Strona Główna arrow Polecane arrow Szejk globalny
Szejk globalny Drukuj
Konrad Pędziwiatr   
środa, 11/01/2006
 Karadawi z pewnością nie należy do osób, które łatwo można „zdefiniować”. Przez jednych nazywany propagatorem muzułmańskiej „drogi środka”, przez innych określany mianem radykała i szarlatana.

Jedna z krakowskich kawiarni. W mroźne grudniowe popołudnie rozmawiam z pewnym polskim dokumentalistą o jego najbliższych projektach filmowych. Zwierza się, iż jedną z kluczowych osób, których „błogosławieństwo” chce uzyskać, jest Jusuf al-Karadawi.

Wie, że zdjęcie z nim pomoże mu w otwarciu wielu drzwi – nie tylko na Bliskim Wschodzie, ale na całym świecie. Kim jest ów „globalny szejk” o spotkanie z którym zabiegają nawet polscy filmowcy?

Jeśli islam światowy miałby dziś swego przywódcę, to byłby nim właśnie Jusuf al-Karadawi. Często przedstawiany jako przywódca duchowy Braci Muzułmanów Karadawi zdecydowanie się od nich odżegnuje się i buduje własne struktury. Między innymi dlatego już dwukrotnie odrzucił propozycje przejęcia sterów władzy w organizacji. Obchodzący w tym roku swoje 80. urodziny Egipcjanin jest wszechobecny w mediach. Kasety magnetofonowe z jego przemówieniami sprzedają się jak świeże bułeczki nie tylko w jego rodzimym Egipcie, który opuścił ponad 40 lat temu, ale również w Indonezji czy Malezji. Te same przemówienia emitowane są podczas licznych konferencji, w których szejk miał brać udział, lecz „nie zdążył dolecieć”.

Jakie są źródła popularności Jusufa al-Karadawiego? Tytuł doktorski z najsłynniejszego uniwersytetu muzułmańskiego Al-Azhar w zakresie prawa muzułmańskiego oraz bliska znajomość w młodości z pionierami współczesnego upolityczniania islamu, np. Hassanem al-Banną (założycielem Braci Muzułmanów), to tylko niektóre z nich. Szejk wydał ponad 130 książek. Wiele z nich, jak na przykład Muzułmańskie przebudzenie: między odrzuceniem i ekstremizmem, zostało przetłumaczonych na co najmniej kilka języków. Ale sławę przyniosła mu przede wszystkim telewizja.

Szejk medialny

W każdy niedzielny wieczór przed telewizorami zasiada około 10 mln muzułmanów. Katarska telewizja Al-Dżazira nadaje wówczas program Szariat i życie, swego rodzaju talk-show, którego gwiazdą jest szejk Karadawi. W czasie prowadzonego na żywo programu „szejk doktor” – jak tytułuje go prowadzący – odpowiada na pytania telewidzów z całego świata.

Pytania dotyczą nie tylko kwestii dialogu międzyreligijnego, demokracji, moralności, ale również kwestii intymnych. Zdając sobie sprawę ze swojej popularności szejk Karadawi nie obawia się podejmować tematów, które inni alimowie (uczeni muzułmańscy) wolą przemilczeć. Pewnego wieczoru w roku 2001 zadzwonił mężczyzna z pytaniem, czy seks oralny jest dozwolony w islamie. Szejk bynajmniej nie poczuł się skonsternowany. „W islamie, wszystko co nie jest wyraźnie zakazane, jest dozwolone. Tylko sodomia jest zakazana. Seks oralny, za zgodą obu małżonków, jest więc jak najbardziej dozwolony” – odpowiedział. Po tym programie jedna z egipskich gazet nadała mu tytuł „muftiego seksu”.

Program Karadawiego cieszy się ogromną popularnością nie tylko dlatego, że poruszane są w nim trudne tematy. Nie bez znaczenia jest również jego forma, czyli fakt, iż każdy telewidz może bezpośrednio zadać pytanie jednemu z największych autorytetów prawa muzułmańskiego. Podczas programu telefony dzwonią nieustannie. Nierzadko do programu dodzwaniają się muzułmanie mieszkający w Europie. Ich pytania często dotyczą kwestii wielokulturowości oraz dialogu z innymi religiami. Karadawi świetnie zdaje sobie również sprawę z ogromnej siły Internetu. Jest założycielem jednej z najpopularniejszych witryn traktujących o islamie na świecie – Islam Online.

