Maroko Drukuj
środa, 01/02/2006

MAROKO




Podstawowe informacje

Powierzchnia: 447 tys. km²
Ludność: 32,7 mln
Stolica: Rabat
Ustrój: monarchia
Waluta: dirham marokański

Palma w Maroku (fot. Marta Minakowska)Marokańska walka o uwolnienie się spod panowania Francji zakończyła się sukcesem w 1956 roku. Umiędzynarodowione miasto Tanger zostało w tym samym roku przyłączone do nowo powstałego państwa. Pod koniec lat siedemdziesiątych Maroko zaanektowało Saharę Zachodnią, ale status tego terenu pozostaje nierozstrzygnięty. Przeprowadzane stopniowo w latach dziewięćdziesiątych reformy polityczne doprowadziły do powstania w 1997 roku dwuizbowego parlamentu. We wrześniu 2002 po raz drugi przeprowadzono wybory parlamentarne, a w 2003 – wybory samorządowe.

 

Geografia

Położenie: północna Afryka, nad Oceanem Atlantyckim i Morzem Śródziemnym
Powierzchnia: 446550 km²
Porównanie powierzchni: prawie półtora raza większe od Polski
Granice: Algieria 1559 km, Hiszpania (Ceuta) 6,3 km, Hiszpania (Melilla) 9,6 km, Sahara Zachodnia 443 km
Linia brzegowa: 1835 km
Klimat: wzdłuż wybrzeża podzwrotnikowy, w głębi kraju kontynentalny suchy i skrajnie suchy
Ukształtowanie terenu: wybrzeże północne i wnętrze kraju górzyste, duże obszary zajmują otaczające je wyżyny, doliny górskie i żyzne równiny przybrzeżne
Najniższy punkt: Sabcha Tah -55 m
Najwyższy punkt: Dżabal Tubkal 4165 m
Zasoby naturalne: fosforyty, rudy żelaza, mangan, ołów, cynk, ryby, sól
Użytkowanie ziemi: grunty orne 19,61%; stałe uprawy 2,17%; inne 78,22% (2001)
Nawadnianie: 12 910  km² (1998)
Zagrożenia naturalne: w górach na północy występują trzęsienia ziemi; okresowe susze
Problemy ekologiczne: pustynnienie i degradacja gleb (erozja gleb spowodowana działalnością rolniczą, nadmiernym wypasem i niszczeniem roślinności); wody zanieczyszczone ściekami; zasolenie zbiorników wodnych; zanieczyszczenie wód przybrzeżnych ropą

Ludność

Liczba ludności: 32 725 847 (2005)
Struktura wiekowa: 0-14 lat 32,1%; 15-64 lat 63%; ponad 65 lat 4,9% (2005)
Przyrost naturalny: 1,57‰ (2005)
Struktura płci: 1,05 mężczyzna na 1 kobietę (2005)
Śmiertelność niemowląt: 41,62 zgonów na tysiąc urodzeń (2005)
Długość życia: 70,66 lat (2005)
Długość życia mężczyzn: 68,35 lat (2005)
Długość życia kobiet: 73,07 lat (2005)
Płodność: 2,73 dzieci na jedną kobietę (2005)
Grupy etniczne: Arabowie i Berberowie 99,1%, Żydzi 0,2%, inni 0,7%
Grupy wyznaniowe: muzułmanie sunnici 98,7%, chrześcijanie 1,1%, żydzi 0,2%
Języki: arabski (urzędowy), dialekty berberskie, francuski
Analfabetyzm: 48,3% (2003)
Analfabetyzm mężczyzn: 35,9% (2003)
Analfabetyzm kobiet: 60,6% (2003)

Polityka

Nazwa oficjalna: Królestwo Maroka
Nazwa skrócona: Maroko
Nazwa arabska oficjalna: Al-Mamlaka al-Maghribijja
Nazwa arabska skrócona: Al-Maghrib
Ustrój: monarchia konstytucyjna
Stolica: Rabat (arab. Ar-Ribat)
Podział administracyjny: 37 prowincji i 2 okręgi (wilaja)
Uzyskanie niepodległości: 2 marca 1956 (od Francji)
Święto narodowe: Święto Tronu 30 lipca (objęcie władzy przez króla Muhammada VI)
Konstytucja: z 10 marca 1972, za zmianami z 4 września 1992 i z września 1996
System prawny: oparty na prawie muzułmańskim, francuskim i hiszpańskim
Prawo głosu: od 18 lat; powszechne
Głowa państwa: król Muhammad VI (od 23 lipca 1999)
Szef rządu: premier Driss Jettou (od 9 października 2002)
Rząd: Rada Ministrów wyznaczana przez króla
Wybór głowy państwa: brak; monarchia dziedziczna; premier wyznaczany przez króla po wyborach parlamentarnych
Władza ustawodawcza: dwuizbowy Parlament składający się z Izby Doradców (270 członków wybieranych pośrednio przez rady lokalne i związki zawodowe na dziewięcioletnią kadencję; jedna trzecia członków wybierana co trzy lata) i Izby Reprezentantów (325 członków wybieranych w wyborach powszechnych na pięcioletnią kadencję; 295 – z list ogólnych i 30 – z list kobiecych)
Wybory parlamentarne: Izba Doradców - ostatnie odbyły się 6 października 2003 (następne w 2006), Izba Reprezentantów - ostatnie odbyły się 27 września 2002 (następne w listopadzie 2007)
Wyniki wyborów parlamentarnych: Izba Doradców - RNI 42, MDS 33, UC 28, MP 27, PND 21, PI 21, USFP 16, MNP 15, PA 13, FFD 12, inni 42; Izba Reprezentantów - USFP 50, PI 48, PJD 42, RNI 41, MP 27, MNP 18, UC 16, PND 12, PPS 11, UD 10, inni 50
Partie polityczne i ich przywódcy: Demokratyczna Partia na rzecz Niepodległości (PDI; Abdelwahed Maach), Demokratyczna Partia Socjalistyczna (PSD; Isa Ouardighi), Partia Działania (PA; Muhammad Idrissi), Front Sił Demokratycznych (FFD; Thami Khiari), Ludowy Konstytucyjny Ruch Demokratyczny (MPCD; obecnie Partia Sprawiedliwości i Rozwoju PJD; Saad Eddine Othmani), Narodowe Zgromadzenie Niezależnych (RNI; Ahmad Osman), Narodowy Ruch Ludowy (MNP; Mahdżubi Aherdane), Partia Istiklal (IP; Abbas el-Fassi), Partia Narodowo-Demokratyczna (PND; Abdallah Kadiri), Partia Postępu i Socjalizmu (PPS; Maulaj Ismail Alaoui), Ruch Ludowy (MP; Muhammad Laenser), Ruch Socjaldemokratyczny (MDS; Mahmud Archane), Socjalistyczna Unia Sił Ludowych (USFP; Mohammed al-Yazghi), Unia Konstytucyjna (UC; Muhammad Abied), Sojusz Wolności (ADL; Ali Belhaj), An-Nahdż ad-Dimukrati (An-Nahdż; Abdellah el-Harif), Partia Awangardy Socjaldemokratycznej (PADS; Ahmad Benjelloun), Siły Obywatelskie (FC; Abderrahman Lahhouji), Inicjatywa Obywatelska na Rzecz Rozwoju (Mohammed Benhamou), Unia Demokratyczna (UD; Bouazza Ikken), Partia Środowiska Naturalnego i Rozwoju (PED; Achmed el-Alami), Marokańska Partia Liberalna (PML; Mohammed Ziane), Narodowa Partia Kongresowa Ittihadi (CNI; Abdelmajid Bouzoubaa), Narodowa Unia Sił Ludowych (UNFP; Abdullah Ibrahim), Partia Al-Ahd (Al-Ahd; Nadżib El-Ouazzani), Partia Odnowy i Równości (PRE; Szakir Achabar), Partia Zjednoczonej Lewicy Socjalistycznej (GSU; Mohamed Ben Said Aitidder), Partia Reform i Rozwoju (PRD; Abderrahmane El-Kouhen), Partia Socjal-Centrowa (PSC; Lahcen Madih)
Polityczne grupy nacisku: Demokratyczna Konfederacja Pracy (CDT; Nubir Amaoui), Demokratyczny Narodowy Związek Zawodowy (USND), Demokratyczny Związek Zawodowy (SD), Generalny Związek Pracowników Marokańskich (UGTM; Abd ar-Razzak Afilal), Komisje Związków Zawodowych (CS), Marokański Narodowy Związek Pracowników (UNMT), Marokański Związek Pracowników (UTM, Mahdżub Bensediq), Partia Szura i Istiklal (Abd al-Wahhab Maash), Zrzeszenie Ludowych Związków Zawodowych (ADP)
Władza sądownicza: Sąd Najwyższy
Problemy międzynarodowe: Maroko administruje Saharą Zachodnią, ale kwestia suwerenności tego terytorium pozostaje nierozwiązana, ONZ zapowiada przeprowadzenie referendum w tej sprawie, od września 1991 trwa nadzorowane przez ONZ zawieszenie broni; Hiszpania posiada pięć enklaw (miasta Ceuta i Melilla oraz przybrzeżne wyspy Penon de Alhucemas, Penon de Velez de la Gomera i Islas Chafarinas), do których pretensje rości Maroko. Kraj jest jednym z najważniejszych punktów przerzucających nielegalnych imigrantów do Europy.

Placówki dyplomatyczne

Ambasada Królestwa Maroka w Warszawie
Szef misji: J.E. Ambasador Abdesselam Alem
ul. Starościńska 1 m. 11-12, 02-516 Warszawa
tel.: 8496341
faks: 8481840
e-mail: Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, musisz mieć włączony Javascript by go zobaczyć
www: www.moroccoembassy.org.pl

Ambasada RP w Rabacie
Szef misji: J.E. Ambasador Joanna Wronecka
23, rue Oqbah, B.P. 425 Rabat, Maroc
telefony:
spoza Maroka: (00.212.37)77.11.73, (00.212.37)77.17.91
z terenu Maroka: (0.37) 77.11.73, (0.37) 77.17.91
faksy:
spoza Maroka: (00.212.37)77.53.20
z terenu Maroka: (0.37) 77.53.20
tel. dyżurny: (+212) 61-14-75-86
e-mail: Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, musisz mieć włączony Javascript by go zobaczyć
www: www.ambpologne.ma

Konsulat RP w Casablance
9, rue d'Alger, Casablanca, Maroc
telefony:
spoza Maroka: (00.212.22)27.91.38, (00.212.22)29.60.31
z terenu Maroka: (0.22) 27.91.38, (0.22) 29.60.31
faxy:
spoza Maroka: (00.212.22)27.91.39
z terenu Maroka: (0.22) 27.91.39
tel. dyżurny: (+212) 61-09-82-42
e-mail: Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, musisz mieć włączony Javascript by go zobaczyć
www: www.consulatpl.net

Konsulat Honorowy RP w Agadirze
Konsul Honorowy: Krzysztof Albert
Rue 210 Appartement 9
Q.I. AGADIR
Tel/faks (z Polski): (00-212-48) 84-31-20
z terenu Maroka: (0-48) 84-31-20
tel. dyżurny: (+212) 61-38-24-10
e-mail: Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, musisz mieć włączony Javascript by go zobaczyć

Gospodarka

Opis gospodarki kraju: Maroko stoi w obliczu problemów typowych dla krajów rozwijających się. Marokański rząd od początku lat osiemdziesiątych stara się przy pomocy Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Banku Światowego i Klubu Paryskiego, realizować program gospodarczy zmierzający do zmniejszenia wydatków, redukcji ograniczeń dla działalności prywatnej i handlu zagranicznego oraz osiągnięcia trwałego wzrostu gospodarczego. Dirham jest już walutą w pełni wymienialną w transakcjach rachunków bieżących, wprowadzono w życie reformy sektora finansowego. Susze spowodowały spadek mającej dla Maroka kluczowe znaczenie produkcji rolnej i wpłynęły na spowolnienie gospodarki w 1999 i 2000 roku. W tym okresie Maroka osiągnęło jednak znaczny napływ dewiz ze sprzedaży pozwoleń dla operatorów sieci komórkowych i częściowej prywatyzacji państwowej firmy telekomunikacyjnej. Poważne i dalekosiężne wyzwania, mające na celu poprawę poziomu życia oraz stworzenie młodzieży lepszych perspektyw pracy, to obsługa długu zagranicznego, przygotowanie gospodarki do swobodniejszego handlu z UE i podniesienie poziomu edukacji oraz pozyskanie inwestorów zagranicznych.

PKB wg parytetu siły nabywczej: 139,5  mld USD (2005)
Realny wzrost PKB: 1,8% (2005)
PKB wg parytetu siły nabywczej na 1 mieszkańca: 4 300 USD (2005)
Struktura PKB: rolnictwo 21,7%, przemysł 35,7%, usługi 42,6% (2004)
Inflacja: 2,1% (2005)
Zatrudnienie: rolnictwo 40%, przemysł 15%, usługi 45% (2003)
Bezrobocie: 10,5% (2005)
Przemysł: wydobycie i przetwórstwo fosforytów, przetwórstwo żywności, wyroby skórzane, tekstylia, budownictwo, turystyka
Produkcja energii elektrycznej: 17,35 mld kWh (2003)
Zużycie energii elektrycznej: 17,58 mld kWh (2003)
Eksport energii elektrycznej: 0 kWh (2003)
Import energii elektrycznej: 1,45 mld kWh (2003)
Źródła energii: paliwa kopalne 89,19%, woda 10,81% (1999)
Rolnictwo: jęczmień, pszenica, owoce cytrusowe, wino, warzywa, oliwki; bydło, owce, kozy
Eksport: 9,472 mld USD (2005)
Eksport - towary: fosforyty i nawozy, żywność i napoje, minerały
Eksport - partnerzy: Francja 33,6%, Hiszpania 17,4%, Wielka Brytania 7,7%, Włochy 4,7%, USA 4,1% (2004)
Import: 18,15 mld USD (2005)
Import - towary: półfabrykaty, maszyny i urządzenia, żywność i napoje, dobra konsumpcyjne, paliwa
Import - partnerzy: Francja 18,2%, Hiszpania 12,1%, Włochy 6,6%, Niemcy 6%, Rosja 5,7%, Arabia Saudyjska 5,4%, Chiny 4,2%, USA 4,1% (2004)
Zadłużenie zewnętrzne: 15,6 mld USD (2005)
Pomoc gospodarcza: otrzymuje 218 mln USD ze środków Oficjalnej Pomocy Rozwojowej (ODA) (2002)
Waluta: 1 dirham marokański (MAD) = 100 centymów
Kurs: 8,78 dinarów za dolara (2005)

Łączność

Linie telefoniczne: 1 219 200 (2003)
Telefony komórkowe: 7 332 800 (2003)
Domena internetowa: .ma
Dostawcy Internetu: 3 627 (2004)
Użytkownicy Internetu: 800 000 (2003)

Transport

Koleje: 1907 km
Sieć drogowa: 57 694  km, utwardzonych 32 551  km, nieutwardzonych 25 143 km (2002)
Szlaki żeglugowe: brak
Rurociągi: ropa naftowa 362 km, produkty ropopochodne 491 km, gaz ziemny 241 km
Porty: Agadir, Casablanca, El Jadida, El Jorf Lasfar, Kenitra, Mohammedia, Nador, Rabat, Safi, Tanger; także hiszpańskie Ceuta i Melilla
Flota handlowa: 41 statków (powyżej tysiąca BRT), razem 236 131  BRT (2005)
Lotniska: 63, w tym 25 o nawierzchni utwardzonej (2005)

Armia

Zdolnych do służby wojskowej: 6 484 787 (2005)
Wydatki na armię: 2 305 mln USD (2003)
Procent PKB na armię: 5% (2004)
Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
wiola  - ;)   |2008-01-30 15:35:21
wybieram sie do maroka i jestem ciekawa czy jest tam tak fajnie
:) ja   |2008-01-30 23:06:59
Fajni ludzie tam są, mam chłopaka Marokańczyka
madzia   |2009-03-13 12:12:32
witam.
przeczytałam twój tekst i chciałambym sie zapytac czy trzeba być
dziewicą żeby zostać żoną Marokańczyka
Anonimowy   |2009-11-09 04:03:55
andrez7   |2010-01-19 20:01:29
Jezeli tak,to dla Ciebie juz z pozno...
Sohrab   |2008-01-31 09:15:58
Są miejsca urokliwe, piękne i magiczne. I są takie, o których wolałbym zapomnieć
- dla mnie tym mniej atrakcyjnym czasem był zwłaszcza Tanger. Ale Marrakesz,
Fez, Szefszawan (że tak spolszczę brutalnie), czy wszystko co na południe od
Atlasu jest warte odwiedzin. Miłego pobytu.
Co do chłopaków się nie wypowiem
anna   |2008-02-06 19:06:24
witam
rowniez znam marokanczyka-nawet bardzo blisko
...codzien nie bardziej
czuje sie piekna i kochana-czy nie o to w tym wszystkim chodzi????
buziaki
hedi
Anonimowy   |2008-02-07 18:11:42
Gratulacje..
marta  - maz marokanczyk   |2008-02-17 21:40:36
salam ja mam meza marokanczyka ,mieszkalam jakis czas w maroku nie powiem zebym
byla zachwycona tym krajem ale na wakacje w sam raz tylko prosze nie do agadiru
to takie dziadostwo nic tylko hotele i zero prawdziwego marokanskiego souk
halina  - maroco   |2008-10-08 11:30:16
salam ty mieszkasz w maroco z mezem tak?jak ci tam dobrze,ubierasz sie normalnie
,ale wiary chyb anie zmienilas?
odp na pichon@poczta.on et.pl
ewa  - do halina   |2009-09-11 13:58:14
czesc mozna jakos nawiozac kontakt
sylwia  - czy malzenstwo z kraju arabski   |2009-09-25 17:16:06
Ania  - Pytanie odnosnie marokańczyków   |2009-03-12 13:33:25
Witam,wyczytałam na forum,że masz męża marokańczyka,no i postanowiłam napisac i
zapytac jak to jest z tymi marokańczykami,wiem ,że nie można wszystkich
traktowac jednakowo,ale taki ogolny zarys pewnie posiadasz skoro nawet
mieszkałaś troche w Maroku.Pytam,bo poznałam chłopaka,no i wszyscy od razu Go
zaszufladkowali i twierdzą,że powinnam dac sobie spokoj,bo oni wszyscy są tacy
sami,na początku mili,a potem...napisz,jeśli możesz parę słow,pozdrawiam
Jamila   |2008-03-23 14:49:29
salam
Ja tez mam meza marokanczyka. Pewien czas spedzilismy w Maroku i
podobalo mi sie ale nie jestem pewna czy bym chciala tam mieszkac stale.
Jesli
turystycznie to przepiekne panstwo, ludzie przyjazni... Polecam
IMEN  - marok   |2008-03-24 18:42:44
Od 3 lat regularnie jezdze do Rabatu na mieasiac,gdyz tam mieszka rodzina
meza.Jest super slonce,plaza,gdyz mieszkamy w willi 100 m od plazy.Tesciowa i
rodzinka nam dogadza,problem mam dogadania sie z nia,gdyz nie mowi po
francusku.
Denerwuje sie,gdyz nie moge sama wyjsc na miasto,na zakupy do
mediny,gdyz jestem europejka.Moj maz rozmawial z rodzina,ze powinnam jesli chce
sama sobie wyjsc,lecz rodzina w obawie o moje bezpieczenstwo wychodzi ze mna.To
prawda,ze ja robiac zakupy place 3,4 krotnie wiecej,niz siostry meza,tam trzeba
sie klocic.Uwielbiam ten kraj,milosc rodzinna i nawet ta biede.Juz nie moge sie
doczekac tego lata
małgorzata  - prosze o kontakt   |2009-10-10 09:17:52
bardzo prosze o kontakt tez mam meza z rabatu obecnie ja wrocilam do polski gdyz
przez rok nie znalazlam sposobu weby sie tam zaklimatyzowac. kraj piekny....
maz-kocham go, rodzina mimo zszystko raczej niekoniecznie pewnie gdyby chodzilo
tylko o wakacje byloby inaczej a tak to jednak nie dalam rady
chcialabym z kims
porozmawiac kto ma doswiadczenie z marokiem tamtejszymi rodzinami mezow moj e
mail to mgmargareta0@gma il.com
Mariola  - Współpraca z Polską.   |2008-03-30 16:29:12
Opracowując stronę o Maroko nie jest podana informacja na temat edukacji dzieci
, nie wspomnę już o niepełnosprawnych.Po nadto jak wygląda współpraca z Polską?
Czy tylko pracownicy w placówkach dyplomatycznych pobierają finanse, nie
prowadząc żadnej działalnośći. Może zaczną myśleć o bezrogotnych Polakach i
otworzą rynki pracy dla Polaków.
Imen   |2008-09-13 16:50:31
Wlasnie jakie mamy szanse na znalezienie tam pracy?Czy ktos slyszal o
zagospodarowaniu ziem w Maroku przez Polakow,w rammach jakies wspolpracy
Mahomeda VI a naszym rzadem.Slyszal to moj tato,kilka znajomych w tamtym
roku,ale do tej pory nic konkretnego nie znalazlam....
kgs   |2008-03-30 16:46:27
Nie jest podanych wiele informacji. Zamiast pisać przy kazdym z państw o braku
informacji na temat współpracy z Polską oraz o edukacji niepełnosprawnych, można
przygtować opracowanie na ten temat - napewno chętnie zamieścimy je na łamach
portalu.
marta   |2008-03-30 22:44:10
Witam.
Mam męża z maroko jesteśmy cztery lata razem i właśnie w te lato jadę
tam pierwszy raz.
madzia   |2009-03-13 12:17:34
Witam .
przeczytałam twoja wypowiedz i chciała bym się zapytać czy trzeba być
dziewicą żeby zostać żoną Marokańczyka...
Madzia   |2008-04-25 09:49:11
Witam. A ja własnie wróciłam z Maroka.. poznałam tam cudownego człowieka - cały
miesiąc spędzilismy na długich rozmowach.. On teraz gdy wróciłam do Polski cały
czas na skype, w smsach powtarza mi że mnie kocha, a ja jakoś nie jestem do tego
przekonana :/ Zdąrzyłam poznać ich mentalność i nie wiem co mam robić ..
anita   |2008-05-12 20:15:31
Czesc.
Mam tez chlopaka z Maroka nie jest zlym czlowiekiem ale ma swoje pewne
nawyki z dziecinstwa ktorych sie nauczyl od rodzicow co nam jest ciezko
zatolerowac np. czy kazda z nas by byla wstanie zaslonic sie calkowicie,
odizolowac sie od znajomych (kolegow i kolezanek), czy kazda jest w stanie
siedziec w domú caly dzien i za kazdym wyjsciem na miasto pytac sie o
pozwolenie.
Moni  - Chlopak z Maroka   |2008-06-17 07:08:16
Ja poznałam pewnego Marokańczyka we Francji, ci mężczyżni to potrafią czarowac
no i okazało się że dla niego mialabym przejśc na islam, nie wiedzialam ze dla
niego religia jest tak wazna. No ale ogólnie ludzie z Maroka są symaptyczni,
chcialabym kiedys tam pojechać,no ale juz jedną propozycję odrzuciłam:,i nie
wiem czy zdarzy się kiedys pojechac...
IMEN  - marokanczycy   |2008-06-18 11:54:50
Maroko jest pieknym panstwem,biednym,ale goscinnym.Potrawia z niczego zrobic
super jedzenie-warzywa i przyprawy robia swoje.Wszedzie sa mezczyzni,w kazdym
zwiazku trzeba isc na kompromis,milosc jest jedna.Serce nie sluga.Prawda religia
u nich jest najwazniejsza,czasam i zazdroszcze mojemu mezowi,oni znaja ja od
podszewki,jak post-ramadam to post nie tak jak u nas.Glowa do gory....
Anonimowy   |2008-06-18 17:01:08
maroko piękny kraj ludzie gościnni cudowne plaże Marokańczycy są ok zgadzam się
z tym co piszecie no i przystojni Arabowie nie będziesz
żałować.pozdrawiam
Imen   |2008-06-18 17:13:14
Nie wiem,narazie nie zaluje.Jestesmy normalnym szczesliwym malzenstwem,czekamy
na narodziny bobaskow.Zyjemy we Francji,a do Maroka jezdzimy tylko na
wakacje.
pozdrawiam
Marta   |2008-11-02 10:12:25
A gdzie mieszkaice we Francji? Jesli mozna wiedziec?
blondyna   |2008-06-20 15:22:34
Imen, w jakim miescie mieszkasz? ja tez jestem zwiazana z Marokanczykiem i
rowiez mieszkam (z nim) we Francji mozna by bylo pogrillowac
Imen   |2008-09-13 10:25:12
BRUKSELI
Marta   |2008-11-02 10:14:14
Ahh nie zauwazylm Twojej odpowiedzi, tyle ze to brksela ja jestem z
marokanczykiem w Tuluzie
Marta   |2008-11-02 10:15:45
Belgia chcialam powiedziec a nie Francja pozdr
Marta   |2008-11-02 10:16:37
Ja jestem w Tuluzie z marokanczykiem, wiec jakby bylo blisko... pozdr
ola   |2008-06-21 16:08:23

hello,ja tez chce wyjsc za maz za marokanczyka i npewno nie bede
zalowac,bo go kocham.
moha  - re:   |2008-09-12 22:36:36
hi im from morocco and iwouldlike to have good contact with you .my msn
is welcom-to-fes@ho tmail.com . i hope u'll write me
andziula_23   |2010-01-31 19:22:18
ok fhemna moi aussi je suis de fes ..et c est ma femme tu l a laisse tranquille
frere moi je suis de hay tghat j espere que tu comprend ca
andziula_23  - moha   |2010-01-31 19:23:31
ok fhemna moi aussi je suis de fes ..et c est ma femme tu l a laisse
tranquille
frere moi je suis de hay tghat j espere que tu comprend ca
moha  - re: do Eli   |2008-09-12 22:38:33
hi how are u im from morocco .iwnat have good contact with u .my mails adress is
welcom-to-fes@ho tmail.com.i hope u'll write me
Imen  - gratulacje   |2008-06-22 11:16:13
Ja jestem zona od 7 m-cy,od 4 m-cy nosze blizniakow w sobie wlasnie
marokanczyka.M IESZKAMY OD 3 lat ze soba i nie zaluje,bo sie kochamy.Glowa do
gory
jamilla   |2008-09-06 14:39:17
czesc imen.mam na imie jamilla i rowniez jestem zona marokanczyka.wlasnie
wyczytalam,ze wakacje spedzasz w rabacie.ja rowniez.byloby mi milo gdybys sie do
mnie odezwala.moze moglybysmy razem pojsc do mediny i pospacerowac?ja mieszkam w
barcelonie.to tyle.mam nadzieje ,ze sie odezwiesz.papa
Imen   |2008-09-13 10:22:26
witaj Jamilla ja juz jestem w domu,nie mialam dostepu do internetu.Szkoda,ale
trzymajmy sie,badzmy w kontakcie ja co roku jezdze do tesciowej;podaje adres MSN
benduduh@hotmail .com
Safira   |2008-11-24 09:20:39
Hej dziewczyny!Moj maz jest z Kenitry.Moze mialybyscie ochote na wspolna
kawe,gdy bedziecie w tym samym czasie w Maroko?Pozdrawiam
Gosia  - wspólna kawa   |2008-11-24 16:02:09
Hej!
Ja oczywiście reflektuję na kawę i spotkanie. Mój narzeczony ( na
początku 2009 pobieramy się) pracuje obecnie w Kenitrze. Właśnie szukamy obecnie
mieszkania w Rabacie etc. Dziewczyny bądźmy w kontakcie, mail do mnie:
gosikhey@onet.eu
IMEN   |2009-01-24 21:05:45
OK daj jakies namiary na siebie
kahina   |2009-12-02 08:45:56
Gosia, Safira ja tez bywam w Kenitra gdy jestem w Maroku. Jezeli propozycja kawy
aktualna moge sie umowic Pozdrawiam
safira   |2009-12-02 19:23:37
Jasne, że aktualna.Ja jadę prawdopodobnie w drugiej połowie marca. A Ty kiedy
się wybierasz?
Martyna   |2009-12-03 15:50:46
Mój mąż jest również z Kenitry, a ja mieszkałam z Nim właśnie tam półtora roku i
jestem tam naprawdę szczęśliwa. Teraz akurat jesteśmy w Polsce, ale wiem że
wcześniej czy później bankowo tam wrócimy i nie mam żadnych oporów, bo jest Mi
tam dobrze. Nie mam problemów z jego rodziną, mam wspaniałych teściów i oby tak
jak najdłużej. Pozdrawiam wszystkie przyszłe i już żony marokańczyków.
safira  - Do Martyny   |2009-12-04 18:02:35
Czyli rozumiem, że nie miałaś wielkich problemów z zaklimatyzowaniem. A co z
językiem? Musisz pewnie znać marokański lub francuski, bo bez jakiejkolwiek
możliwości porozumiewania się, tak jak jest to w moim przypadku, pewnie nie jest
łatwo. Mój mąż chciałby wrócić do Kenitry, ale ja na razie jestem na nie.Chętnie
dowiedziałabym się od Ciebie jak mieszka się żonatej Europejce w Maroko, tak na
codzień,w praktyce.
Anonimowy   |2009-12-12 07:19:32
Przepraszam,że odpisuję dopiero teraz ale ostatnio coś nie za często jestem przy
komputerze. Jeżeli chodzi o francuski to ni w ząb , a arabskiego nauczyłam się
przy mojej teściowej któą uwielbiam nie mówię dobrze, ale idzie się dogadać.
Jeżeli chodzi o to jak jestem odbierana jako europejka i chrześcijanka to nigdy
nie miałam z tym problemu i może również dla tego uwielbiam Kenitrę i ludzi tam
mieszkających. Podaj mi swój e-mail na bank odpiszę pozdrawiam Was wszystkie
!!
safira  - Do Martyny   |2009-12-17 16:30:22
Podziwiam Cię, że nauczyłaś się tego języka! Istnieje jakaś możliwość, żebyśmy
się prywatnie skomunikowały bez podawania swojego maila na forum publicznym?
madzia   |2009-03-13 12:23:04
Witaj. przeczytałam twój tekst i chciała bym się zapytać czy trzeba być dziewicą
żeby zostać żoną Marokańczyka??? poznałam fajnego chłopaka i chcemy być razem.
dziękuję za odp.
Ela   |2008-08-22 19:54:50
Czy ktoś kto miszka tu w Polsce z marokańczykiem mógłby sie skontaktować z emna?
dziękuje
Martyna  - do Eli   |2008-08-24 18:00:36
Cześć Elu mieszkam w Polsce z moim przyszłym mężem on jest marokańczykiem jeżeli
chcesz to podaj mi swój adres e-mail na pewno odpisze na pytanie które mi
zadasz. Pozdrawiam Martyna
Kasia   |2008-09-20 15:31:54
Czesc Martyna, byłabym bardzo wdzieczna gdybys skontaktowala sie ze mna na
maila. Miala bym kilka pytan do Ciebie. Pozdrawiam ciepło i czekam na kontakt!!!
Kasia   |2008-09-20 15:33:19
Mam nadzieje, ze szybko sie tutaj znowu zjawisz
Kasia   |2008-09-20 15:35:22
aaa moj mail: kachat6@interia. pl
Gosia  - wkrótce żona marokańczyka   |2008-11-16 16:39:07
Cześć Elu!
Mam 30 lat i wkrótce wychodzę za mąż za Marokańczyka. Zgadzam się ze
wszystkimi opiniami na tym forum. Rzeczywiście Marokańczycy to niezwykle ciepli,
przyjażni, uczynni ludzie, którzy starają się żyć życiem codziennym i nie myśleć
zbyt dużo o problemach. Może i mają rację. Muszę przyznać, iż tak troskliwego,
opiekuńczego mężczyzny, jak mój Nori nigdy wcześniej nie spotkałam, zwłaszcza w
Polsce, choć muszę przyznać, iż byłam też w długim związku z Hiszpanem, więc też
mam porównanie. Z Norim znamy się 2 lata i te ostatnie 2 lata, to najlepszy czas
w moim życiu. I naprawdę nie chcę , aby to zabrzmiało jak tekst "głupej,
naiwnej dziewczyny". W ostatnich latach przeszłam bardzo wiele ciężkich dni
związanych z chorobami w rodzinie, także sporo złych momentó w życiu zawodowym i
osobistym. Jednakże przez ten czas, Nori wielokrotnie mi udowodnił sowje oddanie
i miłość, a przede wszystkim ogromną przyjaźń i wzajemne zaufanie. Zawsze,
zawsze był przy mnie, przede wszystkim w złych momentach. Dlatego też jestem
przekonana do mojej decyzji o poślubieniu Marokańczyka. Z drugiej strony, wiem i
zdaję sobie doskonale sprawę, iż w życiu bywa różnie, i rónież można spotkać złą
osobę. ALe czy tylko i wyłąćznie musi to być muzułmanin? NIE!!!!!! Będę zawsze
bronić dobrego imenia każdego muzułmanina, który jest dobrym i ucziwym
człowiekiem. W życiu nie wolno uogólniać i szufladkować wszystkich do jednego
pudełka. Każda osoba jest odrębną jednostką, i bardzo dużo zależy od edukacji,
wychowania, serca, wrażliwości, a nie od kraju pochodzenia, czy religii. Może
powiem ostre słowo, ale idiotą jest ten kto ocenia wszystkich muzułmanów jako
terrorystów i głupców. Czy nie pamiętacie jaką my Polacy mamy opinię w świecie?
Podobno wszyscy jesteśmy pijakami i złodziejami. A czy Wy uważacie się za takie
jednostki społeczeństwa? Ja nie!!!! Każdy ma prawo do wyznawania własnej
religii, własnej kultury, mowy, a przede wszystkim do szanowania jego godności.
Pamiętajmy o tym. Najłatwiej oceniać innych, nie zauważając własnych wad i
słabości.

ok, gdyby ktoś chciał korespondować ze mną, zapraszam:
gosikhey@onet.eu

Aha i ostatnia kwestia...... szukam pracy dla
narzeczonego (2 kierunki studiów: ekonomia, informatyka, biegły arabski,
francuski, bardzo dobry hiszpański oraz dobry angielski, szuakmy czegoś tutaj w
Polsce, najlepiej województwie pomorskim. Jednakże szczerze rozważam
zamieszkanie w Maroku, chociażby na tańsze mieszkania, bezproblemowy kredyt na
ten cel, no i........ super ludzi i klimat.

ZApraszam do korespondowania
zwłaszcza osoby związane z Marokańczykami, ale każda osoba jest mile
widziana.
Salam
Sarah   |2008-12-07 15:24:51
Salam Gosiu. Ja jestem zona Marokanczyka od 8 miesiecy a Muzulmanka od 4 lat.
Mieszkamy z mezem w Rabacie i jestem bardzo szczesliwa kobieta. Zycze
wszystkiego najlepszego. wszystkiego dobrego Salam Moj email
sarah1_chakroune@ ;hotmail.co.uk
Gosia   |2008-12-07 19:40:37
Sarah! Dzięki za odpowiedź. Próbowałam 2 razy wysłać Tobie maila, ale chyba masz
coś z pocztą lub może jest błąd w adresie, który podałaś. Pls skontaktuj się ze
mną. Nori, mój przyszły mąż wkrótce, też mieszka w Rabacie i chciałby spotkać
się z Wami i pogadaćetc. Pls skontaktuj się z nim, jeżeli możesz:
nori_gosy@hotmai l.com

Pozdrawiam
IMEN   |2009-01-24 21:10:57
Sarah co z tym adresem;napisz do mnie benduduh@hotmail .com.
Niedlugo bede
w Rabacie
monika   |2009-09-07 22:34:53
hej Gosiu nie wiem nawet jakiej daty jest twoja wypowiedz ale ciesze sie bardzo
z twojego szczescia ja tez jestem 6 lat z marokanczykiem mamy synka 4lata jestem
wlasnie w maroku po raz trzeci i nie moge powiedziec zlego slowa ani na jego
rodzine ani tez jego samego mam nadzieje ze bedziemy szczesliwe tak dalej
pozdrawiam cie serdecznie i twojego meza
Anonimowy   |2009-09-10 20:58:38
Hey mam pytanie bo moj marokanczyk sie wybiera domnie i kompletnie nie wiem jak
to zalatwic czy mozesz mi jakos pomoc??
Justyna  - prośba o informację   |2008-10-06 13:26:04
Cześć!
Podczas wakacji poznałam chłopaka w Maroku. Chciałabym go zaprosić do
Polski. czy ktoś może mi napisać, jak to zorganizować.
IMEN   |2008-11-17 15:24:06
Czesc .Nie wiem kto CI wystawi takie zaswiadczenie,ale potrzebne jest pismo,ze
bierzesz go na swoje utrzymanie-bo dostanie wize na 3 m-ce,jesli pracujesz to 3
ostatnie wycinki pensji,mi wystawil to Urzad oraz pismo-zaproszenie skad
znasz,po co i dlaczego w jez.Francuskim.To mu wysles on zaniesie do ambasady w
Rabacie i bedzie czekal na odpowiedz.Ja czekam od lipca,moja tesciowa ma nas
odwiedzic.Jak na razie stracila juz 150 euro bo to znaczki,bo to cos innego,ale
wizy niedostala na dzien dzisiejszy.Najlepiej zadzwon do konsulatu w Warszawie i
oni Ci powiedza,gdzie w Twoim regionie takie pismo otrzymasz.POWODZENIA
jamilla  - do justyny   |2008-10-06 23:17:11
czesc.ja nie jestem nikim z konsulatu,ale moge ci powiedziec ze powinnas tam isc
i zapytac.ale z tego co wiem to bedzie potrzebowal wize,poniewaz z tego co
powiedzialas to mieszka w maroko.ja wlasnie bylam w tym roku pierwszy raz z
mezem w polsce.przed wyjazdem pytalam w konsulacie,a ze my mieszkamy w hiszpanii
i oj maz ma hiszpanskie papiery nie potrzebowal wizy.to znaczy ze ten chlopaszek
ktorego chcesz zaprosic bedzie sie musial o nia starac...niech zapyta w swojej
ambasadzie.pozdrawia m i zycze powodzenia...jakbys cos jeszcze chciale to sie
odzywaj..papap
Kasia  - Hej Justyna   |2008-10-07 11:36:44
Moja poprzedniczka ma wiele racji, to jest dosc skomplikowane, zeby zaprosic
Marokanczyka do Polski, do Europy w ogole. Oni nie maja wstepu bez wizy no i
dobrze byloby tez z twojej strony wyslac mu oficjalne zaproszenie przez
Konsulat, a to ponoc droga przez meke, trzeba byc wytrwalym-moze tak powinnam
napisac, bo nie chce cie denerwowac. POWODZENIA!!!
Kasia   |2008-10-07 11:40:27
Justyna, mam do ciebie prosbe, napisz do mnie na maila bo tutaj tak wszystko
opisywac nie ma sensu, moge ci conieco jeszcze na skrzynke dopowiedziec.
Zrobilam ogromny blad, wiem, podajac maila na FORUM ale bylam zdeterminowala
szybkim kontaktem z pewna z dziewczyn z tego forum. Napisz i napewno odpowiem na
pytania jakie jeszcze ci sie nasuna. Pozdrawiam.
ewcia   |2009-01-01 00:39:20
czesc. ja z kolei chciałabym sie dowiedzieć jak wyglądają sprawy jeżeli chodzi o
wyjazd do Maroka. jakie papiery trzeba załatwić, itd. prosze o odpowiedz
Kasia   |2009-01-01 09:15:33
Hej Ewcia! Wyjazd do Maroka wcale nie jest skomplikowany-po prostu jedziesz
jesli tylko posiadasz Paszport wazny conajmniej 6 miesiecy Bodajze od 2007 czy
nawet wczesniej zniesiono dla Polakow obowiazek posiadania vizy. Polecam ten
kraj-zakochasz sie od piewszego wyzajdu!!! pozdrawiam
Anonimowy   |2009-01-02 08:44:21
cześć, mam pytanie. Czy w Maroko język francuski jest tak powszechnie używany
jak np. w Tunezji?
Gosia   |2009-01-02 08:54:04
Witaj!
Tak francuski jest powszechny, zwłaszcza jest to język urzędowy w
biznesie, dyplomacji, urzędach. Ale również porozumiesz się ze sprzedawcami i
mieszkańcami.
Karolina "Rbiha"  - Z dobrego serca ku przestrodze   |2009-01-03 13:19:03
Z dobrego serca ku przestrodze...

