Strona Główna arrow Wywiady arrow Internetowa herbatka z intelektualistami część I
Internetowa herbatka z intelektualistami część I Drukuj
I.N.   
piątek, 08/09/2006

Internetowa herbatka z intelektualistami

dr Ramin Dżahanbeglu

część I 

 

Słowo wstępne od tłumaczki 

           

Ramin Dżahanbeglu jest wybitnym irańskim intelektualistą, doktorem nauk filozoficznych. Studiował na Uniwersytecie Harvarda i na Sorbonie, gdzie obronił pracę doktorską na temat filozoficznych źródeł ahimsy Gandhiego. Wykładał filozofię polityczną na Uniwersytecie w Toronto, jest profesorem w Centrum Badań Społeczeństw Rozwijających się w Delhi i dyrektorem Biura ds. Badań Kulturowych w Teheranie. Aktywnie zaangażowany w budowanie pomostów między kulturami zaprosił do Iranu na gościnne wykłady wielu intelektualistów indyjskich, europejskich i amerykańskich w tym: m.in. Adama Michnika i zmarłego niedawno Paula Ricoeura. Jest autorem ponad 20 książek: po angielsku (wywiad z Isaiahem Berlinem, o Iranie między tradycją a nowoczesnością), francusku (o myśli politycznej Gandhiego, o filozofii wyrzeczenia się przemocy, wywiady z Georgem Steinerem i irańskim filozofem Dariuszem Szajeganem) i persku (oddzielne studia o Machiavellim, Kancie, Heglu, Schopenhauerze, Clausewitzu i Tagorem, książki poświęcone tolerancji i różnicy, demokracji i nowoczesności, dynamice irańskiego życia intelektualnego).

 

 

 W lutym 2004 r. Ramin Dżahanbeglu gościł w Polsce. Zbierał materiały do kolejnego numeru irańskiego kwartalnika „Pol-e Firuze. Faslnāme dar Zamine-je Goftogu-je Tamaddonhā”, tym razem o Polsce, który ukazał się na jesieni 2004 roku jako numer 13 z 234-oma stronami. Spotkał się z ówczesnym prezydentem RP Aleksandrem Kwaśniewskim, z Adamem Michnikiem, Krzysztofem Zanussim i Wisławą Szymborską.Dnia 13 lutego 2004 roku wygłosił w Zakładzie Iranistyki Instytutu Orientalistycznego UW wykład o czterech pokoleniach intelektualistów irańskich, o których jest mowa w poniższym wywiadzie dla Radia Wolna Europa.

Dnia 25 kwietnia 2006 r. Ramin Dżahanbeglu został aresztowany na lotnisku w Teheranie za „kontakty z cudzoziemcami”. W lipcu zarzucono mu próby doprowadzenia na zlecenie Stanów Zjednoczonych do „aksamitnej rewolucji” w Iranie. W sprawie tego aresztowania Rada Unii Europejskiej wydała 15 maja oświadczenie prasowe, w którym wyraziła swoje zaniepokojenie z tego powodu i wezwała irańskie władze, „by nie karały obywateli irańskich za kontakty z Europejczykami, w tym z ambasadami, uniwersytetami i instytucjami kulturalnymi”. W cztery dni później ponad 400 wybitnych intelektualistów z całego świata, w tym nobliści, naukowcy i obrońcy praw człowieka zażądało w liście otwartym natychmiastowego zwolnienia Dżahanbeglu. Pod listem podpisali się m. in.: Noam Chomsky, Szirin Ebadi, Umberto Eco, Jurgen Habermas, leszek Kołakowski, Orhan Pamuk, Krzysztof Zanussi i inni. Następnie 10 lipca Rada Unii Europejskiej wydała kolejne oświadczenie prasowe: „UE jest szczególnie zaniepokojona przedłużającym się aresztem szanowanego irańskiego wykładowcy dra Ramina Dżahanbeglu, który znany jest ze swojego oddania zasadom filozoficznym i moralnym, [idei] niestosowania przemocy i dialogu.” Po czterech miesiącach izolatki w więzieniu Ewin w Teheranie bez możliwości kontaktu z adwokatem został zwolniony za kaucją w środę 30 sierpnia 2006 r.

