Wie, że zdjęcie z nim pomoże mu w
otwarciu wielu drzwi – nie tylko na Bliskim Wschodzie, ale na całym
świecie. Kim jest ów „globalny szejk” o spotkanie z którym zabiegają
nawet polscy filmowcy?
Jeśli islam światowy miałby dziś
swego przywódcę, to byłby nim właśnie Jusuf al-Karadawi. Często
przedstawiany jako przywódca duchowy Braci Muzułmanów Karadawi
zdecydowanie się od nich odżegnuje się i buduje własne struktury.
Między innymi dlatego już dwukrotnie odrzucił propozycje przejęcia
sterów władzy w organizacji. Obchodzący w tym roku swoje 80. urodziny
Egipcjanin jest wszechobecny w mediach. Kasety magnetofonowe z jego
przemówieniami sprzedają się jak świeże bułeczki nie tylko w jego
rodzimym Egipcie, który opuścił ponad 40 lat temu, ale również w
Indonezji czy Malezji. Te same przemówienia emitowane są podczas
licznych konferencji, w których szejk miał brać udział, lecz „nie
zdążył dolecieć”.
Jakie są źródła popularności Jusufa
al-Karadawiego? Tytuł doktorski z najsłynniejszego uniwersytetu
muzułmańskiego Al-Azhar w zakresie prawa muzułmańskiego oraz bliska
znajomość w młodości z pionierami współczesnego upolityczniania islamu,
np. Hassanem al-Banną (założycielem Braci Muzułmanów), to tylko
niektóre z nich. Szejk wydał ponad 130 książek. Wiele z nich, jak na
przykład Muzułmańskie przebudzenie: między odrzuceniem i ekstremizmem, zostało przetłumaczonych na co najmniej kilka języków. Ale sławę przyniosła mu przede wszystkim telewizja.
Szejk medialny
W
każdy niedzielny wieczór przed telewizorami zasiada około 10 mln
muzułmanów. Katarska telewizja Al-Dżazira nadaje wówczas program Szariat i życie,
swego rodzaju talk-show, którego gwiazdą jest szejk Karadawi. W czasie
prowadzonego na żywo programu „szejk doktor” – jak tytułuje go
prowadzący – odpowiada na pytania telewidzów z całego świata.
Pytania
dotyczą nie tylko kwestii dialogu międzyreligijnego, demokracji,
moralności, ale również kwestii intymnych. Zdając sobie sprawę ze
swojej popularności szejk Karadawi nie obawia się podejmować tematów,
które inni alimowie (uczeni muzułmańscy) wolą przemilczeć. Pewnego
wieczoru w roku 2001 zadzwonił mężczyzna z pytaniem, czy seks oralny
jest dozwolony w islamie. Szejk bynajmniej nie poczuł się
skonsternowany. „W islamie, wszystko co nie jest wyraźnie zakazane,
jest dozwolone. Tylko sodomia jest zakazana. Seks oralny, za zgodą obu
małżonków, jest więc jak najbardziej dozwolony” – odpowiedział. Po tym
programie jedna z egipskich gazet nadała mu tytuł „muftiego seksu”.
Program
Karadawiego cieszy się ogromną popularnością nie tylko dlatego, że
poruszane są w nim trudne tematy. Nie bez znaczenia jest również jego
forma, czyli fakt, iż każdy telewidz może bezpośrednio zadać pytanie
jednemu z największych autorytetów prawa muzułmańskiego. Podczas
programu telefony dzwonią nieustannie. Nierzadko do programu
dodzwaniają się muzułmanie mieszkający w Europie. Ich pytania często
dotyczą kwestii wielokulturowości oraz dialogu z innymi religiami.
Karadawi świetnie zdaje sobie również sprawę z ogromnej siły Internetu.
Jest założycielem jednej z najpopularniejszych witryn traktujących o
islamie na świecie – Islam Online.
Zachodni szariat
Szejk
Mawlawi z Libanu i Karadawi byli jednymi z pierwszych uczonych
muzułmańskich, którzy zainteresowali się sytuacją muzułmanów żyjących
na Zachodzie. Karadawi jest sponsorem m.in. Unii Organizacji Islamskich
Francji (UOIF) i Federacji Organizacji Islamskich w Europie (FIOE). W
1997 powołał do życia Europejską Radę do Spraw Fatw i Badań (ECFR -
European Council for Fatwa and Research), na czele której stoi do dziś.
Jednym z głównych jej celów jest stworzenie prawa muzułmańskiego, które
godziłoby islam z nowoczesnością.