Bez znajomości języka i jakichkolwiek
kontaktów pojechałam z koleżanką do Hiszpanii.Miałam nadzieję znaleźć pracę,a w
najgorszym wypadku spędzić tam wakacje mojego życia.Było cudownie.Dość sprawnie
znalazłyśmy mieszkanie i pracę.Poznałam wielu przecudnych ludzi i miałam
wrażenie, że bardziej beztrosko żyć nie mogę,a jednak...W ostatnim miesiącu
mojego pobytu poznałam Marokańczyka.Pracowa ł ze mną i zwróciłam uwagę na niego
już dawno.Jak przechodziliśmy obok siebie i czułam na sobie jego wzrok to miękły
mi nogi i skóra cierpła najmilszy możliwy sposób.Bariera językowa nie pozwoliła
mi się jednak do niego zbliżyć.Ja nie mówiłam po hiszpańsku,on natomiast
zupełnie nie znał angielskiego.Pewnego dnia, w jakimś interjęzyku, umówiliśmy
się na spotkanie.Przyszłam i się zaczęło...
Spotykali śmy się codziennie zarówno
w pracy jak i po.Ja chciałam to potraktować jako krótką przygodę,bo nie chciałam
robić sobie nadziei,ale On nie pozwolił mi na to.Już po pierwszej nocy mówił,że
nie wyobraża sobie,że wyjadę i,że ma nadzieję,że ja nie traktuję go tylko jak
przygodną miłość,bo On tak nie potrafi.
Uosobienie czułości.Ciągle musiał mnie
przytulać.Opiekował się mną.Nawet jak jechaliśmy w samochodzie i ja siedziałam z
tyłu, to On wystawiał rękę żeby mnie chwycić za kostkę i mnie poczuć.Pewnego
dnia przyszłam do pracy i koleżanka spytała czy wiem,że wraca do pracy była
dziewczyna Abderrahmane'a. (krótkie sprostowanie:Ta dziewczyna była Dunką,bardzo
byłą o mnie zazdrosna odo samego początku,spotykały mnie z jej strony same
nieprzyjemności i przez jej kłamstwa o mało nie straciłam pracy.Abde wiedział o
tym, rzekomo mnie wspierał,zerwał z Nią kontakt i powiedział,że rozumie jak
wiele krzywd ona mi zrobiła,że nienawidzi tej dziewczyny i odpłaci jej za każde
łgarstwo na mój temat). Odpowiedziałam,że mnie to nie obchodzi.Ona natomiast
zadała kolejne pytanie: "A wiesz,że ona nie ma samochodu i teraz będzie
codziennie dojeżdżać do pracy z Abde?"...
Umarła m.Straciłam dech w
piersiach.Nie wierzyłam.Wybiegłam do toalety i zaczęłam płakać.Zadzwoniłam do
Niego i poprosiłam żeby do mnie przyszedł.On wszedł do mieszkania jakby nigdy
nic.Usiadł.Chciał mnie pocałować.Za godzinę zaczynał pracę i powiedział,że musi
wyjść.Zapytałam: gdzie?do niej? Zdębiał.Powiedział tak.Wpadłam w
szał.(sprostowanie: cały czas byliśmy na etapie jakiegoś dziwnego
interjęzyka,mieszank i hiszpańko-angielskie j ze słownikiem w tle.Rozumieliśmy
się nie wiadomo jak,ale to zupełnie przestało sprawiać nam problem.Wiedziałam
dużo o jego rodzinie,Maroku i dość swobodnie potrafiłam przekazywać mu swoje
myśli.Czary!) Zaczęłam krzyczeć po hiszpańsku, angielsku i polsku jak mógł.Że go
nienawidzę,że jest zwierzęciem,że nie ma sumienia,że ja mu się oddałam,a on
jeździ do jędzy która nam obojgu robiła problemy.Nie potrafił się
bronić.Mówił,że chciał jej pomóc,że ona tu nikogo nie ma,że nie chciał mnie
denerwować,że to mnie kocha itd.Potem krzyczał,że ona jest jego koleżanką i nic
mi do tego,że to jego sprawa,że ja jestem jego kobietą i to mi przyrzeka.To ma
mi wystarczyć.Trzy razy wchodził i po minucie wracał,bojąc się,że mnie
straci.Płakał i obiecywał,że już nie okłamie.za chwilę krzyczał i mówił,że on
nigdy nie uderzy kobiety,ale że mam się odsunąć od drzwi,bo on nie ma już sił i
boi się tego co może zrobić.Nie podniósł na mnie ręki,ale krzyczał i płakał na
zmianę.Odeszłam.Tydz ień został mi do powrotu.W pracy już wszyscy wiedzieli i
patrzyli na mnie wzrokiem pod tytułem "no przecież my wszyscy ostrzegaliśmy
Cię przed marokańczykami". Dowiedziałam się później,że ona chorowała i on
wielokrotnie u niej nocował,cały czas będąc ze mną...

Wróciłam do
Polski.Studiowałam.C ały czas starałam się zapomnieć.W połowie marca sms.
"Hola. Que tal? Estas en Polonia con tu familia? Que haces? Miss
U!Abderrahmane Xxx". Zamarłam.Tęsknota za tą egzotyczną,namiętną,
temperamentną i egzotyczną miłością rozbudziła we mnie wszystkie dobre
wspomnienia. Smsowalismy codziennie.On przepraszał i tłumaczył,że nic go z Nią
nie łączyło,że nie chciałam słuchać,że on zerwie dla mnie z nią zupełnie
kontakt,że bardzo tęskni,żebym znów przyjechała na wakacje i dała nam szanse,że
mogę u niego mieszkać.Trwało to do czerwca.Umówiłam się z koleżanką,że
wracamy.Na początku zamieszkamy u niego (miał 27 lat i mieszkał z 29letnią
siostrą) i jak najszybciej znajdziemy swoje mieszkanie żebym mogła do całej
sytuacji podejść z dystansem.Tydzień przed wyjazdem koleżanka powiedziała,że nie
jedzie.Byłam przerażona, nei wiedziałam co robić.Zapożyczyłam się już z myślą o
wyjeździe,a tam miałam już zapewnioną pracę.Od marca żyłam myślą o powrocie do
Hiszpanii.Tak bardzo chciałam znów go poczuć.Nikt mnie tak nigdy nie
rozśmieszał.Z nikim tak szybko nie udało mi się zbudować więzi
emocjonalnej.Wszyscy mnie ostrzegali, błagali żebym nie jechała.Mama
płakała.Tata mówił,że nie muszę im oddawać pieniędzy...
Pojecha łam.Pojechałam
idąc za głosem serca, całkowicie wbrew rozumowi.Całkiem sama.

Pierwszą noc
przegadaliśmy.Byliśm y sami w domu i nie mogliśmy się sobą nacieszyć.On nie mógł
wyjść z podziwu jak pięknie mówię po hiszpańsku.Z myślą o powrocie uczęszczałam
na lekcje hiszpańskiego i teraz mogliśmy rozmawiać swobodnie.On opowiadał jak
tęsknił i pokazywał rzeczy, które zostawiłam u niego w zeszłym roku...
Bajka
szybko się skończyła.od początku ignorowałam niepokojące sygnały.Wolałam się
oszukiwać.Powinien mnie zaniepokoić fakt,że dorosły mężczyzna mieszka z dorosłą
siostrą.Dla niej, Anissy, starałam się być bardzo miła.Ona traktowała mnie
ozięble.Dopiero jak umarł ich dziadek i mi tez zrobiło się z tego powodu bardzo
przykro, podeszłam do niej zapłakana i zaczęłam ją przytulać,to ona
odpowiedziała mi również ogromnym ciepłem.Zaczęła się do mnie odzywać,zabierać
na zakupy,wzięła nawet do lekarza jak miałam problemy zdrowotne,zaprosiła do
Maroka i mówiła,że mam powiedzieć słowo jak Abde mnie skrzywdzi to ona się za
niego weźmie. Spędzając czas z Nią zauważyłam,że oni cały czas do siebie
dzwonią.Bez powodu, 10 razy dziennie, każdego dnia.Nigdy nie dzwonił do
mnie,najwyżej przez nią coś przekazywał.Ona mówiła,że zna brata i dawała mi rady
na temat tego jak powinna zachowywać się kobieta marokańczyka...że cały czas
powinna kłamać,że cała ich kultura polega na tym,że trzeba dawać mężczyźnie
poczucie,że rządzi, jednocześnie sprytnie nim kierując.Że już mama jej mówiła,że
jest kłamstwo czarne i białe i że należy kłamać,bo inaczej żyć się nie da.Nie
chciałam tego słuchać.Anissa była mi bardzo bliska,ale przerażała mnie mówiąc
takie rzeczy.Nie chciałam o tym myśleć.Miałam na głowie inne problemy...
Abde
bardzo szybko zaczął mnie bić.Najpierw szarpał i początkowo reagowałam jak dawna
ja,czyli pakowałam się i mówiłam,że jak jeszcze raz sprawi mi ból to
odejdę.Zawsze przepraszał i mówił,że nie wierzy że to mnie bol fizycznie,ale
rozumie,że sprawia mi przykrość.Potem zaczął bić po nogach jak leżałam na
łóżku,bo to brak szacunku,że leżę kiedy on do mnie mówi.Nawet nie wiem kiedy
straciłam swoje dawne wartości.Dawna Karolina-wojowniczka o prawa kobiet,
obrończyni wszystkich koleżanek,nagle była regularnie bita i nie potrafiła pomóc
samej sobie.Bił mnie po twarzy,kopał w brzuch,rzucał na podłogę i nie pozwalał
wstać,pluł w twarz, kładł buty na głowie...Nie mogłam spać,bo miałam
posiniaczone uda i plecy.Później zaczął bić tak mocno,że miałam całą siną twarz
i nie mogłam otworzyć powiek...Zawsze potem płakał,przepraszał i nie pozwalał
odejść.Całował w poranione miejsca i cały czas przytulał.Kochałam
go.Patologiczna i toksyczna miłość sterowała moim postępowaniem.Wypier ałam ze
świadomości to,co robił i skupiałam się na tym,że zawsze zasypiamy trzymając się
za ręce,że jak zasłabłam w pracy to na rękach wyniósł i nikomu nic nie mówiąc
wyszedł i zawiózł do szpitala,wiedząc że może za to stracić pracę,że cały czas
mi powtarza,że jestem jego życiem,że pomoże mojej rodzinie...
Od samego początku
ginęły mi w ich mieszkaniu rzeczy. Kolczyki, majtki, staniki, bluzki. Nie
wiedziałam co się dzieje.Wmawiałam sobie,że najwidoczniej tylko mi się wydaje,ze
zabrałam te rzeczy z Polski.Nigdy nie wchodziłam do pokoju Anissy.Z domu
wyniosłam ogromny szacunek dla czyjejś prywatności.Ona rzadko bywał w domu i
przez pierwszy miesiąc nawet nei wiedziałam jak wygląda jej pokój.Pewnego dnia
potrzebowałam suszarki i Abde powiedział,że poszukamy u Anissy.Otworzył drzwi,a
ja na podłodze zobaczyłam pełno moich rzeczy.Jednak nawet to nie otworzyło mi
oczu.Abde powiedział,że to on jak robił pranie to tu wszystko
wrzucił.Uwierzyłam.
Z Anisą kontakt się psuł.Bardzo źle się czułam kiedy
siedziałam obok Niej w samochodzie.Dzwonił Abde i mówił,że jest na mnie zły, bo
późno wróciłam ze spotkania z koleżankami.Ona odkładała telefon,przekazywała mi
co mówił, dawała radę jak mam skłamać,żeby nie był zły i nieustannie powtarzała
"tylko nic nie mów mojemu bratu" .Krzyczałam w środku.Myślałam
"czemu oni o mnie rozmawiają,czemu on jej wszystko mówi zamiast powiedzieć
to mi,swojej rzekomo życiowej partnerce, z którą chce budować
życie."Milczałam jednak.
Pierwszy wspólny dzień.Abderrahmane, Anissa i
ja.Wszyscy znamy hiszpański.Jednak zawsze było tak,że oni w domu rozmawiali po
arabsku.Zawsze bardzo prosiłam,żeby mówili po hiszpańsku w moim towarzystwie,bo
jest mi przykro.Początkowo nawet próbowali,ale po dwóch pierwszych hiszpańskich
zdaniach,zawsze kończyło się na arabskim.I tym razem,gdy jechaliśmy razem do
sklepu oni rozmawiali po arabsku.Czułam się strasznie,tym bardziej,że już
wiedziałam,że zdarza im się rozmawiać o mnie.Wchodzimy do sklepy i się
zaczyna.Oni zachowują się jak małżeństwo.Wchodzimy do działu z perfumami,a oni
zaczynają się na wzajem psikać po szyjach i wąchać i wybierać sobie zapachy.Nie
wierzyłam własnym oczom.Czułam się zażenowana i zupełnie nie na miejscu.Weszłam
w jakąś alejkę sklepową i chciałam uciec.Po dłuższym czasie Abde nawet zauważył
moją nieobecność, odszedł od swojej "żony" i znalazłszy mnie,
zapytał"Kochanie ,co robisz w dziale z papierem toaletowym?",a ja
odpowiedziałam "szukam mojego mężczyzny."
Zacz ęłam mówić.Wypłynęło ze
mnie wszystko.Powiedziała m,że oni zachowują się jak małżeństwo.Mają wspólne
mieszkanie,psa,rachu nki,ona ciągle kupuje mu prezenty,złoty łańcuszek z
wizerunkiem przytulającej się pary,perfumy i dzwonią do siebie KAŻDEGO DNIA PO
10 RAZY bez żadnego powodu.Spytałam dlaczego on ma na komputerze jej zdjęcia jak
leży na łóżku w niedwuznacznych pozach i nie widzi w tym nic złego. Skończyło
się tak,że zaczął mnie szarpać,że mam być cicho,bo jak Anissa usłyszy to nie
będzie chciała mieć z nami więcej dni wolnych. To było dla niego największym
zmartwieniem.Nie wierzyłam.
Abde szybko musiał jej wszystko przekazać,bo na
drugi dzień, jak Anissa weszła do domu to spojrzała się na mnie wzrokiem tak
wściekłym,że zamarłam, powiedziałam "cześć",ale nie dostałam żadnej
odpowiedzi.
Było mi bardzo przykro.Chciałam jej wytłumaczyć,że nie mam do niej
personalnej urazy,tylko ona musi zrozumieć,że Abde powinien zacząć budować
własną rodzinę,a do tego musi być niezależny i samodzielny.(sprosto wanie:
Anissa miała partnera.Spędzała z nim dużo czasu.Dlatego tak rzadko bywała w
domu,bo muzułmankom nie wolno przedstawiać rodzinie chłopaka,a jedynie męża,więc
nie mogła się z Nim pojawiać kiedy w domu był Abde.On go znał i naturalnie
oczywistym dla niego było,że to jest nie kolega,ale mężczyzna.Ta kultura jednak
zbudowana jest na kłamstwie,więc trzeba było zachowywać pozory.) Jej wzrok
zniechęcał mnie jednak do rozpoczęcia rozmowy.Bałam się.
Zarzucałam Abde,że jej
tą sytuację źle przedstawił,że ona mnie teraz nie znosi.On się jednak
wszystkiego wypierał i w oczy kłamał mi,że nigdy z nią o mnie nie
rozmawia.Sytuacja się zaogniała. Prosiłam żeby Ją spytał o co
chodzi.Wytłumaczył.O n wtedy wpadał w jakiś szał,mówił,że mnie kocha niezależnie
od tego czy lubi mnie jego siostra czy nie.Spakowałam się.Powiedziałam,że nie
jestem w stanie mieszkać w takiej atmosferze.Doszło do konfrontacji.On nie
wiedząc jak mnie zatrzymać,poszedł do niej, powiedział o całej sytuacji i
zawołał mnie.Pierwszy raz przeżyłam coś takiego.Siedziałam i nie wierzyłam.Ona
zaczęła odstawiać teatr,że ona była taka dobra,że otworzyła przede mną serce jak
kobieta przed kobietą,ale jednak jej brat rozumie ją lepiej,że ja jestem dla
niej oschła,że ciągle się dąsam.Nie wiedziałam co robić.Spytałam czemu nie
odpowiada mi nawet na cześć,co sprawiło,że zmieniła do mnie stosunek,na co ona
odparła,że nie wie o co mi chodzi,że ona zawsze stara się być miła i obracała
całą sytuację przeciwko mnie.Spytałam czemu oni rozmawiają o mnie za moimi
plecami,zaprzeczyli. Przypominałam sytuacje kiedy on dzwonił,a ona mi
przekazywała.Zaprzec zyła.Na koniec zaczęła płakać,że ma tyle problemów,on
widząc to również zaczął,a mi rogi rosły.Na koniec zaczęli się przytulać,a ja
poszłam dokończyć się pakować.Abde jednak nie pozwolił mi odejść.ja
krzyczałam,że ona kłamie,że mnie tym przeraża,że nie mam już siły walczyć,że on
mnie nie wspiera,że jest ślepy i też mnie okłamuje... Siłą zatrzymał mnie w
domu.Na drugi dzień uciekłam pod jego nieobecność.
Widział am go jednak w
pracy,cierpiałam,tęs kniłam.Całe noce płakałam.Poszliśmy na spacer nad morze.On
wszystko mi tłumaczył.Powiedział ,że mi wierzy,że kocha,że może ze mną mieszkać
gdzie indziej,że on wie,że ona kłamie,ale po prostu zrobiło mu się jej żal,że
mam wrócić,a on udowodni mi,że mnie wspiera,a ona zmienia prace i teraz jeszcze
rzadziej będzie bywać w domu.Wróciłam.
Przez chwilę było cudownie,ale ona
wróciła.Pojawiała się na krótko,ale zawsze dawała nam powód do kłótni.Wchodziła
z domu,a ja znajdowałam moje kosmetyki połamane na podłodze,mówiłam Abde,on
mówił,że pies (sprostowanie:to był szczeniak,który nawet na szczudłach by tam
nie sięgnął).Mówiłam Abde,że wciąż giną mi rzeczy.Odpowiadał,że się
znajdą.Znajdowałam na fotelu moje bransoletki z Polski,które wcześniej
zginęły.Kojarzyłam,ż e Anissa musiała być w domu,on odpowiadał,że ona na pewno
ma takie same (z Polski???). Czułam,że tracę głowę,że już sama zaczynam w to
wierzyć,że może naprawdę ja tych rzeczy tu nigdy nie miałam.
Stało się...
sprzątając salon znalazłam zdjęcia Anissy.Na wszystkich miała moje ubrania.Na
jednym zdjęciu znajdowałam nawet parę np.mój stanik wystający spod mojej bluzki
i moje kolczyki,które zginęły już w pierwszym tygodniu,kiedy jeszcze nawet nie
poznałam Anissy i stwierdziłam,że kolczyki pewnie zostały na plaży.Cała się
trzęsłam.Czułam się jakbym grała w jakimś filmie.Ona miała 29 lat i robiła takie
rzeczy.Wiedziałam,że Abde teraz nie będzie mógł zaprzeczyć.Te bluzki był z
Polski,miały metki,mogłam udowodnić,że ona nie kupiła ich w Hiszpanii.Wiedziałam
,że teraz wszystko się rozwiąże.
Abde wrócił z pracy zmęczony i smutny.Przytulił
mnie mocno i całował po głowie.Nie miałam serca mu powiedzieć o moim
odkryciu.Stwierdziła m,że nie ważne jest to,że ona mnie okrada,że kłamie,że on
ją kryje.Chciałam być z nim i cieszyć się z tych dobrych momentów kiedy mnie
tuli, snuje nasze wspólne plany, kiedy razem gotujemy i sprzątamy dom, chodzimy
na dach oglądać filmy lub do parku ćwiczyć nocą.I tak leżeliśmy cały czas
całując się na zmianę,aż weszła ona.Weszła w moich dużych,złotych
kolczykach.Zobaczyła nas po czym padłą na podłogę, schowała się za
fotelem,udając że głaszcze psa.Nie wytrzymałam.Zaczęłam szarpać go i
pokazywać,że ma ona moje kolczyk.Szeptałam,że teraz pewnie je zdejmuje,że teraz
może ją złapać na gorącym uczynku,że ma mi pomóc.On bał się spojrzeć w tamtą
stronę,wiedział,że mam racje.Ona wstała zza fotela.Rzeczywiście zdjęła moje
kolczyki.Poszła do kuchni,a ja powiedziałam mu,że albo teraz do niej pójdzie i
raz na zawsze skończy te kradzieże,albo ja tam pójdę.Powiedział: 4;ona jest
zdenerwowana.Ja to widzę.Porozmawiam z Nią,ale jeszcze nie teraz.Obiecuję."
.Krzyczałam,że jest moim mężczyzną,że ma mnie bronić,a on odrzekł "jak
chcesz to idź."Poszłam.
Sp okojnie powiedziałam,że widziałam,co zrobiła.Ona
wpadła w szał,że jakie kolczyki,że ona nie miała żadnych kolczyków,że ona mi
pozwoliła mieszkać w swoim mieszkaniu,a ja takie rzeczy mówię.Potem rozbiła
kubek koło mojej nogi,zaczęła mnie wyzywać od szmat,dziwek i śmieci.Ja stała i
ze stoickim spokojem powtarzałam pytanie"dlaczego kłamiesz,dlaczego
kradniesz i dlaczego nie masz wyrzutów sumienia".On cały czas stał obok ze
spuszczoną głową i nie reagował.Mój spokój jeszcze bardziej wytrącał ją z
równowagi.Powiedział a,że mam wynosić się z tego domu,że w dokumentach
mieszkanie jest zapisane na nią,że jak zadzwoni po policje to oni mnie
wyrzucą.Później wydawało mi się,że ona jest niedorozwinięta,bo przejawiała tak
patologiczne zachowania i tak bluzgała,że nie mogłam uwierzyć w to,co
widzę.Pokazałam jej zdjęcia, na których mam moje ubrania.Ona w twarz mi
krzyczała,że to wszystko jej,że ja kłamie,że oan je ode mnei pożyczyła,że ja nie
pamiętam.W końcu powiedziałam,że jest złodziejką i nie mam do niej szacunku więc
z miłą chęcią się wyprowadzę.
Poszłam się pakować.Trzęsłam się,ale w środku
czułam ulgę,że nie straciłam jeszcze do końca rozumu i moje przeczucia były
słuszne.Nagle usłyszałam pośród jej wrzasków "Twoja matka jest
kurwą".Mnie może wyzywać.Nie będę się zniżać do Jej poziomu,ale jeśli chodzi
o moich rodziców to nie ma mowy od panowaniu nad sobą.Wybiegłam z pokoju i
wymierzyłam jej policzek.Krzyczałam, że może ubliżać mi a nie mojej mamie,że ja
szanuję jej matkę i współczuję,że ma taką córkę jak ona.Szarpałyśmy się.W końcu
rozdzielił nas Abde.Odepchnął ją,a ze mną wszedł do pokoju.Stał nic nie
mówiąc.Nagle dostał słowotoku,że on wiedział,ale wstyd było mu przyznać,że ona
kradnie,że ona jest niezrównoważona,że on mi we wszystko wierzy,że przeprasza.Ja
nie chciałam go słuchać.Powiedziałam ,że nie chcę go znać i nie chcę mieć nic do
czynienia z tą kulturą, ani jego rodziną.Nie chciał tego słuchać.Prosił żebym
została.Wpadłam w szał.Wziął moje torby i wyszliśmy.Ona siedziała w salonie,a w
oczach miała ogromne zdziwienie,że on bez słowa wychodzi ze mną.
Spaliśmy na
balkonie u moje koleżanki.Obydwoje płakaliśmy mocno się przytulając.Wiedział
am,że nie będę mogła z Nim być,że ta kultura sprawia,że on nie może mnie
pokochać tak, jak ja kocham Go.
Rano znów zaczęło się piekło.Wstaliśmy z oczami
spuchniętymi od płaczu.Spytałam gdzie będziemy mieszkać,a on odpowiedział
"my"?Tłumacz ył,że on musi tam zostać,że ma depozyt,że ja wrócę do
Polski,a on do mnie przyjedzie.Nie wierzyłam(po raz kolejny). Spytałam,czy on ma
zamiar tam wrócić i normalnie z nią żyć.Odpowiedział "to moja krew,moja
skóra,nie mam wyboru".Wcześnie j często powtarzał to zdanie.Popchnęłam
go,uciekłam.Kiedy był w pracy poszłam z koleżanką po resztę rzeczy z tamtego
strasznego miejsca.Zamieszkałam u znajomego.Nie chodziłam do pracy.Abde szukał
mnie po całym mieście,w deszczu,pytając znajomych gdzie jestem.W końcu
znalazł.Klęczał na środku ulicy i szlochał,że on obiecuje,że się od niej
wyprowadzi,że chce przyjechać do Polski i poznać swoją drugą mamę,że nie
pozwoli,żeby ktoś moją mamę obrażał,że on teraz nie może zmienić mieszkanie,ale
będzie codziennie przychodził,że on już dzwonił do swojej mamy i,że ona mnie za
swoją córkę przeprasza,że on nie ma sensu życia jeśli ja odejdę,ze on będzie
miał teraz 6miesięcy wolnego i do mnie przyjedzie,że nie chce nawet jechać do
Maroka,jeśli mnie nie będzie.Znów uwierzyłam....
Spędz aliśmy 10 godzin wspólnie
w pracy,potem szłam do domu i On przychodził każdej nocy.Wszystko zaczęło się
układać.Ona nie dzwoniła.On nawet zrobił się spokojniejszy.jak żegnaliśmy się na
lotnisku to czułam,że to koniec,że ta kultura zwycięży,że rodzina będzie
ważniejsza od kobiety,nawet jeśli nie zrobiłam nic złego.Po przejściu przez
kontrolę bagażową dzieliła nas szklana szyba.Przytuliłam do niej głowę i
szlochałam jak dziecko.On stał po drugiej stronie i całował szybę w miejsce,do
którego się przytulałam.Nie mogłam odejść.Byłam już na końcu lotniska i trzy
razy przybiegałam z powrotem.On stał w tym samym miejscu,zapłakany i
prosił,żebym już weszła do samolotu.


Wróciłam do Polski.Na początku dzwonił i
oboje płakaliśmy do słuchawki.Potem przestał.Nie jadłam, nie spałam,nie byłam w
stanie się uczyć.Nie odbierał telefonów,nie odpisywał na wiadomości.W końcu
złapałam go na msn'ie i spytałam co się dzieje.Odpisał "czego
chcesz?".Zamarła m.Spytałam co się dzieje.Napisał,że jestem zła,że chciałam
go skłócić z jego siostrą,że on mnie kochał,ale ją bardziej i tyle.Napisałam,że
ona znów to robi,że gra i oszukuje,że przecież mi przyrzekał,że już otworzył
oczy,że płakał,że przepraszał.Odpisał& #34;kłamałem,moja siostra z nikim nie
gra,nie kłamie,wiem,że jest głupia,ale to moja siostra,moja krew,moja
skóra".Odpisałam "nie kłamie???to jak określisz to,że mnie
okradała,kłamała mi w twarzy i wyzywała moją mamę?"odparł" ;nie twoja
sprawa".

...
Karolina "Rbiha"   |2009-01-03 13:25:35
W powyższej opowieści pominęłam wiele osób i wątków.Starałam trzymać się
tematu.Jeśli moja historia ustrzeże choć jedną z Was będę szczęśliwa.Poznałam
ich po drodze wielu.Były i uczynne osoby, i złodzieje, i czarujący ludzie, i
prostacy.Wszystkich Marokańczyków jednak łączyło jedno - kłamstwo.Ta kultura
opiera się na kłamstwie i normalność oszukiwania i utrzymywania pozorów staje
się dla nich usprawiedliwieniem.N ie mają wyrzutów sumienia.Nawet mieszkając
wiele lat w Europie nie zmieniają się,bo wyrośli z tych wartości.Europejka,
która wiąże się z Marokańczykiem musi zaakceptować nie tylko fakt,że jest gorsza
od mężczyzny,ale i to,że jest gorsza od jego kultury i rodziny.Dziecko, które
się jej urodzi będzie musiało uczyć się kłamać już od najmłodszych lat,bo
zazwyczaj tak obchodzone jest przestrzeganie Koranu.Staram się wybaczyć Anissie
to,co zrobiła,bo wiem,że każda kobieta, która wyrasta w tej kulturze, musi
walczyć,żeby nie zostać stłamszoną,a robić to może tylko oszustem,jawnie nie
sprzeciwiając się mężczyźnie.Moją wypowiedzią nie chciałam nikogo urazić,ale
wiem jak kuszący jest to naród i jak łatwo Polki dają się uwodzić.Każda z Was
jest dorosła i wie,co robi... ja tylko proszę UWAŻAJCIE.
Gosia   |2009-01-03 16:55:06
Oj dziewczyny! I ponownie widzę, iż ludzie się nigdy niczego nie
nauczą.
Rozpoczęłam czytać opowieść KAroliny z wielką niecierpliwością i
zainteresowaniem, ponieważ zawsze jestem ciekawa poglądó oraz wrażeń innych
osób. I naprawdę miałam wielkie serce i chęci, aby zapamiętać kilka rad
etc.
Niestety muszę z przykrością przyznać, iż ..... dziewczynoooooooo
opamiętaj się i postaraj się najpierw przemyśleć to co piszesz na forum
pubicznym, a dopiero potem to publikuj.

Moje pierwsze wrażenie po
przeczytaniu tego, hmmmm .... dlaczego ta dziewczyna była taka głupia i
naiwna,dlaczego po tak krótkim czasie przeżyła z nim, to co przeżyła etc. Ale to
już tylko twój problem, nie będę tego oceniać. Ale powiem Tobie szczerze, ten
związek od razu nie był możliwy.
Widzisz, aby stworzyć coś wspanialego,
godnego zaufania, wzajemnej czułości, akceptacji i prawdziwej, oddanej miłości
potrzeba czasu!!!!! Nie jakieś tam spotkanie, praca, czy co gorsza wspólna noc.
I to nie ma znaczenia, czy tym mężczyzną jest Polak, czy obcokrajowiec. Zawsze
przede wszystkim trzeba być ostrożnym na początku znajomości, i z czasem ,
stopniowo poznawać się i pelęgnować uczucie. Ja znam mojego narzeczonego od 2
lat(w kwietniu pobieramy się), i naprawdę sporo czasu minęło zanim pozwoliłam mu
się do siebie bardziej zbliżyć (i nie mówię to o seksie etc, bo to dla mnie jest
oczywiste, że trzeba dbać o swoją wartość i dobre imię), ale o otwarciu serca,
zaufaniu, akceptacji jego rodziny, kultury etc. Naprawdę bardzo długo musiał
przekonywać mnie do sowjego świata, możliwości wzajemnej przyszłości etc. I
naprawdę nie dziwię się, że chłoapk tak ciebie potraktował. Tak jest zawsze,
również z Polakami, Hiszpanami, Francuzami etc. Żadnej "łatwej"
dziewczyny chłopak nie będzie traktował poważnie. przepraszam, że tak piszę, ale
z Twojego opowiadania wniskuję, że byłaś prostą, głupiutką, naiwną dziewczyną ,
która sądziła, iż miłuje tego faceta i może z nim robić wszystko. A leż nie!!!!!
Widzisz mężczyzna, który naprawdę by Ciebie kochał i szanował i miał jakieś
poważne plany wobec Ciebie, na pewno nie poszedł by z Tobą do łóżka tak szybko.
Mężczyzna szukając kandydatki na żonę, zwraca na to uwagę, czy dziewczyna broni
swojej godności , heheh, zwłąszcza muzułmanin!!!!

Po drugie, nie mogę
zrozumieć, jak możesz pisać takie głupty publicznie i oceniać wszystkich
marokańczyków, na podstawie jednego tylko faceta. JAk już pisałąm kiedyś na tym
forum (poszukaj mojego postu powyżej), cytuję fragment "Każda osoba jest
odrębną jednostką, i bardzo dużo zależy od edukacji, wychowania, serca,
wrażliwości, a nie od kraju pochodzenia, czy religii. Może powiem ostre słowo,
ale idiotą jest ten kto ocenia wszystkich muzułmanów jako terrorystów i
głupców".
Widzisz, nie wiem może potrzebujesz na to kilka miesięcy, może
lat, a może całe życie, ale chciałabym bardzo abyś Ty, a także pozostali, którzy
w ten sposób myślą , aby nauczyli się szanować innych i przede wszystkim nie
oceniać jednostki jako całości. Czy Ty jako Polka, też chcesz, aby Ciebie
wszyscy oceniali jako złodziejkę? Jestem pewna, iż byłabyś zbulewrsowana takim
osądem.
No i jeszcze jedno. zanim poznałam Noriego, byłam w 1,5 rocznym
związku z Hiszpanem i niestety nie mam dobrych wrażeń i wspomnień na temat tego
mężczyzny. Ale nigdy, przenigdy w życiu nie powiedziałam, iż Hiszpanie są
okropni, ranią ludzi etc. Każdy jest na tym świecie stworzony, aby żyć własnym
życiem, i żyć w taki sposób, aby mam nadzieję "jego ślady stóp przetrwały
go". I tylko od Nas samych zależy, czy ludzie będą nas pamiętać po śmierci.
Dlatego jesteśmy jednostką, aby tworzyć wlłasną ścieżkę życia. Sami odpowiadamy
za własne działania.
I naprawdę jest mi bardzo, bardzo przykro, że piszesz tak
brzydko, głupio i nieuczciwie o całym narodzie Marokańczyków. Hmmmm, cóż mogę
powiedzieć, widocznie miałaś pecha do Niego i jego rodziny. w każdym kraju są
dobre i złe osoby. A zresztą, może ta rodzina Ciebie nie szanowała, ponieważ
sama sobie na to zasłużyłaś i nie potrafiłaś pokazać swoich zalet. Naprawdę nie
wiem.
Powiem jedynie, iż nigdy nie spotkałąm się z takim traktowaniem. Mam
wspaniałą rodzinę, przyszli teściowie, szwagierki etc są naprawdę przeuroczymi
osobami, niezwykle ciepłymi i uczciwymi. I naprawdę to co piszesz rani moje
uczucia, ponieważ myślę rów nież o mojej nowej rodzinie i znajomych z Maroka.


Mam tylko nadzieję, że pewnego dnia będziesz mieć okazję poznać prawdziwe
oblicze tych ludzi. I zmienisz tą krzywdzącą ICH opinię. Piszę słowo ICH z dużej
litery, ponieważ naprawdę bardzo szanuję ten naród.

Sądzę również, iż pisząc
te słowa byłaś jeszcze pełna gniewu, a w takim stanie ludzie zawsze piszą co im
ślina przynisie na język, potem tego żałując.

Bardzo Ciebie proszę, postaraj
się przemyśleć to co napisałam, i postaraj się widzieć dobro w innych ludziach.
Nie wszyscy są Twoimi wrogami.

Pozdrawi am serdecznie i życzę powodzenia w
tym 2009 roku
Gosia
Drimon   |2009-06-25 18:10:19
Karolinko, wiesz co mnie najbardziej przeraziło w Twoich wypowiedziach? Cytuję:
Europejka, która wiąże się z Marokańczykiem musi zaakceptować nie tylko fakt,że
jest gorsza od mężczyzny,ale i to,że jest gorsza od jego kultury i rodziny.
Koniec cytatu. Co za herezje! Jak to musi? To że Ty zaakceptowałaś taki stan
rzeczy nie oznacza, że to ogólnie przyjęta praktyka. Bardzo przykre jest to, że
swoją opowieść sprowadziłaś do związku z Marokańczykiem. Ostrzegasz inne przed
całym narodem marokańskim. Bardzo dziwne. Zachowanie tego faceta oczywiście było
naganne, ale nie powinnaś uogólniać i stawiać znaku równości pomiędzy słowem
"kłamstwo" a "Marokańczyk" ;. Tak jak pisała Gosia - Jestem Polką
i bolą mnie "przyszywki" pt. wszyscy Polacy to złodzieje, pijacy i
chamy. A niestety taka opinia o naszym narodzie krąży.
Przykro, że trafiłaś na
takiego faceta, ale wierz mi, nie doszłoby do tych dramatycznych przeżyć gdybyś
Ty się szanowała (nie piszę tu o sprawach seksu). Jak możesz od kogoś wymagać
szacunku jeśli sama siebie nie szanujesz? Jak to się stało, że mając nauczkę za
pierwszym razem (powrót do dziewczyny z Danii) dałaś się omotać i wyjechałaś po
raz kolejny wprost w jego ramiona? Jak mogłaś pozwolić na to by szarpał Cię,
uderzył pierwszy i kolejny raz? Rany.... I twierdzisz, że im islam nakazuje tak
żyć? A Tobie co nakazywało być z tym facetem tak długo? Twoje ostrzeżenie może i
jest słuszne, ale nie na miejscu. Nie możesz po swoich doświadczeniach ostrzegać
przed wszystkimi Marokańczykami, możesz ostrzec przed toksycznymi, zakłamanymi
damskimi bokserami. Po prostu przed takim typem faceta. Niezależnie od jego
narodowości.
Rozumiem Twoje rozgoryczenie. Ale nie zgadzam się z jakimkolwiek
szufladkowaniem. Każdy kto odwiedził Maroko i jeszcze któryś z krajów arabskich
chyba przyzna mi rację, że Marokańczycy to najbardziej liberalni muzułmanie, a
Maroko jest najbardziej zeuropeizowanym krajem arabskim. Byłaś w Maroku? Ile
widziałaś tam kobiet w czadorach, dwie, pięć? A ile dziewczyn biega w strojach
europejskich, często w mini? Dziesiątki. Oczywiście wiele z Marokanek zakrywa
chustą włosy albo chodzi w dżellabach. Ale to ich wybór. Wiesz co cieszyło moje
oczy podczas pobytów w Maroku? Jak całe rodziny marokańskie wychodziły wieczorem
na bulwary czy place by po prostu pospacerować i być razem. Roześmiane dzieci,
cierpliwe matki i mężczyźni okazujący publicznie czułość swoim kobietom.
Pewnie,
że trafiają się i takie typki jak Abde. Ale powiedz szczerze ilu takich mamy w
Polsce?
Mam nadzieję, że Twoje rany się już zabliźniły. No i że nie będziesz
"szufladkować 4; ludzi, bo to naprawdę jest krzywdzące. Życzę Ci więcej
szczęścia do facetów i znalezienia tej jednej, jedynej Miłości.
renata  - do justyny   |2009-09-25 20:52:01
hej justyna ..nie zgadzam sie z toba ,nie wszyscy sa tacy sami, ja mam meza od
12 lat jest marokanczykiem i zloty czlowiek z niego klamstwa dla niego nie
istnieja ,mialam kiedys problemy z jego rodzina ale on poszedl za mna i ich
czesto nie widuje mamy ,wybudowalismy razem mieszkanie w polsce ,jezdzimy do
polski 3 razy w roku ,on sie wychowal we wloszech ,kiedys matka powiedziala do
niego albo oni albo my wybral nas ,ja wychodze na dyskoteki z kolezankami i
kolegami z pracy on zostaje w domu ,gotuje i robi wszystko razem ze mna ,nie ma
kolegow dla niego istniejemy tylko my i niedalby mnie nigdy obrazic przez swoja
rodzine ..nie wszyscy sa tacy sami pamietaj
renata  - re: do karoliny przeprszam za   |2009-09-25 20:53:48
renata napisał:
hej justyna ..nie zgadzam sie z toba ,nie wszyscy sa tacy sami,
ja mam meza od 12 lat jest marokanczykiem i zloty czlowiek
z niego klamstwa dla niego nie istnieja ,mialam
kiedys problemy z jego rodzina ale on poszedl za mna i
ich czesto nie widuje mamy ,wybudowalismy razem mieszkanie
w polsce ,jezdzimy do polski 3 razy w roku ,on sie wychowal
we wloszech ,kiedys matka powiedziala do niego albo oni
albo my wybral nas ,ja wychodze na dyskoteki z kolezankami
i kolegami z pracy on zostaje w domu  ,gotuje i
robi wszystko razem ze mna ,nie ma kolegow dla niego
istniejemy tylko my i niedalby mnie nigdy obrazic przez swoja
rodzine ..nie wszyscy sa tacy sami pamietaj
karolina "Rbiha"   |2009-01-03 20:27:49
A Ty byłaś pełna gniewu pisząc opinie o mnie.Gdybyś czytała uważnie
zauważyłabyś,że ""Poznałam ich po drodze wielu.Były i uczynne osoby, i
złodzieje, i czarujący ludzie, i prostacy."Potraf ię o nich wyrazić się w
wielu superlatywach.Napraw dę. Nie zmienia to jednak faktu,że oni wszyscy
kłamstwo traktują jako naturalny sposób budowania relacji. Nie każdy z nich musi
bić kobiety,ale każdy kłamie.wiem,że trafiłam na złą rodzinę.Wiem,ale poznałam
tą kulturę dogłębne przez rozmowy z wieloma Marokankami, najwidoczniej lepiej
niż Ty.Czyż nie jest tak,że muzułmanka nie może przedstawiać swojego chłopaka
rodzinie,a jedynie męża?Że młode Marokanki kryją się ze swoimi chłopakami,bo
inaczej urażą uczucia religijne ojca?Czyż nie będzie tak,że będziesz musiała ze
swoją córką spiskować przed ojcem,który nie może wiedzieć o Jej związkach?Jeśli
nie to znaczy,że twoja przyszła rodzina niezbyt głęboko praktykuje muzułmanizm
lub po prostu nie kultywuje obyczajów z Maroka,więc Twoja historia jest tu
wyjątkiem.
Dlaczego Twoja reakcja sprowadza się do oceny moich wyborów
seksualnych?I dlaczego wspólna noc oznacza dla Ciebie sex?Nie wiem,ale jeśli o
kimś to źle świadczy to o Tobie i nie mam zamiaru kontynuować tego wątku,bo
jestem wartościową osobą i nie mam potrzeby tłumaczyć się przed kimś,kto do
takiego poziomu sprowadza dyskusje.Przykre.
Ob awiam się,że masz ogromne obawy
co do swojej przyszłości i dlatego zabolało Cię to, co napisałam.Jeśli byłabyś
pewna swego wybranka nie obchodziłaby Cię wypowiedź jakieś pierwszej
lepszej,puszczalskie j dziewczyny,którą przecież można bić,a z Twojej wypowiedzi
należy wnioskować,że nawet należy żeby nauczyć rozumu.
Moja historia nie jest
odosobniona.Jest ich wiele.Przebywając w towarzystwie Marokańczyków widziałam je
z bliska.Nie odważyłabym się tego pisać "na podstawie jednego faceta."
A
godność to cecha kobiety,której muzułmanin w Niej widzieć nie może,a jedynie
poddanie, lojalność wobec niego i pokorę.Jeśli nadrzędna byłaby wiara w godność
kobiety nie musiałyby się zakrywać,bo wiara w ich godność przesłoniłaby obawę o
utrzymaniu czystości.
Mam nadzieję,że Cię nigdy nie spotka to,co mnie i że
nigdy nie będziesz zmuszona zmienić zdania.Jeśli możesz sobie ulżyć to pisz
dalej.Kiedyś mówiłam to samo,co Ty.Mam prawo pisać tu prawdę,jaką poznałam.To
forum jest specyficzne,piszą tu już żony i wiem,że się narażam, ale może kiedyś
trafi tu jakieś zbłądzone serce, które powinno poznać tą kulturę z innej
strony.

Z pozdrowieniami Twoja słusznie bita i tłamszona,prosta i pusta
Puszczalska, której doceniający godność kobiety Marokańczyk dał nauczkę
Anonimowy   |2010-01-26 23:14:10
Karolino popieram Cię w 1000%,sama byłam w związku z marokańczykiem przez 8
lat.Wiele wyżeczeń i kłamstw mnie to kosztowało ale z jednego jestem dumna,że są
jeszcze kobiety takie jak My i potrafimy Racjonalnie myślec o naszej
przyszłości.
Gosia   |2009-01-03 20:43:06
Pisałam, iż nie chciałam Ciebie urazić, lacz z tego co pisałaś w swojej
historii, to tak wyglądało jak ja to odczytałam.

Znam moją rodzinę bardzo
dobrze. I na pewno o wiele lepiej mogłam ich poznać, bo mogłam sie dogadać po
angielsku, hiszpańsku i francusku. Znam też trochę arabski. A Ty początkowo
nawet nie moglas porozmawiać z chłoapkiem, nie znając wspólnego
języka.

Rodzina jest bardzo religijna, dlatego też obydwoje żyjemy zgodnie z
Naszymi religiami.

Nigdy nie osądzam ludzi, wyraziłam tylko moje odczucia po
przeczytaniu twojej historri i zaznaczyłam na wstępie, że nie będę Cibie
oceniać. I to by było na tyle.


I jeszcze raz powtarzam, postaraj się
widzieć dobro w innych ludziach. Nie wszyscy są Twoimi wrogami. Ja też
nie.

Mimo Twoich uszczypliwości życzę Tobie naprawdę wszystkiego najlepszego,
bo ja jestem na pewno bardzo uczciwą i dobrą kobietą, i bardzo chciałabym i
wierzę, że Ty również.

