|
wtorek, 07/09/2004 |
Znów powrócę do tematu Hindusów, bo im bliżej poznaje strukturę społeczną tutaj, tym bardziej zastanawiam się jak to wszystko może działać na sposób arabski. Już wkrótce nie będzie „prawdziwych Saudyjczyków” poza tymi najbiedniejszymi, gdyż każdy bogaty mieszkaniec tego kraju wzbogacił swoje dzieciństwo o opowieści z Pakistanu, Filipin, Nepalu, bądź Indii, a język angielski (a raczej łamany angielski) kojarzy mu się z dzieciństwem równie mocno co arabski. Przynajmniej tak dzieje się w Prowincji Wschodniej, w której przebywam.
Bogaci Saudyjczycy wysyłają swoje dzieci do prywatnych szkół zachodnich, gdzie językiem wykładowym jest angielski. Ponieważ ojciec pracuje, a matka nie może prowadzić samochodu, dzieci zawozi i przywozi ze szkoły hinduski kierowca.
W domu – wyprowadzaniem na spacery, zabawianiem i codziennym wychowaniem także często zajmuje się (a już na pewno pomaga) pomoc domowa z Filipin. Saudyjczycy uwielbiają swoje dzieci, ale można powiedzieć, że preferują wychowanie bezstresowe – zarówno dla siebie, jak i dla dzieci. Czyli niewiele zabraniają, dzieci robią prawie wszystko, jednak kiedy taki berbeć przekroczy pewną granicę krzyczą bardzo głośno, szarpią i dają klapsa. Wtedy taki rozbrykany maluch leci wypłakać się do opiekunki.
Z drugiej strony też często widziałem sceny, w których dzieciak z opiekunką mógł robić wszystko – włącznie z kopaniem i pluciem – a ta mu tylko wyjaśniała, że tak nie można. Tak więc zależy to od rodziny.
Jednak zastanawiam się, co ci ludzie poznają z tradycyjnej, arabskiej kultury. W szkole ich tego nie uczą, trudno wymagać tego od Filipińczyków, rodzice także się tym nie zajmują. Tak więc jedynym przekaźnikiem tego typu wiedzy jest często instytucja religijna, w której uczą się o islamie.
Tym samym dziecko takie może mieć kłopoty z samoidentyfikacją – kim tak naprawdę jest? Wychowane w kulturze zachodu z arabskim kolorytem ograniczającym się w zasadzie do stroju i paru nieistotnych szczegółów. Nic więc dziwnego, że nad takimi Saudyjczykami łatwo uzyskać wpływ dając im poczucie bezpieczeństwa, stabilizacji i celów życiowych – a to wszystko może właśnie zapewnić religia, lub organizacje fundamentalistów, które przecież werbują w swoje szeregi ludzi religijnych i zagubionych, a takich w Arabii Saudyjskiej pełno.
A elementy kultur wschodnich (z Indii, Nepalu, Filipin), które mogłyby go wzbogacić kojarzą się niestety z kulturą niższą - dla służby. Kulturą, którą wkraczając w dorosłe życie należy odrzucić.
W związku z tym nie mam pojęcia jak skupianie się nad saudyzacją, reformą przedsiębiorstw państwowych, zmianą prawa handlowego ma pomóc, skoro państwo powinno zająć się najpierw edukacją i wychowaniem. Bo taki nastoletni młody obywatel nie daje się tak łatwo kształtować, jak kilkuletni dzieciak. A przy tym systemie edukacji nie widzę szans na poprawę.
|
Irak
czesc jestem Polka mieszkam na stale ...
Seks w islamie
link:http://www.officialcapitalsjers...
IX Dni Arabskie w Ło...
Ciekawe spotkanie rowniez w Warszawie...
Tawakkul Karman - pi...
Ciekawe spotkanie - cd - W Warszawie ...
Tawakkul Karman - pi...
Ciekawe spotkanie o rewolucji arabski...