Strona Główna
Teologiczne podstawy dialogu chrześcijaństwa z islamem Drukuj
prof. Eugeniusz Sakowicz   
piątek, 08/09/2006

Wśród wielu podanych przez Jana Pawła II teologicznych argumentów, przemawiających za koniecznością podjęcia i prowadzenia dialogu Kościoła z i. (jak też z każdą inną religią), wskazać można: antropologiczne, kreacjonistyczne i rewelacjonistyczne, chrystologiczne, pneumatologiczne oraz eklezjologiczne.

  
Złożona teologiczna argumentacja za prowadzeniem dialogu (kryjąca się za wskazanymi teologicznymi określeniami) ogniskuje się w stwierdzeniu, iż każda istota ludzka jako chciana, stworzona, kochana przez Boga ma niezbywalną wartość; powołana została do życia przez jedynego Stwórcę, który pragnął jej  istnienia dla niej samej. Bóg Ojciec w swojej niczym nieograniczonej miłości wyszedł i wychodzi ku człowiekowi z darem objawienia, ukazując mu realne perspektywy doczesnego oraz wiecznego życia w szczęściu i radości. Powszechna wola zbawcza Boga Ojca i powszechne dzieło zbawcze Chrystusa to główne argumenty, przemawiające za koniecznością angażowania się chrześcijan w dialog, nawet na przekór uprzedzeniom z nim związanym. Syn Boży, stając się z woli Boga Ojca człowiekiem, upodobnił się do każdej bez wyjątku osoby ludzkiej, która była, jest i będzie. Dzieło wcielenia i odkupienia (jego szczytem okazało się misterium męki, śmierci i zmartwychwstania, a apogeum – krzyż jako centrum świata) wskazuje na wielką i na niezbywalną wartość ludzkiej jednostki: konkretnej kobiety i konkretnego mężczyzny. Duch Święty, tajemniczo obecny w sercu i w sumieniu człowieka, daje mu możliwość dojścia do pełni prawdy i osiągnięcia zbawienia. Kościół jako sakrament zbawienia reprezentuje najgłębsze tęsknoty i pragnienia wszystkich ludzi. Wypełnia je, podejmując zbawczą misję w świecie. Zapewne te, jak i inne argumenty teologiczne, przemawiające za koniecznością podjęcia dialogu, można by analizować i rozwijać w odniesieniu zarówno do każdej religii osobno, jak też do wszystkich łącznie. Można je w całej rozciągłości odnieść do i. oraz muzułmanów, co czynił w czasie swojego ponty. katu Jan Paweł II.
 
Niechrześcijanie, w tym muzułmanie, nie podzielają w ogóle tej teologicznej argumentacji, którą w dialogu kieruje się Kościół. Ich uprzedzenia nie mogą mieć wpływu na wolę dialogu u chrześcijan. Tym bardziej dialog ma sens, im bardziej inni mówią, że nie ma on sensu. Tą dewizą na pewno kierował się Jan Paweł II w czasie swojego posługiwania na  Stolicy Piotrowej, czując odpowiedzialność przed Bogiem nie tylko za chrześcijan, ale również i za tych, którzy nie są z tej samej „owczarni”, czyli za braci i siostry z religii niechrześcijańskich. Pośród teologicznych podstaw dialogu Kościoła z i. na uwagę szczególną zasługują podstawy jezulogiczne (dotyczące Jezusa jako Człowieka) i mariologiczne (związane z Maryją, Matką Jezusa). Od dwóch tysięcy lat chrześcijanie głoszą światu Jezusa Chrystusa, prawdziwego Boga i prawdziwego Człowieka, drugą Osobę Trójcy Przenajświętszej. Ukazują ludzkości zbawczą wartość wcielenia i odkupienia dokonanego w Nim i przez Niego. Proklamują Ewangelię i bronią krzyża, który stanowi o istocie chrześcijaństwa. Jezus Chrystus, Syn Najświętszej Maryi Panny, wyznacza centrum chrześcijańskiej wiary. Stanowi o duchowej tożsamości każdego ochrzczonego. Matka Boża, która z woli Wszechmogącego obdarowała Jezusa ludzką naturą, wskazuje na Niego i do Niego prowadzi. W chrześcijańskiej wierze Maryja nie zastępuje Boga. Nie jest Bogiem, jak uważają muzułmanie. Trzeba jasno mówić o tym muzułmanom.
 
