Strona Główna
Komentarz b. ministra SZ Fischera dot. wysłania wojsk UE do Libanu Drukuj
Biuletyn MSZ   
środa, 06/09/2006

"Süddeutsche Zeitung" z 01.09: Witamy w rzeczywistości. W Libanie Europa musi pokazać, czy ma siłę do przeforsowania swoich politycznych interesów" – komentarz byłego ministra SZ Joschki Fischera. Decyzja państw członkowskich Unii Europejskiej wysłania kilku tysięcy żołnierzy do Libanu w celu zbrojnego wdrożenia postanowień rezolucji Narodów Zjednoczonych 1701, była prawdopodobnie najważniejszą podjętą decyzją w tzw. "polityce sąsiedztwa UE".

Gdy pada pytanie o interesy UE i jej państw członkowskich w tym kryzysowym regionie, odpowiedź brzmi: na obszarze wschodniego Morza Śródziemnego, jak też na Bliskim i Środkowym Wschodzie z pewnością chodzi Europie o interesy energetyczne i gospodarcze, jak też o europejskich partnerów i sojuszników (z innych o Izrael). Ale na pierwszym miejscu stoją europejskie interesy bezpieczeństwa. W zależności od tego, jak rozwinie się sytuacja na Bliskim Wschodzie, europejskie bezpieczeństwo będzie zagrożone, a nawet prawdopodobnie poddane próbie.

Jeżeli uda się ograniczenie, a nawet rozwiązanie tego konfliktu, skutki dla europejskiego bezpieczeństwa będą w przeważającym stopniu pozytywne. Misja w Libanie obarczona jest wysokim ryzykiem dla wojsk NZ, a przede wszystkim dla Europy. Wojna nie przyniosła rzeczywistego rozstrzygnięcia. Ani Hezbollah, ani Syria, a nawet Iran nie mają interesu w sukcesie misji NZ. Rezolucja RB NZ zakłada obok rozdzielenia żołnierzy, wdrażanie suwerenności przez rząd w Libanie wewnątrz i na zewnątrz, jednak nie wspomina o tym, jak wobec górującego i politycznie wzmocnionego Hezbollahu, libańskie siły zbrojne mają to zadanie zrealizować.

Jeżeli wojska NZ będą próbowały rozbrojenia Hezbollahu, oznaczać to będzie wojnę przeciwko niemu. Takiemu zadaniu wojska NZ mogą nie podołać. Wycofanie się tylko do czystej roli obserwacyjnej w Libanie narazi NZ i Europę na śmieszność. Ponadto żołnierze NZ znaleźliby się prawdopodobnie w ciągu kilku miesięcy znowu pod ogniem stron konfliktu. Misja poruszać się będzie na równie niebezpiecznej, jak wąskiej krawędzi mandatu stabilizacyjnego, przy czym oczekiwać można codziennego niebezpieczeństwa porażki i wysokiego ryzyka wojskowego. Jednak ze względu na sytuację nie ma dla tego rozwiązania żadnej lepszej alternatywy. Ze względu na ryzyko dla swoich żołnierzy nieodzowne będzie więc dla Europy pozytywne wpływanie na polityczne otoczenie na Bliskim Wschodzie lub doprowadzenie do jego strategicznej zmiany.

Decyzją na rzecz misji w Libanie UE przekroczyła wojskowy rubikon. Swoje rosnące znaczenie na Bliskim Wschodzie UE musi teraz przekształcić w polityczną inicjatywę. Chodzić będzie przy tym w pierwszym rzędzie o trzy sprawy: nawiązanie negocjacji z Syrią, powrót do stołu rokowań między Izraelem a Palestyńczykami i strategiczne wyjaśnienie z USA co do zachodniej polityki wobec tego regionu (z włączeniem najniebezpieczniejszego konfliktu z Iranem). W tym wyjaśnieniu leży główne wyzwanie dla przyszłości stosunków transatlantyckich. Misja w Libanie jest dla Europy i jej żołnierzy bardzo ważna. Równocześnie chodzi jednak o główne europejskie interesy: wojna i chaos na Bliskim Wschodzie (a nawet tylko moralna i polityczna próżnia) dotknęły i zachwiały bezpośrednio Radą Bezpieczeństwa oraz UE i wszystkimi jej państwami członkowskimi. Europa musiała więc działać, nawet jeżeli wyraźnie przychodziło jej to z trudnością. Decydującą kwestią w najbliższym czasie będzie to, czy rzeczywiście ma zdolności wojskowo-polityczne, polityczne zdolności wytrwania i wspólną wolę, by działać na Bliskim Wschodzie zgodnie ze swoimi żywotnymi interesami. Zobaczymy. W każdym razie można już stwierdzić: witamy w rzeczywistości.

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch::(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo:
:huh::whistle:;):s:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 

Komentowane

CC logo pp logo
© 2004 - 2012 Arabia.pl MSZ - Departament Współpracy Rozwojowej