|
"Berliner Zeitung" z 27.10: Martina Doering, "Konfrontacja u brzegów Libanu": Przed czterema tygodniami kontyngent niemieckiej marynarki wyruszał na Bliski Wschód. Niemcy jako część UNIFIL mają zapewniać pokój u wybrzeży Libanu, kontrolować w porozumieniu z Libanem, czy statki nie przewożą broni i zaopatrzenia dla Hezbollahu, i dbać o to, by Izrael czuł się bezpieczniej. Po czterech tygodniach pojawił się pierwszy prawdziwy kłopot.
Niemieckie ministerstwo obrony twierdzi, że izraelskie lotnictwo strzelało ponad okrętem marynarki niemieckiej. W Jerozolimie utrzymuje się, że z niemieckiego statku wystartował helikopter, którego lot nie był uzgodniony z Izraelem. Helikopter ten został zmuszony przez samoloty izraelskie do zawrócenia i lądowania. Przed rozpoczęciem misji mówiło się, że nigdy nie może dojść i nie dojdzie do konfrontacji niemiecko-izraelskiej. Dlatego też nie było mowy o misji na lądzie. Nie było również przewidziane, że Niemcy będą musieli uzyskiwać od Izraelczyków zezwolenie na swe akcje. A właśnie tego się teraz wymaga. Ponadto libańscy oficerowie przebywający na pokładzie niemieckich okrętów mają mieć prawo weta. Widoczne stają się już obecnie rozmiary naiwności i ignorancji w podejściu strony niemieckiej do stosunków na Bliskim Wschodzie, do izraelskich żądań i libańskich interesów. Ze skutkami tego będą się musieli uporać niemieccy żołnierze u wybrzeży Libanu.
|
Obraz Jezusa w Koran...
świetna, warto
Typowy Arab - Jaki j...
*** - Znam ( swoja byłą nauczycielkę ...
Typowy Arab - Jaki j...
Typowy Arab - Jaki j...
;( - Gdyby było tak w Chrześcijaństwi...
Typowy Arab - Jaki j...
Araby faceci - Araby faceci chodzą co...