Proklamacja Jezusa Chrystusa przez chrześcijan oraz nabożeństwo do Maryi, Matki Bożej, zbiega się w dzisiejszych czasach z głoszeniem Jezusa oraz ukazywaniem światu Marii, Jego Matki przez muzułmanów. Wyznawcy i poddani woli Allacha uważają, odwołując się do Koranu i tradycji, iż jedynie oni znają pełną prawdę o Jezusie i Marii. Otaczają Syna Marii wielką czcią i szacunkiem, bowiem jako prorok – twierdzą – zapowiadał nadejście Mahometa i swoim życiem oraz nauczaniem przygotował mu drogę. Ten paradoks domaga się dziś od katolickich teologów obiektywnego odniesienia do tzw. jezulogii i mariologii muzułmańskiej. Wpierw jednak należałoby zbudować chrześcijańską teologię i., czyli poznać chrześcijańskie „mówienie” o tej religii i jej zasadach wiary. Jan Paweł II położył solidne podwaliny pod budowę nowej teologii islamu. Muzułmanie, którzy uważają siebie za wiernych prawdziwej i jedynej religii, ukazanej i darowanej przez Boga dla ludzkości, z wielkim szacunkiem odnoszą się do Jezusa i do Jego Matki. Twierdzą jednak, iż ewangeliczny wizerunek tych – tylko i wyłącznie ludzkich postaci – został zniekształcony i zafałszowany przez chrześcijan. Prawdziwy obraz został zaś przekazany przez Koran i przekazywany jest przez tradycję muzułmańską.
 
Poprzednik Jana Pawła II, pap. Paweł VI, przedstawiając wiernym Kościoła katechezę w czasie modlitwy Anioł Pański 17 X 1965 (w której poinformował o decyzji ogłoszenia na sesji Soboru Watykańskiego II deklaracji Nostra aetate), mówił o konieczności modlenia się za niechrześcijan. Katolicy – konstatował papież – powinni ogarniać modlitwą niechrześcijan, szczególnie tych, którzy wyprowadzają swoją wiarę od Abrahama i którzy są duchowo spokrewnieni z wiarą chrześcijan: z żydami i muzułmanami. Papież zamknął katechezę słowami: „Matka Boża z pewnością również ich [żydów i muzułmanów – przyp.  E.S.] kocha i my powinniśmy modlić się do Niej za nich”. Powyższa myśl Pawła VI nie została jednak rozwinięta w późniejszych dokumentach Kościoła. To fakt, że Jan Paweł II powierzał opiece Maryi poszczególne kontynenty, kraje i narody, ale chyba w żadnej ze swych wypowiedzi nie nawiązał wprost do słów Pawła VI z 17 XI 1965. W o. cjalnych dokumentach Kościoła brakuje wzmianek o mariologicznych podstawach dialogu Kościoła z religiami niechrześcijańskimi, w tym z islamem. Konieczne jest podjęcie w chrześcijańsko-muzułmańskim dialogu doktrynalnym re. eksji na ten temat. Wypowiedź Pawła VI, iż Maryja kocha muzułmanów, jest bezprecedensowa. Matka Jezusa a. rmuje ich jako dziedziców wiary Abrahama. Podobnie, jak Abraham, jest Ona wyjątkowym bohaterem poddania się i posłuszeństwa jedynemu Bogu. Jest świadkiem intencji serca i modlitwy muzułmanów, którzy całym swoim życiem pragną wypełniać wolę Bożą. Przyjmuje modlitwę chrześcijan za ich braci muzułmanów, by zanieść ją przed „Tron Trójjedynego Boga”. O Maryi i muzułmanach mówił Jan Paweł II, zwracając się do katolickiej wspólnoty w Ankarze w Turcji (28 XI 1979). Przytoczył tekst  deklaracji Nostra aetate, nie rozwijając jednak myśli mariologicznej. Do numeru 3. deklaracji papież nawiązał w orędziu do ludów Azji (Manila, Filipiny, 21 II 1981). Cytat z Nostra aetate przytoczył w katechezie wygłoszonej w ramach audiencji generalnej (5 VI 1985). Wskazał  na wzór Maryi, przemawiając do przywódców różnych religii Sudanu (Chartum, 10 II 1993).
 
