca możliwość, wspomniana przez Oliviera Guittę, że Usama Ibn Ladin studiował z ojcem Tarika w Genewie, co mogłoby sugerować, że przyszły terrorysta i przyszły naukowiec  znali się.

Ramadan: Pierwszy raz słyszę, że Usama był nawet w Genewie. Musiało to uciec uwadze wywiadu szwajcarskiego oraz biografom Usamy. Mój ojciec nie znał Usamy i ja również nie spotkałem się ani nie rozmawiałem z nim. Istnieje za to możliwość, że pan Pipes pomylił Usamę z jego przyrodnim bratem, Jaslamem Ibn Ladinem, z którym raz się widziałem dokładnie przez pięć minut po wykładzie, który miałem w Genewie w 2003 roku i który pozostaje w kontakcie z wysoko postawionymi politykami amerykańskimi.

 

Pipes: Ramadan zaprzecza jakimkolwiek powiązaniom z terroryzmem, ale wzór jest prosty. Jak to Lee Smith napisał w The American Prospect, Ramadan jest bezwzględnym muzułmańskim radykałem, którego “apel o śmierć Zachodu jest cichszym i delikatniejszym dżihadem, co nie zmienia faktu, że jest to nadal dżihad.”

Ramadan: Jeśli apelowałbym o śmierć Zachodu, jak oskarża mnie pan Pipes, wtedy moja książka „Zachodni muzułmanie i przyszłość islamu” (ang Western Muslims and The Future of Islam) byłaby apelem o zbiorowe samobójstwo 20 milionów z nas, którzy jesteśmy zarówno ludźmi Zachodu, jak i muzułmanami. Nie istniałaby wtedy przyszłość dla islamu na Zachodzie, prawda? Przesłanie mojej pracy jest oczywiste dla każdego, kto kiedykolwiek przeczytał którąś z moich 20 książek, 700 artykułów lub wysłuchał jednego z moich 170 lub więcej nagranych wykładów: w momencie, gdy muzułmanie i ich rodacy uświadomią sobie, że bycie muzułmaninem i Amerykaninem czy Europejczykiem nie wyklucza się, ich społeczeństwa na tym skorzystają.

 

 Ps. Tutaj można znaleźć oryginalną wersję niniejszego artykułu. 
Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch::(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo:
:huh::whistle:;):s:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 

Komentowane

CC logo pp logo
© 2004 - 2012 Arabia.pl MSZ - Departament Współpracy Rozwojowej