Pozdrawi am
moni   |2009-01-03 21:16:02
Kazdy ma swoje racje, ale nigdy nie mozna generalizowac, Na podstawie jednego
człowieka nie mozna wysuwac pochopnych wniosków, kazdy ma wolną wolę i popelnia
czasami złe wybory w zyciu. Moze nawet to nie kwestia wyboru ale
Kazdy krok ma
znaczenie
Kasia  - Masssakra..   |2009-01-04 08:32:34
Normalnie niedowiary co przeczytalam we wpisie Karoliny! Sama bylam w dwuletnim
zwiazku z Marokanczykiem i Bogu dzieki, ze nigdy nie zostalam przez niego tak
zniewazona-to fakt, nie osadzajmy wiec ludzi po kulturze i wyznaniu!!! Mysle, ze
dobrze iz umiescilasKarolino takie wpis-ale uwazam takze, ze niepotrzebnie byl
on tak szczegolowy, nie wszyscy korzystajacy z tego forum musieli to
przeczytac-pozostawm y to co najbadziej intymne dla nas samych..
Jeszcze jedno,
tak dlugo jak bedziemy mieli w swoich oczach falszywy i czesto zaklamany obraz
Muzulmanow-tak dlugo nie bedzie spokoju na swiecie, przyklad Gaza [*] Pozdrawiam
forumowiczow!
Monika   |2009-01-04 10:38:59
Co wy w ogole piszecie?wiele lat mieszkalam we francji i tam az roi sie od
marokanczykow.na nieszczecie ucza sie francuskiego od dziecka wiec sa tam
plaga!!!francuskie wiezienia az roja sie od nich.przyjezdzaja masowo do francji
z ta swoja prymitywna mentalnoscia i bija kobiety na porzadku dziennym.az nie
chce mi sie wierzyc w naiwnosc tej dziewczyny ktora pojechala z wiara w
uczciwosc intencji tego czlowiaeka,nie trudno bylo sie domyslic jak sie skonczy
przygoda z arabem!!!brak szacunku do kobiety odziedziczaja z krwia matki!!!
xxxxx   |2009-01-04 10:45:44
Maroko jest idealnym miejscem dla niedowartoscowanych kobiet,ktore potrzebuja
podwyzszenia wlasnej samooceny.Reacja na blondynke na ulicy pokazuje zacofanie
ich kultury!jak zwierzeta chodza za nia i nie reaguja na zadne odmowy.Ja zawsze
musialam chodzi z towarzystem przyjacil po ulicy.Tragediae blondynka.masowo
zaczepiano nas na ulicy.Na szczescie jestem na tyle rozsadna,ze przez myslm mi
nei przeszlo zeby nawiazac z nimi blizszy kontakt.Mentalnosci wiec nie
ocenie,ale syszaam,ze wiele naiwnych blondynek sie trafia,a te szczeliwe zony to
pewnie jedne z nich.niedowartociowa ne polki ktore nie byly w stanie znalezc
nikogo w kraju,a w maroko mogly miec mezow na peczki!!!maskara ;/
Gosia   |2009-01-04 11:23:15
A co do osoby XXXXX.
Otóż, nie znasz tych kobiet, o których mówisz ogólnikowo,
i wysnuwasz takie poglądy.
Po pierwsze, to chyba Ty jesteś zakompleksiona, bo
nawet nie masz odwagi podpisać się z imienia, tylko jakieś tam XXXXX.

Po
drugie, odnośnie zachowania na ulicy. Zgadzam się, iż cudzoziemka, a zwłaszcza
blondynka jest pewnego rodzaju okazem na ulicach Maroka, Tunezji, Egiptu etc.
Ale, czy u na sosoba o ciemnej karnacji również nie wzbudza zainteresowania na
ulicy? Takie zachowanie działą w obydwie strony, i nic w tym dziwnego, bo
człowiek zawsze jest ciekawy nieznanego.

Tak w ogóle, to Maroko jest pod tym
względem na pewno bardziej spokojne, niż Tunezja. Powiem Tobie tak, ja
oczywiście też wielokrotnie spotkałam się z oznakami zainteresowania o
obserwacji mnie, natomaist nigdy nie odczułam żądnej oznaki wulgarności, czy
chamstwa. Ale widziałam takie sytaucje. Nie wiem, może ma na to również wpływ,
jak kobieta jest ubrana, jej zachowanie, bo marokańczycy to również mężczyźni, i
reagują na kobietę dokładnie tak samo jak pozostali na tej kuli ziemskiej.

I
na pewno nie masz racji mówiąc, że te blondynki etc są zakompleksione.
To był
mój wybór, iż związałam się z Marokańczykiem. Po nieudanym 1,5 rocznym związku z
Hiszpanem, i po sytuacji w Polsce, gdzie napotykałam samych nieodpowiedzialnych
mężczyzn, nudnych, bez cienia inwencji i szacunku, postanowiłam spróbować innej
opcji. I wiesz co? Po ponad 2 latach obecnego związku, przygotowujemy się do
ślubu. I jestem najszczęśliwszą kobietą na tym świecie. I nie dlatego, że słyszę
mnóstwo ciepłych słówek etc, jak to niektórzy myślą, ale ponieważ czuję się
naprawdę bezpieczna z tym mężczyzną. Powiem więcej, przez te 2 lata znajomości,
dostałam od Noriego i jego rodziny więcej wsparcia, czułości, przyjaźni i
miłości, niż w całym moim prawie 31 letnim życiu, dostałóam więcej niż moja
rodzina mogła mi dać, nie mówiąc już o tych chłoapakch, których spotkałam w
swoim życiu.
I nie powinnaś osądzać kogoś tylko dlatego, że bardziej
zainteresował się inną osobą, nacją etc. Widocznie ja i mi podobne kobiety nie
miałyśmy takiegio "szczęścia" aby związać się z Polskiem.
Reasumują c,
jestem szczęśliwa i wbrew temu co niektórzy mówią będę, bo szczęście w dużej
mierze zależy od nas samych. I jako nieograniczona osoba staram się widzieć
dobre strony tego świata.
IMEN   |2009-01-25 16:25:12
Podpisuje sie pod Gosi wypowiedzia,czulam sie zawsze dowartosciowana.W Polsce
mezczyzni nie ogladaja sie za blondynkami,tymi z nogami do nieba-co prawie widac
posladki,w stringach.Niegwizdza ?Tutaj nawet im sie niedziwie,nie codziennie
widac na ulicach w/w kobiety.Tu w Maroku chodzi sie w jelabach na ulicy,w domu
nawet w stringach.Nieoceniaj innych,moj maz jest marokanczykiem i wiesz co jest
mi wstyd za inne laski z Polski,bo i one podrywaja.Bylam swiadkiem-robilismy
zakupy w galerii w Toruniu.Ja z dziecmi stalam przed butikiem a kobitki jawnie
podrywaly mego meza,jakies dziwne oczka....Wyszedl ze sklepu przytulil nmnie i
dzieci
Drimon   |2009-06-25 18:30:57
Jezoooo! Ty to musisz być naprawdę boska!Takie piorunujące wrażenie na
Marokańczykach robiłaś, że potrzebowałaś "obstawy"... . No, no....
Jestem pełna podziwu. Nigdy nie zaobserwowałam aż takiej "reakcji na
blondynkę na ulicy pokazującej - jak to ujęłaś - zacofanie ich kultury".
Gdybyś była rozsądna to może jednak nawiązałabyś z Marokańczykami nie tyle
bliższy kontakt, co zwykłą, towarzyską rozmowę. Może dowiedziałabyś się czegoś
ciekawego o ich kulturze. No tak, tylko może miałaś mały problem. Bo każdy
"zacofany" Marokańczyk zna poza arabskim czy berberyjskim przynajmniej
francuski, a my, naród wybrany z racji swojej pozycji nie musimy się uczyć
języków obcych. Prawda?
Gosia   |2009-01-04 11:02:18
Droga Moniko!
To straszne, ale w powyższej wyppowiedzi nie ma czego
komentować!!! Szkoda czasu, bo i tak każdy ma inne wspomnienia i własne poglądy.
Dziwne tylko, że łatwo kogoś krytykować, a o dobrych ludziach zapominamy.

A
tak w ogóle, to czy zrobiłaś jakieś badania statystyczne, że jesteś taka pewna,
że tak duży odsetek marokańczyków jest we francuskich więzieniach? A jak wygląda
sytuacja innych nacji?
Zanim coś powiesz publicznie, sprawdź dane i opieraj się
na konkretach, a nie tylko na jakiś Twoich spostrzeżeniach. A wiesz ilu Polaków
"mieszka" w zagranicznych więzieniach? A wiesz ilu Polaków ma prawowIte
wyroki w Wielkiej Brytanii? JAk myślisz, dlaczego polski Sejm uchwalił ustawę o
tzw. "czarnej liście" Polaków skazanych za granicą? Dlatego, ponieważ z
roku na rok coraz więcej naszych rodaków dokonuje przestępstw poza granicami
kraju i do tej pory mieli u nas czystą kartę. Na szczęście i to się zmieniło.
Sprawiedliwość musi być wszędzie.
Dlateg, proszę zastanó się kilka razy zanim
wysnujesz jakieś wnioski dotyczące ogółu.
Martyna   |2009-01-04 12:45:14
karolina,chcialam Ci bardzo podziekowac.Ja nie potrafie tak pieknie pisac,ale
moja historia wygladala podobnie.Mieszkalam z nim bardzo dugo,tez w hiszpanii.u
mnie bya bratanica, a nie siostra.Niewiarygodn e,bo tez krada moje rzeczy.On
mial 36 lat,a przedstawiajac mnie swojej 19letniej bratanicy mial treme jak
nastolatek i pozniej dowiedzialam sie,ze jesli nie zrobilabym na niej dobrego
pierwszego wrazenia to to bardzo skomplikowaloby sytuacje.na moje nieszczescie
spodobalam sie i stracilam 3 lata z mojego zycia.Nie rozumiem jak mozesz o nim
pisac w tak piekny sposob po tym co Ci zrobił.Moze jestes lepsza osoba niz ja,a
moze po prostu bardziej go kochalas.Moaj historia skonczyla sie tak,ze
dowiedzialam sie iz mieszkajac ze mna spotykala sie jeszcze z trzema polkami
(wszystkie bylysmy blondynkami,jak wyzej wspomniano ).Dowiedzialam sie
przypadkowo nie moglam uwierzyc.Jedna z tych dziewczyn pokazywala mi sms od
Ahmeda,wiec nie bylam w stanie sie oszukac.nienawidze go.Ze lzami w oczach
klamal,ze to nie prawda i ze mnie kocha!!!poswiecilam dla niego swoje studia i
kontakty z rodzina,ktora tak bardzo sie o mnie bala i przestrzegala przed
kontaktami z muzulmanami.wszyscy jego koledzy wiedzieli!!!wszyscy marokanczycy
tam, robili tak samo.tak pozno otworzylam oczy.Nienawidze ich,ale juz nie
cierpie.ciesz sie,ze dowiedzialas sie o jego klamliwej moralnosci,a nie
stracilas z nim calego zycia.Wnioskuje z twojej opowiesci,ze wciaz cierpisz.Jak
mozesz tak milo o nich pisac!!!Oni nie sa warci tak emocjonalnej opowiesci!Ja
nie potrafie i nie chce wzbudzac w sobie zadnych dobrych wspomnien o tym
zacofanym i dwulicowym narodzie.Ciesz sie zyciem,ktore odzyskals i czuj sie
wygrana,bo Twoim bledem bylo tylko to,ze kochalas!to nie byla naiwnosc,ale
milosc!Zycze szczescia i wierze w Ciebie.
Gosia   |2009-01-04 13:36:39
OK. Cały czas staram się tylko pokazać wam, iż nie można generalizować. Nawet
jeżeli i spotkacie takich 10 facetów, to i tak nie można tak mówić o żadnym
narodzie. Każdemu należy się szacunek, bo nie znamy każdej osoby w każdym
narodzie.
Mogę tylko Wam współczuć, że miałyście takie doświadczenia. Cóż takie
jest życie.
Staram się tylko wyjaśnić, iż wszystko zależy od edukacji,
wychowania, wieku mężczyzny, dojrzałości, emocjonalności.
Tak sobie myślę, iż
może spotkałyście na swojej drodze po prostu chlopaków jeszcze niedojrzałych
emocjonalnie do związku, którzy znajomość traktowali wyłącznie przelotnie.


Widzicie, ja będę bronić dobrego imienia muzułamnów, bo naprawdę nie
odczułam od nich niczego złego, a wręcz przeciwnie. I nikt mnie również nie
okradal, wręcz przeciwnie podczas ostatniego pobytu dostalam prezenty od moich
przyszłych szwagierek. Nie uwierzycie, ale oddały mi swoje drobiazgi, niczego
nie kupwały, po prostu w jednej chwili dały to co miały. I naprawdę czułam od
Nich ogromną nić przyjaźni. Nie wiem, może to też zależy od pokolenia. Moje
szwagierki są jeszcze młode, mają 12, 21 i 25 lat i może mają już inną
mentalność.
Zresztą zauważyłam ciekawą rzecz w MAroku. Otóż wiele właśnie
zależy od tego gdzie rodzina żyje, jakiej jets klasy społecznej, czy so to
bardzo dobrze wyedukowani ludzie, jakie mają poglądy, czy może naprawdę mają
poglądy bardzo nowoczesne i podobne do naszych.
Mój teść jest jednym z szefów
największej firmy telekomunikacyjnej w Maroku, mój narzeczony również jest
bardzo dobrze wykształcony i naprawdę ma bardzo proeuropejskie spojrzenie na
świat. Może dlatego ja czuję się z nimi jak z włąsną rodziną. Naprawdę życzę Wam
wszystkim poznanian tak wspanaiłych ludzi jakich ja poznałam.

A nie chę
więcej poruszać tego tematu, bo i tak świata nie zwojuję, gó nie przeniosę. Będę
szczęśliwa, jeżeli jednak pewnego dnia, któraś z Was zmieni może chocć troszkę
zdanie.

PS. JAkiś rok temu poznałam dojrzałą kobietę, któa jest mężatką od 27
lat. Oczywiście jest żoną Marokańczyka, i na dodatek mieszka w Maroku. I
naprawdę rozmawiałam z Nią i jej rodziną wielkorotnie i ona jest naprawdę,
szczerze szczęśliwa. Ma dwójkę dzieci, już dorosłych, pracuje w biurze i wiedzie
spokojne, dbore życie. Dlatego wierzę w ludzi i mimo też wielu problemów w
przeszlości, licznych zdrad ze strony najbliższych przyjaciół etc, nadal jestem
pełna wiary w dobroć i honor ludzi.
edi  - do gosi   |2009-01-04 13:23:15
kolezanko troche sie zagalopowalas z twoimi wypowiedziami jak sama przyznajesz
masz 31 lat wiec w polsce nalezysz juz do grona starych pannic ! a to ze
znalazlas kandydata na meza i ze jestes szczesliwa nie oznacza ze bedzie tak do
konca ,,,,na zawsze ...stuknij sie w głowe i zrozum ze nie karzdy jest tak dobry
i kochany mozliwe ze twoj tak jest ale to sieszybko zmieni po slubie daje ci 3
lata i bedziesz miala dosyc zjedzie ci psichike ,twierdzac ze ma kochana rodzine
...sory ale tez tak twierdzilam po pierwszym wrarzeniu czuli kochani wymazona
rodzinka ale to tez do czasu w marok to biedny kraj a celem rodzicow jest znalez
synowi dobra partnerke zyciowa taka ktora jest ulegla i ktora mozna wychowac
kupili sobie ciebie ,przejrzysz na oczy a wtedy zaplaczesz ,,,nie musisz
komentowac mojej wypowiedzi bo mi na twoi zdaniu nie zalezy ja poznalam zasady
islamu i ludzi zyjacych w krajach arabskich sa zacofani...
Gosia   |2009-01-04 13:45:58
Cóż... no comment. Swoją wypowiedzią i zdaniem "nie musisz komentowac mojej
wypowiedzi bo mi na twoi zdaniu nie zalezy" pokazałaś tylko swoją cechę
charakteru i małostkowość. Jesteś bardzo małostkowa, skoro chcesz wydawać osądy
i nie chesz nawet słuchać drugiej strony. Caly sens wszelkich tematów i rozmów
polega na dialogu i wzajemny słuchaniu.
A wszelkie wojny i konflikty na świecie
powstają właśnie na skutek nieporozumień, wzajemnej ignorancji i braku chęci do
wysłuchania drugiej storny. Na szczęście, żyje jeszcze na świecie wielu
porządnych i rozsądnych ludzi, którzy potrafią rozmawiać i słuchać, mimo
przeróżnych pogląów.


Ale będę się trzymać takiego powiedzenia " nie
kłóć się z idiotą, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona
doświadczeniem".

I oficjalnie informuję, iż nie będę więcej wypowiadać
się na ten teamt, bo szkoda mojego czasu. Życie pokaże swoje.
Gosia  - cd do edi   |2009-01-04 13:56:48
A jeszcze jedno zdanie odnośnie mojego wieku.

Jeżeli jeszcze nie zauważyłaś,
to średnia wieku kobiet wychodzących obecnie za mąż w Polsce jest bliska 30.
I
może ty czujesz się stara etc, ja na pewno nie!!!!
I nie żąłuję, że tak długo
zwlekałam z tą decyzją o zamążpójściu, bo jest ona bardzo dojrzała i
przemyślana, oparta na ogromnym doświadczeniu życiowym, partnerskim. I mając
szansę wyjścia za mąż w wieku 19 lat, którą odwołalam, po latach jestem naprawdę
zadowoloną i spełnioną kobietą. Mając 30 lat, jestem szczęśliwa, dobrze
wykształcona, niezależna finansowo, z perspektywami na przyszłość i bez rozwodu,
jak niestey wiele moich rówieśniczek, które za wcześnie powychodziły za
mąż.

I to już koniec tematu. Dziękuję
Drimon   |2009-06-25 18:37:26
No proszę! Wyrocznia się znalazła. Komentowanie jest bezcelowe, bo chyba mamy tu
wysokiej klasy specjalistkę od kultury Maroka... Tak wysokiej klasy
specjalistka, że zapomniała polskiej pisowni. Edi, proponuję używać słownika
ortograficznego jeśli chcesz by Twój głos na forum cokolwiek znaczył. Jak na
razie to ośmieszyłaś się tylko.
julita   |2009-01-04 14:04:25
Ja z Marokanczykami spotkalam sie w Anglii.Poczatkowo bylo mi ich bardzo
zal,gdyz maja tam bardzo krzywdzaca opinie.Nieustannie nazywani sa brudasami i
traktowani sa jak ludzie drugiej kategorii.Jako Polka czulam z nimi jakis
zwiazek,bo tez bylam w obcym miejscu i wielu z moich rodakow tez sie tam ocenia
poprzez nacje,a nie osobowosc.Fakt,ze Anglicy nie czuja do nas az takiej urazy i
wstretu,ale nie traktuja nas na rowni z soba.Trudno mi jednak bylo wytrwac w tym
stanie.Moimi sasiadami byla rodzina marokanczykow.Krzyki kobiet,ktore prawie co
noc slyszalam za sciana spedzaly mi sen z powiek.Raz spotkalam jedna z nich na
ulicy i spytalam czy nei potrzebuje pomocy.Slabo mowila po angielsku,ale
odpowiedziala,ze nie,ze dziekuje,ale oni maja inna kulture.Odpowiedzial am czy
te krzyki to rzeczywiscie skutek bicia.Powiedziala,ze tak,ale u nich mezczyzna
moze bic,tylko nie mocno.Co moglam zrobic?Nie moglam uszczesliwiac jej na
sile.Potem wielokrotnie widywalam na ulicy muzulmanow bijacych swoje
kobiety.Bili je piesciami,jak u nas mezczyzna bije mezczyzne.mialam wrazenia ze
wszyscy sa na to slepi:muzulmanie,bo robia to samo,anglicy,bo brzydza sie ta
nacja,a na przyklad znajomi Polacy ze strachu,ze zwyklego tchorzostwa.Kiedyz
rozmawialam z marokanczykiem na ten temat i mowilam,ze tak nie mozna,ze
mezczyzna ktory bije kobiete jest slaby,nie ma honoru,a on spojrzal na mnie z
autentycznym zdziwieniem i powiedzial,ze co ja gadam,ze przeciez wszyscy to
robia!!!ze nie wierzy,ze w Polsce jest inaczej.Wiem, u nas tez sie to zdarza,ale
nie w takiej czestotliwosci!!!Mez czyzni nei moga sie w Polsce czuc az tak
bezkarnie.Wierze w to i dlatego jestem obuzona zachowaniem wszechobecnie
broniacej tu marokanczykow Gosi,ktora za wszelka cene chce zatuszowac prawde o
nich!!!jak moglas napisac do tej bitej dziewczyny "moze ta rodzina Ciebie
nie szanowala, bo sama sobie na to zasluzylas" albo stwierdzac,ze krotki
czas usprawiedliwia to,co przezyla!!!I nawet jesli to brak szacunku
usprawiedliwia bicie kobiety albo jej okradanie!!!??? To wlasnie wynioslas od
swojego cudownego Marokanczyka!?Widac, ze gleboko wniknelas w ta kulture skoro
bicie kobiety jest dla ciebie na porzadku dziennym!!!I Ty smiesz nazywac sie
"dobra kobieta"i uczyc jak stworzyc szczesliwy zwiazek.Zastanow sie
zanim cos opublikujesz!!!Widac ,ze rodzina nie potrafila Ci dac jak sama
przyznalas ciepla ani wpoic wartosci i szacunku do blizniego!Sadze,ze tak latwo
przywyklas do arabskiej mentalnosci i ponizania kobiet do okola,bo brak Ci
kregoslupa moralnego i nie zaznalas milosci w dziecinstwie.Lepiej wiec nie pisz
w ogole ze jestes Polka,ale jakas arabka,bo plakac mi sie chce,ze moja rodaczka
potrafi wypisywac tak straszne uwagi!!!Masz juz 31 lat i rozumiem,ze desperacko
szukasz meza,ale siedz sobie w tej Afryce i nie obnos sie z tym,bo naprawde nie
ma sie czym chwalic.Jakbys naprawde byla szczesliwa to nie siedzialabys calymi
dniami na forum i nie probowala sobie udowodnic,ze kultura dla ktorej wyparlas
sie polskosci,a w ktorej kultywowane jest ponizanie kobiet jest wspaniala,tylko
cieszyla sie tym po prostu,pewna i spokojna swoich racji!Odreagowujesz tak
agresje, ktorej zaznajesz w domu???A piszac,ze kobieta o egzotycznej urodzie
jest na ulicy otaczana przez facetow,widac,ze tu dlugo nie mieszkalas!W Polsce
takie kobiety nie chodza z obstawa jak jest w maroku.Moja kolezanka, ktora tam
byla przywiozla takie same wrazenia.Co drugi facet na ulicy proponuje blondynce
malzenstwo!!!Jak zwierzeta,ktorymi rzadzi zwierzeca chuc!!!Dobrze sie zastanow
zanim znow o sobie napiszesz,ze jestes "dobra kobieta"!!!Troch e
pokory,samokrytycyzm u i wspolczucia dla tych ponizanych przez muzulmanow
kobiet!!!I dziewczyny, miejmy nadzieje,ze ludzie sie jednak czegos naucza!!!
Gosia   |2009-01-04 14:21:54
Po pierwsze, miło poznać Twoje zdanie.
Po drugie, ja nigdy nie napisałam, iż
toleruję bicia etc. Ciekawe gdzie TY widzisz takie sóowo?
Sam jestem wielką
pzreciwniczką wszekiej przemocy i nie będę tego tolerować. I cały czas staram
się tylko wyjaśnić, iż nie można móić o całym narodzie.

Po trzecie, cały czas
mieszkam w Polsce i widzę co się dzieje na ulicach.

Po czwarte, nie jestem
żądną zwolenniczką żadnej nacji, czy arabskiej, hinduskiej, czy amerykańskiej.
Jestem po prostu zwolenniczką szanowania godności narodu. A od mojego
narzeczonego nie "nazbierałam" ; mentalności arsbkiej etc, bo sma też nie
do końca jej rozumiem i też woeli rzeczy się obawiam.

I naprawdę nie wiem,
dlaczego tak mnie atakujece, zamisat rozsądnie pogadać. Ja podzieliłam się z
Wami moimi opiniami na temat arabów etc, ponieważ mam tylko dobre zdanie o nich
i staram się tylko pokazać, iż nie należy oceniać wszystkich przez pryzmat
jednego, czy kilku ludzi. NAprawdę nie jestem nikgo wrogreim, czy jakąś zawziętą
zwolenniczką muzułmanów. Jest sporo rzeczy, poglądów, których nie rozumiem w tej
religii i kulturze i zapewne nie zrozumiem. Dletgo też nie mam zamiaru przejść
na islam, czy zmienić swich poglądów.

Po piąte, jestem dziś wyjątkowo często
na forum, bo jestem chora i mnogę dziś poświęcić czas na internet. Również dawno
tu nie byłam, a dziś są wyjątkowo ciekawe opinie.
Pozdrawiam

i proszę nie
bierzcie wszystkiego do siebie i nie reagujcie tak gwałtownie, bo ja nsdal
jestem Polką. I oczywiście, tak jak każd akobieta zastanawiam się, czy będę
szczęśliwa, czy dobrze wybrałam etc. Ale nie dlatego, że jestem z
Marokańczykiem, ale ponieważ zamierzam zmienić swój stan cywilny i nowe życie.
Mam ogromną nadzieję, ż będzie jednak szczęśliwe.
Wszystk iego naj, naj w 2009
roku!
Drimon   |2009-06-25 19:10:40
Julita, "uwielbiam" osoby, które nie były, nie poznały, ale znają kogoś
kto był... Pozjadałaś wszystkie rozumy, bo Twoja koleżanka opowiedziała Ci co
nieco? Chyba sfrustrowana wróciła z tego Maroka. Może dlatego, że jednak
nieprawdą jest, że co drugi facet na ulicy proponuje małżeństwo? Oczywiście są
tacy, którzy desperacko pragną wyjechać z Maroka i szukają okazji do zawarcia
"papierowych" ; małżeństw, ale nie dotyczy to wszystkich. Nie dotyczy to
szczególnie ludzi wykształconych, mających jakąś pozycję i pracę w Maroku. Jakoś
Ciebie nikt nie obraża z tego powodu, że "za chlebem" pojechałaś do
Anglii. Nikt nie sugeruje, że jesteś gorsza, bo w obcym kraju pracujesz na
zmywaku czy sprzątasz hotele...
Czuję się w obowiązku bronić Gosię. Skąd Ty taki
wniosek wysnułaś, że Gosia toleruje bicie? Co za bzdura? Piszesz o szacunku?
Bardzo żal mi Karoliny, ale jak już pisałam wcześniej niestety często dostajemy
od życia to na co zasługujemy. Karolina musiała być baaardzo zakochana skoro dla
Abde wyzbyła się szacunku wobec siebie samej. Nie rozumiem po jaka cholerę wciąż
do niego wracała, skoro zdradzał ją ze swoją wcześniejszą dziewczyną z Danii,
skoro wciąż okłamywał, okradał, szarpał, bił.... O zgrozo! Trafiła na drania,
ale co ją przy nim trzymało????? Była przykuta do kaloryfera? Ukradł jej
paszport? Zamknął w khasbie na szczycie góry? Przecież rzecz się działa nie w
"zacofanym kraju arabskim" ale w Europie, tuż "za miedzą", za
zgodą, wręcz przyzwoleniem Karoliny!!! Która szanująca się kobieta pozwoliłaby
sobie na to??? Karolinę tłumaczyć może jedynie jakaś "pomroczność jasna"
na okoliczność zakochania się. Ale Ciebie, Twojej pozbawionej sensu wypowiedzi
nie tłumaczy nic. Chyba, że chorobliwa zazdrość. Że Gosi i innym kobietom z tego
forum trafiła się prawdziwa miłość. I że znalazły ją w Maroku.
P.S.
A swoją
drogą polecam wyjazd do Maroka. Poza przepięknymi widokami będziesz mogła poznać
kulturę Maroka i ocenić jak Marokańczycy żyją w XXI wieku.
edi  - do gosi   |2009-01-04 14:34:06
Ale będę się trzymać takiego powiedzenia " nie kłóć się z idiotą, bo
sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem".
twierdzisz ze jestem idiotka ok przyjmuje z pokora
tylko prosze nie wypisuj na forum bzdur kazdy kto spotkal sie z kultura arabska
wie co nieco na jej temat i potrafi wyciagnac z tego jakies wnioski ty zapewne
bylas w maroku pare razy (wakacje )i myslisz ze juz wszystko wiesz i mozesz
pouczac i tu jestes w bledzie bo na tym forum kazdy pisze i powinien pisac o
swoich doswiadczeniach równiez tych złych bo niestety ale w bajce nie zyjemy
sama sie przekonasz ale tak jak ci wczesniej wspomnialam po slubie jak ci
czasnie raz w taki sposób aby nie było widac ale bolalo wtedy poczujesz !
zmienisz sie w ciagu paru lat bedziesz posłuszna mezowi ,,, ciekawe jak wtedy
zaspiewasz ratunku ?!ale zycze ci powodzenia i wytrwalosci ,szczescia bo bedzie
ci potrzebne
Inez   |2009-01-04 14:38:30
No ale cały czas mnie nurtuje dziewczyny ten wątek z tą niby-siostrą i bratanicą
w opowiadaniu Martyny, nie wierzę, że to była ich krew to musiały być kochanki
albo nawet żony Taka bliskość jak opisała Karolina i Martyna między ich
chłopakami a rzekomymi krewnymi zachodzi między mężem a żoną albo zakochaną parą
A przecież w kultuzrze islamu wielożeństwo jest akceptowane, więc to dla nich
żaden problem, dziewczyny chyba były takimi "drugimi żonami" no bo
dlaczego Ci mężczyżni liczyli się tak z akceptacją przez te pierwsze
edi  - do gosi   |2009-01-04 15:18:17
tak jak inez wspomniala wielozenstwo jest praktykowane w maroku 4 zony wiec
powodzenia dziewczyny a i ten facet nawet nie musi brac tego slubu w swoim kraju
moze to uczynic w polskim meczecie majac juz jedna zone bez jej zgody oczywiscie
,ale mówia ze pierwsza ma sie najlepiej wiec walczcie o to miejsce dla mnie to
smieszne jak dorosle kobiety potrafia byc naiwne
Karolina "Rbiha"  - odpowiedź   |2009-01-04 17:30:51
O jej!!!Nie wiem od czego zacząć.Najpierw podziękuję za wszystkie słowa
pośrednio lub bezpośrednio wspierające.Po ataku Gosi,która stwierdziła,że "I
naprawdę nie dziwię się, że chłopak tak ciebie potraktował."(tu właśnie
przyznajesz,że usprawiedliwiasz,że mnie bił!!!) i "z Twojego opowiadania
wnioskuję, że byłaś prostą, głupiutką, naiwną dziewczyną"(cały czas błagasz
żebyśmy nie generalizowały,a oceniasz mnie w najgorszy możliwy sposób,nie znając
mnie w ogóle i nie próbując zrozumieć jak miłość potrafi być złudna.Mam 9 lat
mniej niż Ty i na pewno mniej życiowego doświadczenia,ale "puszczalska"
;to ostatnie słowo jakim mogłaś mnie zranić,a to zapewne chciałaś osiągnąć
osądzając mnie tak brutalnie) lub "po drugie, nie mogę zrozumieć, jak możesz
pisać takie głupoty publicznie"(tu widać jak bardzo szanujesz odmienną od
swojej opinie!).
Zgadzam się z Edi,która pisze,że każdy tu powinien pisać o
swoich doświadczeniach i to właśnie robię.Do Kasi,przepraszam jeśli czymś Cię w
mojej opowieści uraziłam,może rzeczywiście byłą zbyt intymna,ale po prostu
wylałam z siebie wszystko jednym tchem,bo przyjaciółka poprosiła mnie żebym
napisała na jakimś forum to,co przeżyłam,bo mogę pomóc innym Polkom,które nie
zdają sobie sprawy z odmiennych relacji rodzinnych w tym narodzie.
Do Inez:
widziałam ich zdjęcia z dzieciństwa i poznałam jej chłopaka.Poza tym Anissa
wcześniej miała męża,którego poznałam podczas pierwszego pobytu w
Hiszpanii.Anissa naprawdę była siostrą Abderrahmana,ale naprawdę rozumiem Twoje
podejrzenia.Wielokro tnie w chwilach rozpaczy i skrajnego zdezorientowania
pytałam Abde dlaczego on nie mieszka sam,dlaczego ciągle do siebie
dzwonią,dlaczego tak dziwnie przytulają się na zdjęciach i o wiele wiele innych,
niezrozumiałych dla mnie rzeczy. On zawsze odpowiadał zbulwersowany,że to
zabronione w jego wierze,że mówiąc,iż żyją jak małżeństwo obrażam jego uczucia
religijne i najwidniejszej ja mam złe kontakty z bratem jeśli tego nie
rozumiem!!! Uwierz mi, tamtejsze stosunki rodzinne są dla nas całkowicie
niedorozumienia. Najstraszniejsza jest nawet nie ta dla nas nieprzyzwoita
zażyłość, ale to, że rodzina może robić najstraszniejsze rzeczy i zawsze
pozostanie bezkarna. Mogę mnożyć przykłady z innych rodzin. Napisz tylko czy
jesteś tym zainteresowana mnie wysłuchać.
Julicie jeszcze raz dziękuję za
wsparcie,ale muszę przyznać,że nie należy winić samych mężczyzn.Te kobiety się
przecież na to godzą.Ja powinnam odejść od Niego już po pierwszym razie.Nie
zrobiłam tego.Sama jestem sobie winna.Kiedyś nawet spytałam Anissę czy w ich
kulturze można bić kobiety i ona również odpowiedziała "tak,ale nie
mocno". w tym momencie powinnam uciec.Znów tego nie zrobiłam.Sama jestem
sobie winna.Koleżanki z pracy widząc moje siniaki błagały żebym się do nich
wprowadziła... gdybym nie dowiedziała się, że rodzina w muzułmanizmie zawsze
jest ważniejsza od kobiety pewnie mój koszmar trwałby jeszcze dłużej.To moja
wina,że mu na to pozwalałam.Znajome muzułmanki powtarzały mi ciągle,że im
mocniej bije, tym mocniej kocha, że tak go boli kiedy robię coś źle,że
odreagowuje w ten sposób.Miałam nadzieje,że swoją miłością uda mi się go
zmienić,że pozna moją kulturę i zrozumie,że nie można tak robić.Teraz sama nie
rozumiem jak mogłam w to wierzyć.
Do Martyny:naszych historii jest więcej Moja
Droga. Moja bliska przyjaciółka przeżyła coś takiego z Marokańczykiem i jego
siostrzenicą!!!Napra wdę!!!Nie mam prawa jednak podawać szczegółów tej opowieści
i naruszać Jej prywatności.Powiem Ci tylko,że ja tak późno zorientowałam się w
tych kradzieżach,bo Anissa regularnie obdarowywała mnie prezentami: swoimi
tradycyjnymi koralami z Maroka,świeczkami,ku powała bluzki,ale częściej oddawała
swoje prywatne rzeczy, nawet oddała mi swoją koszulę nocną,czego bynajmniej nie
odebrałam jako brak klasy,ale pomyślałam,że czuje ze mną tak silną więź skoro
oddaje mi swoje rzeczy,nawet tak nietypowe. Początkowo byłam zachwycona jej
mentalnością. Teraz myślę,że tak usprawiedliwiała swoje ciągłe kradzieże.Może
uważała,że weźmie co chce,a potem odda mi coś w zamian.
A co do Moniki, która
nie może uwierzyć w moją naiwność i twierdzi,że "nie trudno było się
domyślić jak się skończy przygoda z arabem." Pisząc to wiedziałam,że narażam
się na takie opinie.Znoszę z pokorą.Być może byłam.Ja po prostu nie chciałam
wierzyć w stereotypowe opinie,że wszyscy muzułmanie to terroryści bijący
kobiety.Przez cały pobyt w Hiszpanii broniłam Marokańczyków za każdym razem
kiedy słyszałam takie zdania.Uważałam,że nie ma nic groźniejszego niż
stereotypy.Wiele z koleżanek polek,tam w Hiszpanii bardzo ograniczyło kontakt ze
mną ze względu na mieszkanie z Arabem.Wszyscy z mojej pracy patrzyli na mnie
litościwie, że taka młoda dziewczyna pakuje się w coś takiego.Często mówiono mi
wprost,że co taka piękna dziewczyna robi z Marokańczykiem,jakby z samej natury
On był gorszy ode mnie.Bardzo mnie to bolało,ale za każdym razem święcie
wierzyłam,że to nieprawda.Usprawiedl iwiałam nawet to,że mnie bije.Przed
wyjazdem pokłóciłam się nawet z moją kochaną mamą,której również zarzucałam
stereotypowe myślenie i obwiniałam,że wypowiada się źle o człowieku,którego nie
zna. Może byłam naiwna,a może po prostu tak mocno wierzyłam w dobro innego
człowieka.Opisałam to wszystko na forum publicznym, więc masz prawo mnie
oceniać...
Kasia   |2009-01-04 18:00:14
To nie tak Karolina, ze czyms mnie urazilas-nie w tym rzecz. Stwierdzilam tylko,
ze nie powinnas byla tak szczegolowo tego opisywac-dla swojego dobra. Ja nie
postawe sie po zadnej ze stron, bo sama przezylam milosc do Marokanczyka, ktory
widzac, ze przeszkody ktore nas dzielily: odleglosc, religia i kultura- podjal
decuzje aby zniknac z mojego zycia. Z jego strony nie doznalam zadnej krzywdy,
byc moze dlatego , ze znalam go tylko 2 lata. Z drugiej zas strony wierze, w to
co pisza pozostale forumowiczki-o tych zlych doswiadczeniach, gdyz w kazdej
nacji sa ludzie i ludziska! To, ze nasze kultury-muzulmanska i europejska sa tak
odrebne-powinno tylko dac do myslenia kobietom, ktore decyduja sie wejsc w taki
zwiazek-czy sa sklonne niejednokrotnie na wielkie poswiecenia, choc mysle, ze
obydwie strony musza byc gotowe do pewnych poswiecen i kompromisow. Pozdrawiam
goraco i wszystkim zycze najlepszego...oby nie trzeba bylo prowadzic tu tak
powaznych rozmow.
sara   |2009-01-15 09:29:29
czesc chcem wziasc slub z marokanczykiem w prosze o opinie na adres
ssarakucharska1@ wp.pl bedee wdzieczna za pomoc
sara  - re:   |2009-01-15 09:30:46
sarakucharska1@w p.pl dzieki czekam
Kasia   |2009-01-15 09:57:59
Normalnie jestem w szoku jak spokojnie i na luzie podchodzisz do tego
tematu...nie zebym zniechecala czy cos, ale to jest wazna decyzja na cale zycie
i nie polega to na podpisaniu jakiejs tam umowy dziewczyno, powinnas dowiedziec
sie wszystkiego w stosownych Instytucjach a nie za posrednictwem forum. Wiem co
pisze, bo sama byla w dluzszym zwiazku z Marokanczykiem...i to nie tak, ze mam
na ich temat zle zdanie- po prostu miejmy troche oleju w glowie! Mimo wszystko
zycze powodzenia.
sara  - do kasi   |2009-01-15 16:45:29
skoroi byla w takim zwiazku to mnie oswiec bo ja po jednym przypadku nie oceniam
ludzi ciebie tez nie oceniam,wiem ze to decyzja na cale zycie wiec chcialam
zasiegnac opini kogos kto byl lub jest w gtakim zwiazku.pa
Kasia  - Do Sary   |2009-01-16 08:22:39
I dobrze, ze mnie nie oceniasz, bo ja tez nie mialam takiego zamiaru. Moze zle
odebralam kontekst twojej poprzedniej wypowiedzi na forum Arabii, ale jestem
wyczulona w tym temacie, bo moj zwiazek byl dla mnie czyms waznym a skonczylo
sie jak sie skonczylo.. Nie przezylam jakiegos dramatu, ale wiem juz, ze
powinnysmy-my kobiety- bardzie rozwaznie podchodzic do zwiazkow mieszanych-tym
bardziej z Muzulmanami. Oczywiscie nie odbieram ich jako 'zlych', bo osobiscie
nie poznalam ich od tej strony. W zyciu bywa jednak roznie, bo czy u nas w
Europie wszyscy mezczyzni sa tacy anielscy???
Zycze powodzenia oczywiscie, ale
radze poznac doglebnie jak tylko sie da roznice dzielace nasze kultury, religie
i prawo wszechznaczace. Pozdrawiam!!!
malwina   |2009-01-16 13:15:36
Europejczycy też nie są dobrzy, są źli.Też dużo kłamią i oszukują,ale potrafią
stworzyć odrębne jednostki społeczne w postaci własnych rodzin.Dla muzułmanina
ta pierwotna rodzina zawsze będzie ważniejsza i to jej będzie się
poświęcał.Dzieci też będą jego "pierwotną" rodziną,a kobieta drogą do
ich postania.Kobieta zawsze będzie, miej lub bardziej,ale poza tym światem.Jeśli
będzie pokornie żyła w zgodzie z rodziną męża to może mieć spokojny
związek,nieświadoma nawet swojego położenia,ale niech tylko spróbuje się
sprzeciwić ich opinii... Ta długa historia tam u góry forum... Jego siostra Cie
okrada-siedź cicho.Jeśli się sprzeciwisz to Ty jesteś winna,bo powinnaś pokornie
unikać konfrontacji,a wszystko byłoby dobrze.
malika  - do Karoliny "Rbiha"   |2009-01-20 08:10:27
Witam cie Karolinko, bardzo bym chciała z tobą porozmawiać. Nie chodzi mi o
wyciąganie informacji ale jak sama to ujęłas o wypisanie się - oczyszczenie.

Jeśli oczywiście masz siłe na kolejny przypadek.
Karolina "Rbiha"   |2009-01-23 07:42:24
Bardzo chętnie Maliko mnie mogła zrozumieć dopiero koleżanka,która sama była
w nieudanym związku z Marokańczykiem.Ona również nie była w stanie ogarnąć skali
kłamstw, w które Ją wprowadził i cudownie było wygadać się komuś,kto sam miał
podoba traumę... Daj znać jaka forma kontaktu Ci odpowiada.
Pzdr.
Anonimowy   |2009-01-23 11:13:20
czy mogłabyś na Franczeska@wp.pl

dziś wieczorkiem pogadamy chyba że
wykorkuje wczesniej
Karolina "Rbiha"   |2009-01-23 15:06:38
Myślę,że Skype będzie wygodniejszym wyjściem.Założyłam nowe konto :
karolinarbiha Ostatnio zepsułam słuchawki,ale możemy pisać i i tak będzie to
względnie wygodne.Nie obiecuję,ale postaram się być tak po 21.Jeśli wejdę to
natychmiast zrobię się dostępna.
Przemo   |2009-01-24 19:44:49
Poznałem niesamowitą dziewczynę z Rabatu ... Czy ktoś ma doświadczenia lub zna
pary Europejczyka z Marokanką? Czy jest to możliwe?
Proszę o info.
monika do przemo   |2009-01-24 20:32:14
czesc...jestem zona chlopaka z rabatu.jesli bedziesz chcial pogadac to sie
odezwij...pozdrawiam .pap
IMEN   |2009-01-24 21:13:07
A ja meza z Rabatu?Pisz smialo...benduduh 4;hotmail.com
Przemo   |2009-01-27 17:24:47
Nie da się nie zauważyć, że większość wypowiedzi pochodzi od kobiet, które są w
związku z Marokańczykiem ... A jak jest w drugą stronę i do tego z płcią piękną
?