Zachodni szariat

Szejk Mawlawi z Libanu i Karadawi byli jednymi z pierwszych uczonych muzułmańskich, którzy zainteresowali się sytuacją muzułmanów żyjących na Zachodzie. Karadawi jest sponsorem m.in. Unii Organizacji Islamskich Francji (UOIF) i Federacji Organizacji Islamskich w Europie (FIOE). W 1997 powołał do życia Europejską Radę do Spraw Fatw i Badań (ECFR - European Council for Fatwa and Research), na czele której stoi do dziś. Jednym z głównych jej celów jest stworzenie prawa muzułmańskiego, które godziłoby islam z nowoczesnością.

Po prawie dziesięciu latach działalności Rady jej dorobek prezentuje się dość skromnie. Pośród licznych wydanych przez ECFR opinii prawnych bardzo niewiele jest takich, które starałyby się śmielej wpleść elementy nowoczesności do prawa muzułmańskiego. Większość fatw jest – jak na europejskie warunki – bardzo konserwatywna. Jedna z bardziej nowatorskich opinii Rady głosi na przykład, iż kobieta która przeszła na islam, może pozostać w związku ze swoim mężem niemuzułmaninem, jeśli ma nadzieję, że pewnego dnia on również nawróci się na islam. Tradycyjnie prawo muzułmańskie zakazuje tego typu związków. Nie jest niespodzianką to, iż o pomoc najczęściej proszą ECFR kobiety. To właśnie różnice w interpretacji ich pozycji społecznej tworzą, zdaniem Felice Dassetto z Uniwersytetu w Louvain-la-Neuve (Belgia), jedną z podstawowych osi konfliktu pomiędzy Zachodem i światem islamu.

Uczeni zasiadający w Radzie mieszkają w Wielkiej Brytanii (6), Francji (5) Arabii Saudyjskiej (4) i Niemczech (3). W ECFR zasiadają również alimowie z Irlandii, Hiszpanii, Norwegii, Belgii, Szwajcarii, Bośni oraz Sudanu, Libanu, Mauretanii, Kuwejtu i Pakistanu. Skład Rady dość dobrze odzwierciedla nie tylko zróżnicowanie narodowe, ale również religijne populacji muzułmańskich w Europie. Dużo gorzej jest ze zróżnicowaniem pokoleniowym. Większość członków Rady to imigranci pierwszego pokolenia, ich kontakt z Zachodem jest ograniczony do minimum, dlatego niewielkie są szanse na zmniejszenie przepaści pomiędzy statusem kobiet na Zachodzie i w krajach muzułmańskich oraz na wykształcenie się zachodniego szariatu.

Wobec dorobku ECFR krytycznie nastawiony jest wnuk założyciela Braci Muzułmanów, Tarik Ramadan. W jego mniemaniu rozwój jurysprudencji muzułmańskiej pod egidą Karadawiego to „brikolaż bez globalnego ujęcia”. Zarzuca on egipskiemu szejkowi, iż lansując binarny podział na muzułmanów i niemuzułmanów, wyposaża członków europejskich populacji muzułmańskich w „metodologię dostosowania”, a nie w narzędzia, dzięki którym mogliby wnosić pozytywny wkład do swych społeczeństw. Chce, by rozwój muzułmańskiej myśli prawniczej w Europie szedł raczej w kierunku wpływania na interpretacje szariatu w świecie muzułmańskim, a nie na odwrót.

Aleksandro Caeiro z Instytutu Badan nad Islamem w Świecie Współczesnym (ISIM) w holenderskim Leiden broni dorobku Rady. Jego zdaniem ECFR znacząco uzupełniania ofertę opinii prawnych na europejskim rynku fatw. Muzułmanie dysponujący różnymi interpretacjami danego zjawiska mogą dokonać wyboru. W ten sposób ECFR przyspiesza proces prywatyzacji religii wśród europejskich muzułmanów.

Fundamentalista czy heretyk?

Karadawi z pewnością nie należy do osób, które łatwo można „zdefiniować”. Jedni nazywają go propagatorem muzułmańskiej „drogi środka” i „głosem islamu umiarkowanego”, inni radykałem i szarlatanem.

Jego opinia na temat konfliktu izraelsko-palestyńskiego dobrze ilustruje wspomniane rozdwojenie opinii. Z jednej strony Karadawi podkreśla, że jest to przede wszystkim zatarg o ziemię, a nie religijny – i czyni rozróżnienie na Izraelczyków i Żydów. Zbliża go to do nurtu umiarkowanego w islamie. Radykalni wahabici okrzyknęli go heretykiem. Z drugiej strony popiera palestyńskie zamachy samobójcze i uznaje je za pełnoprawną metodę walki (zapracował w ten sposób na status persona non grata w USA).