 

Przedstawimy Państwu trzy wywiady. Pierwszy Dżahanbeglu udzielił Radiu Wolna Europa Radio Free Europe/Radio Liberty w listopadzie 2004 roku. Drugi, sam Dżahanbeglu przeprowadził z XIV Dalajlamą podczas swej podróży do Indii tuż przed tym, jak został aresztowany. Trzeci z czerwca 2000 roku to efekt jego rozmowy z wybitnym naukowcem i wnikliwym krytykiem hipokryzji Stanów Zjednoczonych, Noamem Chomskym. O jego wypowiedziach oficjalne środki masowego przekazu tak w samych Stanach, jak i w satelitarnej Polsce, zapewne nieprzypadkowo milczą. Z tego też względu nie został skrócony, choć nie w całości dotyczy Iranu. Zaważyła tu jeszcze jedna kwestia – obnaża on mechanizm gier politycznych Stanów Zjednoczonych, które dla sytuacji Iranu są nader istotne. Nota bene w lipcu 2006 roku z Noamem Chomskym widział się inny dysydent irański, Akbar Gandżi, który w kwietniu br. wyszedł z więzienia i od tego czasu podróżuje po świecie, spotykając się z intelektualistami i obrońcami praw człowieka.

I.N.

 

 Wywiad I

 

Wiążąc nadzieje z pluralizmem intelektualnym 

wywiad z Raminem Dżahanbeglu

listopad 2004 r. 

 

przekład z angielskiego Ivonna Nowicka

 

Iran: Autor wiąże nadzieje z pluralizmem intelektualnym, RFE/RL 9.05.2006            

Pod koniec kwietnia świat obiegła wiadomość, że władze Iranu aresztowały wybitnego intelektualistę Ramina Dżahanbeglu, który wciąż pozostaje w więzieniu w Teheranie bez przedstawienia mu zarzutów. Dżahanbeglu jest wykładowcą filozofii w Iranie i Kanadzie, nadto autorem ponad 20 książek, w tym „Moudż-e czaharom” (Czwartej fali).

W listopadzie 2004 roku korespondentka Radia Farda Fateme Aman przeprowadziła z nim wywiad poświęcony współczesnemu pokoleniu irańskich intelektualistów i jego charakterystycznym cechom. Teraz, gdy sprawa kontrowersyjnego aresztowania Dżahanbeglu staje się głośna, RFE/RL zamieszcza zapis tego wywiadu.            

Intelektualiści odgrywają ważną rolę w kształtowaniu współczesnego Iranu i formowaniu jego politycznych, społecznych i kulturalnych instytucji. Sto pięćdziesiąt lat temu patrzyli na nowoczesny świat i zadawali sobie pytanie, jak najlepiej przeszczepić procesy modernizacji na perski grunt. Od tego czasu kolejne cztery pokolenia intelektualistów odegrały w irańskim życiu politycznym kluczową rolę we wspieraniu nowoczesnych wartości bądź w buncie przeciwko nim. Wywarli oni taki czy inni wpływ na wszystkie ważne wydarzenia i procesy w kraju, takie jak Rewolucja Konstytucyjna, utworzenie irańskiej partii komunistycznej Tude, pojawienie się liberalizmu, ruch nacjonalistyczny, upolityczniony islam i Rewolucja Islamska 1979 roku.           

Dzisiaj czwarte pokolenie intelektualistów irańskich spełnia w nowym Iranie nową rolę kulturowo-społeczną. 

Radio Farda: Zacznijmy od kwestii odpowiedzialności intelektualistów w dzisiejszym świecie. Jak by pan najogólniej zdefiniował rolę intelektualistów? 

Ramin Dżahanbeglu: Jestem przekonany, że we wszystkich społeczeństwach, tak zachodnich, jak i wschodnich, intelektualista reprezentuje sumienie społeczeństwa. We współczesnych społeczeństwach intelektualiści odgrywają rolę nie tylko kulturową, ale i polityczną. Są bardzo krytyczni, czasem stają po stronie mas, kiedy indziej znów zabierają głos przeciwko nastrojom ludu. Na dzisiejszym intelektualiście ciąży brzemię jego własnej odpowiedzialności etnicznej i kulturowej oraz globalny obowiązek zajmowania się na bieżąco rozmaitymi kwestiami, od AIDS po ocieplenie klimatu na świecie. 

Radio Farda: Jakie są główne różnice między poszczególnymi pokoleniami intelektualistów irańskich i na czym się oni koncentrowali? 

Dżahanbeglu: W swojej książce „Moudż-e czaharom” proponuję rozróżnienie czterech kategorii intelektualistów. Do pierwszej zaliczają się tacy ludzie, jak Abdorrahim Talebof, Fath-Ali Achundzade [pionierzy modernizacji z przełomu XIX i XX w.; (wszystkie uwagi w nawiasach kwadratowych pochodzą od RFE/RL)] i inni działacze sprzed Rewolucji Konstytucyjnej [1906 r.]. Byli pod ogromnym wpływem idei modernizmu i postępu i stali się główną siłą napędową tej rewolucji.            