Pozdrawiam,
P
marek  - RE:   |2009-02-05 11:33:06
odezwij sie pogadamy mam podobny temat
Mateusz  - No proszę!   |2009-01-24 22:30:01
Życzę zupełnie szczerze powodzenia w związku. A jak długo ją znasz? A jej
rodzinę poznałeś? Jeśli tak, to co oni na to??
Pozdrawiam.
Anonimowy   |2009-01-27 17:20:50
No niestety, nie miałem możliwości poznać jej rodziny... znajomość nawiązałem w
pociągu w drodze do Maraakesch-u. A pytanie zadałem, czy w ogóle ktoś zna
przypadek związku Polaka z Marokanką i czy jest to możliwe ??? Jakie są
przeszkody, a może jest ich brak ?
do Polaka   |2009-01-30 13:02:49
Nie ma czegos takiego jak zwiazek Polaka z Marrokanka , chyba ze ona
jest chrzescijanka, albo Ty muzulmaninem.
Pozdrawiam!
Karolina "Rbiha"   |2009-01-27 19:30:54
Jeśli kiedykolwiek zdarzy Ci się związek z Marokanką to najpierw poznaj Jej
rodzinę i sam już będziesz wiedział o największych przeszkodach (lub ich braku).
Jeśli w ogóle uda Ci się poznać Jej rodzinę i zostać przedstawiony jako
CHŁOPAK,a nie zwykły kolega to już możesz uważać za sukces i masz solidne
podstawy żeby być dobrej myśli.Przyznać trzeba,że Marokanki są przecudnej wręcz
urody
habibi23   |2009-01-28 19:28:43
Cześć Dziewczyny!
Jestem tu nowa, ale również jestem w związku z Marokańczykiem.
Poznaliśmy się we Francji na wakacjach. On przebywał u swojej siostry, a ja tak
sobie spędzałam weekend w Paryżu.
Ogólnie jesteśmy razem od 2005 roku... za 4
dni jadę pierwszy raz do Maroka... Troszkę się boję..., bo po przeczytaniu
Waszych wypowiedzi mam wrażenie, że mój Brahim mnie tam zamknie, pobije i
obwiąże w chusty...
Na prawdę bardzo mi przykro jeśli chodzi o dziewczyny,
które musiały przejść przez takie piekło.. podejrzewam, że ja byłabym załamana
psychicznie ....
W ciągu tych 4 lat ... też zdarzały się sytuacje, kiedy
przyłapałam go na kłamstwie, ale muszę przyznać, że ja czasem też mu prawdy nie
mówiłam... (nie chodzi tu o zdradę... NIEEEE, tylko o jakieś tam błahe
sprawy...)

no muszę przyznać, że ma to być wyprawa mojego życia... ale przed
wejściem do samolotu... coś czuję, że wszystkie wasze historie mi się tu
normalnie przypomną i ucieknę .....
Ahhh noooo nie wiem czemu, ale nagle
poczułam się zagubiona...
Kasia   |2009-01-29 10:03:03
Wierze Ci, ze tak wlasnie sie czujesz ale rade mam jedna--->podziel wszystko to
co tu przeczytalas przez dwa Zadna historia kazdnej z nas nie musi sie
sprawdzic na Twoim przykladzie. Wez jednak pod uwage, ze roznie to moze sie z
wami ulozyc ale nie zakladaj takich strasznych ewntualnosci o zamknieciu,
zakryciu Cie hijabem i tak dalej Osobiscie zycze Tobie i Twojemu wybrankowi
powodzenia i szczescia tak duzo jak tylko nam go potrzeba Buziaczki!!!
Karolina "Rbiha"   |2009-01-29 18:53:14
A ja myślę Habibi, że jesteś niesamowitą szczęściarą,bo masz tu garść cennych
uwag i jeśli będziesz o naszych przejściach pamiętać to szybciej dostrzeżesz
jakiekolwiek zagrożenie. Gdybym ja przed moim wyjazdem przeczytała takie wpisy
to myślę, że szybciej zrozumiałabym chociażby taką głupotę jak to gdzie znikają
moje rzeczy... choć jak człowiek kocha to często na wszystko zamyka oczy...

Myślę jednak, że powinnaś być dobrej myśli, bo 4 lata to naprawdę długo i skoro
jesteś przez ten czas szczęśliwa to chyba nie ma się czego bać. Pamiętaj tylko o
tym, co tu przeczytałaś i bądź czujna Powodzenia!
Karolina "Rbiha"   |2009-01-29 18:58:32
aaaa i jedna myśl... wszystkie kłamiemy... tak już jest! Należy jednak odróżnić
kłamanie w życiu od życia, które jest kłamstwem, bo tym właśnie było to, co
poznałam u mojego chłopaka i przede wszystkim jego siostry. Xxx
IMEN   |2009-01-29 19:17:10
Zazdroszcze Ci,bo ja dopiero na wakacje jak co roku.Glowa do gory.Udanego
pobytu.A do jakiego miasta jedziesz?
habib23   |2009-01-29 21:06:26
Casablanca... co prawda spędzę tam tylko 5 dni (wraca, 07.02), ale zawsze to
coś
z jednej strony to już się doczekać nie mogę ... ... jeszcze tam nie
byłam, ale jakoś wszyscy są Marokiem zachwyceni, więc myślę, że będzie ok (no
jeśli oczywiście nie zostanę porwana)

Opowiedz iałam mojemu B. tak poniekąd
moje obawy po przeczytaniu postów, niektórych z Was... powiedział, że rozumie,
ale że do obcego nie jadę, a jeśli chociaż mam 1% wątpliwości, to mam się
wstrzymać, a on poczeka aż będę gotowa...

No wybrać to się wybiorę i mam
nadzieję, że wrócę ...
Ahhh ta miłość, co nie dziewczyny...? takie głupiutkie
z nas robi
monika do habib   |2009-01-29 22:05:07
hmm,wiesz?po przeczytaniu tych wypowiedzi bylam w szoku!!!ale tylko dlatego,ze
tutaj pisza prawie dziewczyny,ktorym sie nie udalo w zwiazku z
marokanczykiem.czasa mi sie zastanawialam czy cos napisac...ale jednak doszlam
do wniosku,ze lepiej nie!ja jestem juz 8 lat z Brahimem.bylam nie raz w maroku.i
tylko jedno ci powiem...sama musisz wiedziec czy sie obawiac czy nie!!!sluchaj
serca,a nie wypowiedzi innych!i wiesz?milosc nawet z marokanczykiem moze byc
piekna!!hihih.pozdra wiam cie goraco.zycze szczescia i milego pobytu w
maroku.aaaa casablance znam...bylam tam nie raz...buziaki
IMEN   |2009-01-30 16:09:23
Monisiu masz racje,my posluchalysmy serca i sie udalo,jestesmy
szczesliwe.Pozdrow Brahima;buska od naszej 4,
Anastazja  - --->> habib23   |2009-01-29 22:12:27
Witajcie..

Nie będę się rozpisywać, w skrócie tylko ogromna prośba do habibi -
jak możesz odezwij się do mnie na maila: anastazja.n@wp.p l. Jeśli zdążysz
przed wyjazdem, tym lepiej. Nie mam przykrych wspomnień etc., jestem w podobnej
sytuacji jak Ty, chciałabym nawiązać z Tobą korespondencje w celu dowiedzenia
się czegoś więcej z Twojego wyjazdu.
Jeszcze raz proszę o kontakt!

Pozdrawiam
wszystkich..
habibi23   |2009-01-30 08:30:54
Dzięki Monika za radę...
No na pewno gdybym nie słuchała się głosu serca, to
na pewno bym tam nie jechała...
Wiesz obawa zawsze jest, a bardziej coś w
rodzaju ... hmm ... imaginacji?
Wiesz... słuchanie tych wszystkich ludzi na
około nie jest łatwe, a to jednak jakoś pobudza wyobraźnie, itp.
Powiem Ci, że
im bliżej wyjazdu, tym się czuję bardziej szczęśliwa... no i wiem, że jak nie
teraz, to nigdy ...
Cieszę się, że nie wszystkie z Was mają przykre
doświadczenia z Marokańczykami... jakoś dodaje to otuchy
Również życzę Wam
wszystkim powodzenia...
Pozdrawiam serdecznie
IMEN   |2009-01-30 16:11:09
Trzymam kciuki....bon voyage...
:)   |2009-01-30 17:07:25
ja tez mam meza marokanczyka i jestesmy bardzo szczesliwi mimo tych
przeroznych opini ktore sie czyta na ich temat nie zrazilam sie do niego i nie
zaluje swojej decyzji...pozdrowka dla kbiet mieszkajacych w maroko, ja obecnie
mieszkam w Rabacie ale za jakis czas mamy zamiar wrocic do Polski,oczywiscie jak
dostanie wize a z tym to nie jest tak latwo
Imen   |2009-01-30 17:14:39
Coraz wiecej kobiet z Rabatu.Super.Powinna m byc jutro na slubie szwagra,ale ze
dopiero co urodzilam blizniakow i niemoge leciec;ale bede w okresie letnim.Moze
sie spotkamy.Chetnie pogadam przez skype lub msn
kasia30   |2010-01-29 13:21:01
Szukam polek mieszkających w Rabacie.Mieszkam w Rabacie od 19 listopada. Czekam
na meile
Dorota   |2009-02-02 12:53:19
Ciesze się,że na tym forum zostala poruszona kwestia zlozonych i odmiennych
relacji rodzinnych w Maroko. Ciesze sie tez bardzo,ze odwazyly sie tu odezwac
kobiety,ktore zaznaly tej odmiennosci na wlasnej skorze i nie baly sie o tym
opowiedziec.Może to skłoni kogos to refleksji przed zrobieniem najstraszniejszej
w zyciu rzeczy.Nalezy wynosic jakies wnioski z tego,ze naprawde wiele mieszanych
zwiazkow konczy sie tak samo.Ty jestes zakochana,ale pomysl o dzieciach?czy
naprawde chcesz je wychowywac w wierze,ktora opiera sie na pozorach?Mezczyznie
trzeba mowic to,co chce uslyszec,a ojcu klamac nieustannie na temat ewentualnych
zwiazkow.Straszne!Kł amstwa,kłamstwa,kłam stwa! Ja z moim Marokanczykiem
mieszkalam 5 lat w Europie. Caly czas byl w sielnym kontakcie ze swoja rodzina
tzn.dzwonil i tak dalej. Postanowilismy sie wkoncu tam przeprowadzic i zaczelo
sie piekło!!! We wszystkim musialam sie zgadzac z jego rodzina!To bylo
chore!Jego rodzenstwo traktowalo moje najbardziej prywatne rzeczy jak wlasne,a
matka mowila nam jak mamy zyc. Najstraszniejsze bylo to,ze on bał sie
reagowac!!! Poznalam tam wiele strasznych historii...o Polkach,ktore tracily
prawo do dzieci, szczegolnie synow, o tym jak byly notorycznie zdradzane i bite,
a wszyscy dookola traktowali to jak normalną rzecz. Tylko trudno znalezc takie
negatywne wypowiedzi na forach (bo nie mam tu na mysli wulgarnych i plytkich
wpisow o "brudasach", ktorych jest wiele!!!).Kobiety po takich
przejsciach zazwyczaj trzymaja to w sobie,a na forach cwierkaja glupiutkie
turystki lub kobiety nieswiadome jeszcze tego co robia. Kazda z nas chce
wierzyc,ze Jej marokanczyk jest inny,ze zyje w Europie tyle lat wiec wyrosł juz
z tej arabskiej mentalnosci,ale nie...to sie zadko zdarza. Mamy dac im
obywatelstwo i syna i tyle im jestesmy potrzebne i wierzymy slepo jak placza i
przyzekaja, ze to ostatnie klamstwo,bo nie jestesmy w stanie nawet ogarnac tego,
ze oni klamstwa wysysaja z krwia matki, ze sa dla nich naturane jak oddychanie.
A te szczesliwe to wyjatki albo JESZCZE sa szczesliwe... Pozdrawiam wszystkie
kobiety,ktorym udało sie wyrwać ze zwiazków z Marokańczykami! To wymaga ogromnej
odwagi!
Dorota   |2009-02-02 12:55:25
aaa...Pisze z biblioteki uniwersyteckiej ale jak bede miala swobodniejszy dostep
do internetu to chetnie porozmawiam z kims, kto ma jakies obawy lub potrzebuje
slowa otuchy.
:)  - do Imen   |2009-02-02 13:33:53
Droga kolezanko czytalam wyzej Twoja opinie o robieniu zakupow w galerii w
Toruniu jestes z Torunia?hehe jak tak to fajnie bo ja tez;p
:)  - do Imen   |2009-02-02 13:35:58
ojj nie doczytalam mieszkacie we Francji hehe,ja bede tez w wakacje dopiero w
Rabacie...
imen   |2009-02-02 15:03:21
I zyjesz z marokanczykiem?Ja tez bede jak i kilka innych juz kolezanek z tego
portalu.Daj jakies namiary na siebie;pozdrawiam Ciebie i moj ukochany Torun
Karolina "Rbiha"  - do Doroty   |2009-02-02 16:31:21
http://www.arabia.pl /index.php?option=co m_content&task=view&
id=271553&Itemid=61# josc9728

Dorota, przesyłam Ci adres forum "Małżeństwa
Polek z Arabami"... oj... Tam to dopiero dziewczyny konkretnie negują tę
kulturę. Nawet mi,po moich tragicznych przeżyciach trudno się zdobyć na tak
dosadne osądy. Tragedia, że Polki są takie podatne, ale optymistyczne jest to,
że i po tamtym forum widać, iż można się z tego wyrwać. Trzymaj się dzielna
kobieto, najważniejsze, że mamy to za sobą!
AgiB   |2009-02-03 02:34:01
Kochane Kobietki mix tu mamy nieograniczony .

Ja mojego Marokańczyka
poznałam w Bostonie w USA. Za miesiąc bedzie 4 lata jak sie znamy. Niestety wiza
turystyczna ma swoje ogranczenia i po pół roku musiałam wrócic do domu do
Polski. Byla to przeltna lecz bardzo głębka znanjomość. Może jestem głupia i
naiwna, ale uwerzcie w Polsce nie ma takich factow jak oni sa ! Przy nim
naprawde mozna czuc sie bezpiecznie i przepięknie
Wróciłam do domu- bylam
pewna koniec znajomosci z Abderrahmem. Myliłamm sie. Kontakt byl zawsze,
pocztowo mail a potem MSN i Skype Z czasemm juz tylko jak dobrzy przyjace,
mówiismy sobie wszystko ale wiadomo juz bez "miłości" Po prstu kumple i
tak sie nazywalsmy.

Po prawie 4 latach wróciłam do USA z POLSKIM chłopakimem,
chciałam pokazac mu swiat. (Moj Abderrahim tez zaliczył tu pare
"znanjomosci" ; -ale zawsze pdkreslał ze szuka takiej jak ja jestem,
olewałamm to bo przeciez jestesmy tylko przyjaciółmi) Przy okazji pomyslam ze
skoro jestemm juz w USA spotkam sie z moim "przyjacielem 4; (Zawsze nasz
cos łączylo wiecej ale wygdnie nam bylo nie nazywac tego po imieniu) Mmyslalam
ze młość do A. umarła wraz z moim Polskim chłopakiem, otoz NIE! Co gorsza
pokoccham Abderrahima jeszcze bardziej. Jego j. angielski jest teraz zdecydwanie
lepszy i teraz wreszcie naprawde mamy sobie tyle do powiedzenia. Jego znajmmi
ci ktorych poznałam wczesnej i tych co dopiero teraz, wszyscy mi mowia ze on
ciagle o mnie gadał jak to on mnie uwielbia i jak tesknił (az serce peka )


I teraz mam prblem. Z jewdnej str prawie maz z polskki,a z drugej stara miłosc
z podwjna siłą Pytam sie tego wobec ktorego jestem całkowicie szczera i nie
mam zadnych tajemnic czyli Abdeerrahima czy chciał by mnie na przyszłość- on
powiedzał tak: nie chce cie ranic, nie bedzie ci łatwo zrozumiiec moja kullture
i religię, całe zycie nie bede w USA kiedys bede chciał wrcic do Marka- jestes
mi bliska i kocham cie taka jaka jestes, wiec nie zmieniaj tego dla mnie, nie
zrywaj ze swoim chłopakiem bo jestes z nim juz bardzo dłlugo ( 3 lata) on zna
twoja kulture i nie bedzie ci z nim zle, sznuj go i kochaj, a mnie traktuj
przelotnie.

A serce moje kroi sie jak pod nozem w plasterki. Chodze i zdradzam
mojego chlopaka, bo wiem ze w krodce moja wiza znowu sie skonczy, a kazda chwila
z mom Muzłomaninem to jak bajka, ktora pewnie nigdy nie bedzie miała
szczesliiwego zakonczenia, bo nie potrafie przestac kochac najwiekszego
szczescia ktore samo o sobie mowi LEŃ, a robi wiele do okoła ( A. mieszka z
kumplami i jak se sam nie ugotuje i nie posprzata to nikt za niego tego nie
zrobi) A ja jestem głupia, naiwna, zakchana i rozerwana we wnętrzu, bo ranie
swojego chłopaka, Abderrahima i siebie.

Pozdrawiam was
wszystkie....
Inez   |2009-02-03 07:37:30
Poprostu jesteś nielojalna wobec swojego chlopaka co tu dużo mówić, co jest
wielce nieuczciwe
Nie mów, że ranisz siebie, to co robisz jest
egoistyczne....
Kasia  - Do Inez   |2009-02-03 08:25:17
Do 'Inez'..nie oceniaj kogos skoro nie masz bladego pojecia jak to jest..tak
przynajmniej uwazam, bo sama jestem/bylam w podobnej sytuacji do Agi..
To jest
bardzo ciezka sytuacja, bo czlowiek chce dobrze ale nie moze wybrac jednego czy
drugiego bo wybor jest ciezki jak cholera!
A co Agi- zycze Tobie dziewczyno
spokoju serca-jesli bedziesz wstanie go kiedys w ogole zaznac i nie meczyc sie
tak jak jak, bo serce potrafi prawdziwie pękac
AgiB   |2009-02-03 23:44:24
Dzieki Kasiu ze mnie chociaz ty rozumiesz. Myslalam ze to tylko taki jakis moj
głupi problem ... To tj bys byla pomiedzy czyms co jest bardzo dziwne.
A czuje sie tak jak bym sie nie czuła- szczesliwa i smutna, dobra i zła, czarna
i biała, zła i spokojna etc.
Inez: A co do mojego chlopaka czekam na wszystko i
jestem z nim bo mi go strasznie zal Ale to zupełnie inna hstoria i w tej
chwili w ogole nie na temat
Pozdrawam
:)  - do Imen   |2009-02-03 16:56:42
hehe ale fajno to w takim razie bedziemy musialy wziasc swoich menow i spotkac
sie w maroku na kawce(nie wspomnie juz o wodzie gratis;p) heeh a moze beda sie
znac skoro sa z jednego miasta;p chetnie podam Ci moja poczte
milo2@buziaczek. pl pozdrowka a dzidziusie pewnie sa sliczne niczym kawka z
mlekiem:p
Moje wspomnienia...   |2009-02-04 12:07:07
Ja mialam dwoch chlopakow z Maroka jak studiowalam w Niemczech. W tym pierwszym,
Arabie, bylam bardzo zakochana, trwalo to z dwa lata, ale nasz zwiazek nie byl
taki jak powinnien. Byl to moj pierwszy facet, z ktorym chodzilam, wiec wtedy
myslalam, ze jest ok. Ukrywal mnie, spotykalismy sie tylko u niego. Ogolnie zle
mnie traktowal, jak swoja rzecz, potrawil mi powiedziec, ze mam isc do domu, bo
on chce cos tam robic. Nie przyznawal sie do mnie przed znajomymi itd. W koncu
dowiedzialam sie, ze mnie poniekad zdradza i skonczylam zwiazek. Bylam potem z
Berberem (w Maroku zyja Arabowie i Berberzy, dla tych co nie wiedza...), tez z
Maroka. Traktowal mnie troszke lepiej, ale to nadal nie byl zwiazek, taki jaki
powinien, bo tez w tajemnicy. Z perspektywy czasu, a minelo ok. 10 lat, widze,
ze mnie wykorzystywali i szansa na normalny zwiazek byla niewielka. Tez niestety
doswiaczylam od nich nielojalnosci, zdrady, klamstwa i zwyklego oszustwa, chodz
bywalo "milo i pieknie"... Znalam tez Marokanczykow, ktorzy poslubili
Niemki dla papierow. My Polki wtedy bylsymy traktowane jako gorsze, bo Polska
nie byla jeszcze w UE. Tak czy owak, bywaja tez wyjatki. Ja bym nie chciala
wiecej byc z Markonaczykiem... Teraz jestem dobrych pare lat z Kurdem,jest
zupelnie innaczej. Traktuje mnie powaznie, znam jego znajomych i rodzine.
Przedstawia mnie jak swoja dziewczyne, przyszla zone. Pomimo, ze to nie jest moj
pierwszy chlopak... Robimy wszystko razem. Zastanawiam sie tylko, czy to ma
sens, bo kultura i religia jest jednak powaznym problemem. W kazdym razie, zycze
zakochanym szczescia i by niczego nie zalowali. To prawda, kazdy jest inny i nie
mozna uogolniac, ale w stereotypach i tym co sie mowi, zawsze jest ziarnko
prawdy. Gdybym ja kiedys takie forum przeczytala, to na pewno taka naiwna w
milosci bym nie byla. Kochalam, ale co to za milosc, bez wzajemnosci, czy
przyszlosci lub taka upokazajaca. Jednak jak sie pokocha nastepnego mezczyzne,
to sie zapomni o ostatnim. Bo to co sie konczy, nigdy tak naprawde sie nie
zaczelo... Tak bylo u mnie. Dlatego uwierzcie dziewczyny w siebie i miejscie
uszy i oczy szeroko otwarte. Powodzenia.
Beata   |2009-02-06 17:15:39
Czesc Dziewczyny )
tak czytam czytam i czytam te Wasze historie.. i teraz tak
sie obawiam związku z Muzumaninem... nigdy sie nie czulam tak jak teraz...
zawsze wierzylam ze trafilam na Aniola.. ale czy to jest możliwe..?
Czy są
jakies przypadki małżeństwa na dłuższa mete..?

Pozdrawia m..
Karolina "Rbiha"   |2009-02-07 15:45:57
Nie każda historia kończy się źle. Obserwuj dokładnie rozwój waszego związku i
spróbuj myśleć głową, a nie tylko słuchać serca (ja ewidentnie miałam z tym
problem). Zobacz czy Twój wybranek nie przejawia wyżej opisanych reakcji... Ja
nie znam żadnego szczęśliwego związku mieszanego, ale z długim stażem i owszem.
To takie związki gdzie kobieta już za daleko zabrnęła i nie potrafi wyjść z
pułapki, w której się znalazła. Ale zauważ,że przed moim jakże długim i
przytłaczającym wpisem, żony Marokańczyków umawiały się na tym forum na kawki i
występowały tu pozytywne i jakże beztroskie opowieści, co chyba jest dowodem, że
szczęśliwe związki też się zdarzają. Pzdr.!

Jeszcze raz podaję link na inne
forum, gdzie jest wiele różnorodnych opinii:

http://www.arabia.
pl/index.php?option= com_content&task=vie w&id=271553&Itemid=6 1#josc9728
IMEN  - oj sa   |2009-02-06 19:16:11
Sa takie zwiazki,ale na tym forum wiecej kobiet mialo zle doswiadczenia.Szkoda
,ze malo kobiet szczesliwych wypowiada sie.Ja do nich naleze.Osobiscie znam
kilka zwiazkow nawet z 25 letnim stazem i jeden z 40
Beata do Imen   |2009-02-07 09:36:02
przepraszam ze tak spyytam ale czy są to katoliczki czy kobiety które przeszły
na Islam..?
monika do imen   |2009-02-07 10:29:12
hmm,i co teraz??jak bys odpowiedziala beacie???hiihihih odezwe sie pozniej do
ciebie..papapap
imen   |2009-02-07 18:25:52
Jak to co musulmanki,chociaz te zwiazek z letnim stazem to Jasia jest
katoliczka...MISIA buska
imen   |2009-02-07 18:26:42
'4O LETNIM
Beata   |2009-02-07 18:56:15
dziekuje Ci bardzo za odpowiedz.. )

A więc jest mozliwośc aby nie każde
małżeństwo sie kończylo tak tragicznie...

:**
Ania   |2009-02-08 22:07:10
Cześć dziewczyny,
myślę, że każdy ocenia Marokańczyków według własnych
doświadczeń. Myślę, że wyżej opisane historie mogłyby dotyczyć każdego narodu.
Nie ma tylko złych lub tylko dobrych Marokańczyków, tak samo jak Polaków,
Niemców etc etc...To nie prawda, że z arabami są jedynie głupie blondynki!!
chociaż takie też są! i te głupie blondynki są też z Polakami...na to nie ma
reguły. Jestem z Marokańczykiem od 4 lat. Mam ciemne włosy i oczy. Długo mnie
zdobywał. Skończyłam studia. Byłam również w kilku związkach z Polakami. Jeśli
chodzi o mój związek z Marokańczykiem to : mimo iż jesteśmy razem 4 lata, nigdy
nie miałam problemów na tle kulturowym, pomaga mi we wszystkim, sprząta, gotuje,
mimo iż nie jesteśmy małżeństwem byłam na wakacjach u jego przesympatycznej
rodziny i nikt tego źle nie ocenił, wiem, że nie jest ze mną dla papierów, bo
mimo iż jest zagrożony odesłaniem do kraju nie prosi mnie o ślub, a mówi ze damy
radę, że będziemy mieli ślub z marzeń, a nie dla biurokracji, nigdy mnie nie
uderzył, mogę rzucać w niego talerzami, a on się uśmiechnie i powie " już ci
przeszło?".
Rodz ina też mnie ostrzegała...do czasu kiedy go poznała
Oczywiście to, że mam szczęście nie oznacza, że wszyscy Marokańczycy są tacy.
Znam też kilku jego kolegów, którzy ożenili się dla papierów, każą swoim
dziewczynom usuwać ciąże etc etc...
Polacy mają zbyt dużą skłonność do
stereotypów i szufladkowania ludzi, a to nie tak...
Ania  - cd   |2009-02-08 22:10:01
...zapomniałam dodać, że on akceptuje moją religię i nie każe mi jej
zmieniać...jak jesteśmy w Polsce chodzi ze mną do kościoła. Mówi, że nieważne
jak się wierzy, tylko, że się wierzy!

Pozdrawiam*
monika do ani   |2009-02-08 23:23:04
chodzi z toba do kosciola?i co on tam robi????przepraszam, moze to glupie
pytanie ale bardzo mnie interesuje.pozdrawia m.papa
Ania   |2009-02-09 15:13:42
Pisząc, że chodzi ze mną do kościoła chciałam pokazać, że w pełni akceptuje moją
wiarę. Nie potępia jej. Sam ma kolegów, którzy do kościoła nie wchodzą nawet
podczas wycieczek, podczas których zwiedza się np. Notre Dame etc etc On
traktuje to jako nowe doświadczenie pozwalające mu dowiedzieć się więcej o mojej
wierze. Po mszy pyta mnie o różne rzeczy, obrazy etc. Myślę, że to sympatyczne
IWONA   |2009-02-11 10:32:26
Moj maz tez byl na mszy zalobnej za tescia,byl w kostnicy trzymal tescia za
reke,pocalowal przed zamknieciem trumny.Byl bo szanowal go,kochal jako
ojca,oddal mu ostatnia przysluge.Siedziel w lawce i tyle,byl obserwatorem.A
uczestniczyl bo wypadalo,a i ja go potrzebowalam.
fatima   |2009-02-09 15:47:45
poruszylam ten temat na spotkaniu islamistow,bo wydawal sie ciekawy!hihi ale
lepiej zostawie bez komentarza.pa
Ania   |2009-02-09 22:01:59
Myślę, że często chrześcijanki przechodzą na wiarę męża...W moim związku jest
wzajemna akceptacja. Nikt nic nie musi. Są jednak takie chwile kiedy jest mi
miło gdy towarzyszy mi w kościele jak np. ślub koleżanki, święta. Nie
uczestniczy we mszy, jest jedynie obecny.
Pozdrawiam
Monikaaa   |2009-02-10 16:57:48
Witam Wszystkich )
mam pytanie czy wiecie moze czy Arab, Muzumanin.. moze
przyjechac do Polski i zamieszkac tu na stałe..?
aniq   |2010-02-12 23:09:36
może ,dlaczego nie ale trochę formalności jest po drodze,chyba że ma żonę Polkę
))wtedy jest sporo łatwiej i szybciej.ew jakaś wiza studencka musisz popytać w
urzędach.i zaproszenie pozdrawiam gorąco)
Beata   |2009-02-10 17:06:56
mam prośbe.. czy bylaby mozliwość aby ktoraś z Was tzn. zona
Muzumanina..najlepie j katoliczka mogla ze mna porozmawaic... np na skype czy
gg..
Przepraszam ale naprawde mi na tym zależy..
Moja historia jest dziwna..
albo tylko mi sie tak zdaje..ale wolałabym nie pisac tak na forum..

Przeprasz
am..
monika do beaty   |2009-02-11 08:56:12
jesli masz ochote porozmawiac to ja chetnie to zrobie,tylko jedno!nie jestem juz
katoliczka!ale dlugo za nim zmienilam religie bylam w zwiazku...wiec jesli
chcesz mozemy pogadac...moze ci nie pomoge,ale na pewno nie zaszkodze...papa
Beata do Moniki   |2009-02-11 13:43:03
oo dziekuje Ci bardzooo..
czy moglabys mi podac swojego maila, skype albo
gg..?

z góry dziekuje... )
monika do beaty   |2009-02-13 08:30:02
m.nati1@wp.pl-to moja poczta.napisz,a tam sie wymienimy skypem lub
gg.pozdrawiam...
monika do janka   |2009-03-03 12:03:52
czesc.jesli chcesz to sprobuje Ci troszke pomoc...sama mowie nienajgorzej po
arabsku,ale jak cos to moge zawsze meza spytac.daj jakies namiary to sie
odezwe.pozdrawiam.pa pa
Janek  - re:   |2009-03-03 12:55:29
monika do janka napisał:
czesc.jesli chcesz to sprobuje Ci troszke pomoc...sama mowie
nienajgorzej po arabsku,ale jak cos to moge zawsze meza
spytac.daj jakies namiary to sie odezwe.pozdrawiam.pa pa


Witaj Monika.
mój adres  sitta63@gmail.co m
Dziękuję
za zainteresowanie.Czek a niecierpliwie.  Janek
imen  - do MONISI   |2009-03-03 17:55:13
Kiedy wejdziesz na msn czy skype?Stesknilam sie za TOBA.BUSKA
Karo  - Marokańczyk   |2009-03-10 19:27:14
Cześć
Właśnie przeczytałam wszystkie Wasze wypowiedzi na temat związków
Polek z Marokańczykami i muszę powiedzieć, że cieszę się, iż jesteście takie
szczere w tym co was spotkało. Niestety niektóre z Was nie miały
"miłych" doświadczeń, ale warto zawsze poznać wszystkie strony takich
związków.
Myślę, że najważniejsze jest to co się czuje sercem, ale i zarazem ma
się przy tym zdrowy rozsądek. Każdy człowiek jest inny i nie można nigdy
uogólniać, ani kierować się stereotypami. Jednak należy brać pod uwagę, że są to
zupełnie dwie skrajne kultury oraz religie i nie można pochopnie podejmować
żadnych decyzji - wszystko musi być dokładnie wyjaśnione i ustalone.
Sama jestem
kilka lat w związku z Marokańczykiem - i tutaj muszę dodać, że jest to związek
bardzo szczęśliwy. Mieszkamy kilka lat razem i zarówno ja jak i on poznaliśmy
swoje rodziny - nie wyobrażam sobie nie być Maroku i nie poznać jego rodziny.
Niedługo planujemy ślub i przeprowadzkę do Polski. Mój chłopak jest człowiekiem
bardzo czułym, wszystkie obowiązki domowe wykonujemy wspólnie i nigdy się
wzajemnie nie oszukujemy - piszę o tym ponieważ jest wiele zarzutów pod adresem
Marokańczyków.
Ale żeby nie było kolorowo to powiem, że każdy związek jest inny
i do każdego należy podejść indywidualnie. Osobiście muszę powiedzieć (nie
obrażając nikogo) - że znam wieku Marokańczyków i większość nie jest w porządku.
Dlatego tak bardzo uczulam Was na to aby: dobrze się poznać, poznać swoje
rodziny oraz ustalić wszystkie drobne szczegóły zanim podejmie się decyzje o
wspólnym życiu. Wiem, że życie też bywa zaskakujące, ale nigdy nie wiadomo jacy
będziemy za kilka lat.
Podsumowując to wszystko myślę, że nie ma złotego środka
na związek - sama obecnie mam coraz więcej znajomych którzy są w nieszczęśliwych
związkach "polskich" i są one coraz częściej nieudane. Jest to
przerażające, ale i niestety prawdziwe. Także myślę, że każdy indywidualnie musi
podejmować swoje decyzje i jeśli ma się jakiekolwiek wątpliwości to lepiej teraz
dać sobie spokój.
Chciałam jeszcze podziękować tym, które opisały swoje niemiłe
doświadczenia - dzięki i życzę na przyszłość udanych związków.

Jeśli ktoś
chciałby prywatnie porozmawiać lub wymienić się doświadczeniami o związku z
Marokańczykiem to piszcie - będziemy się kontaktować innymi "drogami"
.

Beata - jeśli chcesz jeszcze porozmawiać to napisz.

Pozdrawiam
betty  - marokańczyk   |2009-03-11 07:01:25
bardzo chciałabym skontaktować się z Karo,mam kilka pytań,a nie chciałabym
rozmawiać na forum...
dotyczy spraw bardzo dla mnie osobistych...
pozdra wiam
Karo  - do Beaty   |2009-03-11 20:57:45
Cześć Beata
podaj jakieś namiary to się odezwę.
Pozdrawiam
Anonimowy   |2009-03-11 09:56:11
Czy da się bez e-meila
Karolina "Rbiha"   |2009-03-12 07:37:51
Chciałam tylko napisać,że niezmiernie się cieszę,iż wymiana zdań na tym forum
odbywa się w tak kulturalnej atmosferze.Poza pierwszą reakcją/atakiem po moim
pierwszym wpisie,wypowiadające się tu kobiety są pełne wyrozumiałości na
przeciwstawne racje.Myślę,że jest to niezywkłe przy tak trudnym temacie jak
miłość i relacje międzyludzkie.Mam nadzieję,że uda nam się utrzymać taki stan
rzeczy.
Pozdrawiam.
Janek  - JAK USUNĄĆ INFORMACJE   |2009-03-14 10:40:29
Witam.
MOŻE MI KTOŚ PODPOWIE NA FORUM JAK USUNĄĆ Z POSTU WERSJĘ " INFORMUJ O
ODPOWIEDZI ".Nie potrzebnie wkleiłem
na "napisz komentarz "
"informuj o odpowiedzi " a e - meile z postami z ww.nie są mi
potrzebna.
POPROSZĘ O POMOC ADMINISTRATORA FORUM.
Z POWAŻANIEM janek
Imen   |2009-03-14 11:54:26
Ja od prawie roku prosze o ta inf; i nikt nie jest wstanie pomoc
Ania   |2009-03-14 12:24:14
prosze nie informowac mnie mailowo o odpowiedziach,z gory dziekuje
Hatice   |2009-03-30 17:24:35
Cześć dziewczyny.
Od 2 tygodni jestem szcześliwa żoną marokańczyka. Mój mąż
jest najwspanialszym mężczyzną na świecie. Jest czuły, kochany, dba o mnie i
pomaga w każdych obowiązkach. Od 2 lat jestem muzułmanką, znam zasady Islamu
dlatego od początku łatwiej było nam podzielić się z obowiązkami i prawami jakie
wynikają z małżeństwa. Przed nami jeszcze daleka droga. Czeka nas
"przeprawa" z domumentami jakie są wymagane podczas ślubu cywilnego.
Narazie mamy ten najważniejszy dla nas, przed Allahem. Jestem bardzo szczęsliwa.
Chętnie poznam dziewczyny które tak jak ja mają mężów z Maroko.
Chce podzieliś
sie Z Wami swoim szczęściem....oto my : http://www.youtube.c
om/watch?v=YImp2PqAM U4
dorkita   |2009-03-30 21:45:52
hejka!
Zwykle nie pcham sie na portale o takiej tematyce (procz
jednego dla wtajemniczonych ) Ale dobra, cos osobie
trzeba skrobnac.
Jestem w zwiazku z Marokanczykiem od
4 lat. Jest ok jestesmy zareczni, bylam juz w jego kraju a
popularna akcja typu zmien religie dla faceta jest mi obca i przede wszystkim nie ma takiej koniecznosci,
nie mamy jeszcze dzieci ale opiekujemy sie pieknym rudym
kotem, ktorego bardzo kocham . To co lubie u
mojego partnera to jego milosc do zwiarzat.

Jesli chcesz cos wiedziec o Maroku lub wejsc do wspomnianego
na wstepie miejsca dla wtajemniczonych (jesli podoban sytuacja co mnie dotyczy Ciebie ) pisz smialo
na meila

Pozdro!
przyszla żona marokańczyka  - do Hatice i Dorkity   |2009-04-06 19:29:43
hej dziewczyny chcialabym sie dowiedziec gdzie mieszkacie obecnie ze swoimi
mezami i czy macie zamira zamieszkac z nimi w Polsce?pozdrowka
Anonimowy   |2009-04-06 19:47:03
Ja miszkan z moim mężem we Warszawie. Poznałam go na necie. On juz od 8 lat
mieszka w Polsce i póki co dalej zamierza tu pozostać. Jego kraj planujemy
odwiedzić w przyszłym roku. On niedawno wrócił z miesięcznego pobytu w
Maroko....no i wzieliśmy ślub W Polsce do tej pory mieszkał na wybrzeżu, ale
zostawił wszystko i przeniósł się do mnie do stolicy. Pozdrawiam
Hatice   |2009-04-06 19:47:41
przepraszam zapomniałam podpisać
Dorkita  - gdzie mieszkamy i czy bedziemy   |2009-05-09 19:31:53
Hej.
Obecnie mieszkamy w Hiszpanii, na razie jest tu ok, bo mozliwosci w miare
jednakowe dla obojga. Powrotu do Polski nie wykluczamy. Pozdrawiam
jamilla do hatice   |2009-04-08 12:20:28
czesc.ja takze jak ty jestem zona chlopaka z maroka i tez zmienilam
religie.chetnie bym cie poznala.jak bedziesz miala ochote to sie odezwij,a potem
zobaczymy jak sie skontaktujemy...pozd rawiam goraco.beslama
Imen  - do Hatice   |2009-04-09 08:41:57
Czesc ja takze jestem zona marokanczyka, matka blizniakow, jak masz ochote to
sie odezwij...PAPA
przyszla zona marokanczyka   |2009-04-09 18:11:38
chcialabym wiecej dowiedziec sie o zasadach islamu,znacie moze jakas fajna
stronke internetowa,bo zastanawiam sie czy tez nie zmienic swojej religi....
Hatice   |2009-04-09 19:10:39
Imen i Jamilla dziękuje za odpowiedzi i z przyjemnością wkrótcę do
Was napiszę. Teraz jako "świeża żona" mam troszkę
biegania, bo jak pisałam wcześniej mój mąż przeniósł się
do mnie do Warszawy i obecnie aktywnie szukamy mieszkania
i pracy dla niego. Ale inshaAllah wkrótce się ułoży.
Do Przyszła żona marokańczyka - z przyjemnością podzielę się z
Tobą materiałami jakie ja posiadam. Mam kilka ciekawych księżek
na temat Islamu, a całkiem niedawno przetłumaczyłam
ze znajomymi na język polski Ilmihal, czyli taki podręcznik
opisujący różne kwestie, sprawy i zasady Islamu.
Chętnie udostępnie Ci te pozycje - oczywiście bezpłatnie.

Napisz jeśli chciałabyś to podam listę pozycji jakie
posiadam hatice-poz@hotma il.com
Anonimowy   |2009-04-10 06:20:07
DO ADMINISTRATORA TEJ STRONY:
UPRZEJMIE PROSZĘ O NIEINFORMOWANIE MNIE O NOWYCH
WIADOMOŚCIACH DO MOJEJ SKRZYNKI MAILOWEJ,Z GÓRY DZIĘKUJĘ
Z POWAŻANIEM
janek  - re:   |2009-04-10 10:49:21
Gal Anonim napisał:
DO ADMINISTRATORA TEJ STRONY:
UPRZEJMIE PROSZĘ
O NIEINFORMOWANIE MNIE O NOWYCH WIADOMOŚCIACH DO MOJEJ
SKRZYNKI MAILOWEJ,Z GÓRY DZIĘKUJĘ
Z POWAŻANIEM


PANIE ADMINISTRARORZE TEJ STRONY......... 
  uPRZEJMIE PROSZĘ O SPOWODOWANIE ABYM NIE
OTRZYMYWAŁ WIADOMOŚCI DO MOJEJ SKRZYNKI MEILOWEJ Z TEJ
STRONY.
TA CZYNNOŚĆ JEST TYLKO OD PANA ZALEŻNA.
Marek Kubicki   |2009-04-10 10:54:52
I w jednym i drugim przypadku juz nie powinno byc wiadomosci na maila
IMEN  - PROSBA DO ADMINISTRATORA   |2009-04-11 07:02:50
[Ja tez prosze o nieinformowanie mnie o nowych wiadomosciach.Staram sie o to od
dawna i cigle bez zmian.
dorkita  - re:   |2009-06-02 18:46:38
Gal Anonim napisał:
DO ADMINISTRATORA TEJ STRONY:
UPRZEJMIE PROSZĘ
O NIEINFORMOWANIE MNIE O NOWYCH WIADOMOŚCIACH DO MOJEJ
SKRZYNKI MAILOWEJ,Z GÓRY DZIĘKUJĘ
Z POWAŻANIEM

Jesli nie chcecie dostawac wiadomosci to po prostu
nie zostawiajcie tutaj swojego e-meila. Jesli go podacie
to normalka, ze wiadomosci beda przychodzic. Zbieranie
adresow e-meilowych
to polityka marketingowa serwisow internetowych
aby maily kontakt ze swoimi czytelnikami. Serwisy
czesto zostawiaja pole tekstowe by podac swoj e-mail
np. tutaj w opcji pisania komentarza. Wpiszesz - od
razu idzie do bazy.
Mysle ze powinna gdzies istniec
mozliwosc wypisania sie.
Michalina  - Pytanie   |2009-06-15 09:14:39
Witam wszystkie panie na forum. Chciałabym się dowiedzieć czegoś więcej na temat
tego jak marokańczycy traktują kobiety (mam na myśli szczególnie te, z którymi
są w związkach). Szczególnie chodzi o chrześcijanki. Czy próbują namawiać je do
zmiany religi? Czy żądają od nich zakrywania twarzy? Czy pozwalają sobie na
przemoc? etc. Bardzo proszę o odpowiedź, bo szczerze mówiąc jestem trochę
zagubiona. Pozdrawiam
dorkita  - Odpowiedz   |2009-06-15 22:17:58
To wszystko zalezy od tradycji panujacej w ich rodzinach. Wiesz, sa rodziny
bardziej liberalne i te dosc fanatyczne. Musisz po prostu zaobserwowac ta
marokanska rodzine, z ktora Ty masz stycznosc.