Po prawie dziesięciu latach
działalności Rady jej dorobek prezentuje się dość skromnie. Pośród
licznych wydanych przez ECFR opinii prawnych bardzo niewiele jest
takich, które starałyby się śmielej wpleść elementy nowoczesności do
prawa muzułmańskiego. Większość fatw jest – jak na europejskie warunki
– bardzo konserwatywna. Jedna z bardziej nowatorskich opinii Rady głosi
na przykład, iż kobieta która przeszła na islam, może pozostać w
związku ze swoim mężem niemuzułmaninem, jeśli ma nadzieję, że pewnego
dnia on również nawróci się na islam. Tradycyjnie prawo muzułmańskie
zakazuje tego typu związków. Nie jest niespodzianką to, iż o pomoc
najczęściej proszą ECFR kobiety. To właśnie różnice w interpretacji ich
pozycji społecznej tworzą, zdaniem Felice Dassetto z Uniwersytetu w
Louvain-la-Neuve (Belgia), jedną z podstawowych osi konfliktu pomiędzy
Zachodem i światem islamu.
Uczeni zasiadający w Radzie
mieszkają w Wielkiej Brytanii (6), Francji (5) Arabii Saudyjskiej (4) i
Niemczech (3). W ECFR zasiadają również alimowie z Irlandii, Hiszpanii,
Norwegii, Belgii, Szwajcarii, Bośni oraz Sudanu, Libanu, Mauretanii,
Kuwejtu i Pakistanu. Skład Rady dość dobrze odzwierciedla nie tylko
zróżnicowanie narodowe, ale również religijne populacji muzułmańskich w
Europie. Dużo gorzej jest ze zróżnicowaniem pokoleniowym. Większość
członków Rady to imigranci pierwszego pokolenia, ich kontakt z Zachodem
jest ograniczony do minimum, dlatego niewielkie są szanse na
zmniejszenie przepaści pomiędzy statusem kobiet na Zachodzie i w
krajach muzułmańskich oraz na wykształcenie się zachodniego szariatu.
Wobec
dorobku ECFR krytycznie nastawiony jest wnuk założyciela Braci
Muzułmanów, Tarik Ramadan. W jego mniemaniu rozwój jurysprudencji
muzułmańskiej pod egidą Karadawiego to „brikolaż bez globalnego
ujęcia”. Zarzuca on egipskiemu szejkowi, iż lansując binarny podział na
muzułmanów i niemuzułmanów, wyposaża członków europejskich populacji
muzułmańskich w „metodologię dostosowania”, a nie w narzędzia, dzięki
którym mogliby wnosić pozytywny wkład do swych społeczeństw. Chce, by
rozwój muzułmańskiej myśli prawniczej w Europie szedł raczej w kierunku
wpływania na interpretacje szariatu w świecie muzułmańskim, a nie na
odwrót.
Aleksandro Caeiro z Instytutu Badan nad Islamem w
Świecie Współczesnym (ISIM) w holenderskim Leiden broni dorobku Rady.
Jego zdaniem ECFR znacząco uzupełniania ofertę opinii prawnych na
europejskim rynku fatw. Muzułmanie dysponujący różnymi interpretacjami
danego zjawiska mogą dokonać wyboru. W ten sposób ECFR przyspiesza
proces prywatyzacji religii wśród europejskich muzułmanów.
Fundamentalista czy heretyk?
Karadawi
z pewnością nie należy do osób, które łatwo można „zdefiniować”. Jedni
nazywają go propagatorem muzułmańskiej „drogi środka” i „głosem islamu
umiarkowanego”, inni radykałem i szarlatanem.
Jego opinia na
temat konfliktu izraelsko-palestyńskiego dobrze ilustruje wspomniane
rozdwojenie opinii. Z jednej strony Karadawi podkreśla, że jest to
przede wszystkim zatarg o ziemię, a nie religijny – i czyni
rozróżnienie na Izraelczyków i Żydów. Zbliża go to do nurtu
umiarkowanego w islamie. Radykalni wahabici okrzyknęli go heretykiem. Z
drugiej strony popiera palestyńskie zamachy samobójcze i uznaje je za
pełnoprawną metodę walki (zapracował w ten sposób na status persona non grata w USA).
W
czasie afery chustkowej we Francji Karadawi przyjął liberalne
stanowisko, zachęcając uczennice wydalone ze szkoły, by zdejmowały
chusty, przestępując jej próg. W 2001 roku stał na czele delegacji
uczonych muzułmańskich, którzy udali się do Kabulu. Mieli przekonać
rządzących Talibów na czele z mułłą Omarem, by nie wysadzać w powietrze
posągów Buddy. Choć nie udało mu się wiele wskórać, to jego nazwisko
coraz częściej pojawiało się na ustach Afgańczyków.