Ogarniając natomiast złożoność zagadnień związanych z problematyką dotyczącą Jezusa Chrystusa i dialogu międzyreligijnego, należy już na samym początku wyrazić kontestację. O Jezusie Chrystusie i muzułmanach o. cjalne dokumenty Kościoła zaledwie wzmiankują. aznaczony w deklaracji Nostra aetate, a łączący chrześcijan i muzułmanów,  temat Jezusa nie został rozwinięty w wypowiedziach Magisterium Ecclesiae. W dokumentach Kościoła ogłoszonych po deklaracji Nostra aetate można znaleźć zaledwie kilka wzmianek o Chrystusie i muzułmanach. W dokumentach z zakresu dialogu Kościoła z i. wzmiankuje się zaledwie o osobie Maryi. W kilku przypadkach dokumenty mówią łącznie o Jezusie i Jego Matce. O. cjalnym aktem, w którym Kościół po raz pierwszy w XX w. wypowiedział się o Jezusie Chrystusie, Jego Matce, a także o i., jest ogłoszona 1965 deklaracja Nostra aetate. Kościół po raz drugi o. cjalnie wypowiedział się o Jezusie i muzułmanach dopiero po 15 latach. Jan Paweł II, przemawiając w dniu 7 V 1980 w Nairobii w Kenii, wskazał na więzi istniejące między dwiema religiami. Papież powiedział, iż Kościół z wielką radością zwraca uwagę na cześć oddawaną przez muzułmanów Jezusowi oraz Jego Matce, dlatego usiłuje utrzymać dialog z i. na podstawie już istniejących więzi. Na pewno taką więź tworzą Jezus oraz Jego Matka, obdarzana czcią w jednej i drugiej religii. O nich mogą i powinni rozmawiać chrześcijanie i muzułmanie w ramach tzw. dialogu specjalistów.
 
Kierując z rozgłośni Radia „Veritas” w Manili na Filipinach orędzie do wszystkich ludów Azji (21 II 1981), Jan Paweł II powiedział: „Muzułmanie wielbią jednego Boga, wskazują na swoje związki z Abrahamem, oddają cześć Chrystusowi i szanują Maryję, otaczają szacunkiem moralne życie, modlitwę i post. Kościół katolicki uznaje prawdę i dobro zawarte w tych religiach [wcześniej w orędziu tym papież wskazał na hinduizm i buddyzm – przyp. E.S.], widzi w nich odbicie prawdy Chrystusa, którego uważa za »drogę, prawdę i życie« (J 14,6). Pragnie też uczynić to, co tylko jest możliwe, aby rozwijać współpracę z innymi wierzącymi w celu obrony wszystkiego, co jest dobre w ich religiach i kulturach, podkreślając elementy wspólne z nimi i pomagając wszystkim ludziom żyć jak bracia i siostry (por. Nostra aetate, nr 1-3)”. „Prawda Chrystusowa” ma zatem w pewnym sensie swoje odbicie w islamie. Papieska wypowiedź na temat obecności blasku prawdy chrześcijańskiej w i. ma szczególny walor jako argumentacja za podejmowaniem dialogu.
 
Kolejna wzmianka o Jezusie i o i. pojawiła się w wygłoszonej w Watykanie 5 VI 1985 katechezie papieskiej, traktującej o wierze chrześcijańskiej i religiach niechrześcijańskich: „Wśród religii pozachrześcijańskich na szczególną uwagę zasługuje religia wyznawców Mahometa, ze względu na swój charakter monoteistyczny. Wyznawcy Mahometa oddają również cześć Jezusowi, którego »nie uznają wprawdzie za Boga«, ale czczą jako proroka, czczą również »dziewiczą Jego Matkę, Maryję, a nieraz pobożnie Ją nawet wzywają« (…)”. W katechezie tej Jan Paweł II niemal literalnie powtórzył odnośny fragment z deklaracji Nostra aetate.
 
 Zwrócenie uwagi na cześć oddawaną przez muzułmanów Jezusowi, w jednej z najważniejszych katechez papieskich z zakresu interreligijnego dialogu, ma szczególną wymowę. Katecheza ta bowiem traktuje o objawieniu Bożym, którego pełnią i szczytem, jak głosi chrześcijaństwo, jest Jezus. Ojciec Święty wskazał równocześnie na osobę Mahometa i osobę Jezusa. Fakt ten może stanowić zachętę dla wyznawców obu religii do podjęcia re. eksji m.in. na temat roli Jezusa i roli Mahometa w Bożym objawieniu.
 
W tekście papieskiego przesłania do młodych muzułmanów w Casablance w Maroko z 15 VIII 1985 (jest to jedno z najważniejszych, jeżeli nie najważniejsze przemówienie Jana Pawła II na temat i. w ogóle) Jezus z Nazaretu przedstawiony został jako wzór dla chrześcijan, dzięki któremu mogą oni wejść w ufne poznanie i komunię z Bogiem. Jest On  niezgłębioną dla każdego człowieka tajemnicą, bez względu na kulturę, w której żyje czy religię, jaką wyznaje. Z tej właśnie racji – podkreślił papież – chrześcijanie uznają Chrystusa za Pana i Zbawcę. „Uczciwość wymaga – powiedział Następca św. Piotra do muzułmańskiej młodzieży – byśmy uznali i uszanowali to, co nas różni. Najbardziej istotną różnicą oczywiście jest sposób, w jaki patrzymy na osobę i dzieło Jezusa z Nazaretu. Wiecie, że my, chrześcijanie, wierzymy, że Jezus wprowadza nas w wewnętrzne poznanie tajemnicy Boga i w synowską wspólnotę Jego darów, tak, że uznajemy w Nim i głosimy Pana i Zbawcę. To są ważne różnice, które możemy przyjąć z pokorą i z szacunkiem, w duchu wzajemnej tolerancji; jest w tym tajemnica, co do której – jestem tego pewny – Bóg nas kiedyś oświeci”.
 