Jesli o mnie chodzi to gdybym
spotkala sie z przemoca to facet nie ma szans i juz. Zakrywanie twarzy rowniez
odpada. Nie jestem tego zwolenniczka. Na szczescie moj prtner tego nie wymaga.
Niech by tylko sprobowal!
Ogolnie nie narzekam.

Do przejscia na islam nigdy nie
namawial. W porzadku, bo nie jestem zainteresowana. Choc kiedys go z ciekawosci
zapytalam: "Kochanie, przyznaj sie, ze chcialbys abym przyjela twoja
religie?" A on mi na, to: "Rob jak ty uwazasz, ale jesli sie zdecydujesz
to prosze ci...tylko nie zakladaj chustki". Taka odpowiedz bardzo mnie
ucieszyla, sama mowi za siebie. Jego matka, osoba ktora bezgranicznie kocha, nie
nosi tego na glowie.

Ale kazda polsko-marokanska para to zupelnie inna
histroria. Pewnie za chwile jakas inna forumowiczka napisze tu cos innego i
opisze doswiadczenia zupelnie inne.

Jesli masz do mnie jakies pytania to pisz
na zalaczony e-mail. Autorka postu jest do dyspozycji
Martyna   |2009-07-10 00:15:55
Uwielbiam twoje podejście, bo mam identyczne
pozdrawiam
Anonimowy   |2009-07-09 14:03:41
no dobra ,jesli jestem katoliczká a moj facet muslimem to co z dziecmi czyja
wiare przejmá bo ja np chcialabym zeby je np ochrzcic i co?
Michalina   |2009-07-09 16:28:04
No to moja przygoda z arabem juz się skończyła, zabrakło mi odwagi a czuję, że
mogło być super
dorkita  - do MICHALINY   |2009-07-11 17:12:13
Michalino, czy to Tu. W koncu znalazlam chwilke czasu by odpowiedziec. Moj
e-mail do Ciebie wlasnie zostal wyslany. Tymczasem czytam co tu piszesz i chyba
troche sie spoznilam
Michalina  - Do Dorkity   |2009-07-11 17:26:45
Maila nie otrzymałam ale z nadzieją czekam i chciałabym mimo wszystko jeszcze
wymienić z Panią kilka poglądów Pozdrawiam
dorkita  - E-mail do Michaliny   |2009-07-11 17:47:21
E-mail wyslalam zaledwie ...30min temu

Sprawdz jeszcze raz. Jesli nadal nic
nie przyjdzie to daj znac tutaj. Ten serwis wysyla do mnie regularnie informacje
o odpowiedzi na post

Pozdrawiam
Inez  - ETA IRA   |2009-07-10 03:44:28
O ile wiem to te organizacje terrorystyczne po zamachach w Londynie i Madrycie
zawiesiły swoją działalność.
Było nie było brały udział w konfliktach rodzimych,
które toczą się od wieków w Hiszpanii i Irlandi.
Zamachy islamskich ekstremistów
mają miejsce stosunkowo od niedawna.
Anonimowy   |2009-07-11 01:26:16
Nie chcę abyś miałą Mi tutaj za złe, ale z tego co ostatnio mówi większość
gazet, wiadomości i informacji internetowych wynika, że to co napisałaś nie jest
prawdą :
http://www.sfora. pl/Irlandzcy-terrory sci-groza-wysadzimy-
domy-Polakow-a8824
tzn. może i wszyscy z Nas by chcieli aby to była prawda,
ale jednak chyba za dużo byśmy chcieli.
Co do islaskich ekstremistów
pamiętajmy, że w Koranie tak samo jak i w naszej Biblii jest napisane, że kto
zabije będzie się smażył w piekle. Terrorysta to nie muzułmanin to człowiek
który tak myśli ale nim nie jest !!!!!
PS.: nic nie piszą o ETA także mam
nadzieję, że masz rację że zawieśili broń i o ETA będziemy mogli mówić jak o
przeszłości !!
Pozdrawiam!!
Anonimowy   |2009-08-03 13:38:20
ja mam chłopaka marokanczyka,jak narazie jest super,ale obawiam się jaki będzie
póżniej naprawdę,wiele się mówi i słyszy że lepiej dać sobie spokój.Czasami jest
zbyt zazdrosny i niewiem czy to jest prawda że u nich kobiety to nic nie mają do
powiedzenia a oni mogą mnieć kilka żon?
Martyna   |2009-08-15 22:17:17
Maroko to nie zaścianek - może kiedyś tutaj praktykowało się wielożeństwo ale
teraz zapomnij.
Poprostu poznaj Go dobrze i zobacz jaki jest. Mój mąż jest
marokańczykiem i nie zamieniłabym Go na żadnego innego. Zapytam delikatnie - Ja
w Polsce słyszałam i czytałam, że polscy mężczyźni też źle traktują kobiety.
Prawda jest taka wszędzie znajdzie się ktoś zły, ale życzę Ci aby ten na którego
trafilaś był tym dobrym. Poprostu dużo rozmawiajcie i sama zobaczysz czy
wszystko jest wporząsiu czy coś jest nie tak.
Jedno jest pewne i z takiego
zalożenia wychodzę i myślę, że nie tylko Ja jedna zazdrość jest ok ale do
pewnego stopnia!! Pozdrawiam.
Marta24   |2010-01-23 12:17:42
Witam!
Piszę doCiebie z zapytaniem czy Twoja rodzina Polska zgodziła się na ślub
z marokańczykiem?

Ja własnie z kimś jestem a problem to że moi rodzice nie
pozwolili mi być z kims 2 lata temu z Algieryjczykiem. Walczyłam on ten związek
ale byłam słaba i jestem słaba. Bo nie bede umiała zawalczyc o ten związek w
którym jestem.

Dziękuję za jakąkolwiek informację, którą mi udzieli Pani

Pozdrawiam
Martyna   |2010-01-23 15:16:26
Moja rodzina jak i rodzina mojego męża zgodzili się na Nasze małżeństwo. Podaj
mi swój e-mail na bank odpiszę !! pozdrawiam
Marta24   |2010-01-23 18:49:16
tylko jak moge ci podać?
Martyna   |2010-01-24 02:07:00
Większośc osób które chcą się coś dowiedzieć pisze swój e-mail na arabii
jeżeli jednak nie chcesz Go zostawiać hmmmm no to zostaje pisanie na forum
publicznym czyli również arabia pozdrawiam
marta24   |2010-01-24 05:34:54
podam tutaj to jest taki który rzadko używam
sandomierzanka18&
#64;wp.pl
masz szczescie że Twoja rodzina pozoliła Ci
i dzieki za
jakieklowiek info
pozdrawiam ciepło Martyna
marian   |2009-08-14 18:33:29
czesc. przypadek sprawil ze znalazlem to strone ,fajna moj ziec marokanczyk
,mieszkajom w Mohamedja nad ocenem po mojej wizycie w lipcu to musial wotrobe
kurowac, nigdy nie widzialem zeby sie przejmowal religiom, jego ojciec powiedzal
ze islam nie jest religiom ich . so barberami, islam zostal im narzucony przez
arabow .iles tam lat temu ,i oni so tolerancyjni , kabanosy ,i inne polski
specjaly jedzo a widzom ze to wieprzowina , kochana , szanujoca kobiety rodzina,
moja corka ma tam raj,sama chodzi nikt jej nie towarzyszy czy to do sklepu ,na
fitnes czy na plaze, natabene siostry ziecia na plazy mialy stroje skope. powiam
corce to wejdzie na strone ,moze znajdzie nowe przyjaznie,. pozdrowienia.
marian   |2009-08-14 18:40:18
przepraszam, za bledy ale klawiatura kompa tajemna jest ,Marian ps,dodam do
ulubionych tom strone.
jamilla do mariana   |2009-08-15 11:44:52
przepraszam,ze tak napisze,ale moj tata tez ma ziecia marokanczyka i nigdy w ten
sposob by nie napisal.a ze jedza wieprzowine to juz przesada.wiec wybacz,ale to
bardzo smieszne co napisales i jednoczesnie osmieszyles tym swojego
ziecia...przeciez to muzulmanie!!!
Anonimowy   |2009-08-15 15:18:57
nic nie przesadzilem jak znam ich tyle lat to nie widzialem zeby praktykowali,
urodzili sie w tym kraju to nie ma obowiozku byc 100 proc, muzulmaninem ,jak
jest ramadan to owszem , tak jak i ja urodzony w kraju katolickim nie musze
obnosic sie z wiarom na zewnotrz . to ze to napisalem o zieciu to szczera prawda
i mi to odpowiada . ze mozemy razem wypic drinka ,nie chcialbym zeby on byl z
tych fanatykow . on ich tez nie popiera i nie rozumie bo w islam to religia
pokojowa ale interpetacja koranu przez , oszolomow, doprowadza do teroru, i
swiat nie lubi islamu.
marian   |2009-08-15 15:22:43
przepraszam GAL ANONIM , TEN kome ntarz napisalem ja Marian odp. dla jAMIILA
Martyna   |2009-08-15 22:10:45
to może on nie muzułmanin??
tyle lat Go znasz, a może o tym nie wiesz !!
duża
ilość społeczeństwa marokańskiego to również inna religia.
Co do religii uważam
jedno każdy ma swoją. Jednak to co piszesz nie trzyma się razem (nie powiem
czego)!!
Marian   |2009-08-16 08:36:14
slowo pisane nie nalezy do mojej mocnej strony ,piszoc to mialem na mysli ,ze
ziec ijego rodzina nalezom do tych ktorzy sa swobodnejsi kwesti religi,nie
zaleznie od wyznawanej religi to wazne jest zeby postepowac tak zeby nikt
przeznas nie plakal.ja jestem zadowolony ze corka ma meza z Maroka, o jej
przyszlosc jestem spokojny.pozdrowieni a
AgiB   |2009-08-19 11:03:09
Kurcze ludzie, katolicy też powinni nie jeść miesa ani kiełbas w piatek a jednak
jemy- bo np dzis niebyło czasu na rybe czy "nie mięso".
Coraz
wiecej młodych ludzi nie chodzi w niedziele do kosciola a powinni, mimo to nie
jestesmy ani gorsi ani lepsi- od nikogo! No i tym samym jestesmy cikągle
Katolokami
ewa   |2009-08-26 17:00:43
salem ja tez mam męża z maroko dajcie jakies namiary pozdrawiam
AgiB   |2009-09-10 08:54:53
Ja mam chłopaka Marokańczyka, ale on nie chce sie za bardzo angarzowac bo
twierdzi ze jego rodzina mnie nie zakceptuje
Gadałam z jego najlepszym
kumplem, pytał dla czego sie nie pobierzemy- zapytłam czy twoja rodzina
zaakceptowała by kobiete z innego kraju. Powiedział ze byłby z tym rzeczywiscie
problem. Co mam o tym myslec ?????
Martyna  - do AgiB   |2009-09-10 14:44:06
Jeżeli tak Ci powiedział to powiem Ci tylko jedno nie angażuj się za bardzo.
Szkoda troszkę, bo z twojego postu wynika że jesteś smutna - ja też bym była
jakbym znalazła się na Twoim miejscu. Ja trzymam za Ciebie kciuki.
renata  - do agiB   |2009-09-25 21:02:27
rodzina mojego meza nie zakceptowala i nie akceptuje mnie jestem juz 12 lat po
slubie mam synia ,ale moj maz wybram mnie i rzadko spotyka sie z rodzina
Martyna  - do AgiB   |2009-09-11 16:20:00
z tego co dzisiaj poczytałam na Arabii co wczesniej pisałaś wynika, że już się
znacie kawał czasu - może ja rzeczywiście za szybko postawiłam na Waszej
znajomości krzyżyk może jakoś tak to wszystko poukładacie, że i wy będziecie
szczęśliwi i jego rodzina
Pozdrawiam Ciebie i inne forumowiczki
AgiB   |2009-09-15 10:37:31
Ah dzieki Martynko.
Mimo wszystko staram sie o tym teraz tak duzo nie myslec,
ale szlag mnie trafie jak sobie pomysle jaki z niego zarąbisty gość, i świetny
kandydat na dalsza przyszłosc...trudno widac nie dla mnie
pozdrawiam
Martyna   |2009-09-15 17:01:28
a Ja i tak będę 3mała kciuki za Wasz związek, bo wiem że Marokańczycy mogą być
świetnymi mężami i przyjaciółmi
może coś się zmieni ?? i będziecie szczęśliwi
!! pozdróweczki
paulina  - jak najprosciej?   |2009-09-11 20:50:11
chciałabym sie dowiedziec jak mozna zalatwic wize lub zaproszrenie dla
marokanczyka, z czym do ludzi czy sa z tym jakies problemy? z gory dzieki.
pozdrawiam
iwona   |2009-09-24 19:00:27
oj i to jakie?Bynajmniej ja takie mam,aby tesciowa nas odwiedzila.Potrzebne sa
zarobki z ostatnich 3 m-cy,wydatki-ile placisz za czynsz,gaz,prad,wyci agi z
banku,czy nie masz kredytow.Ponoc zmienily sie przepisy.My czekamy juz 7 m-cy i
zero odzewu.Moze Tobie sie uda.POWODZENIA
Martyna  - do Pauliny   |2009-09-14 04:41:35
nie ma żadnego problemu jeżeli chodzi o zaproszenie dla marokańczyka. z Twojej
strony ( osoby zapraszającej) wymagają tylko jakieś podłoże finansowe jako
zapraszającego, wypełniasz papiery o zaproszenie, płacisz około 40 złociszy i
czekasz około 2-3 tyg.
ze strony marokańskiej jest wymagane: wyciąg z konta
bankowego przynajmniej z ostatnich 3 miesięcy, zdjęcia (jak dobrze pamiętam to
chyba 4), jeżeli ten ktoś pracuje to papier że pracuje i drugi papier że dostaje
urlop na wyjazd, zameldowanie w hotelu ( niestety takie coś wymagaja w
Ambasadzie Polskiej w Rabacie) oraz zabukowany termin biletu lotniczego

aaaaa i jeszcze ubezpieczenie na czas wyjazdu - zazwyczaj ludzie którzy starają
się o wizę w Rabacie wybierają agencję ubezpieczeń która jest blisko Ambasady,
tam też znajduje się biuro podróży - szybko i nie drogo można tam wykupić
ubezpieczenie, chyba cały czas to firma ISAAF czy jakoś tak.
Składasz papiery w
Ambasadzie i czekasz do 3 tygodni - proszą w Ambasadzie o kopie tych wszystkich
papierów najlepiej kopii zrobić więcej żeby nie latać i się nie denerwować
I
to chyba wszyściutko. Mam nadzieję, że pomogłam
Pozdrawiam !!
paulina  - Paulina do Martyny   |2009-09-16 09:05:52
Wielkie dzieki napewno Twoje wskazowki duzo mi pomoga w dzialaniu
ewa  - informacje   |2009-09-14 10:18:16
witam wszystkich chcialaby sie dowiedziec czy ktos z was jest w zwiozku
malzenskim z marokanczykiem bo ja jestem mieszkamy w hiszpani jestem teraz w
ciazy i niewiem co w takiej sytylacji moge zrobic nieuklada nam sie za dobrze
ciogle sie klucimmy o religie ja niezmienilam wiary ale tez nie jestem
katoliczka prawdziwa jestem w kropce prosze o jakas pomoc co moge zrobic zeby
niemiec problemow jak urodze pozdrawiam
renata  - do ewy   |2009-09-25 20:59:39
ja mam meza marokanczyka od 12 lat i synka nazywa sie david i nie mialam zadnych
problemow ochrzczcilismy synia i juz po komuni zycze powodzenia
Martyna  - do Ewy   |2009-09-14 16:24:54
Jejku ostatnio coś dużo tu jestem, ale to może przez to że co chwila na skrzynce
mailowej mam nowe zawiadomienie z tego forum !! Fakt lubię tu być !!
Co do
tego jak ja odbieram Twoją sytuację to wiem, że jeżeli już myślisz o porodzie
poważnie nie myśl przypadkiem o porodzie w Maroko Dzidziuś nie będzie musiał
później stać w kolejkach po wizy W Maroko nie jest tak, że mężczyzna ma
większe szanse na wychowywanie dziecka jakby co - to nie te czasy !!
Ja mieszkam
w Maroko, mam bardzo dobrego męża, nie zmieniłam religii, ale wiem że jeżeli
kiedykolwiek będzie dzidziuś przyjmie religię po ojcu. Nie mam nic rzeciwko tem,
bo niespotkałam sie z jakimś skrajnie dobitnie negatywnym odbieaniem Mnie jako
nie wierzącej. Każdy normalnie myślący muzułmanin nie będzie miał problemu z
zaakceptowaniem Twojej religii. My, Żydzi i Muzułmanie wierzymy w tego samego
Boga, a tym samym możemy się pobierać bez żadnych problemów. Twój mąż wiedział z
kim się żeni więc nie powienien teraz robić Ci wyrzutów. Co ja myślę na Twój
temat, co to będzie jak urodzisz?? - nic nie będzie, będzie super, będziesz
miała dzieciaczka pozdrawiam !!
ewa  - dzieki matyna   |2009-09-15 08:37:50
dzieki martyna ja niema zamiaru jechac do maroco urodzic chce w hiszpani dzie
mieszkamy a co do religi to oczywist ze dziecko bedzie mialo jego a nie moje
moze jesli on nie bedzie przy nas jeszcze raz dzieki a gdzie mieszkasz w maroko
bo jest z marachesz
Martyna   |2009-09-15 16:58:48
Ja Kenitra , ale Marrakech uwielbiam
safira   |2009-12-02 19:21:22
Hej! Mój mąż także pochodzi z Kenitry.Wybieramy się tam w marcu.Może miałabyś
ochotę na wspólna kawę? Mój mąż myśli w przyszłości o ewentualnym powrocie do
Maroka, chciałabym dowiedzieć się od Ciebie jak w praktyce wygląda tam życie
nas,Europejek, bo wspólne odwiedzenie raz na jakiś czas jego rodziny ma z tym na
pewno niewiele wspólnego.Pozdrawiam .
monika do ewy   |2009-09-20 12:19:34
czesc.mam na imie monika.mam meza z maroka i tez mieszkam w hiszpanii(barcelona)
.tez wlasnie jestem w ciazy i chetnie bym cie poznala.teraz wlasnie jestem na 2
tygodnie w maroko.mam nadzieje,ze dasz jakies namiary na siebie,to sobie
pogadamy.pozdrawiam goraco i aid mubarak
iwona   |2009-09-24 18:48:51
Zazdroszcze Ci,a mialysmy tego roku razem biegac po medinie.Na drugi rok
inschallah juz w 5-moje bliznieta i Twoje.Misia uwazaj na siebie,niedlugo
rozwiazanie.Do uslyszenia
ewa  - ewa do moniki   |2009-09-20 13:59:08
czescchetnie pogadam masz gg to pisz na e-mil
ewa  - ewa do moniki   |2009-09-20 14:00:26
merwinka@tlen.pl
Joanna  - mix   |2009-09-20 22:10:00
Witam was,czytajac wasze wypowiedzi nabralam troche wiecej odwagi,ja mam
chlopaka marokanczyka i spotykam sie z nim od pol roku,jak mozecie to napiszcie
mi cos wiecej o nich tak dla porownania,pozdrawia m i dzieki
renata   |2009-09-25 20:56:19
joasia ,nie wszyscy sa tacy sami i nie powinnas pytac" napiszcie cos o nich
"
Anonimowy   |2010-02-01 09:07:30
Witaj Joanno, ja jestem z Marokańczykiem od roku. Jeśli chcesz możemy się
wymienić poglądami na temat mieszanych związków, ale nie na forum. Mój mail
rozyczka171@op.p l. Pozdrawiam.
Mała   |2009-09-24 13:47:31
Każdy ma prawo marzyć i bronić swoich ideałów. Dyskusja o marzeniach jest
trudna.
Realia to zupełnie inna sprawa, ale żeby o nich rozmawiać trzeba mieć
wiedzę i doświadczenie. A większość z Was nie ma ani jednego, ani drugiego.
Pozdrawiam i życzę miłych marzeń najlepiej sennych
Sara   |2009-10-01 11:29:13
czesc jade na wakacje do moroko chcialabym umiec troche jezyk znacie
moze jakas strone gdzie moge sie nauczyc troche chociaz podstawowe zwroty.jak
tam jest?z góry dziekuje odpisywac na pietrzyk.sara@in teria.pl pozdrawiam
beatrix  - Mąż marokańćzyj   |2009-10-19 08:01:16
UWAGA Dziewczyny wielu marokańczyków ma żony a uwodzi europeiki dla pieniędzy.
dziś jesteście najpiekniejsze i kochane a potem tylko proszą cię o
pieniądze.
uwaga MOHAMMED BARIZ POLICJANT Z AGADIRU MAROKO OSZUST!!!!!!!!!!!!!!
!!!!
JEŻELI KTOŚ MIAŁ Z NIM KONTAKT PROSZĘ O INFO.
magda86   |2009-11-20 11:29:11
witam,ja zamierzam wyjsc za marokanczyka na terenie Niemiec, czekamy na
pozwolenie na slub,,jednak jezeli go nie otrzymamy, planujemy pobrac sie w
Polsce i tu mam pytanie.Moze ktos wie na jakich zasadach moze on otrzymac vise
na wjazd do Polski na okres do 90 dni i gdzie sie o nia ubiegac?bardzo prosze
kogos o mozliwie szybka odpowiedz.
Ania   |2009-11-26 18:28:42
Czesc dziewczyny! jestem tu nowa , przeczytalam wszystkie posty, i jestem
kompletnie zdezorientowana! Moglabym sie tez tu rozpisac ale poki co powstrzymam
sie hihi napisze w skrocie. Bylam z maroc w zwiazku 8 miesiecy, nawet
mieszkalismy razem, tez bywalo roznie , wystraszylam sie tego wszystkiego, tej
kultury, tego czego sie naczytalam, nasluchalam zebym lepiej nie angazowala sie
w ten zwiazek, wkoncju odeszlam (problemy rodzinne sie pzyczynily do tego) ale
mimo wszystko do dzis jestesmy w kontakcie tzn bylismy bo nie dawno znowu sie
spotkalismy, i moje uczucie jest teraz o wiele silniejsze niz bylo wczesniej, a
moze wcale nie wieksze, moze takie bylo caly czas bo porzez 1,5 roku nie
widzenia sie z nim nie moglam o nim zapomniec, on o mnie tez, mial kogos ale
sama go do tego namawialam zeby ukladal sobie zycie z inna, bo ja nie wyobrazam
sobie zycie gdzie indziej niz w pl. a tu nie wdze dla nas perspektyw, wszystko
mnie przerasta kocham go i chcialbym z nim byc ale boje sie malzenstwa, tego ze
taka kreta droga przed nami , mam chwile zalamania, moze jest ktos kto
"sciagnal" swojego marokana do pl i napisze mi jak to wszystko tu
zaczac... jeszcze sie odezwe chyba ze poda mi ktoras z Was e maila to sie odezwe
pozdrawiam goraco Zalamana!!!!
Rita   |2010-02-24 13:06:42
Cześć Aniu jestem w tej samej sytuacji co ty mam nadzieję że
wszystko dobrze się ułoży pozdrawiam
Misia   |2009-11-30 06:15:43
nad czym Ty się jeszcze zastanawiasz dziewczyno? nie wiem co oznacza to
"różnie bywało", ale podejrzewam, że w każdym związku "różnie
bywa" więc nie patrz na tych "życzliwych" , którzy zazdroszczą,
że bedziesz miala zabawne i kolorowe życie z obcokrajowcem, tylko jeśli się
kochacie, rób co Ci serce podpowiada
Martyna   |2009-11-30 09:16:14
Aniu - Misia ma całkowitą rację. Ja jakbym miała jeszcze raz brać ślub z moim
mężem nie zastanawiała bym się ani chwili !! także życzę Ci prawdziwych
przyjaciół i wielkiej miłości !! pozdrawiam
Ania   |2009-12-01 12:40:13
Hej moze ktoras z Was sie do mnie odezwie na e-maila oto on akania6@gmail.co
m , chetnie pogadam ;-)
angell   |2009-12-03 17:43:45
Czytam i czytam i nadziwic sie nie moge... Wszyscy wypowiadaja sie w samych
superlatywach, oprocz Karoliny. Uważam, że jej historia jest jak najbardziej
wiarygodna i ze bardzo czesto jest tak jak sie wydarzylo wlasnie u niej. To jest
inna kultura, w cale nie gorsza od naszej i jest takze inna religia. Którą
bardzo szanuje, lecz ma ona specyficzne podejscie do kobiet mimo, ze na poczatku
znajomosci jest jak w niebie. Sam Koran ukazuje odpowiedni stosunek męzczyzny do
kobiety
:"Żony powinny być posłuszne, zachowywać tajemnice mężów swoich,
gdyż pod ich straż niebo je oddało; mężowie doznający ich nieposłuszeństwa, mogą
je karać, zostawić w osobnych lożach, a nawet bić je; uległość niewiast powinna
dla nich być ochroną od złego z niemi obchodzenia się." (4:34)
Nie mozna
oceniac muzułmanow a kategorii dobrych czy zlych. Kazdy ma w sobie cos dobrego.
Ich stosunek do kobiet zalezy glownie od wychowania, lecz religia przewaznie
jest u nich na pierwszym miejscu.
Pozdrawiam
Ania   |2009-12-03 18:54:30
Brawo brawo brawo! Twój krótki post powiedział wszystko i na temat, jezeli
bedziesz posluszna ok jezeli nie to bedzie gorzej! Ale chyba my kobiety (ale nie
wszystkie) ustępujemy męzczyznom czy to arab polak rusek .... niemiec! Wybor
kazdej z Nas . Nasi Polscy mezczyzni tez rozne wartosci z domu wynosza ... i
tego nikt nie zmieni a oni sa tacy jacy sa i jezeli ktoras z Nas to akceptuje i
jej to pasuje to jej wybor!!! buzka
Miss   |2010-01-17 18:30:15
Co tu tak cicho ostatnio? pozdrawiam
KALINA   |2010-01-26 12:23:10
Witam dziewczyny ja też jestem w związku z Marokańczykiem ,nie powiem że było
nam na początku pięknie jak w bajce się zakochaliśmy i już mieliśmy przed sobą
kręte ścieżki przez które razem prześliśmy nasz związek była poddany cięzkiej
próbie jesteśmy ze soba juz 3-lata i niczego nie żałuje kocham go za
to że był ze mną w tych trudnych i ciężkich chwilach kiedy naprawdę było mi
pozdrawiam Kalina
Martyna   |2010-01-26 12:30:33
No to witam w klubie pozdrawiam gorąco
kasia30   |2010-01-29 13:26:26
szukam Polek mieszkających w Rabacie. Sama mieszkam W rabacie od 19 listopada.
Czekam na meile kasjenda@poczta. onet.pl
marabut   |2010-01-31 17:06:10
witam,
ja dla odmiany jestem facetem który mieszka i pracuje w maroku a
dokładnie w Casie. Od razu zaznacze że nie szukam żony marokanki
ale z
przyjemnością poznałbym innych polaków lub polki mieszkające gdzieś w mojej
okolicy - miło jest czasami spotkać się z kimś i odezwać w polskiej mowie

mój mail: marabut74@o2.pl

pozdrawiam
kasia30   |2010-02-01 09:14:50
miło mi ja mieszkam w Rabacie i jak narazie to jeszcze zbyt dobrze nie
poruszam się po tym mieście..
lilia  - zapraszam do rozmowy na mayla   |2010-02-01 08:31:35
Witam, jestem na forum pierwszy raz.
Mój związek z Marokańczykiem trwa od roku.
Jestem szczęśliwa, ale powoli zaczynam się zastanawiać, co zrobimy z nasza
znajomością.
On czasem wspomina o naszej przyszłości, ale ja zbywam go żartami,
bo boję się rozmawiać o tym i moich niepokojach związanych z tym tematem. Dodam,
że jestem deistką
(nie wykluczam i nie zaprzeczam istnienia Boga, nie należę do
żadnej religii i nie chcę tego zmieniać).
Osoby zainteresowane rozmową
zapraszam na mayla rozyczka171@op.p l
beatrix  - hej   |2010-05-31 04:19:59
Witaj. ja ci dobrze radzę daj sobie spokój , traktuj to jakop przygodę i nic
węcej chyba ze chcesz tego póżniej gorzko żałować. mój mail beata1212@o2.pl
Anonimowy   |2010-02-03 13:31:23
Cześć dziewczyny ja jestem od roku w zwiazku z marokanczykiem poznałabym polki
które sa w podobnej sytułaci mój maila anula1403@vp.pl
sara  - ślub   |2010-02-16 16:46:25
Mam pytanie czy do ślubu w maroku muszę mieć zupełny odpis aktu urodzenia nie
dało by rady zrobic tego ze skróconym aktem??
jamilla   |2010-02-16 20:57:42
czesc.ale wiesz,ze do slubu w maroku potrzebujesz tez inne papiery,a nie tylko
akt urodzenia...pozdrawi am
jamilla  - do kasi   |2010-02-16 21:07:20
czesc...ja wprawdzie nie mieszkam w rabacie,ale spedzam tam duzo czasu w
wakacje.milo by mi bylo cie poznac.pozdrawiam
sara  - ślub   |2010-02-17 10:33:47
Wiem jakie inne papiery potrzebuje tylko nie wiem co z tym aktem czy przeszło by
na skróconym bo każdy papierek to kasa ja jej za dużo nie mam a skrócony akt
urodzenia właśnie wybrałam bo potrzebowałam do czegos innego. Powiedzcie mi
proszę jak to jest czy dało by rade ze skróconym aktem urodzenia wziąć ślub w
Maroku??
jamilla   |2010-02-17 16:43:42
ja taki wlasnie mialam i jak bylam tlumaczyc w konsulacie to nic mi nie
powiedzieli,wiec i tobie chyba tez nie powiedza...a tak z ciekawosci ,wybacz,
ale zapytam czy zmienilas religie?papa
sara   |2010-02-17 16:49:52
Czyli nie przeszkodzilo to twojemu ślubowi? spoko bo ja sie bałam że jakbym
miała wszystkie papiery a ten jeden troche inny to by nic ze slubu nie wyszło.A
kiedy brałaś ślub w maroku i w jakim regionie? Nie zmieniałam religii i puki co
o tym nie myślę
Martyna   |2010-02-17 17:04:53
Cześć dziewczyny u Mnie to było już troszkę temu ( ślub ), ale jeżeli chodzi o
Sarę i problem pieniążków to polecałabym tłumaczenie papierów w Polsce, a nie w
Konsulacie w Rabacie - bo są to większe koszta. Piszę to, bo w Konsulacie jestem
dosyć często - chociaż teraz już nie tak bardzo często, ale ja papiery
tłumaczyłam w Polsce, a moja koleżanka która tłumaczyła w kosulacie zaklinała
się że tego nie tłumaczyła u Nas w kraju. Pozdrawiam wszystkie przyszłe i już
żony marokańczyków.
sara   |2010-02-17 17:19:30
Tak tylko że nawet tłumaczenie w Polsce nie jest zbyt tanie ja nawet nie brałam
pod uwage tłumaczenia w konsulacie. Tłumaczenie zupełnego odpisu na jezyk
francuski kosztuje 70 zł a skróconego aktu 40. Dla mnie to jest spora różnica
Martyna   |2010-02-17 23:01:26
Wiem niestety wydatki są nie małe, ale życzę szybkiego załatwienia wszystkich
formalności !!
jamilla do sary   |2010-02-18 20:12:09
moj maz pochodzi z rabatu,wiec tam bralam slub.ja religie zmienilam i jestem z
tego zadowolona.a nawet powiem ci,ze do slubu potrzebowalam zaswiadczenia,ze
jestem muzulmanka.takze teraz to ja nie wiem czy w maroku moze poslubic
katoliczka muzulmana????ale na pewno tak dla swojej wiadomosci bede o to
pytala.gdybys chciala wiecej pogadac to zrobimy to moze bardziej prywatnie a nie
tutaj.beslama
Martyna  - Do Jamilli i Sary   |2010-02-19 05:54:22
Mój mąż jest z Kenitry, nie zmieniłąm religii i normalnie mogłam wziąść ślub.
Muzułanin może poślubić chrześcijankę i żydówkę mamy przecież tego samego Boga
także z tym nie ma roblemu. Pozdrawiam Was.
Catherine  - witam serdecznie.   |2010-02-19 14:07:30
Nawiążę kontakty z żonami, narzeczonymi Marokańczyków. Moje namiary: gg 6648238
lub email: kasia.et.abdou@g mail.com.
pozdrawiam .
sara   |2010-02-20 11:48:51
To może porozmawiamy na gg to mój numer 6250708
sara  - sara do Jamilli   |2010-02-20 11:52:47
To może odezwij sie do mnie na mój numer gg 6250708
jamilla do martyny   |2010-02-19 14:04:10
wiec chyba braliscie slub w konsulacie tak?.a jak dlugo juz jestes z mezem?i czy
macie dzieci?papa
Martyna  - Martyna do Jamilli   |2010-02-20 12:31:21
nie ślub braliśmy u Adula. Konsulat raczej z tego co wiem nigdy nie daje ślubów
może tylko pomóc przy papierach. Jesteśmy po ślubie półtora roku, a dzieciaczków
jeszcze nie mamy papa
sara  - do Jamailli   |2010-02-27 15:48:08
Jamilla chciałabym z tobą porozmawiać tak bardziej prywatnie odezwij sie do mnie
albo podaj mi jakiś kontak do siebie jeśli oczywiście masz ochotę
Aneta   |2010-02-27 23:55:39
czesc dziewczyny nie zdawalam sobie sprawy z tego ze tak duzo Polek poslubilo
Marokanczykow Z checia bym z kims normalnie porozmawiala i wymienila
doswiadczenia. Mam 33 lata i ponad 5 lat po slubie. Chociaz kochamy sie to
zaczyma mi brakowac rzeczy ktorych nigdy niezdolamy przeskoczycnp.tego ze nie
mozemy obejrzec polskiej komedii i posmiac sie oboje ...jesli ktos ma ochote
napisac moj numer gg 3809499
sara  - Dokumenty   |2010-03-18 08:43:19
Dziewczyny mam jeszcze jedno pytanie odnośnie dokumentów do ślubu w Maroku czy
jeśli ja nie pracuje ani się nie uczę potrzebuję do ślubu zaświadczenie z UP że
jestem bezrobotna?? Proszę pomóżcie mi
Martyna   |2010-03-18 15:44:59
Cześć Saro to zależy od adula u którego będziecie brać ślub, najlepiej by było
aby Twój narzeczony poszedł i zapytał. Ja osobiście nie potrzebowałam, ale moja
koleżanka niestety tak. Pozdrawiam.
sandy1991   |2010-03-21 13:32:48
Hej. Wiem ze moze troszke odbiegne od tematu,ale chcialm opisać swoja sytacje.W
grudniu ubieglego roku bylam na święta Bozego Narodzenia we Włoszech w Genui i
tam zupełnie przypadkowo na ulicy poznałam pewnego marokańczyka.Do póki nie
wyjechalm spedzałam z nim kazda wolana chwile.Było cudownie.Przyjechała m do
Polski i nadal utrzymujemy kontakt,co prawda on jest ograniczony ale zawsze
cos.Nie bardzo wiem co o tym myslec.Troszke sie pogubilam i nie wiem co mam
robic.Chcialabym pojechac do Włoch.ALe najpierw wolabym zeby on poznał moja
rodzine.I teraz moje pytanie czy marokanczycy nadal potrzebuja wiz zeby dostac
sie do Polski?
sara  - Sara do sandry1991   |2010-03-21 16:00:57
Tak niestety marokańczycy potrzebują wizy do Polski i zobycie wizy do Polski nie
jest łatwe.Można taką wizę załatwiać albo bezpośrednio do Polski albo wize
europejską ( Schengen)ale nie wiem która jest łatwiejsza w zdobyciu
sandy1991   |2010-03-21 16:07:32
Dziekuje Ci Saro za ta odpowiedz naptomiast czy ktos moze ma jakis znajomych w
Genui zeby zalatwic prace np.2-3miesiac z tym ze umiem tak srednio angileski .
kihi   |2010-03-21 19:58:05
Martyna   |2010-03-22 18:20:35
Cześć dziewczyny !!
Nie wiem jak teraz, ale z tego co wiem to teraz Polski
Konsulat w Maroko daje od razu wizy Schengen ( z tego względu, że jesteśmy w
Unii) więc Nas nic nie ogranicza. Tylko te wizy mają różne litery od a chyba do
d jak się nie mylę ( typy) chodzi w Nich o to że jedne są docelowe i nie można
wjechać przez inny kraj tylko i wyłącznie docelowo i wizy transferowe czyli
takie że można przejechać przez kilka krajów na tej wizie. Pozdrwiam
sandy1991   |2010-03-23 11:31:46
to znaczy ze moglby bez problemu dostac wize do polski? A jesli ma obywatelstwo
nawet tymczasowe wloskie to tez musi starac sie o wize czy wtedy juz nie?
xxxxxx   |2010-03-23 13:12:43
cara sandy we wloszech nie istnieje tymczasowe obywatelstwo, musi sie on starac
o wize jezeli nie ma abywatelstwa wloskiego
sara   |2010-03-23 11:39:51
Dużo słyszałam ostatnio od dziewczyn które wyszły za mąż za marokańczyka ale
mężowi odmówiono wizy do Polski i niestety to się teraz zdarza coraz częściej
Anonimowy   |2010-03-23 12:30:33
Czyli nawet jesli bedzie mial obywatelstwo wloskie to musi miec wize,bo Zouhir
sie uczy we wloszech i pomyslam ze moze skoro sie tam uczy nie musi miec tej
wizy.
xxxxx   |2010-03-23 13:18:23
jezeli ma obywatelstwo wloskie to znaczy ze jest wlochem i nie musi miec zadnej
wizy
sandy1991  - re:   |2010-03-23 12:32:21
Anonimowy napisał:
Czyli nawet jesli bedzie mial obywatelstwo wloskie to musi miec
wize,bo Zouhir sie uczy we wloszech i pomyslam ze moze skoro
sie tam uczy nie musi miec tej wizy.

to byl moj post w razie co tylko zapomnialam sie podpisac
Xenia  - 'Mój' Marokańczyk   |2010-03-23 12:57:18
Kurde ciekawe skąd takie parcie na tą nację. Ja miałam nieszczęście wpaść w oko
jednemu w pracy i stwiedziłam, że bardziej upierdliwego i monotematycznego
gościa w życiu nie miałam okazji spotkać, od tej pory mam wstręt i ograniczone
zaufanie do tej nacji, ba nawet do gości fizycznie podobnym do tego typa.