Drugie pokolenie żyło za szaha Rezy [władcy Iranu w latach 1925-1941] i zasadniczo było produktem porażki Rewolucji Konstytucyjnej. Należą do niego takie wybitne jednostki jak Sadeq Hedajat [lewicowiec i jeden z najważniejszych pisarzy współczesnego Iranu], Mohammad Ali Dżamalzade [twórca noweli perskiej w stylu europejskim], Bozorg Alawi [pisarz], Hasan Taqizade [pisarz] i wielu innych, w tym również politycy, jak Mohammad Ali Foruqi Dawar [1877-1943], który popierał szaha Rezę i ustrój monarchiczny. W przeciwieństwie do niego tacy intelektualiści jak Hedajat trzymali się z dala od struktury władzy.           

Trzecie pokolenie było w gruncie rzeczy antymodernistyczne. Sztandarowi jego przedstawiciele to Dżalal Al-e Ahmad [antyzachodni pisarz i krytyk społeczno-polityczny] oraz Ali Szariati [intelektualista religijny, który stał się wielką inspiracją dla religijnego ruchu studentów wymierzonego w panowanie szaha Mohammada Rezy Pahlawiego]. Obaj byli zagorzałymi przeciwnikami nowoczesnych wartości oraz zarówno szaha Rezy, jak i jego syna Mohammada Rezy. Wzywali do powrotu do rodzimych wartości. W moim przekonaniu znaczenie tego trzeciego pokolenia polega na tym, że stworzyło ono podłoże dla Rewolucji Islamskiej.           

W końcu mamy pokolenie czwarte, które włączyło się aktywnie do życia społecznego już po rewolucji. Są to ludzie znacznie młodsi, którzy wierzą w takie idee, jak demokracja i pluralizm i których ideały nie są utopijne. 

Radio Farda: Gdzie przypada miejsce Ramina Dżahanbeglu w tych kategoriach? 

Dżahanbeglu: Cóż, wielu intelektualistów działających obecnie w Iranie, w tym również i ja, zalicza się do tego czwartego pokolenia. Jest ono bardzo przywiązane do demokracji i pluralizmu i ma ogląd globalny. W minionym dziesięcioleciu poświęcało mnóstwo uwagi problemowi tradycji i nowoczesności. Dąży do dialogu z nowoczesnym światem raczej niż do tego, by się od niego odizolować. Takie cechy nieczęsto by się znalazło u intelektualistów religijnych czy marksistowskich z trzeciego pokolenia. Intelektualiści irańscy nie mogą ignorować otaczającego ich świata i jednocześnie wciąż określać siebie mianem intelektualistów. Tak więc tę czwartą grupę możemy nazwać pokoleniem dialogu. 

Radio Farda: Odnosi się wrażenie, że temu czwartemu pokoleniu przyznaje pan w swojej książce szczególny status i jedyną w swoim rodzaju misję w procesie unowocześniania i demokratyzacji Iranu. Dlaczego tak się dzieje i jakie są najważniejsze cechy charakterystyczne tego właśnie pokolenia intelektualistów? 

Dżahanbeglu: To czwarte pokolenia różni się od poprzednich z kilku względów. Po pierwsze jest to pokolenie uwrażliwione na demokrację, któremu zależy na wartościach demokratycznych. Traktuje je w sposób polityczny i – co istotne – wyraźnie zaznacza się w nim aktywny udział kobiet. Druga jego cecha charakterystyczna to wiara w nowoczesność. Nie polega ona na imitowaniu, lecz opiera się na dyskursie. Podczas gdy w przeszłości wielu sądziło, że mogą stać się nowocześni, naśladując zachodni styl życia, dzisiejsi intelektualiści wiedzą, że prawdziwy sposób na modernizacji to zrozumienie nowoczesnego świata zachodniego i wdrożenie tego procesu myślowego w instytucjach społecznych, kulturalnych i politycznych. 

Radio Farda: Jedna z głównych kwestii podejmowanych w dzisiejszym dyskursie intelektualnym w Iranie to różnica między intelektualistami religijnymi a świeckimi oraz problem ich wzajemnego dialogu. Jakie są główne różnice między obiema grupami i czy mogą one pańskim zdaniem osiągnąć zgodę na jakiejś platformie? 