Kolejna wzmianka, traktująca o Jezusie i o muzułmanach, pojawiła się w przemówieniu Jana Pawła II wygłoszonym 10 II 1993 w czasie spotkania z przywódcami różnych wspólnot religijnych zgromadzonych w Chartumie w Sudanie. Papież, mówiąc o konieczności zgody między różnymi religiami i o współpracy tych religii dla wspólnego dobra, oświadczył: „Goszcząc w Sudanie, muszę raz jeszcze z naciskiem stwierdzić, że Kościół katolicki darzy wielkim szacunkiem wyznawców islamu. Sudańscy katolicy żywią uznanie dla swych muzułmańskich rodaków za to, że wysoko cenią sobie zasady moralnego życia i oddają cześć jedynemu Bogu, wszechmogącemu i miłosiernemu, zwłaszcza poprzez modlitwę, jałmużnę i post. Przywiązuję duże znaczenie do faktu, że otaczacie szacunkiem postać Jezusa i Jego Matki, Maryi (por. Nostra aetate, nr 3). Uznając, że istnieją bardzo mocne podstawy dla lepszego wzajemnego porozumienia, pragnę współpracować z wami, aby przywrócić krajowi pokój i pomyślność. Mam nadzieję, że nasze spotkanie będzie jednym z wydarzeń, które otworzą nową erę konstruktywnego dialogu i życzliwości”.
 
Dialog z i. jest rzeczywistością i wyzwaniem, faktem i programem, którego nie można żadną miarą odrzucić czy zignorować. Impuls do angażowania się w dialogu wypływa przede wszystkim z samej religii. Nie bez znaczenia jest jednak również sytuacja współczesnego świata, który domaga się zajęcia przez chrześcijaństwo oraz i. zdecydowanego stanowiska wobec wielu kwestii i problemów. Kościół, podejmując dialog z i., dąży do pojednania z muzułmanami na płaszczyźnie ogólnoludzkich  wartości. Żadną miarą Kościół nie zamierza uczestniczyć w konstruowaniu utopijnej wizji wspólnej religii ludzkości. Dialog przyczynić się ma do ukształtowania ducha tolerancji, wzajemnego zrozumienia oraz poszanowania. Dialog przybliża strony w nim uczestniczące do jedynego Boga, miłosiernego Stwórcy świata i człowieka. Dialog obu monoteistycznych religii jest wyraźnym świadectwem, iż chrześcijanie i muzułmanie są dziećmi jednego, miłosiernego i litościwego Boga.

 

Fragment pochodzi z książki: Jan Paweł II. Encyklopedia dialogu i ekumenizmu, E. Sakowicz (red.), Polskie Wydawnictwo Encyklopedyczne.

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Bozena  - religia   |2008-02-08 20:47:48
Dobry wieczor,mam zapytanie:Mam chlopaka jest arabem mamy wspolne plany na
przyszlosc dzieci,rodzina itd ale jak dobrze nam wiadomo Arabia to karaj z
bardzo twardymi zasadami religijnymi,chciala bym wiedziec jak jest naprawde tam
z ludzmi z malzonkami ich zasady a moze regulamin bo nie wiem jak mozna to ujac
zanim podejmie jaka kolwiek decyzje i zrobie powazniejszy krok.Do sameg jego nie
mam zastrzezen i nwet nie widze zadnych dziwnych religijnych przewag w
zachowaniu ale przyslowie jest przed slubem aniolek po...nie ma reklamacji.Znam
tylko jego nie mam nikogo innego z Arabi.Z gory dziekuje za fatyge i
poade.Pozdrawiam
Anonimowy   |2009-12-15 13:44:53
To pani nie wie że kobiety nie mają żadnego prawa a małżonek może mieć
tyle żon ile tylko zechce!
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch::(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo:
:huh::whistle:;):s:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 

Komentowane

CC logo pp logo
© 2004 - 2012 Arabia.pl MSZ - Departament Współpracy Rozwojowej