Facet łaził za mną jak kundel kadząc swoimi 'romantycznymi' tekstami na
poziomie gimnazjum, chyba każdy wie o które mi chodzi. Raz zrobiłam błąd i dałam
mu się przysiąść podczas przerwy na kawę to ten automatycznie założył sobie że
ma zgodę na seks i proponował oględziny przyrodzenia po godzinach, choć
niekoniecznie brrr.
Cały cyrk trwał 6 miesięcy z kilkutygodniwą przerwą kiedy
to próbował uczynić miłością swego życia śliczną Malezyjkę będącą na praktykach.
Niestety po jej odejściu wszystko zaczęło się od nowa, próbował dosłownie
każdego bajeru: na pieniądze - opowiadał o jakimś złocie, które mi da gdybym z
mnim zamieszkała, sportsmana - podobno był reprezentantem kraju w kulturystyce i
czymś tam jeszcze (już nie jest bo miał kontuzję), podróżnika - opowiadał o
swoich wyprawach po Afryce i innych, planowanych na które mógłby mnie zabrać
gdybym tylko chciała, inteligenta - oczywiście 5 języków biegle (choć z
angielskim miał kolosalne problemy), studia prawnicze i architektura skończone
(dziwnym trafem pracował na stanowisku stażysty opłacanym przez urząd pracy,
kompletnie nieadekwatnym do studiów - tłumaczył się tym że w jego branżach są
sami rasiści), bogatą rodzinę - cała jego praca w Europie to tylko tak dla
nowych doświadczeń życiowych, jego rodzina prowadzi dużą firmę w Maroko i on ma
forsy jak lodu.
Oczywiście wszystko to były bajki, jedne kłamstwa zaprzeczały
innym, co mu zresztą bezlitośnie wytykałam, ale on nie dawał za wygraną i
wymyślał absurdalne wytłumaczenia na swoje wymysły. Uspokoił się dopiero gdy nie
wytrzymałam i zgłosiłam to do jego przełożonych. Byłam najszczęśliwszą osobą na
świecie gdy mój kontrakt się skończył, nawet nie zabiegałam o jego przedłużenie.
Oczywiście dowiedział się że odchodzie i na pożegnanie sypał wyznaniami,
próbował nawet wyciągnąc nr telefonu na 'oczy zbitego spaniela'. Nie dostał go,
nie było szans.
Wasi marokańscy adoratorzy też są tacy upierdliwi i beszczelni
w swoich kłamstwach i podrywie czy tylko ja trafiłam na 'egzemplarz'?
Kahina   |2010-03-23 17:43:48
podoba mi sie ten post
Moj ......oczywiscie inny
Ale piszac
szczerze spotykam duzo typkow o ktorych piszesz. Ja smieje sie do meza ze oni
chyba jakies szkoly podrywu maja w tym Maroku. Gdy jestesmy na wakacjach i
gdzies ide sama z dzieckiem i obraczka na palcu!!! czesto jestem zaczepiana. Gdy
ide z mezem tylko na swoj uwodzicielski wzrok probuja zlapac. Moj maz sie smieje
ze jest "taki rodzaj" mezczyz ktorzy mysla ze moga oczarowac kobiete
samym wzrokiem Zwlaszcza Europejke. I ta jak zahipnotyzowana rzuci
dotyczczasowego meza aby zwiazac sie z hipnotyzerem Namolnego dluzszy czas
tak jak Ty na szczescie nie spotkalam. Chyba tez nie byalabym szczesliwa. Ale sa
przeciez dziewczyny ktorym taki infantylny rodzaj podrywu odpowiada ...
A co do
samych Marokanczykow. Oczywiscie nie wszyscy sa tacy sami. Oprocz mnie pewnie
spora liczba dziewczyn bedzie bronila swoich mezow.
Agacia   |2010-03-26 21:00:57
Mam pytanie i prośbę zarazem, czy któraś z was moze w
jakis sposob udostępnic
mi swojego Marokańskiego chłopaka/męza dla mojego
chłopaka.
Problem polega na tym ze moj sie boi ze takie związki między
innymu kulturami i religiami nie istnieją
, ze ludzie nie zaakceptują takiego związku. Teraz oboje nie
jestesmy w innym kraju a on sie obawia swojej rodziny.
Wiec
jak by któraś z was mogła mu pomóc zrozumieć conieco 
Moj
adres agatasalaterko@a ol.pl
Buziaki
xxx   |2010-03-30 11:58:16
zwiazki istnieja ,ale on ma racje nie wszystkie rodziny to akceptuja ja mam meza
juz od 14 lat i jego rodzina mnie nie zaakceptowala ,nigdy nie bylam w
maroku(mieszkamy za granica) jego mama powiedzial ze sie wstydzi mnie i zeby on
nie wazyl sie mnie do maroka przywiesc ,mamy tez dziecko, ktorego oni nie
akceptuja toj chlopak ma racje
Agacia  - Mój strachliwy chłopak   |2010-03-26 21:11:52
Kucze jakoś dziwny ten mów wpis powyżej.
Wiec mianowicie chodzi mi o to zeby
ktos mu udowodnił ze istnieją związki Marokańczyków z Polkami, i ze nie jest to
nic chańbiącego.
Dziekuję
agatasalaterko@ ;aol.pl
sandy1991  - re: Mój strachliwy chłopak   |2010-03-31 14:54:54
Agacia napisał:
Kucze jakoś dziwny ten mów wpis powyżej.
Wiec mianowicie chodzi
mi o to zeby ktos mu udowodnił ze istnieją
związki Marokańczyków z Polkami, i ze nie jest to
nic chańbiącego. 
Dziekuję 
agatasalaterko@ aol.pl


Ty to jeszcze masz dobrze bo twoj hcłopak chce byc z Toba a ja
nie wiem na czym stoje.Jesli nie znasz mojej Hostorii
to przeczytaj sobie pare postów wyżej.
Wszytsko sie ułoży
może on potrzebuje troche czasu.
Monia   |2010-03-31 20:42:49
Witam Jestem obecnie w Salé obok Rabatu, jestemm na wolontariacie,mieszk am z
rodzina marokanska, mam duzo wolnego czasu, moze komus brakuje polskiej
mowy?
numer telefonu 0648 860 745
moni_badu123@ ;hotmail.com
uma  - witam serdecznie   |2010-04-15 04:47:51
przeczytałam to forum od pierwszego do ostatniego zdania i wszystkie posty mozna
podsumowac zdaniem, ze kazdy czlowiek jest indywidualnoscia i na podstawie
zachowan jednej osoby nie powinno sie oceniac calej nacji ja nie mam/nie
mialam chlopaka z maroka, ale uwielbiam ten kraj i ludzi, ktorych tam poznalam.
bylam w maroku 3 razy i mam nadzieje, ze w tym roku pojade tam znow poznalam
rozne osoby (oczywiscie glownie mezczyzn) z jednymi utrzymuje kontakty do
dzisiaj, o innych wolalabym zapomniec. ale jedna rzecz, ktora juz tutaj byla
poruszana: ta kultura, tradycja, religia sa tak inne, ze rozumiem problemy i
obawy piszacych tutaj. ale niesamowita radosc sprawiaja mi wszystkie posty o
szczesliwych zwiazkach.
zycze wszystkim tu piszacym szczescia i odwagi w
przezwyciazaniu trudnosci wynikajacych z roznic.
uma
ana  - blog   |2010-05-06 13:48:20
Maroko jako kraj jest fascznujace a Marokanczycy - tak jak i w Polsce - mozna
spotkac dobrego czlowieka i mozna tez nie miec dobrych wspomnien.. tak jak
wszedzie po prostu.. Mysle ze bycie muzulmananiem/czyli wyznawana religia jest
tu sprawa drugorzedna.. Najwazniejszy jest dana osoba!
Pozdrawiam!
P olka z
Maroka

moj blog o Maroku
www.zmaroka.b logspot.com
oliwia  - ??   |2010-05-12 16:26:07
hej
Mam chłopaka z Maroka znamy się już ponad rok i chcemy żyć razem. Bardzo
podoba mi się w Maroku, ale nie chce tam mieszkać, na wakacje owszem, ale na
stałe nigdy ponieważ tam kobiety nic nie znaczą i nie będę nigdy chodziła cała
owinięta. On to rozumie i chcemy zamieszkać w Polsce ale nie bardzo wiem jak to
wszystko się załatwia, aby on mógł tutaj legalnie na stałe mieszkać. Jeśli
wiecie albo wiecie gdzie można się tego dowiedzieć to bardzo proszę o
informacje
madzia  - no to wpadlas   |2010-05-13 10:13:23
jak sliwka w kompot. A do tego sprowadzasz habibka do PL. No, no....powodzenia
zycze. Bedziesz tego naprawde potrzebowala. Formalnosci to pestka w porownaniu z
tym jakie przygody Cie czekaja. Dziewczyno, zastanow sie. Pomysl glowa. Zalawic
wize to jedno, trzeba pozniej dac papu, mieszkanie, prace, uczyc jezyka ktorego
nigdy dobrze nie opanuje i tysiac innych rzeczy - no, naprawde nie zazdroszcze
Ci. Badz silna - i madra!
Ania   |2010-05-13 12:53:22
Też chce go tu ściągnąć że tak powiem, ale jestem już tym wszystkim zmęczona
pozdrawima
oliwia  - :/   |2010-05-13 20:01:35
Dzięki za radę, ale ja wiem,że to wszystko jest ciężkie i co mnie czeka tylko
problem w tym,że ja nie potrafię przestać go kochać on z resztą mnie też.
Próbowałam się przed tym bronić, ale serce nie sługa. O miłość warto walczyć
nawet jak są duże przeszkody, prawdziwa miłość przetrzyma wszystko A jeśli
chodzi o język to narazie porozumiewamy się po angielsku, ale jakby musiał to
szybko by się nauczył polskiego bo szybko go łapie. Nie zamierzam z niego
zrezygnować. Ale co do wizy to przecież jest na określony czas raczej dawana?
Proszę jeszcze was o informacje.
Pozdrawiam
Anonimowy   |2010-05-14 09:28:33
Latwo sciagnac obcokrajowca do Pl tylko co potem?na miejscu okazuje sie ze inna
rzeczywistosc dla niego,ze pracy nie ma i tak naprawde to kobieta musi pracowac
na dwoje.Milosc miloscia ale czasem trzeba pomyslec z rozsadkiem.Jesli chcecie
wiazac sie z Marokanczykiem to dlaczego nie zafundujecie sobie egoztycznej
przygody zycia w postaci wyjazdu do niego?boicie sie?a moze obawiacie sie jego
bo wiadomo u siebie moze pokazac na "co go stac".A takich co to chca z
milosci wyjechac do Pl to na peczki jest.
grabyska  - Dziewczyna Marokańczyka   |2010-05-14 13:05:07
Witam przeczytałam prawie wszystkie wpisy które jak dotąd pojawiły się na tym
forum ... i to co stwierdzam to : ile ludzi tyle opinii.
Od roku jestem w
związku z Marokańczykiem ...znamy się od 3 lat. Człowiek o wielkim sercu pomoże
każdemu kto tej pomocy potrzebuje. To to co mnie urzekło w jego osobie. w
przeciwieństwie do większości z was u mnie nie ma problemu z religią... gdyż
Hamid wierzy w Boga ale nie wierzy w religie... żadną. Uważa to za
instytucjonalizm. Co nie oznacza że ma coś przeciwko temu że jestem katoliczką.
panuje że tak powiem wolność poglądów na każdy temat. Od 6 roku życia mieszka
wraz ze swoją mama i siostrą we Włoszech. Ma obywatelstwo zarówno wloskie jak i
marokańskie. Jest bardzo związany ze swoja mamą. To ja nalegałam żeby przestawił
mnie swojej rodzinie...która i tak już o mnie wiedziała. jego mama jest
muzłumanką i dla niej przedstawienie dziewczyny oznacza oczywiście ślub. Nie z
tego powodu nalegałam na przedstawienie mnie ...w żadnym wypadku. Wyglądało to
tak że on już ze tak powiem wsiąkł w moją rodzinę...mimo tego że nie wszyscy jej
członkowie akceptują ten zwiazek. I to czego mi brakowało to poznania jego
rodziny ...chciałam poczuć ze jestem dla niego tak samo ważna jak on dla mnie.
I złamał tą jedna z głównych zasad wyznawanych przey swoją mamę i przedstawiił
mnie. Moje wrażenia bardzo pozytywne Zostałam przyjeta niezwykle serdecznie
przez mamę siostre i kuzynów Hamida...
Jak napisałam wyżej moja rodzina
nadal nie akceptuje do końca tego związku Boją się o mnie to normalne. Ale
czasami męczy mnie wysłuchiwanie opinii opartych na stereotypach. Mówią że nawet
jeśli teraz jest dobrze to nie znaczy ze tak będzie już zawsze gdy w gre wejdzie
małżestwo wspolne mieszkanie dzieci. Twierdzą że mogę paść ofiarą ich religii
jak wiele innych polek. Ja osobiście jestem z nim szczęśliwa i nie wyobrażam
sobie życia bez niego, ufam mu i nie mam żadnych obaw jeśli chodzi o przyszłość
marikasss  - związek z marokańczykiem   |2010-05-14 13:12:38
Witam przeczytałam prawie wszystkie wpisy które jak dotąd pojawiły się na tym
forum ... i to co stwierdzam to : ile ludzi tyle opinii.
Od roku jestem w
związku z Marokańczykiem ...znamy się od 3 lat. Człowiek o wielkim sercu pomoże
każdemu kto tej pomocy potrzebuje. To to co mnie urzekło w jego osobie. w
przeciwieństwie do większości z was u mnie nie ma problemu z religią... gdyż
Hamid wierzy w Boga ale nie wierzy w religie... żadną. Uważa to za
instytucjonalizm. Co nie oznacza że ma coś przeciwko temu że jestem katoliczką.
panuje że tak powiem wolność poglądów na każdy temat. Od 6 roku życia mieszka
wraz ze swoją mama i siostrą we Włoszech. Ma obywatelstwo zarówno wloskie jak i
marokańskie. Jest bardzo związany ze swoja mamą. To ja nalegałam żeby przestawił
mnie swojej rodzinie...która i tak już o mnie wiedziała. jego mama jest
muzłumanką i dla niej przedstawienie dziewczyny oznacza oczywiście ślub. Nie z
tego powodu nalegałam na przedstawienie mnie ...w żadnym wypadku. Wyglądało to
tak że on już ze tak powiem wsiąkł w moją rodzinę...mimo tego że nie wszyscy jej
członkowie akceptują ten zwiazek. I to czego mi brakowało to poznania jego
rodziny ...chciałam poczuć ze jestem dla niego tak samo ważna jak on dla mnie.
I złamał tą jedna z głównych zasad wyznawanych przey swoją mamę i przedstawiił
mnie. Moje wrażenia bardzo pozytywne Zostałam przyjeta niezwykle serdecznie
przez mamę siostre i kuzynów Hamida...
Jak napisałam wyżej moja rodzina
nadal nie akceptuje do końca tego związku Boją się o mnie to normalne. Ale
czasami męczy mnie wysłuchiwanie opinii opartych na stereotypach. Mówią że nawet
jeśli teraz jest dobrze to nie znaczy ze tak będzie już zawsze gdy w gre wejdzie
małżestwo wspolne mieszkanie dzieci. Twierdzą że mogę paść ofiarą ich religii
jak wiele innych polek. Ja osobiście jestem z nim szczęśliwa i nie wyobrażam
sobie życia bez niego, ufam mu i nie mam żadnych obaw jeśli chodzi o przyszłość
marikasss   |2010-05-14 13:20:03
większy problem mam z tym jak wytłumaczyć to mojej rodzinie a przede wszystkim
mojej mamie. To co mówię zawsze to że czas pokaże a ja dzięki wpisom na forum
marikassss   |2010-05-14 13:24:32
COŚ TU ŹLE FUNKCJONUJE ...DZIELI MOJE WIADOMOŚCI NA FRAGMENTY :/

większy
problem mam z tym jak wytłumaczyć to mojej rodzinie a przede wszystkim mojej
mamie. To co mówię zawsze to że czas pokaże a ja dzięki wpisom na forum
Habib  - ja jestem szczescliwa i Wam tez zycze tego szczesc   |2010-05-16 13:25:03
Życzę dużo szczęścia wszystkim Polkom związanym z Marokańczykami i życzę Wam
wytrwałśoci w walce z nieuzasadnionymi atakami na waszych partnerów. Ja jestem z
moim chłopakiem już od półtorej roku. Mieszkamy ze sobą i dobrze się dogadujemy.
Uważam, że za bardzo niesprawiedliwe zachowanie, gdy ktoś skreśla kogoś ze
względu na pochodzenie. I nie przejmuję się, gdy ktoś mi mówi, że w życiu
rodzinnym skłócą nas różnice kulturowe, bądź religijne. A szczerze mówiąc, nie
potrafiłabym wyobrazić sobie życia z katolikiem, bo religia katolicka koliduje z
moimi przekonaniami i systemem moralnym(nie mam na myśli czystego
chrześcijaństwa). Mój chłopak jest bardziej oddany tradycjom niż samej religii.
Rozmowy na temat jego kultury są dla mnie interesujące. Oboje akcepujemy swoją
odmienność, a też w wielu sprawach jesteśmy do siebie podobni.
madzia  - dobra, dobra   |2010-05-16 17:06:33
@habib - nie wkladaj nam w usta to czegosmy nie powiedzialy. Nikt tu nikogo
nie skresla z powodu pochodzenia.
To raczej Ty uogolniasz - jezeli Tobie sie
jako tako wiedzie z Twoim habibkiem, to badz szczesliwa. Nalezysz do tych
wyjatkow, ktore tylko potwierdzaja regule. Poltory roku znajomosci to naprawde
niewiele, zeby sie wypowiadac. Zycze powodzenia, bo mozesz tego bardzo
potrzebowac. Chociaz jeszcze nie teraz.
massoune  - Zdrowa krytyka-pomaga   |2010-05-19 00:07:37
Hej Niestety muszę zgodzić się z wszelkimi złymi opiniami na temat panów -w moim
przypadku z Marocco. Dziewczyny proszę opamiętajcie się, zanim zwiążecie się z
kimś z innej kultury, poznajcie ją i proszę wysłuchajcie i przeanalizujcie
wszelką krytykę na ten temat. Nie są to opinie wyssane z palca ale zazwyczaj
własne tragiczne doświadzczenie.Pozos tało nam tylko ostrzegać, zrobić wszystko
aby jak najmniej dziewczyn popełniło ta głupotę w imię tak zwanej miłości.Z
własnego doświadczenia wiem że wystarczy tylko kilka razy sprzeciwić się swojemu
" Panu i Władcy" aby pokazał prawdziwe oblicze. Nikt tu nie chce bawić
się w rasizm czy homofobię. Z mojego zbyt dobrego i naiwnego serca które ktoś
zaczą wykorzystywac nie z miłości a z chęci zysku życzę jak najmniej cirpienia
dziewczynom, które są już w takich związkach , i jak najwięcej rozsądku
życiowego dla tych które wogóle biorą to pod uwagę. Zycie to nie bajka i
niestety romantyczna tzw "Miłość" nie kończy się happy endem tylko
wykorzystywaniem jednej osoby przez drugą. Pozdrawiam z Dublina
massoune  - re: no to wpadlas   |2010-05-19 02:08:50
a
beatrix napisał:
UWAGA Dziewczyny wielu marokańczyków ma żony a uwodzi europeiki
dla pieniędzy. dziś jesteście najpiekniejsze i kochane a
potem tylko proszą cię o pieniądze.
uwaga MOHAMMED
BARIZ POLICJANT Z
AGADIRU MAROKO OSZUST!!!!!!!!!!!!!! !!!!
JEŻELI KTOŚ MIAŁ Z
NIM KONTAKT PROSZĘ O INFO.
Ja miałam kontakt z Mohammedem ale z Dublina. Dokładnie to co
piszesz. Wyłudzanie pieniędzy,psychiczna manipulacja, a
gdy to nie pomagało nawet łzy, wszystko aby osiągnąć
swój cel.
beatrix  - no to wpadłaś   |2010-06-01 04:23:22
witaj.to wszystko prawda MOHAMMED BARIZ POLICJANT Z AGADIRU MAROKO TO
OSZUST!!!!!! I NIE BOJĘ SIĘ TEGO NAPISAĆ.
JEŚLI CHCESZ POGADAĆ MAI
BEATA1212@O2.PL
sandy1991   |2010-05-23 10:29:01
Strasznie mi przykro że spotkało Was tyle złego ze strony mężczyzn pochodzenia
marokańskiego.
Niestety moja cudowna historia też nie skończyła się tak jak
chciałam.Zouhir wrócił z Maroka do Włoch i odezwał się raptem kilka razy,teraz
panuje cisza.Odpuściłam sobie bo to i tak nie miało sensu.Szkoda że serce tak
szybko nie odpuszcza.
madzia  - Nie rozpaczaj   |2010-05-23 16:09:55
Takich Zouhirow jest na peczki. Moze uratowalas zycie - powinnas mu byc
wdzieczna, ze sie wyniosl. Dopiero po latach to zrozumiesz o ile w ogole kiedys.
sandy1991   |2010-05-29 11:06:57
Tak masz racje Madziu,ale z drugiej strony wspomnienia wciąż głębią sie w mojej
głowie. Jestem jeszcze młoda bo mam dopiero 19lat,ale nie sądziłam że kiedyś
przeżyje coś tak wspaniałego.
oliwia   |2010-05-29 11:48:23
Ja też mam 19 lat i nie mogę bez niego normalnie żyć nie sądziłam że mogę się aż
tak w to zaangażować, kocham go bardzo i wiem, że on też mnie kocha nie raz mi
to już udowodnił sam z siebie ja mu nic nie kazałam udowadniać. Pisze do mnie
tak jak pisał, czasami dzwoni, ale mi to nie wystarczy bo takie życie nie ma
sensu na odległość. Bardzo mnie to boli, że nie możemy być teraz razem bo ja
bardzo tęsknie za nim. I nie życzę nikomu żeby był w takiej sytuacji jak ja i
on. Ale wierzę, że niedługo będziemy razem i nie będzie mnie obchodziło co inni
na ten temat myślą tak jak i teraz nie interesuje mnie to. Trzymajcie się
wszystkie zakochane dziewczyny tak jak ja
sandy1991   |2010-05-29 15:57:36
Widzę Oliwio że tez Kochasz na odległość.Dzięki twojemu postowi nie czuję się
taka samotna na tym forum,bo chyba jesteśmy najmłodszymi uczestniczkami tego
forum.A można wiedzieć gdzie poznałaś tego cudownego mężczyznę?
Alex  - re:   |2010-05-30 04:42:34
Dorota napisał:
Ciesze się,że na tym forum zostala poruszona kwestia zlozonych
i odmiennych relacji rodzinnych w Maroko. Ciesze sie
tez bardzo,ze odwazyly sie tu odezwac kobiety,ktore zaznaly
tej odmiennosci na wlasnej skorze i nie baly sie o
tym opowiedziec.Może to skłoni kogos to refleksji
przed zrobieniem najstraszniejszej w zyciu
rzeczy.Nalezy wynosic jakies wnioski z tego,ze naprawde
wiele mieszanych zwiazkow konczy sie tak samo.Ty
jestes zakochana,ale pomysl o dzieciach?czy naprawde chcesz
je wychowywac w wierze,ktora opiera sie
na pozorach?Mezczyznie trzeba mowic to,co chce uslyszec,a
ojcu klamac nieustannie na
temat ewentualnych zwiazkow.Straszne!Kł amstwa,kłamstwa,kłam&nbsp
;stwa! Ja z moim Marokanczykiem mieszkalam 5 lat w Europie. Caly
czas byl w sielnym kontakcie ze swoja rodzina tzn.dzwonil i
tak dalej. Postanowilismy sie wkoncu tam przeprowadzic
i zaczelo sie piekło!!! We wszystkim musialam sie zgadzac z
jego rodzina!To bylo chore!Jego rodzenstwo traktowalo
moje najbardziej prywatne rzeczy jak wlasne,a matka mowila nam
jak mamy zyc. Najstraszniejsze bylo to,ze on bał sie
reagowac!!! Poznalam tam
wiele strasznych historii...o Polkach,ktore tracily prawo
do dzieci, szczegolnie synow, o tym jak byly
notorycznie zdradzane i bite, a wszyscy dookola traktowali to
jak normalną rzecz. Tylko trudno znalezc takie
negatywne wypowiedzi na forach (bo nie mam tu na mysli wulgarnych
i plytkich wpisow o "brudasach", ktorych
jest wiele!!!).Kobiety po takich przejsciach zazwyczaj
trzymaja to w sobie,a na forach cwierkaja glupiutkie
turystki lub kobiety nieswiadome jeszcze tego co robia.
Kazda z nas chce wierzyc,ze Jej marokanczyk jest inny,ze
zyje w Europie tyle lat wiec wyrosł juz z tej
arabskiej mentalnosci,ale nie...to sie zadko zdarza. Mamy dac
im obywatelstwo i syna i tyle im jestesmy potrzebne i
wierzymy slepo jak placza i przyzekaja, ze to ostatnie
klamstwo,bo nie jestesmy w stanie nawet ogarnac tego, ze
oni klamstwa wysysaja z krwia matki, ze sa dla nich
naturane jak oddychanie. A te szczesliwe to wyjatki albo
JESZCZE sa szczesliwe... Pozdrawiam wszystkie kobiety,ktorym
udało sie wyrwać ze zwiazków z Marokańczykami! To wymaga
ogromnej odwagi!
Lepiej bym tego nie ujeła A jednak okazuje się że historia się
lubi powtarzac, większość przypadków jest podobna-my
się zakochujemy a oni wiedzą jak to wykorzystać.I podejżewam
że w każdym takim związku to jest
tylko kwestia czasu.Dlaczego tak robia? Niezapominajcie
że to są kraje bardzo biedne i dlatego pieniądz, polepszenie
warunków zycia za każdą cenę jest ich głownym priorytetem. A
z własnych obserwacji wiem że najłatwiej poslubić
bogatą europejke lub amerykankę bo po co zbyt
ciężko pracować w życiu
madzia  - Sa tacy jak i ich zabobon.   |2010-05-30 06:30:07
Ja tez uwazam, ze doskonale to ujelas. Dodalabym tylko, ze jednnym z czynnikow
ktore to wszystko sankcjonuja jest mahometanizm. Ten straszny system umozliwia i
ksztaltuje ludzi takimi jacy sa. Nic nie dzieje sie bez przyczyny - zabobon
mahometanski przez wieki uksztaltowal ludzi i warunki w jakich tam zyja.
Anonimowy  - :/   |2010-05-30 08:51:37
Odp dla sandy 1991 poznałam go w Maroku i to nie tak, jak zawsze bywa w
arabskich krajach, że turystki, które nie znają mentalności arabów, ja wiele
razy jeździłam do krajów arabskich i wiem jak to wygląda,że koleś, który Cię
nie zna od razu Ci mówi, że Cię kocha...to jest ich stały tekst i nie warto w to
wierzyć. A w Maroku było inaczej on od razu nie mówił mi, że mnie kocha i ja
jemu tym bardziej też nie. Z nim kiedy znałam się 1mc gdy z nim przebywałam,
rozmawiałam czułam się jakbym go znała całe życie, rzadko się tak zdarza, żeby
po 1 mc znajomości czuć coś takiego, sama się bardzo zdziwiłam.
Odp do Alex
zgadzam się z Tobą w 99% a dlatego nie w 100%, ponieważ nie każdy arab taki jest
tylko prawie każdy. Ja to wszystko wiem przeczytałam wiele książek o tej
religii, kulturze, ich mentalności, traktowaniu kobiet. W krajach arabskich
kobieta nic nie znaczy, nie pracuje, ma siedzieć w domu i wychowywać gromadkę
dzieci, kobietę, którą się spotka w klubie, czy jakimś pubie uważana jest za
dziwkę.... I dlatego kobiety, które wiążą się z arabami nie powinny się zgodzić
na mieszkanie w arabskim kraju bo wtedy staną się nikim i nikt im nie pomoże bo
zawsze tam będą obce.Kocham bardzo mojego faceta, chcę z nim być, ale nigdy nie
zamieszkam na stałe w Maroku i on o tym wie i akceptuje to. I dobrze wie, że ja
mam swoje zdanie i nie zawsze muszę się z nim zgadzać. On po prostu akceptuje
to, że jestem chrześcijanką, mam swoje zasady, inną kulturę i tradycje. I, że w
mojej kulturze kobieta też ma coś do powiedzenia.
Pozdraw iam
hasna   |2010-05-30 09:33:00
czesc dziewczyny moja historia jest podobna do historii wielu z was. we
wrzesniu ubieglego roku poznalam marokanczyka, spotkalismy sie zupelnie
przypadkowo, spedzilismy ze soba chyba pol godziny rozmawiajac i ja tylko
zostawilam mu moj adres email. po powrocie do polski zaczelismy pisac do siebie
i on bardzo czesto dzwonil. hassan jest 26 letnim, przystojnym chlopakiem, ktory
pracuje w jednym w 'hoteli' na saharze ... wlasciwie to sama nie wiem jak to sie
stalo, ze tak szybko poczulam motyle w brzuchu pomimo tego ze bardzo sceptycznie
podchodzilam do tej znajomosci ... i tak z dnia na dzien, po kazdej kolejnej
rozmowie czulam, ze sie w to angazuje coraz bardziej. w styczniu tego roku
wrocilam do maroko, juz konkretnie do niego, spedzilismy najcudowniejsze 7 dni i
tak strasznie zal bylo wyjezdzac ... rozmawialismy wielokrotnie o naszej
wspolnej przyszlosci, czy to ma wogole sens, bo z jednej strony ja nie chce
mieszkac w maroko a on nie chce wyjezdzac do europy. jego argument jest taki ze
jego rodzina go potrzebuje tam na miejscu. wszystko bylo pieknie ladnie,
zdecydowalismy sie na taki zwiazek na odleglosc az nagle kilka dni temu
zadzownil do mnie, dlugo rozmawialismy na rozne biezace tematy az w koncu on
powiedzial mi ze myslal nad tym wszystkim i chyba lepiej dla mnie bedzie zebysmy
przeszli na stope przyjacielska, bo on nigdy nie sprawi w 100% ze bede
szczesliwa. bardzo mnie kocha i bedzie zawsze kochal ale on uwaza ze z nim nigdy
nie bede szczesliwa. nie chce tutaj zrzucac winy na nacje, religie etc. bo juz
mialam w zyciu wielu katolikow i to co oni wyprawiali to przechodzi ludzkie
pojecie. i nie czekam tu na opinie tylu 'oni tacy sa, wykorzystaja i porzuca'
... chcialabym porozmawiac z dziewczynami ktore sa w zwiazkach z marokanczykami
... pozdrawiam
oliwia  - ja tak samo   |2010-05-30 11:55:26
Ja miałam tak samo, i nie sądziłam że się tak zaangażuje w to i że się tak
zbliżymy do siebie. Jest mi teraz bardzo ciężko żyć bez niego. Nie ma dnia żebym
o nim nie myślała czy tęskniła. Na dzień dzisiejszy nie potrafię z niego
zrezygnować, a on ze mnie. Rozmawialiśmy wiele razy na temat naszej wspólnej
przyszłości i jak się oboje postaramy to możemy żyć razem i w zgodzie z samym
sobą.
hasna   |2010-05-30 12:07:42
ja chyba już nie widzę opcji dla nas ... to strasznie boli ... najgorsze jest
to, ze on jakos nie robi nic w kierunku tego wspolnego zycia ... mowi ze kocha
nad zycie, przedstawil mnie swojej rodzinie a tu nagle 'booom' ... tesknie
hasna   |2010-05-30 12:14:37
oliwia, skad jest twoj facet? mieszka w maroko a Ty w Polsce? to jest moj nr gg,
gdybys miala ochote pogadac 12324338
oliwia  - :)   |2010-05-30 15:57:22
No jest ciężko mi z tym, ale nie mam wyjścia trzeba się jakoś trzymać i
normalnie żyć. Poznałam go w Maroku a Agadirze Chętnie z Tobą porozmawiam na
gg. A z jakiego miasta jesteś? Ja jestem z Warszawy.
hasna   |2010-05-30 16:21:07
zapraszam wiec na gg
Anonimowy   |2010-06-05 10:15:10
Cześć dziewczyny potrzebuję pomocy jestem od dwóch lat w związku z
marokańczykiem . On w tej chwili się znajduję w Maroko , znalazł pracę . A ja
niestety w Polsce , chcę jechać do niego na 2 miesiące przekonać sie jak to
bedzie czy jetem gotowa być z nim . Wszystko będzie zależało od tego wyjazdu
.Jak byście mogli mi napisać ile kosztuję bilet w obydwie strony Polska-
Casablanki Casablanka- Polska
"J"  - do anonimowy...   |2010-06-05 20:47:16
hehehe,ciekawe!gdy kiedys urodzisz dziecko czy tez bedziesz miala tyle do
powiedzenia jesli o jego religie bedzie chodzilo.papa
Anonimowy   |2010-06-06 20:21:42
hahaahhaahahah jak beznadziejna odpowiedz , ,ja urodzilam dzieko i moje
dziecko jest ochrzszczone i juz po komuni ,nie wszyscy marokanczycy sa jednakowi
Bez komentarza  - re:   |2010-06-06 06:01:41
Anonimowy napisał:
Cześć dziewczyny  potrzebuję pomocy jestem od dwóch lat w
związku z marokańczykiem . On w tej chwili się znajduję w Maroko
, znalazł pracę . A ja niestety w Polsce , chcę jechać do
niego na 2 miesiące  przekonać sie jak to bedzie czy
jetem gotowa być z nim . Wszystko będzie zależało od
tego wyjazdu .Jak byście mogli mi napisać ile
kosztuję bilet w obydwie strony
Polska- Casablanki Casablanka- Polska  
Albo to jest nędzna prowokacja albo zwątpię w was dziewczyny...
po to bozia dała mały nawet rozumek aby go troche używać.
HALO MYŚLENIE NIE BOLI
lotosflower   |2010-06-06 17:03:36
Bilet kosztuje ok. 1500 zł, można go zabukować przez net np. na stronie
esky.pl
Pozdrawiam. Kasia.
Anonimowy   |2010-06-07 13:26:57
Dziękuje że napisałaś kazdy mi odradza mówią co ty dziewczyno wyprawiasz , ale
ja chcę spróbować . Jeszcze raz dziękuje
lotosflower   |2010-06-06 17:07:22
Zapraszam na priv dziewczyny, które są w związku z Marokańczykiem i chciałyby
pogadać. Sama jestem żoną Marokańczyka i chciałabym podzielić się
doświadczeniami.
Moj e namiary: gg 6648238
oliwia  - lot   |2010-06-06 20:38:41
Z tego co ja słyszałam to można zdobyć bilety po 200zł w jedną stronę. Tylko, że
z przesiadką.
Ja jestem w związku, ale co to za związek na odległość?-żaden
Przerażają mnie te wszystkie formalności jakie trzeba załatwić aby mógł mieszkać
ze mną w Europie, nawet nie wiem jak to się załatwia Powiedzcie dziewczyny jak
wiecie jak można go na stałe legalnie sprowadzić do Europy? Za info z góry
dziękuję i wszystkie zakochane w Marokańczykach dziewczyny gorąco pozdrawiam
Anonimowy  - najlatwiej oszukiwac i klamac   |2010-06-07 13:58:45
tutaj na portalu znajdziesz wszystkie potrzebne informacje. A jak bedziesz
chciala go sprowadzic oficjalnie i uczciwie to ciezko bedzie...no, ale tu jest
tyle "uczciwych", ze z pewnoscia Ci pomoga.
Martyna   |2010-06-08 09:46:07
Dokładnie tak jest. Nie jest to jednak prawdą, że są kłopoty ze sprowadzeniem do
Polski drugiej połówki. Ja mieszkałam 1,5 roku w Maroko tam nie miałam żadnych
problemów to dlaczego miałoby być inaczej ze strony drugirj. Poprostu musicie
mieć wszystkie potrzebne papiery i to wszystko. Jeżeli nie mieliście wcześniej
problemów paszportowych i z wyjazdem do innych krajów to nie będziecie mieć
problemów. Co do anonimowego to wiesz ludzie są różni, ale powinieneś/powinnaś
nie poprzestawać ufać ludziom, bo naprawdę jest dużo pomocnych i szczerych.
Pozdrawiam wszystkich !!
PS.: jeżeli ktoś ma pytanie ja już przez wszystkie
papierkowe sprawy przechodziłam także służę pomocą !!
Anonimowy  - alez ja ufam ludziom   |2010-06-08 09:58:00
oco Ty mnie posadzasz - napisalam szczerze, bo wiem jak te sprawy wygladaja.
Przeciez tutaj na grupie sa setki maili od dziewczyn, ktore doskonale wiedza co
i jak nalezy zrobic, zeby habibi dostalo wize. Inna rzecz, ze jest jeszcze
wiecej takich, ktore zaluja, ze sprowadzily bezowego i mu pomagaly.
"J" do anonimowy   |2010-06-08 20:34:51
wiesz!!!to co ty piszesz jest beznadziejne!!!gdyby m powiedziala znajomym
marokanczykom,ze tak sie przechwalasz,ze twoje dziecko mialo komunie to wysmiali
by twojego habibi!!!!heheh,jesl i on jest twoj!
di "J"   |2010-06-14 17:38:26
ty jestes beznadziejna ,ciebie moga wysmiewac bo pewnie na to zaslugujesz
,,skarbie jest moj juz od 14 lat moj maz ,jest marokanczykiem i nasze dziecko
jest ochrzszczone i po komuni
sara   |2010-06-09 12:30:55
Ja wyszłam za mąż za Marokańczyka który mieszka i pracuje w Katarze za 3
miesiące chciałby przylecieć do Polski na 2-3 tygodni na urlop żeby poznać moją
a raczej już naszą rodzinę. I nie wiem kompletnie jak się za to zabrać jak i co
mam zrobić zwłaszcza że jestem osoba bezrobotna posiadam dom ale nie mam
dochodów. Proszę pomóżcie
Anonimowy  - No, nie....o Boze!   |2010-06-09 14:37:12
jeszcze jedna gola i wesola, ktora chce uszczesliwic Polske i Polakow swoim
bezowym habibi...Dziewczyno, przeciez mysmy tu napisaly kilometry na ten temat.
Nie umiesz czytac?
sara   |2010-06-09 15:40:48
Może nie nie każdy jest taki mądry jak ty, uczony, wszechwiedzący i oświecony bo
za każdym razem jest inaczej w tej sytuacji nie wiem jak on ma załatwiać wizę w
Katarze jeśli on jest Marokańczykiem no i ja nie posiadam dochodów na to
odpowiedzi tutaj nie znalazłam. Nie uszczęśliwiam ciebie swoim mężem tylko moja
rodzinę która bardzo chce go poznać i bardzo się cieszy że on chce do nas
przylecieć chociaż na urlop. po za tym to miejsce jest po to żeby pytać
Anonimowy  - glupia czy o droge pyta?   |2010-06-09 20:25:04
Nie masz dochodow, on pewnie tez groszem nie smierdzi, czyli chcesz zebysmy Ci
powiedzialy jak oszukac polskie wladze, zeby dostal wize, tak? No rzeczywiscie,
sa tu takie ekspertki, ktore wiedza jak to sie robi, ale czy wy musicie zawsze
oszukiwac? Ladna z was parka nie ma co - turysci z Maroka. Pewnie sie jeszcze
rodzicom zwalicie na glowe na ich koszt...ladnego mezusia sobie wybralas...tylko
pogratulowac.
sara   |2010-06-10 05:29:30
No właśnie szkoda słów nie powiedziałam że nie mam pieniędzy tylko że nie mam
dochodów a dla urzędu nie wiem czy to wystarczy. A mój mąż swoja drogą musi
przedstawić dowody że ma za co się utrzymać w Polsce i z tym nie ma problemów.
Dlatego właśnie przyjeżdża na urlop bo tam zarabia dużo lepiej niż mógłby
zarobić tutaj i nie ma zamiaru się tutaj osiedlać tylko spotkać się z moją
rodziną. No cóż ale wy wiecie od razu że mój mąż nie ma kasy i ja też goła Boże
dlaczego nie dałeś niektórym osobom więcej rozumu i zrozumienia dla innych.
Potraficie tylko obrażać innych a wy na pewno lepsi nie jesteście
sara   |2010-06-10 05:33:28
Jestem pewna że wy kilka lat temu też prosiliście kogoś o pomoc i pytaliście się
o radę bo nie sądzę że urodziliście się od razu wszechwiedzący a teraz
najeżdżacie na innych szkoda słów i to się nazywa polska wiadomo dlaczego ludzie
wyjeżdżają stąd jak najdalej i sama nie mogę się doczekać żeby wynieść się z
kraju w którym są tacy ludzie
Anonimowy  - Sluchaj, wielbicielko habibi   |2010-06-10 07:47:34
Od kiedy mowienie prawdy obraza?
Skoro wy tacy bogaci turysci z Maroka
jestescie, to nie rozumiem w czym problem? Przyjezdzajcie, zostawcie
jaknajwiecej pieniedzy rodzinie, wracajcie tam, skad was przynioslo i po
problemie. Powiedz jasno w czym chcesz zebysmy Ci pomogly.
Normalny, uczciwy
czlowiek, ktory przyjezdza do PL legalnie nie ma z wiza zadnych problemow. Daja
w konsulacie.
sara   |2010-06-10 09:18:25
a odnośnie mojego habibi a raczej MĘŻA skąd wiesz ze jest bezowy może czarny a
może zielony wygląda mi na to że jesteś rasistką tylko nie wiem dlaczego.......
ciekawe
"J" do sary   |2010-06-10 12:11:07
po co ty sie dziewczyno jej albo jemu!!hehe(anonimowy )tlumaczysz!to nie jest
osoba na naszym poziomie!wypisuje tylko glupoty!pozdrawiam
sara  - do "J"   |2010-06-10 12:26:39
Dziękuję bardzo za słowa wsparcia pierwsze od dłuższego czasu ale mnie już
nerwy poniosły zawsze jestem spokojna ale nie mogę pozwolić żeby ktoś mnie
obrażał
Anka  - do Sary   |2010-06-12 10:04:23
Dziewczyno nie przejmuj sie ja też nie mam łatwo inni mówią po co mi to
po to żebym była szczęśliwa .Najważniejsze żeby twoja rodzina akceptowała twój
związek . Nie którym ludziom najlepiej wychodzi krytykowanie innych , niestety
tak jest bolesna prawda.A ja mam to w d... ważne że moja rodzina jest
ze mną i to się liczy . głowa do góry
sara   |2010-06-14 12:07:15
Anka a skąd jest Twój chłopak? No to prawda wsparcie rodziny daje taka siłę i
miłość że jesteś w stanie znieść wszystkie złośliwości i masz siłę do walki o
swoje szczęście. Pozdrawiam
Martyna do Anki i Sary   |2010-06-15 13:57:05
Anka masz całkowitą rację najważniejsi są bliscy. I to abyśmy się szanowali.
Saro jeżeli Twój mąż pracuje to nie będzie miał żadnego problemu by odwiedzić
Twoją rodzinę w Polsce. Mój mąż jeszcze jak byliśmy narzeczeństwem spokojnie i
bez problemów dostał wizę . Pozdrawiam !!
Anonimowy   |2010-06-12 15:41:32
Do twojej świadomości jestem i to bardzo szczęśliwa , może ty nie
wiesz co to jest szczęście , najlepiej ci wychodzi
ocenianie innych . Nie możesz zrozumieć , że niektórzy
są szczęśliwi [/size][size=medium]
Anonimowy  - re: Anka do Animowy   |2010-06-12 15:44:05
Do twojej świadomości jestem i to bardzo szczęśliwa , może ty nie wiesz co to
jest szczęście , najlepiej ci wychodzi ocenianie innych .
sara  - sara do Anonimowy   |2010-06-12 19:25:44
Nikt cię nie pyta o zdanie i nie prosi o pomoc więc się nie odzywaj a jak już
się odzywasz to grzecznie bez obrażania bo to tylko świadczy jaką ty jesteś
osobą! I to ci niestety nie wystawia dobrego świadectwa więc lepiej sobie daruj
i daj się wypowiedzieć osobom które mają coś mądrego do powiedzenia
Sara  - dgłupota nie boli a szarych komórek coraz mniej   |2010-06-13 08:11:42
Czy ty nie umiesz napisać nic mądrego? czy to jest dla ciebie aż takie ciężkie
chociaż jedno mądre zdanie napisać. jak ci nie pasują takie związkach i Polki w
takich związkach to przestań tutaj zaglądać i się odzywać bo akurat tutaj
większość kobiet jest w związkach z Marokańczykami. a to że pytamy się o
przepisy to nie znaczy że chcemy je łamać i oszukiwać tylko chcemy się
dowiedzieć czy spełniamy warunki potrzebne do zaproszenia męża lub chłopaka. DAJ
SOBIE W KOŃCU SIANA. Więcej nie odpisuje na twoje głupoty pisz sobie zdrowo co
chcesz i tak w sumie myślę że inni mają to daleko co ty wypisujesz i co sobie
myślisz niestety w Polsce nie brakuje głupich ludzi
arabeska  - Na tym koniec   |2010-06-14 16:43:17
http://www.forum.nie bieskalinia.pl/viewt opic.php?t=2099 poczytaj najpierw to
ja na szczęście nie doświadczyłam tego. A to że pokochałam pokochałam mojego
męża no cóż tak się stało i jestem szczęśliwa i to jest tylko moja sprawa każdy
ma prawo do wyboru. Nowy nick bardziej mi się podoba
mosquitka  - Anonimowy/a frustratko....   |2010-06-16 08:39:52
Nie wiem kto Cie skrzywdzil, nie wiem skad sie wzielas... ale faktycznie, jak
czytam Twoje wpisy jest mi wstyd (jak sama napisalas) ze jestem Polka!
Skad
biora sie tacy ludzie!? Skad w Tobie tyle agresji!? Nikt Ci "habibka"
nie wciska, nikt nie broni Ci zatrudnic sie w dziale wizowym i odmawiac
"arabeskowym habibkom" wiz!
Fajnie tak jechac po innych anonimowo, co
nie? Musi Ci sie STRASZNIE nudzic, ze masz czas wypisywac takie glupoty :|
mosquitka  - anonimowa frustratko....   |2010-06-16 08:44:22
Nie wiem kto Cie skrzywdzil, nie wiem skad sie wzielas... ale faktycznie, jak
czytam Twoje wpisy jest mi wstyd (jak sama napisalas) ze jestem Polka!
Skad
biora sie tacy ludzie!? Skad w Tobie tyle agresji!? Nikt Ci
agata  - do Sary   |2010-06-25 17:58:01
Hej dziewczyny! a przede wszystkim Saro. Tez mam meza z Maroko, zeby sprowadzic
go do polski muszisz zrobic nastepujace rzeczy:
1.posiadać stały dochóch lub na
miesiac pobytu okolo 5 tys zlotych
2. jezeli posiadasz lokal wlasnosciowy musisz
okazac akt wlasnosci, jezeli nie mozesz "umiescic" meza w domu rodzicow
gdy oni wyraza pisemna zgode na pismie
3. wysylasz mu zaproszenie, ktore wydaje
wojewoda ze wzgledu na miejsce Twojego zamieszkania

wypeln iasz wniosek o
zaproszenie cudzoziemca, zalaczasz potrzebne dokumenty, czekasz 2 tygodznie do
miesiaca czasu po czym dostajesz zaproszenie, ktore wysylasz mezowi, on z tym
dokumentem udaje sie do ambasady polski w maroko, lub tam gdzie obecnie przebywa
i wypelnia wniosek o wize, przedstawiajac niezbedne dokumenty.

potrzebn e mu
beda:

1. zaswiadczenie o zarobkach lub kwocie posiadanej na koncie bankowym
2.
ubezpieczenie
3. zaswiadczenie o urlopie na czas wyjazdu

jezeli nie posiadasz
srodkow na koncie moga go zaprosic Twoi rodzice. Potrzebny bedzie wyciag z konta
na dany miesiac, wazne jest tez obliczenie daty przyjazdu majac na wzgledzie
czas zalatwienia zaproszenia i wizy. To naprawde nic trudnego a niezbednych
informacji udziela Ci w wydziale cudzoziemcow w urzedzie wojewodzkim w Twoim
regione.