Jusuf
al-Karadawi jest jednym z przywódców duchowych, dla których konflikt
zbrojny w Czeczenii jest areną dżihadu mniejszego, czyli walki zbrojnej
w obronie islamu. Uznaje on wszelkie czeczeńskie akcje zbrojne
wymierzone w Rosjan za uzasadnione. Jednocześnie sprzeciwia się
zabijaniu niewinnych cywili. Zdecydowanie potępił ataki na USA z 11
września 2001 i zachęcał muzułmanów na całym świecie do modlitwy za
ofiary oraz do oddawania krwi dla osób poszkodowanych w zamachach. W
wywiadzie udzielonym tuż po zamachach miał powiedzieć: „nasze serca
krwawią na widok ofiar zamachów na WTC i inne instytucje w USA, pomimo
naszej zdecydowanej opozycji wobec amerykańskiej polityki na Bliskim
Wschodnie”.
Pozbawiony obywatelstwa egipskiego za działalność
w organizacjach islamistycznych, szejk od wielu lat zamieszkuje w
Katarze. Każdego roku powraca jednak do Egiptu na wakacje do swojego
mieszkanie w jednej z szykownych dzielnic Kairu. Choć ma dwie żony,
Egipcjankę i Algierkę, i siedmioro dzieci, nie narzeka na biedę. Jako
dziekan wydziału prawa muzułmańskiego na uniwersytecie w Katarze ma
korzystny finansowo status urzędnika państwowego.
Jak na osobę
która większość swego życia przeżyła w wieku XX, szejk Karadawi
wyjątkowo dobrze porusza się w świecie, gdzie granice państwowe ulęgają
stopniowemu zatarciu. Świetnie zdaje sobie sprawę z tego, że jego
wezwanie do bojkotu izraelskich i amerykańskich produktów z łatwością
przekracza granice państw – w ten sam sposób, w jaki czyni to kapitał
światowych korporacji. Z jego opiniami muszą się liczyć zarówno rady
nadzorcze międzynarodowych firm, jak i rządy państw. Im dłużej będzie
żył, tym silniejsze będą jego wpływy zarówno wśród muzułmańskich
radykałów, jak i wśród liberałów. Jego oświecony konserwatyzm może
bowiem zostać odczytany jako głos umiarkowania lub integryzmu.
***
Bracia Muzułmanie:
Jeden z najpopularniejszych ruchów reformatorskich wśród europejskich
muzułmanów powstał w Egipcie w 1928 roku. Była to odpowiedź na
brytyjską dominację kolonialną. Założony przez nauczyciela i mistyka
Hassana al-Bannę jako stowarzyszenie o charakterze religijno -
edukacyjno - charytatywnym, już w 1938 roku zaczął przekształcać się w
ruch polityczny (infiltrując szeregi robotnicze i wojskowe), by stanąć
w bezpośredniej opozycji do rządu. Choć w 1949 roku jego założyciel
został zamordowany, ruch nie przestał się rozwijać i rozprzestrzenił
się na inne kraje muzułmańskie.
Podstawowym przesłaniem ruchu
inspirowanego zarówno ideami sufickimi, jak i salafistycznymi jest
przekonanie o tym, iż islam winien mieć wpływ na wszystkie aspekty
życia muzułmanów. Według Hassana al-Banny „islam jest dogmatem i wiarą,
ojczyzną i narodowością, religią i państwem, duchowością i działaniem,
Koranem i mieczem”. Po śmierci al-Banny jego idee oraz strukturę
organizacyjną ruchu rozwijali głównie Egipcjanin Sajjid Kutb i
Syryjczyk Mustafa as-Siba’i. W tym czasie doszło też dalszej
radykalizacji ruchu. Dziś ma wiele odgałęzień i obejmuje zasięgiem
różnorakie trendy myślowe. Choć obecnie wyrzeka się przemocy
(przynajmniej oficjalnie), to w przeszłości osoby blisko z nim związane
asystowały przy narodzinach wielu zbrojnych ugrupowań muzułmańskich.
Irak
czesc jestem Polka mieszkam na stale ...
Seks w islamie
link:http://www.officialcapitalsjers...
IX Dni Arabskie w Ło...
Ciekawe spotkanie rowniez w Warszawie...
Tawakkul Karman - pi...
Ciekawe spotkanie - cd - W Warszawie ...
Tawakkul Karman - pi...
Ciekawe spotkanie o rewolucji arabski...