|
Przed dyskusją na temat obrzezania kobiet należy sobie uzmysłowić dwie rzeczy. Po pierwsze i najważniejsze, obrzezanie kobiet nie jest wymogiem islamu. Po drugie nigdy nie jest tak, że wraz z przyjściem nowej religii z dnia na dzień porzucane są dawne wierzenia. Pewne tradycje na tyle silnie wrastają w obyczaje danego społeczeństwa, że ich porzucenie następuje powoli lub też w ogóle nie następuje.
Arabowie wyruszyli z Półwyspu Arabskiego ku Afryce, przynosząc nową religię. Jednakże islam napotkał tam zastane obrzędy, utrwalone poprzez szacunek oddawany przodkom. W ten sposób do dnia dzisiejszego w takich krajach jak Somalia czy niektóre części Egiptu stosuje się okrutny zwyczaj obrzezania kobiet, wmawiając im, iż nakazuje to islam. Film „Moolaade” opowiada o tym rytuale na przykładzie małej wioski w Burkina Faso. Kolejne dziewczynki są tam poddawane obrzezaniu, co różnie się kończy. Z racji drastyczności zabiegu i braku higieny podczas jego trwania część z nich umiera. Inne żyją do końca swoich dni z bólem, jaki sprawia im oddawanie moczu czy współżycie z mężem. W końcu powoli dzieci zaczynają się buntować, w czym pomaga im inny rytuał – magiczne zaklęcie zwane „moolaade”. Rzuca je na dziewczynki Collé, odważna mieszkanka wioski, która parę lat wcześniej nie pozwoliła na obrzezanie swojej córki. Sprzeciwiając się zdaniu kapłanek, a co jeszcze niebezpieczniejsze – starszyzny, Collé wzbudza w wiosce istną burzę. Kobiety wpierw nieufne, powoli zaczynają rozważać swoje położenie. Gdy mężczyźni decydują się na zabranie im radia, narasta w nich bunt. „Moolaade” pokazuje pewną niebezpieczną prawidłowość. Wyznawcy islamu, którzy nie mogą poznawać podstaw swej wiary bezpośrednio z Koranu, często analfabeci, osoby niewykształcone zdają się na to, co o islamie mówią im uczeni. W ten sposób kobietom w wiosce w Burkina Faso wmawia się, że obrzezanie kobiet jest dla muzułmanek obowiązkowe. Że jest to rytuał oczyszczający zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Dziewczęta nie poddane obrzezaniu zwane są bilakoro i mają znacznie mniejsze szanse na małżeństwo. W ten też sposób fanatyczni imamowie mogą nakłaniać młodych do zamachów terrorystycznych, przedstawiając je jako prostą drogę do Raju. W filmie przedstawiono również strukturę społeczną wioski afrykańskiej, w pewien sposób regulowaną zarówno przez islam, jak i dawne wierzenia. Nadal istnieją wbrew muzułmańskiej zasadzie równości wiernych kasty oraz warstwa kapłanek, które obrzezują dziewczęta. Społeczeństwo ma ustrój typowo patriarchalny, zdanie mężczyzn, zwłaszcza męża, jest święte. Jednocześnie w sprawy danego domostwa może ingerować z pełnym powodzeniem jeszcze wyższa instancja, czyli starszy brat męża. Widz może również zobaczyć, jak funkcjonuje dom, w którym jeden mężczyzna ma więcej niż jedną żonę. Wbrew temu, co wydaje się osobom z innego kręgu kulturowego, inne żony bywają pomocą i nieocenionym oparciem. Łatwiej poradzić sobie z domowymi obowiązkami, gdy rąk do pracy jest więcej. Łatwiej również... stawiać opór mężowi. Z całą pewnością „Moolaade” to bardzo ciekawy film. Kolorowy, pięknie prezentujący Afrykę (warto zwrócić uwagę na specyficzną architekturę miejscowego meczetu), oryginalny – z kinem w takiej mierze afrykańskim nie mamy często do czynienia, a z pewnością warto na nie zwrócić uwagę. W dzisiejszym współczesnym świecie zbyt często zapominamy o tym, że gdzieś daleko ludzie żyją w zupełnie inny sposób i borykają się z zupełnie innymi problemami. Rzeczniczką walki z problemem obrzezania kobiet jest sławna somalijska modelka, Waris Dirie, autorka m.in. książek „Kwiat pustyni” oraz „Córka nomadów”, które również polecam. „Moolaade” dramat, Francja, Senegal, Burkina Faso, Kamerun, Tunezja, Maroko, 2004, 120 min reżyseria: Ousmane Sembene obsada: Fatoumata Coulibaly, Maimouna Helene Diarra, Salimata Traore, Dominique Zeida.
|
Podróż do Iranu czyl...
mieszkam w thr - witam mieszkam w ...
Seks w islamie
link:http://www.officialheatjerseysh...
Katar
Al-Gulf, czy mógłbyś proszę podać kon...
Irak
Do Anonimowy - Anonimowy:-) Probuje d...
Toruń w kręgu kultur...
hej -