W czasie afery chustkowej we Francji Karadawi przyjął liberalne stanowisko, zachęcając uczennice wydalone ze szkoły, by zdejmowały chusty, przestępując jej próg. W 2001 roku stał na czele delegacji uczonych muzułmańskich, którzy udali się do Kabulu. Mieli przekonać rządzących Talibów na czele z mułłą Omarem, by nie wysadzać w powietrze posągów Buddy. Choć nie udało mu się wiele wskórać, to jego nazwisko coraz częściej pojawiało się na ustach Afgańczyków.

Jusuf al-Karadawi jest jednym z przywódców duchowych, dla których konflikt zbrojny w Czeczenii jest areną dżihadu mniejszego, czyli walki zbrojnej w obronie islamu. Uznaje on wszelkie czeczeńskie akcje zbrojne wymierzone w Rosjan za uzasadnione. Jednocześnie sprzeciwia się zabijaniu niewinnych cywili. Zdecydowanie potępił ataki na USA z 11 września 2001 i zachęcał muzułmanów na całym świecie do modlitwy za ofiary oraz do oddawania krwi dla osób poszkodowanych w zamachach. W wywiadzie udzielonym tuż po zamachach miał powiedzieć: „nasze serca krwawią na widok ofiar zamachów na WTC i inne instytucje w USA, pomimo naszej zdecydowanej opozycji wobec amerykańskiej polityki na Bliskim Wschodnie”.

Pozbawiony obywatelstwa egipskiego za działalność w organizacjach islamistycznych, szejk od wielu lat zamieszkuje w Katarze. Każdego roku powraca jednak do Egiptu na wakacje do swojego mieszkanie w jednej z szykownych dzielnic Kairu. Choć ma dwie żony, Egipcjankę i Algierkę, i siedmioro dzieci, nie narzeka na biedę. Jako dziekan wydziału prawa muzułmańskiego na uniwersytecie w Katarze ma korzystny finansowo status urzędnika państwowego.

Jak na osobę która większość swego życia przeżyła w wieku XX, szejk Karadawi wyjątkowo dobrze porusza się w świecie, gdzie granice państwowe ulęgają stopniowemu zatarciu. Świetnie zdaje sobie sprawę z tego, że jego wezwanie do bojkotu izraelskich i amerykańskich produktów z łatwością przekracza granice państw – w ten sam sposób, w jaki czyni to kapitał światowych korporacji. Z jego opiniami muszą się liczyć zarówno rady nadzorcze międzynarodowych firm, jak i rządy państw. Im dłużej będzie żył, tym silniejsze będą jego wpływy zarówno wśród muzułmańskich radykałów, jak i wśród liberałów. Jego oświecony konserwatyzm może bowiem zostać odczytany jako głos umiarkowania lub integryzmu.

Artykuł ukazał się na stronach Polskiego Radia, 10.01.2006.


***
Bracia Muzułmanie: Jeden z najpopularniejszych ruchów reformatorskich wśród europejskich muzułmanów powstał w Egipcie w 1928 roku. Była to odpowiedź na brytyjską dominację kolonialną. Założony przez nauczyciela i mistyka Hassana al-Bannę jako stowarzyszenie o charakterze religijno - edukacyjno - charytatywnym, już w 1938 roku zaczął przekształcać się w ruch polityczny (infiltrując szeregi robotnicze i wojskowe), by stanąć w bezpośredniej opozycji do rządu. Choć w 1949 roku jego założyciel został zamordowany, ruch nie przestał się rozwijać i rozprzestrzenił się na inne kraje muzułmańskie.

Podstawowym przesłaniem ruchu inspirowanego zarówno ideami sufickimi, jak i salafistycznymi jest przekonanie o tym, iż islam winien mieć wpływ na wszystkie aspekty życia muzułmanów. Według Hassana al-Banny „islam jest dogmatem i wiarą, ojczyzną i narodowością, religią i państwem, duchowością i działaniem, Koranem i mieczem”. Po śmierci al-Banny jego idee oraz strukturę organizacyjną ruchu rozwijali głównie Egipcjanin Sajjid Kutb i Syryjczyk Mustafa as-Siba’i. W tym czasie doszło też dalszej radykalizacji ruchu. Dziś ma wiele odgałęzień i obejmuje zasięgiem różnorakie trendy myślowe. Choć obecnie wyrzeka się przemocy (przynajmniej oficjalnie), to w przeszłości osoby blisko z nim związane asystowały przy narodzinach wielu zbrojnych ugrupowań muzułmańskich.
Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch::(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo:
:huh::whistle:;):s:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 
 
 

Komentowane

CC logo pp logo
© 2004 - 2012 Arabia.pl MSZ - Departament Współpracy Rozwojowej