Piszczie dziewczyny na maila a pomoge wam! zalatwilam tez mezowi
pozwolenie na pobyt w Polsce. wiec jak macie pytania piszcie

mischel7
4;o2.pl

chetnie pogadam tez na skype czy messangere
Martyna   |2010-06-26 08:14:03
czyli nic się nie zmieniło od czasu jak ja pisałam co Mnie było potrzebne -
pozdrawiam Was wszystkie serdecznie
agata   |2010-06-25 17:59:05
moj mail to mschel7@o2.pl
agata   |2010-06-25 18:00:03
pomylilam sie cos mi sie z klawiatura dzieje

mischel7@o2.pl
Ania   |2010-06-25 18:03:31
Napisz jeszcze raz maila prosze
Ania   |2010-06-25 18:09:52
Nie mogę się zalogować, napisze do Ciebie na dniach , bo mam pytanko, a i
chętnie pogadam do Agaty;-)
sara   |2010-06-26 10:10:08
Dziękuję Agata za tak dokładne informacje na pewno się odezwę jeszcze do
ciebie na maila
Ania   |2010-06-28 18:51:51
Hej może mi ktoś pomoże. To trzeba sie konkretnie okresli na tym wniosku o
zaproszenie, kiedy on tu przylatuje , tzn napisac np 3 sierpnia przyleci do
maroka wroci 25 itp. bo ja tego nie bardzo moge zrozumieć, skoro teoretycznie to
zaproszenie jest wżne jeden rok, to po co im ta informacja,i ile trwa
załatwienie vizy, bo że na zaproszenie czeka się około miesiąca to już wiem, czy
on musi miec rezerwację lub kupiony już bilet, i czy oni z urzędu wojewódzkiego
przyślą mi to zaproszenie, czy jak to wygląda , bo chciałabym wysłać juz ten
wniosek,bo pan w urzędzie był mało sympatyczny, i udzielał mi informacji z
wielką łaską, i bez konkretów .Dzięki za informacje
Myszka   |2010-07-05 21:36:57
Mam, a właściwie miałam bardzo wielu kolegów czy kumpli z różnych krajów
arabskich.
Po wielu, nawet bardzo wielu obserwacjach stwierdzam że kobieta
(polka) która wychodzi za araba po pierwsze nie wie co ją czeka...
Po drugie,
nie szanuje się ( bo jaka kobieta da się zdradzać albo udaje że tego nie
widzi)
Po trzecie czeka ją nerwówka-chyba że to pantoflarz (tacy przodują w
zdradzaniu)
Musi mocno tego pragnąć bo musi się wyzbyć myslenia my ,ja, na
rzecz on ,dzieci...
Musi być osobą bez charakteru by tak dać się
poniewierać...
Mam nadzieję że się ockniesz... Byle nie za póżno...
Prywatnie,
arabi są świetni jako kumple, jeśli olać ich wieczne próby zaciągnięcia do
wyrka...
Arahne   |2010-07-05 21:44:21
Mam, a właściwie miałam bardzo wielu kolegów czy kumpli z różnych krajów
arabskich.
Po wielu, nawet bardzo wielu obserwacjach stwierdzam że kobieta
(polka) która wychodzi za araba po pierwsze nie wie co ją czeka...
Po drugie,
nie szanuje się ( bo jaka kobieta da się zdradzać albo udaje że tego nie
widzi)
Po trzecie czeka ją nerwówka-chyba że to pantoflarz (tacy przodują w
zdradzaniu)
Musi mocno tego pragnąć bo musi się wyzbyć myslenia my ,ja, na rzecz
on ,dzieci...
Musi być osobą bez charakteru by tak dać się poniewierać...
Mam
nadzieję że się ockniesz... Byle nie za póżno...
Prywatnie, arabi są świetni
jako kumple, jeśli olać ich wieczne próby zaciągnięcia do wyrka...
Anna   |2010-07-06 12:59:14
To tak jak by powiedzieć, każdy Polak to świnia, chleje, kradnie itp. Wszyscy
jesteśmy inni, nie można tak generalizować i uogólniać. Też mam masę kolegów
Polaków i też nie jeden chciał mnie do łóżka za ciągnąć. Każdy może zdradzić ,
bo nigdy nie mów nigdy...też nie wiesz co kiedyś możesz zrobić, czego teraz
uważasz że nie zrobisz. Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi. Ileż to mam koleżanek nie
zadowolonych ze swojego małżeństwa, albo już po małżeństwie i o dziwo z Naszymi
Polskimi chłopakami;/, co nam pisane to już nie od Nas zależy... Miłość jest
czasami ślepa;-) Pozdrawiam Serdecznie i Życzę trwałych uczuć i usmiechu;-)))
W tym życiu- stracona   |2010-07-06 14:34:47
A ja dzisiaj tak dostałam po twarzy od mojego Habibi w trakcie prowadzenia
samochodu, na dużym skrzyżowaniu że naprawde uwierzę w cuda że nic sie nie
stało-nie wiedziałam czy płakać, uciekać czy dać mu się zabić-bo już wszystko mi
jedno.Wiecie o co poszło dziewczyny? O głupie 20E które mu dałam zamiast 50E.
Tak jestem zakochaną idiotką która niewidzi świata pozanim. Tak możecie mnie
zlinczowac na tym forum. Tak nie mam chcarakteru, nie szanuje siebie, udaję że
nie widzę jak mnie wykorzystuje na kazdym kroku a zamiast podziekowac-to się
msci na mnie bo sobie lepiej radzę od niego w życiu. Tak udaję że nie widze jak
podrywa na każdym kroku każdą kobietę po to by zrobić mi na złość. Musiałam to
napisac bo nie moge czytać niektórych wypowiedzi dziwczyn które sa tak naiwne
jak ja. Czy naprawde nie poitraficie się uczyc na czyichs błędach np. moich. Czy
naprawdę najpierw trzeba oberwac od życia,stracic nadzieję upasć na dno aby sie
z niego podnieść. Ja walcze sama ze sobą. Wierzę że wkońcu odnajdę w sobie siłę
i odejdę......
Anonimowy  - Bywa i tak   |2010-07-06 17:17:32
wspolczuje Ci - i zycze Ci zebys jaknajszybciej przejrzala na oczy. Ale czy to
mozliwe? Jak mowia: milosc jest slepa. No i jeszcze jedno przyslowie: szukalas
guza to masz! Nie twierdze, ze to nie moglo sie wydarzyc z Polakiem - ale fakt,
ze wydarzylo sie z arabem. Nie kazdy mahometanin to damski bokser, ale ten Twoj
to jednak tak. On po prostu robi to co mu nakazuje jego zabobon (4:34).
Mahometanski gnoj - zeby chociaz pamietal o tym, ze kobiety nie nalezy bic po
twarzy.
"J"  - domysza,arahne czy jak sie tam jeszcze nazwiesz...   |2010-07-06 20:37:09
a moze jesli arab spotka "tez"swietna dziewczyne to nie bedzie chcial
zaciagnac jej do"wyrka" tylko pojac za zone!!!mnie cos takiego
spotkalo,wiec chyba jestem"swietna dziewczyna"prawd a?zastanow sie co
piszesz!i chyba ty jestes osoba bez charakteru skoro tylko "tam"chca cie
zaciagnac!
Arahne   |2010-07-07 07:29:23
Haha Arabowie każdą kobietę chcą pojąć za żonę Hahaha Nawet najgorszą szkaradę,
bo potrzebują sprzątaczki, kucharki i maszynki do rodzenia im synów na pełny
etat haha, o wizie już niewspomne. Więc gratuluję Ci awansu społecznego żono
Araba
Anonimowy  - Jest sielanka, a ktora z kolei zonka jestes?   |2010-07-07 17:32:42
bo nawet jezeli dzis jestes pierwsza to nie znaczy ze bedziesz ostatnia. Jezeli
oczywiscie nie liczyc wszystkich "skokow w bok" bez ktorych zaden
szanujacy sie bezowy habibi nie moze zyc. No chyba, ze on biedny jest - wtedy
moze nie bedzie go stac na nowa zonke. Acha! I pilnuj swoich zambo - bachorow,
zeby ci ich nie wywiozl do swoich.
W tym życiu stracona   |2010-07-07 18:49:14
Poieram Cie Anonimowy. Mój miał dokładnie 2 jedną z Maroko a drugą w Irlandii.
Dowiadywałam sie o wsyztkim w trakcie zwiazku, oczywiście on zrobił mi takie
pranie mózgu że zaczełam akceptowac wszystko bo wkońcu,zapewniał że jest szczery
skoro mi to wszystko mówi. Swoje romansiki tłumaczył tym ze lubi zmoiany w życiu
, szybko sie nudzi i takie głupie gadanie. Jestem z siebie dumna że mimo że mnie
tak omamił znalazłam siłe i odeszłam.....tylko teraz trzeba zapomniec a to
boli....bardzo
"J"  - do anonimowy   |2010-07-07 19:34:28
przykro mi,ze TY(kimkolwiek bysnie byl lub byla,hehe)nie masz szczescia w zyciu
!!!!nawet chyba cie troszke zrozumiec moge,bo nie masz sie komu wygadac i
glupoty takie wypisujesz,ze lepiej nie mowic!!!ja nie bede pisala z czyms lub
kims takim jak ty,to nie na moim poziomie!!!aha,i uwazaj bo to ty chyba masz
problemy ze swoimi bachorami!!!szkoda,z e takie zycie maja z taka
"matka".chyb a naprawde lepiej by mieli w marokko!!!hehehejuz nie bede
komentowala twoich bazgrol!niech cie...ty juz wiesz co zazdrosnico jedna!!!!
Rasistka od niedawna   |2010-07-08 00:55:53
http://wiadomosci.on et.pl/2194105,441,42 -letnia_kobieta_skaz
ana_na_ukamienowanie ,item.html Proponuję otworzyć ten link, trochę poczytać i
wyciagnąc odpowiednie wnioski. Ludzie to się nadal dzieje w dzisiejszych
czasach.A wszystkie dziewczyny broniące habibi niech się poczuję jak te które
rzuciły kamieniem....
Anonimowy   |2010-07-10 11:14:56
Dziewczyny jeśli wam ,nie wyszło w związku z marokańczykiem to nie kazdy jest
taki sam dlaczego oceniacie każdego że jest taki sam a w Polsce facet nie bije
swojej żony ile jest przypadków o znęcaniu jestem żona od 3 lat i nie żałuje
nic ,jeśli miałabym powtórzyć to jeszcze raz to bym się nie wahała mąż mi
niczego nie narzucał, religi sposób ubierania moja teściowa jest przeurocza
osobą od tych trzech lat nic się nie zmieniło z wyjątkiem że mamy synka
Sekretariat_AmbRP_Rabat  - Aktualizacja danych   |2010-07-27 08:30:33
Szanowni Panswto,

uprzejmi e informuje, ze Konsulat Generalny w Casablance i
Konsulat Honorowy w Agadirze zostaly zlikwidowane.
Nowy adres strony
internetowej ambasady RP w Rabacie to: www.rabat.polemb.net .
Ponadto
aktualnym ambasadorem Maroka w Warszawie jest p. Moha Ouali Tagma.
Bede
wdzieczna za zaktualizowanie informacji na Panstwa stronie.
hasna   |2010-07-27 10:25:54
dziewczyny mieszkające w maroko, mam do was pytanie. czy kobieta moze tam
normalnie znalezc prace? jesli tak to jaka? mysle o przeprowadzce ale chce byc
tam niezalezna wiec znalezienie pracy to podstawa prosze o odpowiedz
Anonimowy  - moze np w hotelu,   |2010-07-27 13:28:30
ale nie licz na to. Ja coprawda nie mieszkam w Maroku, ale bylam tam
wielokrotnie. I to nie jako turystka. W duzych miastach widac cywilizacje
(wplywy francuskie), ale ogolnie to nawet nie jest trzeci swiat. Krotko mowiac
tragedia! Dobrze sie zastanow nim sie zdecydujesz tam osiedlic - przenigdy nie
oddawaj polskiego paszportu.
Anonimowy   |2010-07-27 13:35:54
drogi anonimowy widzę, że nigdy nie widzałaś/łeś "trzeciego świata".
ja również wielokrotnie byłam w Maroku i wiem czego się spodziewać, zastanawiam
się tylko nad znalezieniem tam pracy ...
Anonimowy  - powodzenia   |2010-07-27 14:08:01
bedziesz tego bardzo potrzebowala. A swoja droga: czys ty aby nie upadla na
glowe?
Anonimowy   |2010-07-27 14:13:04
dlaczego niby upadłam na głowę?
Anonimowy  - dowiesz sie   |2010-07-27 14:19:43
najpierw popracuj tam troche. Po co ci mam pisac, skoro ty wiesz lepiej. Nic tak
dobrze nie robi jak lekcja na wlasnej skorze. Zycie tam nauczy cie rozumu.
Anonimowy   |2010-07-27 14:26:02
uwielbiam tego typu komentarze, ludzie wyrzucają z siebie negatywne emocja, nie
podając żadnych konkretów. pozdrawiam
sara  - do hasna   |2010-07-27 15:53:22
W Agadirze możesz znaleźć prace jako przewodnik tylko musisz w Polsce zrobić
jeden kurs i możesz tam pracować jako rezydentka. Wiem że niedawno kogoś tam
szukali do pracy ale nie wiem czy ci taka praca odpowiada
Ena   |2010-07-27 19:47:47
czesc.czy sa moze tutaj dziewczyny z Rabatu lub Sale?bede we wrzesniu w Maroku i
moze ktoras mialaby ochote na kawe i pogawedke...pozdrawi am
Ania   |2010-08-02 13:15:28
Czesc dziewczyny ja sie wybieram we wrześniu do Maroko poznacz rodzinę mojego
wybranka .Nie wiem jak to będzie proszę o jakieś rady, wskazówki
sara  - do Ani   |2010-08-02 14:19:05
To znaczy co dokładniej chcesz wiedzieć? Tam ludzie są bardzo gościnni i
przemili przynajmniej taka jest rodzina mojego męża. Pisz do mnie na maila
odpowiem na każde twoje pytanie asia.b0@o2.pl
Anonimowy  - ta uprzejmosc   |2010-08-02 15:07:20
jest bardzo powierzchowna - nie daj sie na to nabrac. Sa uprzejmi, bo maja malo
kontaktow z Europa i chca zalatwic synom prawo pobytu. Jak pojedziesz do nich
bedziesz poslugaczka tesciowej (bedac niewiadomo ktora zona) a jak bedziecie w
PL to zwali ci sie na leb caly klan nierobow, za ktorych ty bedziesz musiala
placic. Bo oni groszem nie smierdza. No i sa bardzo falszywi jak wszyscy
arabowie. W sekunde zmieniaja sie z aniola w diabla.
Dobrze sie zastanow nim
dasz sie wplatac w to pieklo. Bedziesz miala 250 krewnych. Hahaha!!! Jak chcesz
tego....to prosze bardzo.
sara  - do Ani   |2010-08-02 18:37:54
Aniu odezwij się do mnie ja ci na wszystkie pytania odpowiem szerze bo tutaj to
co chwile znajdują się osoby które wszystko od razu wiedzą mimo że nie znają
twojej sytuacji.
lotosflower  - paszport dla Marokańczyka w Polsce   |2010-08-06 15:01:48
Witam, mam takie pytanie do dziewczyn które mieszkają ze swoimi Marokańczykami w
Polsce, otóż potrzebuje informacji na temat wyrobienia paszportu i dowodu dla
Marokańczyka w Ambasadzie Królestwa Maroka we Warszawie, jakie formalności,
dokumenty, koszty noi termin wydania. Za każdą informację serdecznie dziękuje.
Salam. Kasia.
sara  - do anonimowy   |2010-08-06 16:30:40
To znowu ty!! Nie znudziło ci się pisanie tutaj. ok może nie zbyt dobrze się
wyraziłam piekła nie chciałyśmy ale to są nasze decyzje i nasze życia więc daruj
sobie.
sara  - Do lotosflower- kasi   |2010-08-07 08:04:38
Ja co prawda nie wiem jak to wygląda w Polsce ale postaram się popytać koleżanek
i dam ci znać jak to wszystko wygląda.
Anna   |2010-08-11 14:07:02
Hej nie wiem czy jakaś dzwczyna mi w miarę szybko odpowie, mam juz zaproszenie
dla mojego narzeczonego, ale niewiem co on potrzebuje by dostac wize jak pojdzie
do ambasady, bo dzwonil tam ale nie wszystko zrozumial. Dzieki za szybko
informacje pozdrawiam
Martyna   |2010-08-11 18:47:54
Cześć Anno już pisaliśmy gdzieś o tym : musi mieć papier że ma urlop z pracy,
wykupiony bilet w powrotną stronę, wykupione ubespieczenie na czas wyjazdu (
można wykupić je w pobliżu kosulatu w jednej z agencji turystycznych poprzednio
jak ja z mężem wyrabiałam to ubespieczenie była to firma ISAAF ),papier że
pracuje, zdjęcia. Pamiętaj jednak, że lepiej aby pojechał do Rabatu i
wszystkiego się dowiedział czasami potrzeba innych papierów . Ja mówię to przez
co przechodziliśmy 3 lata temu tak więc mówię to co wiem ze swojego przykładu.
3mam kciuki i pozdrawiam wszystkie dziewczyny z forum .
pecora nera   |2010-08-14 07:52:45
cześć Dziewczyny, to fakt, tym ludziom nie brak uroku, niestety ja trafiłam na
takiego który od początku nie ściemnia i nie słodzi, tym lepiej dla mnie, bo
wiem w co się pakuję, a raczej w co nie chcę się wpakować. Znamy się prawie pół
roku, daję sobie czas do końca roku by znajomość tę przemienić w przyjaźń,
kumplostwo, bo wiem na pewno że nie wyjadę do Maroka by tam po prostu zamieszkać
i tam budować wspólną przyszłość. To dobry człowiek, ale przepaść w kulturze i
"dniu codziennym" spora. Bardzo przeszakadzają (jemu nawet też),
powiązania przyjacielskie i rodzinne - to znaczy że inni ludzie ciągle są obecni
w życiu naszym, bez zapowiedzi przyjedzie kuzyn i będzie mieszkał u nas 2
tygodnie. Albo wpadnie kolega i przesiedzi do rana. jednak ten sposób życia,
jaki miałam kreowany od dzieciństwa jest inny i trudno mi się będzie pogodzić z
tym że ktoś inny wie lepiej co dla mojego domu lepsze i jak on ma
wyglądać....

będę tu zaglądać
Nadia   |2010-08-22 11:04:32
Powodzenie przyda sie
omar   |2010-08-25 12:20:37
lekarz stomatolg z maroka absolwent akademmi medycznej w warszawie,mieszkam w
kasablance, Poznam miłą Panią która tak samo jak ja poszukuje drugiej
połówki...... Kto wie może nas dzieli od szczęścia jeden mail?....omar3933
4;hotmail.fr
omar   |2010-08-25 12:28:37
poznam bratniej duszy do stalego zwiazku omar3933@hotmail .fr
paulis   |2010-08-28 14:32:16
Witam,

nie sadzilam ze az nas tyle Również jestem z Marokańczykiem,
mieszkamy w Belgii. Na początku było idealnie, z czasem hmm, nie powiem że jest
źle ale czasem mam wątpliwości czy dobrze robię pakując się w to. Przede
wszystkim jest bardzo, bardzo wierzący, nie wymaga ode mnie zmiany religii
(chociaż czasem go nie rozumiem, kręci, raz mówi że nie muszę być muzułmanką,
potem że rodzice nie wyrażą zgody na ślub z chrześcijanką) co mi czasem daje
popalić. Ciężko znoszę ramadan ale na szczęście już bliżej końca jak
dalej. Im bliżej ślubu, tym więcej rzeczy mu się 'przypomina', oczywiście sama
wcześniej się dowiadywałam w swoim zakresie i zdawałam sobie z tego sprawę ale
on nie widział wcześniej powodu by mnie poinformować że dzieci muszą mieć
arabskie imiona, muszą być wychowywane w islamie itp itd. A jeszcze niedawno
wypalił że jest pewien że w przyszłości, całe szczęście dalekiej, wróci do
Maroka bo 'w Europie to nie życie' i spytał czy jadę z nim czy tu zostaję. Nie
spodobał mi się sposób tej wypowiedzi totalnie, poinformował mnie o tym...
Jestem z nim szczęśliwa, troszczy się o mnie, dba, w życiu codziennym różnimy
się ale nie ma tragedii, ale przyszłość mnie trochę martwi.
Anonimowy   |2010-08-28 14:46:03
Nie mogę uwierzyć że na forum rozpisują się marokańczycy którzy szukają
partnerki .Omar są inne miejsca gdzie możesz spotkać kobiete swojego życia
(dyskoteka park..itd .przemyśl to a nie rozpisujesz się na forum
Anonimowy  - Co ty glupia jestes?   |2010-08-28 15:35:50
A to niby dlaczego przestrzegasz ramadanu? Chcesz zostac mahometanka? A jak ci
kaze wyskoczyc przez okno to tez wyskoczysz?
paulis   |2010-08-28 19:48:49
Nie, glupia nie jestem wyobraz sobie Z szacunku do niego, kiedy on nie je i
nie pije cały dzień nie będę siedziała obok niego i jadła pizzy popijając jej
herbatką czy wodą, to samo się tyczy papierosów, obydwoje palimy więc ciężej by
mu było gdybym się nie potrafiła powstrzymać.
Anonimowy  - z szacunku dla niego?   |2010-08-28 21:49:12
a dlaczego on nie okazuje takiego samego szacunku dla Ciebie i nie nauczy sie np
jesc golonke i popijac piwkiem jak kazdy normalny czlowiek? Czy tylko Ty
okazujesz szacunek? Zastanow sie...komu Ty ten szacunek okazujesz?
paulis   |2010-08-29 01:12:46
Widocznie nie naleze do normalnych ludzi bo ani golonki nie rusze, za piwem tez
nie przepadam. Skad wnioskujesz ze mnie nie szanuje ? Bo praktykuje ramadan ? On
mnie o to nie prosil, wrecz mowil ze jak tylko sie slabiej poczuje mam jesc i
pic normalnie, to jest rowniez sprawdzian dla mnie samej. Ogolnie idea ramadanu
mi sie podoba, jedynie dla mnie jeszcze nie jest to latwe i naturalne jak dla
niego.
Anonimowy  - Tu nie chodzi o golonke   |2010-08-29 06:28:26
i o Twoje przyzwyczajenia kulinarne. Mahometanie wymagaja "szacunku" i
bywaja bardzo obrazliwi. Ale daja niewiele w zamian. Zycie ma sie ukladac na ich
warunkach. A Ty co? Koza jestes zebys szla za swoim "wlascicielem 4;?
Sama piszesz, ze budza sie w Tobie watpliwosci. Poczekaj az urodza sie dzieci -
wtedy juz nie bedziesz miala wyjscia. Mozesz sie wtedy niechcy znalezc w
sytuacji w jakiej jest wiele dziewczyn. Chcesz tego? Twoj los, Twoje zycie...


ps: co to za post w ktorym nie je sie w dzien a obzera sie w nocy? Zeby
allah nie widzial? Kpiny.
sara   |2010-08-29 08:14:58
Nikt się w nocy nie opycha to nie jest tak, że siedzą przez całą noc i jedzą są
tylko dwa posiłki. Ja też jestem katoliczka i poszczę mimo, że mój mąż mi mówił,
że przecież nie muszę, tak jak u paulis. A nasz post to nie są kpiny- co to za
post jest u nas w religii 3 posiłki dziennie dwa lekkie jeden do syta a i tak
wszyscy narzekają na nasz post że cieżki To jest dopiero KPINA Anonimowy
wytykając to że w nocy sie je i mówiąc że to są kpiny przedstawiłeś/ łaś post w
naszej religii w jeszcze gorszym świetle
sara   |2010-08-29 08:40:38
Ja mogę to ocenić i porównywać bo i jednego postu przestrzegam i drugiego a ty
anonimowy może byś spróbował /a jak to jest nie jeść i nie pić chociaż przez
trzy dni.
Nadia   |2010-09-10 04:55:47
Mam pytanie dziewczyny dlaczego się tak poświęcacie przecież mówicie że jak się
wiążecie ż marokańczykiem , to nie zmienicie wiary , ale jakoś posty robicie z
nimi dlaczego????
Anonimowy  - bo islam to "religia pokoju"   |2010-09-10 07:41:41
a slowo oznacza "poddanie sie". Nie ma tam miejsca na tolerancje na
innych warunkach niz jednostronne mahometanskie. Ale robcie co chcecie - wasze
zycie, wasza wiara (albo niewiara)najbardziej to mi szkoda waszych dzieci.
Nadia   |2010-09-10 14:42:05
Niestety tak musi być jaka powie wybranek , niektóre kobiety nie widzą tego jacy
oni są bo są w nich ślepo zakochani Dziewczyny wy też macie swoje prawa i
wykorzystujcie to
Anonimowy  - Nad swoimi prawami   |2010-09-10 16:06:42
to sie dziewczyny zaczynaja zastanawiac dopiero jak zbliza sie rozwod. A wtedy z
reguly okazuje sie, ze jest za pozno. Jest tu jedna taka "moonish" czy
jak jej tam. Przeczytaj sobie jak bezowy zmienil ja w klebek nerwow. Nawet nie
jest pewna ze bedzie mogla zatrzymac bachory. I takich jest wiele. A trzeba bylo
myslec glowa a nie (no wlasnie...) wczesniej, oj trzeba bylo.
sara  - do Nadii   |2010-09-10 17:05:53
to jest moja ofiara "dla boga" mamy jednego Boga nawet ksiądz w mojej
parafii powiedział mi, że bardzo dobrze robię i to nie jest nic złego i że
ludzie powinni coś z siebie dawać Bogu a nie tylko narzekać
sara  - Anonimowy   |2010-09-10 17:11:52
Swoje dzieci też nazywasz bachorami trochę szacunku każdy zasługuje na szacunek
a zwłaszcza dzieci które nie są niczemu winne!!!!!! Więc uważaj co piszesz i jak
piszesz bo nikt ciebie tutaj nie obraża więc i ty nie obrażaj innych.
Anonimowy  - No wlasnie, dzieci sa   |2010-09-10 18:51:54
niczemu niewinne. A pomyslalas o tym jak wiazalas sie z bezowym? Pomyslalas na
co je skazujesz? Bo arabeski zaczynaja myslec o dzieciach jak zbliza sie rozwod.
I pozniej wielki placz ze bezowy chce im odebrac bachora. A to przeciez jedno z
jego podstawowych praw w/g mahometanizmu.
sara  - Anonimowy   |2010-09-11 06:52:43
Kto by pomyślał że ty taka arabska prawniczka jesteś więc najpierw uaktualnij
swoją wiedzę bo masz przestarzałe wiadomości. I zanim zaczniesz znowu taka
ciemnotę szerzyć to sobie dobrze poczytaj w wiarygodnych źródłach. A decydując
się na ślub z moim mężem zapoznałam się z prawem kobiet itd więc podjęłam w
pełni świadomą decyzje. I dlaczego takim jadem plujesz?? o co chodzi jakiś ci
dziecko zabrał czy cie kantem puścił??
Anonimowy  - prawo kobiet?   |2010-09-11 09:37:02
tzn kupil cie w/g prawa mahometanskiego? A ile mahr dostalas?
Ja bym nawet na
bezowego nie splunela a ze znam ich zwyczaje to inna sprawa. Pilnuje bekarta -
ot tak na wszelki wypadek. Moje rady moga ci sie przydac.
Sara   |2010-09-11 09:53:33
Za takie rady to ja dziękuję jeśli twoja wiedza na temat ich prawa i praw kobiet
ogranicza się do mahr ja studiowałam polskie prawo i przed ślubem czytałam
przepisy prawa muzułmańskiego i wiem jakie ja mam prawa. Więc daruj sobie takie
teksty bo tylko się ośmieszasz
Martyna  - do Nadii   |2010-09-11 19:45:42
wierzymy w jednego Boga i chcemy przeżywać to razem poza tym kochamy się i
respektujemy Nasze religie
Ania   |2010-09-11 19:52:40
Mim zdanie dziewczyny które się wiążą z marokańczami wiedzą co mają robić to
będzie ich życie jeśli im nie wyjdzie to tylko będą mieli do siebie pretensje
.Tylko nie rozumiem jak ty na dzieci możesz mówić bachory lub bękarty
lepiej się najpierw zastanów a puzniej pisz
Anonimowy  - "puzniej" hahaha   |2010-09-12 02:39:29
sama dajesz sobie swiadectwo.
Mina  - Dziewczyny przeczytala   |2010-09-12 22:45:47
Dziewczyny dawno nie bylam na tej satronie, zajrzałam tu dzieki namowie
kolezanki.Ostatnio wzburzyla mnie dyskusja jednej z was odnosnie Marokanczykow ,
jakie to brudasy i nieuki!! dla tego miedzy innymi nie zagladam tu bardzo
dlugo.Opinie sa podzielone i ja szanuje wasze zdanaie.nie mozna
generalizowac.czasam i niektore z was czuja sie zawiedzone oszukane i wylewaja
swoje bole na tym forum ale czy tak powinno byc.po co obrazacie siebie nawzajem
i ublizacie swoim rodzinom, dzieciom?!!nie rozaumiem.mozna wymieniac zdania i
poglady w kulturalany sposob!!nie weszlam na strone zeby robic jakies prelekcje
bron boze ,ale moge podzielis c sie sawoim doswiadczaeniem !!!AA troche tego
jest.z mezem znamy sie od 11 lat a malzenstwem jestesmy od 3.w marocco pracyje i
zyje juz ponad 5 lat z wyboru nie musu!!!moge duzo opowiadac bo wiele widzialm
na wlasne oczy i wiele przezylam i roznych sytuacjach bylam!!!!jesli macie
jakies pytania to zapraszam chetnie podziele sie doswiadczeniem!!!
Sara  - Anonimowy   |2010-09-13 16:07:08
To ty jesteś bardzo obrotna skoro znasz tysiące Marokańczyków a kobiety
mieszkające w Maroku kilka lat tylu nie znają jak ty to robisz?? A może lepiej
nie mów bo aż się boje twojej odpowiedzi
Sara  - Anonimowy   |2010-09-13 16:12:38
i cały czas mnie ciekawi dlaczego uważasz się za ekspertkę od spraw
Marokańczyków skoro brzydzisz się nimi " nawet byś nie splunęła w ich
kierunku" tak pisałaś i uważasz się za bardziej doświadczoną niż kobiety
które mieszkają kilka lat w Maroku i są w długoletnich związkach z
Marokańczykami?????? ?? Kim ty jesteś ???
Cat  - do Miny   |2010-09-13 16:44:57
Witaj Mina, a jak mogę nawiązać z Tobą kontakt aby popytać się,
porozmawiać,
Cat
Sara   |2010-09-13 17:19:52
Głupia nie jestem bo w przeciwieństwie do ciebie ja nie mówię że wszyscy są tacy
albo tacy nie wrzucam wszystkich do jednego worka tak jak ty!!! Każdy jest inny
jeden polak kradnie inny bije żonę a jeszcze inny to pijak ale nie mowie, że
wszyscy Polacy to pijacy, damscy bokserzy albo złodzieje. I nie udaje takiej co
to wszystkie rozumy pojadła w przeciwieństwie do ciebie
sara  - do anonimowy   |2010-09-13 17:24:23
A przez twoje posty przemawia zacofanie i brak wiedzy na większość tematów i
żerujesz na nieszczęściu niektórych dziewczyn żeby pokazać "a widzicie bo ja
jestem taka mądra. Tylko, że to samo spotyka dziewczyny w związkach z Polakami i
wszyscy o tym wiemy
sara   |2010-09-13 18:11:56
Ludzie są tylko ludźmi i wszędzie są ludzie dobrzy i źli nie można mówić że ten
naród jest tylko zły a nasz tylko dobry my jesteśmy ideałami bo to nie prawda
Mina  - do Cat   |2010-09-14 17:13:13
mozesz pisac na maila marocco.agadir@h otmail.com
jaka bede mogla to pomoge
doradze odpisze
cos mi tu zamula ale pomalu dodaje tekst
pozdrawiaiam
paulis   |2010-09-18 08:48:56
taka dyskusja jest bez sensu. Anonimowy/a wie lepiej, po co ja uswiadamiac na
sile. Przed slubem podpisuje sie kontrakt malzenski w ktorym moge zawrzec punkt
ze moj maz ma obowiazek zmywac 2 razy w miesiacu, ze nie musze zmienic religii,
ze bedac jego pierwsza zona zastrzegam sobie prawo do tego zeby nie mogl pojac
kolejnych kobiet za zony jak i rowniez to ze dzieci w przypadku rozwodu zostaja
ze mna/ dzielimy sie opieka. I wierzacy marokanczyk ten kontrakt traktuje na
rowni ze swieta ksiega Koranu poniewaz jest on podpisywany przez nas i immama.
Wiec mozesz przestac wspolczuc mi i moim dzieciom.
Sara  - Anonimowy   |2010-09-18 16:41:10
Paulis nic takiego nie napisała. Jaki ma sens twoje pisanie tutaj jeśli co jakiś
czas twoje wypowiedzi zostają kasowane??? To chyba o czymś znaczy, że nasze
zostają a twoje nie. A ty dostałaś choć złotówkę od swojego? myślę, że nie
Anonimowy  - a mnie jest najbardziej zal   |2010-09-18 17:16:23
jej dzieci. Bo one sa niewinne a beda placic cale zycie za wyskoki mamusi.
Sara  - Anonimowy   |2010-09-18 19:36:39
Skąd wiesz że nie będą szczęśliwe? Co duchem świętym jesteś? Wątpię!! Nie
rozumiem ciebie skąd w tobie tyle goryczy i złości nie jestem pewna czy
ktokolwiek wytrzyma z taką osobą i może dlatego jesteś jeszcze bardziej
rozgoryczona, że żaden nie może tego wytrzymać żyjąc z tobą. Wiec wylewasz nam
swoje mądrości które ograniczają się do wiedzy o mahr ( czyli że coś takiego w
ogóle jest) i pewności, że wszyscy Marokańczycy są źli. Mnie w ogóle nie
przekonujesz no i widzę, że nie jestem w tym sama
EdithS  - Poszukuje osoby !!!   |2010-09-20 21:31:16
Szukam osoby ktora zawarła zwiazek małżeński z Marokańczykiem w Maroku,bardzo
bym prosiła o kontakt edytabx@op.pl
Anonimowy  - Sara a to niby dlaczego   |2010-09-21 03:06:50
ja mialabym cie przekonywac? Zycie jest lepszym nauczycielem, ale za to
bezlitosnym. Nigdzie nie napisalam, ze wszystkie marokance sa zli, ale nawet
tutaj na grupie dosc jest placzliwie- tragicznych historii, zeby wyrobic sobie o
nich zdanie. Tobie to nic nie mowi, bo nic nie przemowi do kogos kto mysli (no
wlasnie ta czescia ciala) zamiast glowa. Wiec lekcja bedzie tym bolesniejsza.
Ale to juz twoj problem. Podsumowujac to wszystko: naprawde porzebne ci to bylo?
Czy zaden Polak cie nie chcial? Jestes az taka brzydka, odrazajaca i az tak
bylas zdesperowana? Wspolczuje!
lotosflower   |2010-09-21 08:30:56
do Edyty(EdithS): napisz do mnie na gg 6648238 pogadamy na temat ślubu w Maroku.
pozdrawiam. Kasia.
Sara  - Anonimowy   |2010-09-21 09:23:37
Teraz już przesadziłaś w przeciwieństwie do ciebie nie jestem rozgoryczona i to
ty wychodzisz na tą brzydką pokrzywdzoną której nikt nie chce i wygląda że przez
to jesteś taka. Ja nie muszę ci się spowiadać z mojego życia i mojej decyzji.
Jak się spotyka osobę która jest tą jedyną i nie może się bez niej żyć to się
bierze z nią ślub ale ty i tak tego nie rozumiesz bo chyba tego nie przeżyłaś. I
to tobie jest czego współczuć bo to ty jesteś ograniczona i zamknięta w swoich
ograniczeniach co do innych narodowości. A i tak za tydzień twoje posty znowu
znikną
sara  - Anonimowy   |2010-09-21 09:37:03
wiesz nie wszystkie dziewczyny myślą inna częścią ciała niż głowa a ty chyba
bardziej pisałaś o sobie więc jeśli ty tamtą częścią ciała przedtem myślałaś to
przykro mi ale ja od tego mam głowę i raczej z niej korzystam
sara  - do madzi   |2010-09-24 08:05:37
Sorry ale to jest tylko twoje forum, że piszesz " i nie jęczeć mi tu
później"????? No nie wydaje mi się a po za tym możesz napisać co
myślisz bez obrażania kogokolwiek i nazywania "śmierdzielami&# 34; sama nie
chciałabyś być potraktowana
gabriela   |2010-10-02 13:04:57
No Maroko potrafi uwodzic, mam chłopaka z Maroko, to nic ze moi rodzice nie moga
sie z nim dogadac i szczesliwi z teg powodu nie są, hm ale ocham jego Maroko
Rabat i wszystko co z Tym związane ;D!
EdithS   |2010-10-02 20:49:10
Ja tez mam narzeczonego który pochodzi z Maroka i nie narzekam a wręcz jestem
szczęśliwa z nim mimo ze spotkałam na swojej drodze Marokańczyków którzy nie
byli zbyt mili i potrafili wykorzystywać dziewczyny ale to zależny nie od kraju
lecz w jakiej rodzinie się wychował.Moj praktykuje swoja religie co bardzo mi
sie to podoba i wcale mi to nie przeszkadza.Jeżeli dziewczyny wiążecie sie z
muzułmaninem to poznajcie choc trochę ich religie ze by nie było później
problemu i rozczarowań.
Gabriela ważne ze by twoi rodzice zaakceptowała
twojego chłopaka,powinnaś z nim przeprowadzić rozmowę jeżeli wiążesz z nim
jakieś dalsze plany.Rodziców masz tylko jednych i na nich zawsze możesz
liczyć,gdy będziesz potrzebowała pomocy.
jamilla   |2010-10-03 22:06:06
wiecie...ja wierzylam,ze zwiazek katoliczki z muzulmaninem moze
przetrwac!!!jednak znam tak duzo par,ktore sie rozpadly!!!(malzenst wa),ze juz w
to nie wierze!!!wiec pomyslcie dziewczyny 1000 razy zanim zrobicie krok w
kierunku marokany.pozdrawiam
soraya  - spelniona   |2010-10-05 13:16:16
Nie bede sie rozpisywac i opowiadac swojego prywatnego zycia ... powiem tylko,ze
ojca mialam pijaka i wiem co to strach przemoc terror calej rodziny i znecanie
sie ...
Od 15 lat jestem zona Morokana,mam 12 letnia corke ,nie zmienilam
swojej religii ani polskich nawykow...ponadto jestem szczesliwa zona,matka i
przede wszystkim spokojna kobieta w szerokim tego slowa znaczeniu.Nie
zamienilabym swojego meza na 1000 innych !
xxxxxxx   |2010-10-05 18:19:43
Brava Soraya ja tez juz jestem 15 lat zona marokanczyka mam syna i nie zmienilam
religii i moj synio jest wychowywany po katolicku ,moj maz jest zloty czlowiek ,
nie zmienilabym meza na 10000000 innych
Anna   |2010-10-05 20:00:37
A ja mam ten problem że miałam ojca alkoholika i boje sie ze moj mąż będzie taki
sam, ale tu chyba potrzebny psycholog a nie forum. Cieszę się że macie fajnych
mężów kobitki , też bym chicała żeby wkońcu przewalczyła strach i kochała całym
serduchem, bo czuję żę to jest ten człowiek. Pozdrawiam
xxxxxxx  - do madzi   |2010-10-06 10:36:29
madziu nie wszyscy przestrzegaja zasad islamu ,tak jak my katolicy nie
przestrzegamy ,moze przypomne ci 10 przykazan i ty pomysl czy znasz osoby
przestrzegajace .Kara to spotka tych co na to zasluguj MORDERCY i inni a nie
osoby spokojnie zyjace nie przestrzegajac zasad religi,a wogole to jak mozesz
wiezyc w ta religie jak ich prorok to pedofil poslbil 9 letnia dziewczynke Aisha
xxxxxxx  - jeszcze do madzi   |2010-10-06 10:45:48
wiesz madziu moj maz nie przestrzega ramadamu ,moj syniu jest ochzszczony i po
komiuni ma tez imie polskie ,u mnie w domu je sie wieprzowine ,bylam z mezem na
watykanie w bazylice ,w asyzu w kosciele sw.franciszka co ty na to pewnie
zdziwiona jestes
madzia  - A skad ci wpadlo do glowy   |2010-10-06 10:47:31
ze ja wierze w ten mahometanski zabobon? To, ze wiem wiecej niz chcialabym
wiedziec na ten temat, nie oznacza, ze jestem mahometanka. Wrecz przeciwnie. A
tak n.b. "wiezyc" pisze sie wierzyc i tego ucza juz w szkole
podstawowej.
Sara   |2010-10-06 14:58:20
Dziewczyny a mi sposób pisania i obrażania innych madzi przypomina pewną
anonimową i to jest albo ta sama osoba albo siostra. Istnieje też możliwość, że
madzia to nie madzia tylko madź który nie może znieść tego, że tyle polek wiąże
się z arabami
sara   |2010-10-06 16:03:15
Aha madzia możesz mi wytykać błędy ortograficzne bo moim zdaniem każdy może sie
pomylić a to nie jest dyktando tylko forum
madz albo Pan Kaczor Donald  - Ano masz racje   |2010-10-06 16:25:04
kazdy moze sie pomylic, jezeli wie jak powinno sie pisac a ty sadzac z ilosci
bledow jakie popelniasz nie wiesz. Ale fakt faktem, nawet te ktorym nie bylo
dane ukonczyc szkoly podstawowej tez maja prawo pisac. Dlaczego nie?
I nie
zaprzataj sobie glowki mysleniem pod jakim nickiem ja pisze. Jak ci to sprawi
przyjemnosc moge sie podpisac np. Pan Kaczor Donald albo uzyc tysiac innych
nickow. Bo nie jest wazne jak ja mam na imie tylko to co ja pisze. Czytaj powoli
i staraj sie to zrozumiec.
sara   |2010-10-06 16:41:24
No ja bardzo dobrze to rozumiem a ciebie frustruje widok błędów na forum to
smutne nie masz innych zmartwień a pisać będę tak jak chce i chyba w
przeciwieństwie do ciebie ukończyłam studia prawnicze mądralo może dla tego
nie jestem taką ograniczoną rasitką i nikogo jakoś nie obrażałam w
przeciwieństwie do ciebie
sara  - do madzi czy jak ci tam   |2010-10-06 16:52:32
Wiesz i po za tym nie ma co rozumieć bo ja nie widzę nic sensownego w twoich
wypocinach tylko obrażanie ale bez konkretnej treściwięc twoje pisanie nic tutaj
nie wnosi
madzia albo Pan Kaczor Donald  - "Prawiczka" to moze ty i jestes   |2010-10-06 17:06:01
zapewne zrobilas studia w zakresie prawa sharia na ktorejs ze slawnych,
mahometanskich szkolek koranicznych? Hahahaha! Pisz sobie, pisz - mnie to nie
przeszkadza - cenie sobie kazda okazje do smiechu. Mozesz nawet prosic adminow,
zeby kasowali moje maile - tym wieksza radosc dla mnie.
Sara   |2010-10-06 17:19:12
a po co fajnie poczytać twoje wypowiedzi zwłaszcza że nie masz nic do
powiedzenia. Mój błąd że mnie dzisiaj poniosło i się w ogóle do ciebie odezwałam
nie powinnam się zniżać do twojego poziomu więc kończę bo szkoda mojego czasu na
ciebie
sara  - noemie   |2010-10-06 18:45:04
świetna jesteś i super tekst uśmiałam się niestety coraz więcej tutaj takich
noemie  - do sary   |2010-10-06 19:30:24
...dlatego staram sie nigdy nie wypowiadac na podobnych forach
bo i tak polskiego rasizmu,zacofania i ciemnoty
nie poskromisz ...
ale od czasu do czasu lubie wpasc
i dokopac tym wszystkim ,zadziornym Mietkom z Puszczy  
maciek wieloplciowy  - No to sie nam przedstawilas -   |2010-10-06 20:25:11
istotnie twoje argumenty sa nie do obalenia. Az milo zauwazyc jak bardzo puscily
ci nerwy. Jestes bezsilna c..a, STOP! - ja nie uzywam brzdkich slow. Bo i po co?
Wole sie posmiac z ciebie.
PS: Jak pisac poprawnie "degresje" to ucza
juz w szkole podstawowej. No, ale ty o tym tez nie wiesz.
Sara   |2010-10-07 11:50:03
maciek a do kogo to było?
wybierz sobie jaki nick chcesz  - nie do Ciebie   |2010-10-07 13:12:02
tylko do tej ktora juz zmazali. A szkoda, bo mialam sie z czego smiac.
Sara   |2010-10-07 15:15:00
No nie rozumiem po co przychodzą tutaj ludzie którzy nie mają nic konkretnego do
powiedzenia ani wiedzy. I co raz więcej jest takich co to co chwilę zmieniają
nick i płec na różnych forach
sara   |2010-10-07 15:49:41
No to napisz w końcu coś mądrego a nie takie głupoty które nijak sie mają do
tematu tego forum
Anonimowy   |2010-10-09 16:49:51
http://www.youtube.c om/watch?v=ORlVEDL7i zY&feature= related
Anonimowy   |2010-10-09 18:28:55
http://www.youtube.c om/watch?v=6wW90Z_dE Ec&feature=related
Anonimowy   |2010-10-09 18:30:42
Obejzyjcie na Yotube jakie prawa ma kobieta
sara  - anonimowy   |2010-10-10 15:31:38
No tak czerp informacje o całej nacji na podstawie kilku filmików na youtube,
nie no teraz możesz powiedzieć, że w tych sprawach jesteś ekspertem i wiesz
wszystko bo pooglądałaś kilka filmików . co tam mogą wiedzieć kobiety
które tutaj opowiadają o swoim życiu z marokańczykiem i są szcześliwe przecież
te kobiety nic nie wiedzą
Sara   |2010-10-10 16:58:00
Ale istnieją tacy którzy za żadne skarby nie chcą tutaj przyjechać bo uważają,
że w Polsce są źli ludziei bardzo fałszywi więc nie wrzucaj wszystkich do
jednego worka dobrze. Po za tym polak mąż też potrafi zabrać dzieci, oszukiwać i
też są darmozjady którym się do pracy nie chce iść i polakom co sprzedajemy się
co nam dają???????? pierścionek, obrączke? A kobieta powinna coś wnieść do
małżeństwa nie powiesz mi, że polacy nie patrzą czy dziewczyna ma kase i jaki
" posag" dostanie od rodziców. Więc jakoś twoje argumenty tutaj nie
pasują bo z Polakami nie lepiej
dorota   |2010-10-10 17:35:07
Sara nie przejmuje sie tymi bzetami ,ten anominowy pisze glupoty z zazdrosci
jest troszke zacofany albo zacofana ,tysiace dzikusow napisal bo my polacy kim
jestesmy ,tysiace polakow wyjechalo za granice ,zyja jak "dzikusy
"brudasy spia pod mostami,chamstwo jest wszedzie to tylko zalezy w jakiej
rodzinie sie czlowiek wychowal i nie zalezy od religii, jest tysiace
europejczykow ,ktorzy pracuja w krakach arabskich
sara   |2010-10-10 17:35:22
No to ja i mój mąż jesteśmy przykładem, że czasami jednak jest odwrotnie bo mój
mąż za nic nie chce jechać do polski a jak już to tydzień na spotkanie z rodzina
i tyle a i mnie bardziej podoba się u niego tam jest większa otwartość na ludzi
z innych krajów niż tutaj w polsce tutaj to wszyscy potrafią mówić a arabi to
brudasy itd. zresztą nie tylko donośnie arabów ale poprostu ludzi innej
narodowości nawet na europejczyków a w Niemczech i Angli ( wiem bo tam
pracowałam)mówią polak to brudas, pijak i złodziej
dorota   |2010-10-10 17:48:44
Sara ,to w calej Europie tak mowia na polakow ,ja mieszkam we wloszech i powiem
ci ze tutaj polacy i polki maja bardzo brzydka opienie ,pare dni temu tutaj
polak zamordowal wlasna corekcze miala 3 lata wsadzil jej noza w brzuch i ciagna
ja za reka po ulicy byl pijany ,co o tym powie nasz anominowy czy owa, miesiac
temu zawalil sie stary domu bez swiatla ,wody i ogrzewania,(nazwijmy to domem)
mieszkalo w nim 5 polakow pijakow i brudasow ,zgina jeden reszta sie zdazyla
uciec ,moge pisac i pisac ,nasz anonim powinien sie wstydzic tego co mowi
sara   |2010-10-10 18:22:47
dzięki Dorota ja po prostu nie wiem skąd się biorą tacy ograniczeni ludzie
"tylko Polacy są idealni i cudowni" ja myślę, że to może być facet bo
zauważyłam że oni często siedzą na takich forach i atakują kobiety które wiążą
sie z obcokrajowcami i mówią jacy polacy są cudowni a inni be to już zaczyna być
nudne i żałosne przynajmniej dla mnie
sara   |2010-10-10 19:17:42
no to mam już pełny obraz i wiem, że pisze to facet a skoro tak to sie użalaj
dalej to we mnie wzbudza tylko obrzydzenie jak czytam takie coś albo jak słyszę
Anonimowy   |2010-10-10 21:04:51
To napisz to w wątku o Afganistanie w Makoku nie ma tego o czym piszesz jak i
jeszcze w kilku krajach arabskich więc nie wrzucaj wszystkich do jednego worka.
Po za tym radzę poczytać koran bo to o czym piszesz jest sprzeczne z koranem i
takie zachowania to są jakieś chore tradycj. To by było na tyle wróć jak
poczytasz koran i będziesz mieć większą wiedzę na tematy o których piszesz
sara   |2010-10-10 21:06:29
sorki ostatnia wypowiedz była moja
sara   |2010-10-10 21:08:07
No właśnie napisałam ci odpowiedz to chore tradycje w górach i na odludziach a
nie religia jest temu winna. Czytać nie umiesz czy co
Anna   |2010-10-18 19:07:16
Hej dziewczyny, mam prośbę. Chciałabym zasięgnąć informacji,na temat ślubu
cywilnego w Polsce, jakie potrzebne są dokumenty, mam jeszcze kilka pytań podam
maila , gdyby któraś była tak miła to proszę o kontakt z góry dziękuję.
akania6@gmail.co m Pozdrawiam
Anna   |2010-10-18 19:08:35
akania6@gmail.co m
Mam to samo   |2010-10-27 22:44:06
Drastyczną historię, która wydarzyła się w miejscowości Dobre w województwie
kujawsko-pomorskim opisuje "Gazeta Współczesna". 43-letni Libańczyk
Abdul E. wrócił do domu z prawie 3 promilami alkoholu we krwi. Zaczął kłócić się
z żoną Polką.

