Strona Główna arrow Korespondencja arrow Irańskie spostrzeżenia pana Henia (6) - Masule
Irańskie spostrzeżenia pana Henia (6) - Masule Drukuj
Sohrab   
sobota, 15/04/2006

Masule, płn.-zach. Iran  (fot. M.Zajdler)

Pan Henio zajęty podróżami nie pisał do nas czas jakiś, ale oto wraca i obiecał, że będzie się pojawiać regularnie. Zawsze w sobotę. Czego jemu i sobie życzymy.

W Iranie są dwie szczególne wioski. Wioski wpisane na listę światowego dziedzictwa kultury UNESCO. Wioski konkurujące o miano najpiękniejszej: Masule i Abijane.

Masule leży nieco ponad godzinę drogi na zachód od Rasztu. Dotrzeć tam można z miasteczka Fuman, skąd latem regularnie kursują łączone taksówki. Znacznie szybciej, łatwiej, ale i drożej dostać się do Masule zwykłą taksówką bezpośrednio z Rasztu. Wioska położona na stokach gilańskich gór wznosi się wśród zielonej doliny niczym rzymski amfiteatr. Kremowej barwy domy uczepione są skał i wznoszą się jedne nad drugimi wysoko na zbocze. Niejednokrotnie dachy domostw stanowią zarazem ulicę na wyższym poziomie lub podstawę wyżej położonych budynków. Zauroczyły mnie okna tych wiejskich domków, udekorowane kwiatami zwisającymi z zawieszonych donic lub skrzynek, zdobione drewnianymi, często ażurowymi okiennicami. Mimo sporej dozy zapału nie udało się nam z Mirkiem wejść ponad wioskę. Zagubieni wśród wąskich uliczek Masule, klucząc między sklepikami dla turystów (położonymi głównie w niższej części wioski) i gospodarstwami mieszkańców wspinaliśmy się po kolejnych kamiennych stopniach i schodach, ale za każdym razem nad nami wyrastały nie wiadomo skąd kolejne domy. Sądząc z min spotykanych wyżej mieszkańców wioski, rzadko kto był na tyle zdeterminowany. Podróż bez końca miała swój finał po niemal dwóch godzinach.

Cóż to był jednak za widok! Okoliczne wzgórza i góry gęsto porośnięte liściastymi lasami wprost zapraszały do wędrówek. Gdyby nie skaliste odcinki wyrastające czasem spośród zieleni okolicę można by porównać do naszych Beskidów. Dla wszystkich, którzy kochają piesze wędrówki i trekking to wymarzone miejsce na spędzenie wakacji. Tym bardziej, że w Masule znaleźć można i przyzwoite hoteliki i prywatne kwatery – większość posiada nowoczesne udogodnienia, a jednocześnie zachowuje swój regionalny charakter. Masule żyje głównie latem, zimą większość mieszkańców wyjeżdża do rodzin na niżej położonych terenach, a wioskę przykrywa gruba warstwa śniegu.

Strudzeni usiedliśmy w miejscowej kawiarni. Odkryłem cud – mieli tu kawę, prawdziwą mieloną kawę, nie rozpuszczalny substytut, którym raczyłem się od czasu do czasu płacąc ogromne pieniądze. Irańczycy nie piją bowiem kawy, przedkładając nad nią herbatę. Jakież było moje szczęście – zamówiłem małą czarną i zrelaksowany oczekiwałem na najprzyjemniejsze chwile popołudnia. Jakiż szok przeżyłem, gdy przyniesiono mi olbrzymią szklankę wypełnioną w większości mlekiem, z fantazyjnym parasolem i słomką. Frappe! Mord w oczach. Poszedłem więc i pokazałem Dżafarowi jak się robi prawdziwą mocną, czarną kawę. Tym razem to mnie omal nie zabito za marnowanie takich ilości drogocennej kawy na jedną małą filiżankę, ale warto było. Nawet mimo późniejszej potrójnej zapłaty.

Przy niewielkim meczecie, przypominającym nieco miniaturę zbożowego silosu, ujrzeliśmy starca. Przygarbiony, łysy, o twarzy pokrytej drobną siateczką zmarszczek wspierał się na lasce i przyglądał robotnikom naprawiającym gliniany rant dachu, na którym stał meczet. Ubrany w śnieżnobiałą koszulę i kamizelkę przyniósł im pustą, jaskrawożółtą konewkę. Robotnicy dolewali nią wody do taczki, gdzie mieszali szybko schnącą na słońcu glinę. Starzec postał chwilę, zamienił kilka słów i powolnym krokiem rozpoczął powrotną wspinaczkę do domu. Ali to najstarszy mieszkaniec wioski, nikt nie pamięta ile ma lat, choć większość jest przekonana, że przekroczył setkę. Niedawno pochował ostatniego syna – grób 75-letniego mirzy Hadiego stoi na cmentarzu, skrytym wśród zieleni na przeciwległym wzniesieniu.

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch::(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo:
:huh::whistle:;):s:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 

Komentowane

CC logo pp logo
© 2004 - 2012 Arabia.pl MSZ - Departament Współpracy Rozwojowej