Dżahanbeglu: Dobre pytanie. Sądzę, że w ostatnich pięćdziesięciu latach intelektualiści religijni przeszli prawdziwą przemianę. Jeżeli porównać Abdolkarima Sorusza [filozof muzułmański, który stał się zagorzałym krytykiem islamskiej republiki] z Alim Szariatim, to wyraźnie widać, że Sorusz skłania się znacznie bardziej ku zasadom liberalnym, podczas gdy Szariati wykazywał tendencję do światopoglądu marksistowskiego opartego na historii i pragnął stworzyć filozofię historyczną.           

Jedna z kwestii spornych między intelektualistami religijnymi a świeckimi sprowadza się do tego, że dla sekularystów już samo określenie „intelektualista religijny” jest wewnętrznie sprzeczne. Jak można jednocześnie kierować się intelektem i przekonaniami religijnymi, pytają. Można być intelektualistą i wyznawać przy tym jakąś religię, ale intelektualista religijny dąży do osiągnięcia specyficznej, absolutnej formy prawdy. Tymczasem intelektualność polega na poszukiwaniu prawdy bez kierowania się jakąś z góry określoną jej interpretacją.           

Druga różnica między nimi to sposób pojmowania demokracji. Większość intelektualistów religijnych wierzy w „demokrację religijną”, która w moim przekonaniu znów jest oksymoronem. Religię i demokrację niełatwo połączyć w jedną całość. W myśleniu religijnym człowiek jest związany przez logikę duchowo-polityczną, podczas gdy myślenie świeckie nie podlega tego rodzaju ograniczeniom. Dziś w Iranie toczy się ożywiona dyskusja na temat tych problemów. Wspólną platformą, w ramach której obie grupy mogłyby zasiąść ze sobą do dyskusji, jest pluralizm – pod warunkiem, że zgodzą się na krytyczny dialog, nie uciekając się do przemocy. Rozpropagowanie takiego dialogu w całym społeczeństwie pokojowymi metodami byłoby szczytnym zadaniem. Przez ostatnich trzydzieści lat społeczeństwo irańskie rzadko kiedy mogło być świadkiem pełnych szacunku relacji między obiema grupami, ale teraz to się zmienia. Dzięki temu szacunkowi dla wzajemnych poglądów i opinii wypracowanie wspólnej platformy stanie się możliwe. 

Radio Farda: Czy pańskim zdaniem można mówić o istnieniu takiego szacunku po stronie intelektualistów religijnych, to znaczy wśród ich ugrupowań konserwatywnych i postępowych? 

Dżahanbeglu: Bez wątpienia zachodzą między nimi różnice. Konserwatywni intelektualiści religijni mają bardziej antyzachodnie nastawienie i pod pewnymi względami pozostają wierni sposobowi myślenia Al-e Ahmada o Zachodzie. Ale w moim przekonaniu społeczeństwo irańskie uwolniło się od tych idei. Młodzież nie interesuje się zbytnio poglądami Al-e Ahmada. 

Radio Farda: Tym, co pan nazywa „syndromem Al-e Ahmada”? 

Dżahanbeglu: Dokładnie tak. Teraz ten syndrom występuje tylko wśród konserwatywnych intelektualistów religijnych, których właściwie nie mogę nazwać intelektualistami. Ale nie zdołają znów spopularyzowania tego dyskursu. Irańczycy muszą nawiązać dialog ze współczesnym światem. Nie mogą pozwolić sobie na to, by pozostać na marginesie procesu modernizacji. Tyczy się to zwłaszcza intelektualistów. Reformiści zdali sobie z tego sprawę i właśnie dlatego więcej podróżują, piszą i publikują po angielsku, jeżdżą na konferencje. To ich bardzo zbliża do intelektualistów świeckich. W przeszłości intelektualiści rewolucyjni nader chętnie uciekali się do przemocy. Dzisiaj młodzież odrzuca rozwiązania siłowe i ceni tolerancję i dialog. To niezmiernie ważne. 

Copyright (c) 2006. RFE/RL, Inc. Reprinted with the permission of Radio Free Europe/Radio Liberty, 1201 Connecticut Ave., N.W. Washington DC 20036.  

 

Źródło: http://www.rferl.org/featuresarticle/2006/5/94609FB0-2D1A-4570-9F45-78FE3B406774.html

 

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch::(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo:
:huh::whistle:;):s:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 

Komentowane

CC logo pp logo
© 2004 - 2012 Arabia.pl MSZ - Departament Współpracy Rozwojowej