W końcu wyciągnął rewolwer i najzwyczajniej w świecie kobietę
zastrzelił. Gazety doniosły, że powodem domowej wojny miały być pieniądze. Otóż
według Libańczyka jego polska żona zdecydowanie za mało zarabiała. Ponieważ on
sam był bezrobotny, nie na wszystko w domu wystarczało.
Mam to samo   |2010-10-27 22:48:49
Małżeństwo nie mieszkało samo. Mieli dwie córki, w wieku 13 i 18 lat, którymi po
śmierci matki i aresztowaniu ojca zajęli się krewni. Mieszkającemu od 20 lat w
Polsce, lecz niebędącemu obywatelowi naszego kraju Libańczykowi grozi dożywocie
za morderstwo i nielegalne posiadanie broni.

A Polki jak wychodziły za
muzułmanów tak wychodzą. Bo egzotyczny mąż z jakiegoś powodu wydaje im się
bardziej atrakcyjny niż zwykły polski nudziarz. Zresztą nie są one w tych
upodobaniach odosobnione.
Anonimowy   |2010-10-27 22:57:48
Ostatni "Daily Mail" pyta, dlaczego tyle nowoczesnych Brytyjek, które
robiły karierę zawodową, nagle zaczyna interesować się religią muzułmańską. Jako
przykład podaje szwagierkę Tony'ego Blaira, dziennikarkę Lauren Booth, która
właśnie przeszła na islam. Ona sama mówi, że doznała "świętego
doświadczenia" w Iranie.

Takie "święte doświadczenia" dotykają
coraz więcej kobiet z zachodniego świata. Często w postaci przystojnego Araba,
który kusi prezentami, kwiatkami i ładnymi słówkami. Który okazuje się być
prawdziwym mężczyzną - pod każdym względem. I od kobiety wymaga, żeby była
prawdziwą kobietą.

A jeśli ta odmówi, to mężowi pozostaje ją ukarać. W końcu
szacunek musi być.
Anonimowy   |2010-10-28 00:08:49
Koles wymigiwal sie cukrzyca i mowil, ze przez to nie moze pracowac a pil na
umor, nie raz ta kobieta chciala odejsc ale bala sie ze ja zabije. no i w koncu
do tego doszlo. Byla dobra kobieta, dbala o wszystko w domu, pracowala ciezko,
zajmowala sie dziecmi a ten bydlak po prostu sie upil i ja zabil. Walczyla o
zycie 3dni. Zmarla w szpitalu we wtorek nad ranem. Byli malzenstwem 20lat. Facet
zasluguje na najgorsze! Niech blaga allaha o smierc w wiezieniu!
Anonimowy   |2010-10-28 10:32:04
Polacy sa bardzo zacofani ,pisza jak zwylke glupoty ,przykro ze to sie
stalo tej kobiecie ale nie mozna mowic odrazu ze to mahometanin najgorszy i
wszyscy sa tacy sami ,dlaczego nigy nie mowicie o Polakach ,zdaza sie i to
czesto ze polak zabije zone zneca sie nad dziecmi i nietylko .To wszysko zalezy
faceta jakie jest i w jakiej rodzinie wychowany ,nie ma znaczenia nie religia ,
nie kolor skory czy inny jezyk.Czasami sie zastanowcie co piszecie
polish_crusader   |2010-10-28 12:36:01
Jasne, oczywiście, że zacofani. Typ się nachlał, "bo allah nie widzi"
zamordował żonę, która na niego i dzieci ciężo harowała a my co, śmiemy to
komentować, co gorsza jesteśmy oburzeni. Nie, no pewnie, kobieta sama sobie była
winna bo powinna jeszcze chyba wyjść na ulicę bo Pan i władca miał za mało na
chlanie. I żeby nie było - takie samo zdanie mam o każdym ochlapusie i damskim
bokserze. Mam nadzieje, że współwięzniowie zrobią mu z dupy jesień średniowiecza
pod celą.
Sara   |2010-10-28 20:54:31
no to ja opowiem historie z Polski gdzie maż polak wrócił z pracy za granicą i
nie spodobało się jemu coś chyba żona coś nie do końca dobrze zrobiła to oblał
ją i dwójkę swoich małych dzieci benzyna i podpalił jak to powiedział " żeby
ich nastraszyć" No tak to jest wzorowa postawa Polaków tak i to bez
alkoholu. No ale przecież co ja mogę porównywać polaka z arabem (porażka)
madzia  - ty sara   |2010-10-28 21:09:03
to masz zawsze pod reka jakas "pouczajaca" historyjke do opowiedzenia.
Czy mamy sie smiac czy plakac? Idz ty lepiej i uszczesliwiaj swojego poganiacza
wielbladow, bo tam jest twoje miejsce.
madzia  - pocieszajcie sie dalej   |2010-10-29 11:38:51
swoimi historyjkami p.t. "oj a ci Polacy to dopiero sa straszni". Bedzie
wam latwiej zniesc dole worka do plodzenia bachorow przy boku arabskiego
poganiacza wielbladow o mentalnosci sredniowiecznego pastucha. Tam jest wasze
miejsce. Wiece przeciez az nazbyt dobrze, ze zadna polska (a co dopiero np.
szwedka czy dunka)szanujaca sie dziewczyna nawet nie splunie na araba. Nie bez
powodu arabowie maja taka opinie jaka maja. I zadne polskie historyjki tego nie
zmienia. A ze zdarzaja sie wyjatki to tylko potwierdza regule.
Sara  - Madzia   |2010-10-29 12:58:38
Madzia za to jak czytam twoje wypociny to już wiem skąd taką złą opinie mają
Polki za Granicą i to nie tylko u Arabów Ale w Niemczech i Anglii też się
nasłuchałam o takich jak ty. I jak byś nie splunęła na araba to co tutaj
robisz????? Idź uwielbiaj wszystkich polaków na ulicy bo to przecież takie
ideały wszyscy, że trzeba się im kłaniać w pas i dziękować że są bo gdyby nie
oni to tylko obcokrajowcy by nam zostali
Sara  - do madzi   |2010-10-29 13:25:52
A po za tym jak tak czytam twoje wypowiedzi o tym jakim to my jesteśmy idealnym
narodem a inni to śmiecie itd. to zastanawiam się czy jednak nie ma czegoś w
reinkarnacji i czy nie jesteś nowym wcieleniem pewnego pana który uważał ze
przeżyć może tylko rasa idealna a resztę trzeba wytępić. Może za ostro napisałam
ale widzę u ciebie takie zapędy. PS. Do polaków nie mam nic są też fajni tak jak
moi cudowni bracia ale nie można mówić o kimś nie znając go że jest tym
najgorszym tak jak ty o Arabach dlatego tak ci napisałam o Polakach bo wszędzie
są ludzie dobrzy i źli to jest niezależne od narodowości a nie ci są tylko źli a
ci tylko dobrzy i idealni
Alex   |2010-10-29 13:36:02
Czy wy dziewczyny widzialyscie jak wygladaja arabki.Sa sliczne , skromne I co
najwazniejsze zawsze poddane mezczyznie-wyssalay to z mlekiem matki I gdyby nie
to ze w krajach arabskich jest bieda zaden arab nie spojzalby na zadna
europejke.Mam znajomego ktory prosto w oczy kpi ze niestety jest zmuszony
mieszkac zagranica w iec spotyka sie z Europejkami bo sa naiwne I sie latwo
mozna przy nich ustawic za kilka milych slowek I miec latwy sex. Kazdy
zarobiony gosz zbiera bo mowi ze wraca do Maroko do pieknych idealnych kobiet I
jego idealnego panstwa a tutaj zeruje na naiwnosci europejskich kobiet ktore mu
kupua drinki I go utzrymuja. Nawet nie wiecie jaki on jest dumny ze swojego
pochodzenia I smieje sie ze nie lubi bialych kobiet bo sa oblesne woli swoje
opalone arabki, ale narazie nie ma wyjscia .Smutnee to ale prawdziwe….
DOROTA  - do Alxa   |2010-10-29 16:17:24
Sympatycznty z ciebie facet ale nie opowiadaj bzur nie ma IDEALNYCH KOBIET sa
europejki sliczne i nie oblesne i tak samo marokinki , marokinki sa tez brzudule
straszne brzydule tak i europejki ,sa marokinki co ida na fatwy sex za pare
ladnych slowek tak samo jak io europejki ,TO WSZYSTKO ZALEZY OD KOBIETY JAKA
JEST ,
Alex Popieram Krystyne   |2010-10-30 10:29:17
Tak sie sklada Dorotko ze ja jestem dziewczyna a Alex to wlasnie moj kolega arab
na ktorego wybryki gdy patrze to mi sie krew gotuje. Krystyna ma racje robcie co
chcecie. Gdy sie przejedziecie moze wtedy do was dotrze to przed czym probujemy
was ostrzec. Wiem nie wolno uogolniac ze wszsyscy sa tacy sami w danym narodzie
ale jesli chodzi o arabow to oni sa w 99 %. Taka ich natura . Nie klocicie sie
tu , tylko wspomagajcie siebie na wzajem. Buziaki
Sara   |2010-10-30 11:36:04
A u nas Polacy to 99% pijaków taka jest prawda Krystyna mówisz ze trafiłaś źle
przykro mi z tego powodu ale nie pisz na że wszyscy Arabowie to bydła bo to mój
mąż pracuje i utrzymuje mnie bo ja na razie nie mogę znaleźć pracy nie ogranicza
mnie sam chce mi pomóc z pracą bo wie ze dla mnie ważne jest żeby pracować.
Owszem różnica kulturowa jest ale my sobie dajemy z tym radę jak w każdym
związku ważne są kompromisy. Życzę wszystkim dziewczynom szczęścia i jednak
wolałabym żeby nie obrażać wszystkich jeśli trafiło się na jednego bydlaka bo to
nie ot ot chodzi
Sara   |2010-10-30 11:47:34
I wydaje mi się, że więcej dotrze do dziewczyn jeśli wasze ostrzeżenia będą bez
obrażania innych tylko typu " trafiłam na bydlaka bo robił tak.... wiec
uważajcie jeśli wasi mężowie lub narzeczeni zacznął robić to bo od tego się
zaczyna a potem to wygląda....." wtedy nie obrażacie meżów lub narzeczonych
dziewczyn które są na tym forum i są szczęśliwe w związkach. Jeśli będziecie ich
obrażać to każda z nas odbierze to jako atak na ukochanego i nie będzie zwracać
uwagi na ostrzeżenia tylko będzie bronić ukochanego bo to normalne i nic dobrego
z tych ostrzeżeń nie wyjdzie. To moje uwagi dla dziewczyn które mają takie a nie
inne zdanie bo to przeżyły tylko źle trafiły a nie do osób które nigdy z nimi
związani nie byli a wszystkie rozumy pozjadały
Sara   |2010-10-30 14:37:20
A ja takie ostrzeżenia mam gdzieś bo nie przykładam wagi do ostrzeżeń od osoby
która potrafi tylko obrażać dla mnie nie jest to wiarygodne
Sara   |2010-10-30 14:39:19
Po za tym ty ostrzegasz niby jak "oni są źli bo ja źle trafiłam" to co
to za ostrzeżenie gdzie nic innego w tym nie ma
Alex   |2010-10-30 14:49:42
Wlasnie tez mi o to chodzi ze mam wileu znajomych wsrod marokanczykow I jedyne
co mozna z nimi robic to dobrze sie bawic I zyc chwila-nic pozatym. Oni nie
maja w niczym umiaru, dasz im palec to chca cala dlon, sprobujesz im
odmowic-sprzeciwic sie czemus to traktuja cie jak smiecia, mszcza sie
niesamowiecie. Nieraz widze ze dziewczyny naprawde staraja sie , sa w porzadku a
oni traktuja je jakby im sie nalezaly byly ich wlasnoscia ktora zbyt wiele nie
powinna sie wogule odzywac. Z nimi to sie chyba tylko dobrze na zdjeciach
wychodzi bo ten ich urok osobisty achhh……a le trzeba pokazywac ze
jest sie twarda I sie nie dac Pozdrawiam
krystyna  - nie mam najmniejszego zamiaru   |2010-10-30 17:17:37
dolaczac do choru skrzywdzonych przez arabow, bo dosc juz tutaj jest takich
dziewczyn. Ty Sara pyskata lodziara jestes i na kazde slowo masz swoje argumenty
- OK - twoje zycie i twoja sprawa. Juz ci pisalam - rob co chcesz. Jest mi
najzupelniej obojetne czy ty i twoi arabscy przyjaciele czujecie sie obrazeni.
Mowie za siebie i wyrazam to co mysle o arabach. Dziekuje za to ze pozwolilyscie
mi wyrazic swoja opinie. Czesc z was zapewne zweryfikuje z czasem swoje poglady.
Ja na pewno nie - zbyt duzo wiem na ten temat.
Alex   |2010-10-30 17:48:37
A moze Sara jest zmuszana do obrony dobrego imienia swojego meza na polskich
forach-wiadomo ze kazdy arab czy to psychicznie czy fizycznie zmusi kobiet do
wszystkiego. I nawet jesli ona wie ze wypowiada sie jak zakochana nastolatka
ktora nic w zyciu nie przezyla to niech uszanuje te kobiety ktore probuja
uchronic inne. A jest przed czym. Cala cywilizowana europa I swiat przestrzega
przed muslim-poczytajcie sobie na forach w innych jezykach np angielskich . My
polki sobie tego z palcva nie wyssalysmy Pozdrawiam
Sara   |2010-10-30 18:00:33
Pyskata ale gdzie w którym miejscu moje wypowiedzi odnośnie ciebie są spokojne
piszę tylko jak ja odbieram takie ostrzeżenia i na które zwracam uwagę. Czy ja
ciebie Krystyna chociaż raz obraziłam tak jak ty mnie??
Wiec kto jak tutaj
wyszedł. A wypowiadam się tutaj bo tak jak wy mogę to zrobić mogę napisać na
swoim przykładzie jak i na dwóch moich koleżankach które są żonami Marokańczyków
jedna 13 lat a druga 20 że nie wszyscy są tacy i nie należy oceniać wszystkich
jedna miarą bo wszędzie są ludzie dobrzy i źli
Sara   |2010-10-30 18:42:56
Ale ja nigdzie tutaj nie pisałam że jestem muzułmanka jestem katoliczką wierzącą
i praktykującą. A to obchodzi mnie bo dlaczego masz mnie obrażać???? każdy ma
prawo do wypowiadania się tutaj na forum nie zgadzam się z Tobą do końca szkoda
mi ciebie, że musiałaś cierpieć i Cię nie obrażam a czym ja sobie na to
zasłużyłam, żebyś ty do mnie tak pisała??????
dorota  - do krystyny, madzi i alexa   |2010-10-30 18:43:03
Dziewczyny przykro mi ze wam sie nie powiodlo ale nie powinnyscie tak obrazac
,ja jestem z moim mezem juz 17 lat zapewniam was ze sie mylicie ,mieszkamy za
granica moj maz marokanczyk (ale urodzil sie w europie)ma swoja firme przewozowa
,ja tez pracuje ,zyjemy w zgodzie normalne ze czasami mamy sprzeczki ale to
wszedzie jest,jezdzimy do polski 3 razy w roku postawilismy sliczne mieszkanie w
polsce on postawil mozna powiedziec ,maz nie jezdzi do maroka prawie wcale ma
prawie 40 lat i w maroku byl ze 5 razy ,nie ma znajomych morokanczykow ,mamy
synia 13 letniego i wychowuje sie religi mojej jest juz po komuni ,ja z mezem
wychodzimy do kina do znajomych ,na dyskoteki ,to znaczy prowadzimy zycie
normalne ,i chetnie bym zaprosila was dziewczyny ktore nie wierza do mnie do
domu wtedy by moze zmienily zdanie
krystyna  - zgadza sie, sumujac:   |2010-10-31 08:52:59
ten twoj nabytek to: urodzony w Europie, jezdzicie do PL 3x w roku, mieszkacie
zagranica, nie jezdzi do Maroka, nie ma znajomych marokancow, nie wychowal
dzieci w islamie. Czyli nieco sie juz ucywilizowal. Ale nie badz tego taka pewna
do konca. Bo oni nie takie numery potrafia wywinac. Fakt faktem, ze d...a z
niego a nie muzulmanin. Albo prosciej mowiac: taki z niego muzulmanin-marokanie
c, jak ze mnie chinka.
Sara   |2010-10-31 09:38:06
No to krystyna nam narodowość dzisiaj zmieniła jeszcze chinki tutaj nie mieliśmy
(przepraszam nie mogłam sie oprzeć pokusie )
DOROTA  - do krystyny   |2010-10-31 09:51:16
Zgadzam sie z toba krystyna on jest musulmanin tylko dlatego ze jego rodzina
jest ,powiem ci ze nie przestrzega ramadamu ,je wiepszowine,moj syn ma imie
europejskie ,ja wiem ze oni potrafia numery wywijac i to niezle bo znam pare
polek co przeszly i to nie zle przeszly z marokanczykami,wiesz co ja nie jestem
z nim 5 lat tylko 17 ,meza brat ma zone eurpejke,siostra i matka nie chodza w
chustkach sa jak europejki UWIERZ MI NIE WSZYSCY SA TACY SAMI
FELA   |2010-11-02 12:42:02
szukam kogoś kto jest w tej chwili w Casablance (z Polaków)
FeLa   |2010-11-02 12:55:14
dziewczyny odezwijcie się
Anonimowy   |2010-11-02 13:05:38
mój e-mail: zfela@wp.pl prosze niech piszom te które som obecnie w
Casablance blisko ulicy Salmija
FeLa   |2010-11-02 13:07:21
mój e-mail: zfela@wp.pl prosze niech piszom te które som obecnie
w
Casablance blisko ulicy Salmija
hayat   |2010-11-03 18:05:57
salam,ja tez jestem juz 4 lata po slubie z marokanczykiem mamy wspanialego 2
letniego synka, jestem bardzo szczesliwa z nim i obecnie mieszkamy w Londynie a
do Maroka jezdzimy na wakacje...kocham ten kraj ludzi i kulture.dodam ze jestem
muzulmanka odkad mialam 6 lat takze wychowywana bylam w religii islamu
naszczescie... FELA moj maz jest z Casablanki ale tam teraz nie jestesmy..a
powiedz czy ty tam mieszkasz na stale?pozdrawiam
Anymous   |2010-11-08 20:40:35
I am married to what I thought was a wonderful Moroccan man who loved me and
cared about me. We have a two year old daughter that we both love very much. We
went to Morocco when I was pregnant and had a wonderful time for six weeks.


Maybe he still does love me, but I caught him cheating on me the first week
of October and it was very strange how it happened.It was fate because your lies
always find you out! I had been feeling down for a week or so and I couldn't
figure out why! I am always happy and upbeat. A few days later, he accidentally
called my cell phone and left a message. The message was him talking to another
girl in his car when he told me he was going to see a male friend of his. I
heard them talking, but it was nothing romantic, so like a dummy I believed his
explanation that it was the girlfriend of a friend of his and they were both in
the car with him. He did not end the affair even then and tried to make me think
that I was the one imagining things. Then, something made me take a look at his
cell phone bill and lo and behold, there were dozens of calls to a girl in a
city close to us. I looked up her number on reverse phone look up and found her
on Facebook, too. He told me she was married and was just keeping in touch.
Dozens and dozens of calls and six weeks of almost constant text messages is NOT
keeping in touch and I called her even though he threatened to leave me if I
did. She told me the truth and told he he had been lying to both of us. I was
shocked, hurt and devastated. He met her on the plane home from Morocco at the
end of August and they met three times. What a fool I was. I should have trusted
my gut instinct and discovered the affair sooner. He apologized and begged
forgiveness, called her when I was in the room and told her on speaker phone
that it was over and that he loves me and changed his cell phone number. We are
trying to move on and recover, but I can tell you that the death of love and
trust is something horrible to get over. My advice is to TRUST YOUR INSTINCTS
and realize that NO ONE is above cheating and when you think you know someone,
you better protect your assets and your heart and be AWARE! I am so thankful
that we had a prenup so that the money I have is protected. If he leaves me, he
gets nothing. I just wanted to share my sad story so that others won't be as
trusting. Those dark good looks and romantic ways just might not be real and
might not last forever.
Sanea   |2010-11-15 02:37:34
Moroccan men only want to marry American women in order to gain American
Citizenship. I know you don't want to think the worst of those seemingly
charming, intelligent, respectful moroccan guys ...however I promise you that he
ONLY wants to get out of Morocco. If you ever lived in Morocco you would
understand why the MEN want OUT of that place.! There are NO jobs, the people
are friendly but totally ignorant, and they are perpetually repressed...no
hopes, no dreams, no future...75% of the population is illiterate. There are no
public libraries like in the USA, everyone is trying to scheme the next person.
It is ok to beat women in the street! I've seen it! It is unbelievably filthy,
dirty, smelly and crowded. Casablanca is full of prostitutes, scammers, liars,
begars, and thieves. One can only get a job through knowing the right person.
Bribes are expected for EVERYTHING ! In the USA we can just take a flight and
travel anywhere in the whorl, however in Morocco one CANNOT leave the country
unless one has savings of $3,000 in a bank account ( incentive to return to
Morocco), also people are regularly denied the opportunity to travel. It is
impossible to get out of that country....this is why they need to marry someone
from another country....then they can get permission to leave....( you do not
want to hear all the BS/required doucments /money/stamps/bribes / police
reports/certificatio ns etc that you must complete in order for an AMerican to
get married to a Moroccan!)
This is the situation your seemingly loving man is
trying desperately to escape. How do I know? I married one of those Moroccan
men. Now I regret it. He played the game all the way to the end. He lied and
tricked me for seven years!!!... telling me he loved me (lies) telling me he
could not find a job here in the USA. lies again- and six months after he got
his Naturalization papers he removed his wedding ring, moved to Florida and
began looking for a moroccan wife! Oh by the way ...Our marrage failure was not
because of me: I am cute, thin, shapely, clean, articulate, come from a good
family and have a good job. I was not desperate to marry.I learned to cook
Moroccan food, worked two jobs to take care of him and send money to his family
in Morocco, converted to Islam, and generally was a loving, happy and faithful
wife. Also my soon to be ex-Omar Lahrach-forgot to tell me he was an alcoholic
who goes to the bar every night! A MUSLIM alcoholic! ...spending ALL the money
at bars....Anyway my friend please please please DO NOT FALL for the kindness
and online flowers and nice charming words..the romance looks real but it is
definately a LIE! Only marry moroccan men who already have American citizenship.
Iwona  - mój Marokańczyk   |2010-12-04 08:53:54
Witajcie, czytajac wasze wspomnienia nie mogęsię opszeć pokusie napisania swojej
historii
Zyczliwa   |2010-12-05 03:50:55
Hej dziewczyny. Bardzo sie ciesze ze wpisujecie tu swoje doswiadczenia bo
naprawde krew mi sie gotuje gdy patrze na wybryki co niektorych HABIBI. Tez
dopisuje jednego pana MOHAMED MASSOUNE ale zawsze sie przedstwawia jako Alex.
Twierdzi ze jego matka jest wloszka- co jest nieprawda, a sluzy tylko wyrywaniu
dziewczyn. Mieszka w Dublinie I jest najgorszym wcieleniem zla jakie w zyciu
spotkalam. To co pisze wiele z was potrafi rozkochac w sobie do bolu tylko dla
wlasnych kozysci-glownie finansowych. Czy potraficie uwierzyc ze za kazdym razem
gdy mowilam ze go kocham on mi odpowiadal :

" Nie wieze jesli mnie
kochasz udowodnij mi to. Daj mi np. 200 E I pozwol mi pojsc samemu do klubu
nocnego aby sie zabawic, przeciez mnie kochasz to mi ufasz I zrobisz dla mnie
wszystko" lub kup mi to kup mi tamto……s zkoda slow wogole. Nie
moge zrozumiec jakim trzeba byc zwierzeciem aby wykozystywac uczucia w ten
sposob. Mozecie mnie za to te slowa zlinczowac ale to trzeba byc ARABEM krotko I
na temat
hayat   |2010-12-10 09:21:30
no wlasnie dobry przyklad...wszyscy narzekaja na to jacy ci araby sa ale tak na
prawde to te wszystkie dziewczyny sa temu winne,daly sie zdobyc w prosty sposob.
Sara   |2010-12-10 13:32:49
No to ja jestem prawie jak arabka :
-mój maż musiał się długo starać o
mnie,
-moi rodzice musieli się zgodzić,
-oczywiści e mahr otrzymałam i to nie
mało,
-sex po ślubie dopiero
- a wizę to on mi musi załatwiać bo ja nie chce
tutaj z nim mieszkać bo niestety w Polsce nie ma żadnej przyszłości zresztą on
sam tutaj nie chce mieszkać
Sara   |2010-12-10 15:56:08
I nie rozumiem dlaczego zawsze reagujesz nerwowo na moje wypowiedzi
hayat   |2010-12-10 20:29:05
hmm...nie przejmuj sie sara...
ja tez mieszkam z dala od Polski z wielu powodow
przede wszystkim rasistowskich i nie mieszkam w kraju arabskim choc bardzo bym
chciala,mieszkam w Londynie...

A apropo madzi:myslisz ze nie ma kraji
arabskich z przyszloscia?-chyba malo kolezanko widzialas na tym swiecie,poza tym
nie pisze sie /mahometanskim/hahah a
sara   |2010-12-10 20:55:57
Dziękuję hayat ona zawsze tak reaguje kiedy tylko się odezwę
Edith  - Poszukuje osoby !!!   |2010-12-14 21:19:16
Poszukuje osoby ktora wzieła slub cywilny w hiszpani z arabem ktory nie miał
papierów
edytabx 4;op.pl
Anonimowy   |2010-12-14 21:20:54
podaje jeszcze raz meil
edytabx(malpa) op.pl
hayat   |2010-12-16 18:42:24
Oj juz nie pisz glupot!!!bo az sie czytac nie chce!!!ja jakos jetem wyksztalcona
mam magistra i co wyszlam za araba...i jakos nie musze uciekac od swojego
HABIBI...Takze pomysl co piszesz najpierw,ok?
renata   |2010-12-19 14:26:17
A co do pani Hayat to jej zycie i zrobi co bedzie chchial a ty nie masz zadnego
prawa jej obrazac
sara   |2010-12-21 08:31:53
Uwaga do Administratora jak się wywala obraźliwe wypowiedzi to wszystkie a nie
wybiórczo! Wszystkim dziewczynom życzę z okazji zbliżających się Świąt Bożego
Narodzenia oraz Nowego Roku dużo zdrowia, szczęścia, tolerancji dla innych ludzi
i ich poglądów i dużo życzliwości której niestety jest coraz mniej. WESOŁYCH
ŚWIĄT i SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!!!!!
lotosflower  - akt małżeństwa   |2010-12-31 15:46:17
Drogie dziewczyny, mam pytanie: staram się z mężem o kartę pobytu w Polsce.
Urząd zażądał sobie aktualnego odpisu aktu małżeństwa zawartego w Maroku. Czy
wiecie może czy da się załatwić taki akt, bo mąż twierdzi, że tam akt wydają raz
w życiu. Uzyskałam informację, że jeśli nie można wziąć aktualnego aktu, trzeba
napisać oświadczenie a oni to potwierdzają w ambasadzie. Czy któraś miała do
czynienia z taką sytuację. Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam. Kasia.
Anonimowy  - a pewna jestes   |2010-12-31 15:51:54
ze ten twoj oblubieniec nie dostal juz takiego aktu "raz w zyciu" -
tyle, ze z inna?
ilounka  - yyhm   |2011-01-13 14:03:41
Widze ze zdania sa zroznicowane.
Co moge powiedziec.. Zyje na Wyspach
Kanaryjskich, na Fuertaventurze. Poznalam bardzo wielu marokanczykow. Wiekszosc
z nich to przesympatyczni ludzie, chociaz male klamstewka maja we krwi
Sama
zyje z marokanczykiem, chociaz chwilowo musialam wrocic do Polski. Jest
wspanialym czlowiekiem i partnerem, chociaz ma dopiero 23 lata.
Wiem, ze zanim
nie zaczelismy spotykac sie na powaznie nawiazywal 'krotkie znajomosci' z
turystkami. kiedy idziemy razem ulica widze jak sie na niego patrza, dlatego
mnie to nie dziwi; same sie prosza o to, aby facet ich nie szanowal i bawil sie
nimi przez tydzien wakacji. europejki same pokazuja, ze sa latwe.

co do
koloru wlosow, moj marokanczyk zaproponowal zmiane na czern i chyba on jedyny
jest z tej transformacji zadowolony

teraz, kiedy jestem w Polsce, dzwoni
prawie codziennie, kiedy tylko ma sile po ciezkiej pracy. uwielbiam go i nie
wiem czy potrafilabym byc taka szczesliwa z kimkolwiek innym.

pozdrawiam
polki, ktore uwazaja, ze kobiety wybieraja arabow ze wzgledu na wyglad. w zyciu
nie znalam polaka, ktory bylby tak dobry i troskliwy jak moj marokanczyk i
raczej nigdy nie poznam, bo nie istnieje.

co do religii, w milosci trzeba isc
na ustepstwa. kazda strona powinna.
pozdrawiam.
Anonimowy  - masz racje...   |2011-01-13 14:11:52
a tak konkretnie to na jakie ustepstwa poszlas jezeli mozna zapytac? No i czy on
tez w czyms ustapil?
Niki  - Naiwne dziewczyny   |2011-11-09 13:09:00
Ha ha Ale te dziewczyny są naiwne. Biorą sobie Araba, w kulturze którego
głęboko zakorzeniony jest brak szacunku do kobiet i każda myśli, że jej Mohamed
jest inny. Może i są wyjątki ale jak ich kochanek wychował się w kulturze, w
której kobieta jest "podczłowiekiem& #34; i Allah każe ją "orać" i
pozwala bić to czego można się po nim spodziewać? To co się mowi o Arabach to
nie mity czy stereotypy a po prostu prawda o ich kulturze, przy czym zdarzają
się wyjątki. Od wielu lat nie mieszkam w Polsce i znam wielu Marokańczyków i
Marokanek i wszyscy których znam to agresywne mendy i oszuści a faceci traktują
swoje Europejskie kobiety jak podgatunek. Znam też takie głupie panny co się
dały nabrać na ich słodkie słowka a potem z placzem albo sińcami na twarzy
uciekały od swoich "uroczych", opalonych kochanków.
Ola  - wyjazd do Maroka   |2011-11-09 17:41:12
Wspólnie z koleżanką chcemy się wybrać do Maroka.Wyjazd organizujemy same bez
pośrednictwa biura.Proszę w związku z tym wszystkich o radę, czy to jest
rozsądnie.Byłyśmy już obie wcześniej na objeżdzie i nie chcemy drugi raz oglądać
tego samego, interesuje nas rodzina marokańska,przyroda, górskie wioski i
krajobrazy.Czy jest ktoś w Maroku, kto może nam pomóc trafić na właściwych ludzi
i we właściwe miejsca. Marzy nam się aby ten wyjazd był wyjatkowy i na długo
zapamietany.Pozdrawi am wszystkich na forum i czekam na dobre rady.
sara   |2011-12-09 15:24:59
Witam a ja chcialam nawiazac kontakt z dziewczynami mieszkajacymi w Maroku w
celu uzyskania informacji na temat zycia Polek tam
Aya   |2012-04-05 18:22:49
HEJ.mój tato jest marokańczykiem,jest spoko nikt mi niczego nie zarzuca,a do
rodziny jeżdzimy w wakacje.
Momo   |2012-04-16 18:45:11
witojcie w Maroku
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch::(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo:
:huh::whistle:;):s:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 
 
 

Komentowane

CC logo pp logo
© 2004 - 2012 Arabia.pl MSZ - Departament Współpracy Rozwojowej