Po 11 września zagadnienie terroryzmu islamskiego stało się dla dziennikarzy zachodnich jednym z ulubionych obszarów zainteresowania. Powodów po temu jest wiele: wskazać można zarówno na spektakularność zamachów, jak i na bardzo dużą społeczną szkodliwość terroryzmu. Nic więc dziwnego, że niekompetentni w tej dyscyplinie dziennikarze do jednego worka wrzucają wszystkie znane im pojęcia, co często prowadzi do nadinterpretacji i uproszczeń. W takiej sytuacji nietrudno o krzywdzące schematy. Weźmy choćby obrazek z Nowego Jorku, gdzie obywateli pochodzenia arabskiego szykanowano tylko dlatego, że ich ziomkowie dokonali najtragiczniejszego zamachu w historii ludzkości. Jakże łatwo nam przychodzi osądzanie innych.
Problem terroryzmu obecny jest nieomal wszędzie – również w naszym kraju. Każdy Polak ma w tej kwestii coś do powiedzenia, ale czy rzeczywiście jest to zgodne ze stanem faktycznym? Nasz stosunek do islamu i terroryzmu jest raczej obojętny. To jednak wcale problemu nie rozwiązuje. Aby uniknąć nieporozumień i ukazać zgodny z prawdą obraz wydarzeń z 11 września 2001 roku, czołowi polscy islamiści z prof. Anną Parzymies na czele wydali książkę pt.
‘Islam a terroryzm’. Publikację tę wielu przyjęło z ulgą, jako że wreszcie możliwe stało się poznanie opinii osób kompetentnych w omawianej tu dziedzinie.
Problematyka islamu i terroryzmu przedstawiona została w książce w sposób bardzo różnorodny. Autorzy umieszczonych tu prac nie podporządkowują swoich rozważań konkretnemu hasłu czy idei. Wypowiedzi zawarte w książce łączy natomiast jedno: przybranie punktu widzenia świata muzułmańskiego. Dla autorów istotne jest bowiem uświadomienie czytelnikowi, w jaki sposób dochodzi do aktów terroryzmu. Na uwagę zasługuje również pełny obiektywizm naukowców przy ocenie aktualnych wydarzeń.
Jednym z obszarów omawianych w publikacji jest antyamerykanizm, występujący dziś powszechnie zarówno w świecie arabskim, jak i w niektórych środowiskach na Starym Kontynencie. Zjawisko to rodziło się powoli, a rozpatrywać je można pod względem religijnym, historycznym (kolonizacja przez „szatana z Zachodu”, zamieszki w Palestynie, rewolucja irańska, wojny: w Afganistanie, Algierii, Zatoce Perskiej, na Bałkanach) i społecznym. Przyczyny te musiały się koniec końców złożyć na powstanie fenomenu wielce niepokojącego.
Autorzy poruszają również kwestię dżihadu. Dla przeciętnego Polaka termin ów oznacza świętą wojnę muzułmanów. Tymczasem w islamie jest to pojęcie bardzo szerokie, dotyczące nie tylko sfery ognia i miecza. Obecne kłopoty z jego rozumieniem wynikają prawdopodobnie z przemian, jakie miały miejsce na kartach historii. Jeden z rozdziałów książki szczegółowo opisuje kształtowanie się znaczenia tego słowa w początkach religii muzułmańskiej, w islamie klasycznym oraz w czasach współczesnych.
Terroryzm ma wiele punktów wspólnych z fundamentalizmem. Obydwa zjawiska odnoszą się do czasów islamu klasycznego, kiedy to sunniccy uczeni tworzyli koncepcje i pojęcia po dzień dzisiejszy aktualne w szyickiej teorii państwa. One właśnie stanowią podstawę działania fundamentalistów. Czasem jednak owa skrajna religijna poprawność niesie z sobą tragiczne skutki. Wystarczy tu wspomnieć o akcjach zbrojnych ekstremistów, którzy działają wszak w obronie wiary.
Warto zaznaczyć, iż miażdżącą większość terrorystów stanowią mężczyźni. Ich determinację w dążeniu do celu pozwala zrozumieć bliższe spojrzenie na typowe cechy mężczyzn w kulturze arabskiej: nie wystarczy jedynie dbać o rodzinę, należy być władczym i cieszyć się autorytetem, do osiągnięcia czego czasami konieczna jest przemoc. Niejeden mężczyzna gotów był oddać życie dla misji krzewienia wiary (poprzez działanie jako Talib, określany w książce jako „boży szaleniec”).
Terroryzm muzułmański nie obejmuje li tylko obszaru Bliskiego Wschodu, to również stanowi problem na Bałkanach czy w Hiszpanii.
Analiza obecnej mapy konfliktów pozwala na dostrzeżenie smutnej prawidłowości: największe konflikty ostatnich czasów powstają głównie za przyczyną Stanów Zjednoczonych. Jednak czy nowa wojna z terroryzmem, nazywana czasem czwartą wojną światową, rzeczywiście musi się toczyć? Wyprzedzająca polityka USA wydaje się w tym względzie niezbyt przydatna.
Terroryzm jest niewątpliwie jednym z najbardziej palących problemów współczesnego świata. Nie próbuję tu przekonywać, iż zrozumienie jego źródeł może być usprawiedliwieniem dla działalności szaleńców, przez których giną niewinni ludzie. Czasem jednak rozwijanie w sobie zdolności empatii pozwala spojrzeć na problem w nieco inny sposób.
Lekturę tej książki polecam wszystkim zainteresowanym terroryzmem islamskim. Napisana dość „normalnym” językiem i dzięki temu zrozumiała nie tylko dla islamistów, z pewnością wpłynie na weryfikację spojrzenia na kwestię terroryzmu. Książka demaskuje wady cywilizacji amerykańskiej, która nie okazuje się wcale tak idealna, jak to można usłyszeć, przeczytać, zobaczyć. Trzeźwa ocena terroryzmu umożliwi podjęcie kroków do jego likwidacji. Pozwoli nam spojrzeć na problem nie tylko „zachodnim”, ale również drugim, „muzułmańskim” okiem. Ostatnio bowiem trudno się oprzeć wrażeniu, iż żyjemy w społeczeństwie cyklopów.
---
Islam a terroryzm, Anna Parzymies (red.)
Wydawnictwo Akademickie DIALOG Warszawa 2003, s. 318
Irak
czesc jestem Polka mieszkam na stale ...
Seks w islamie
link:http://www.officialcapitalsjers...
IX Dni Arabskie w Ło...
Ciekawe spotkanie rowniez w Warszawie...
Tawakkul Karman - pi...
Ciekawe spotkanie - cd - W Warszawie ...
Tawakkul Karman - pi...
Ciekawe spotkanie o rewolucji arabski...