Strona Główna arrow Blog z Jemenu
Blog z Jemenu
Sana, 24 marca: Umarł blog. Niech żyje blog! Drukuj
piątek, 23/03/2007

 Zjadły mnie wyrzuty sumienia z powodu niepisania, wracam więc skruszona i spieszę w skrócie zrelacjonować, co słychać w Jemenie. A słychać całkiem sporo.

 
 
Sana, 18 grudnia: Co ja robię tu? Drukuj
niedziela, 17/12/2006

 Już nie raz zadałam sobie to pytanie. Właściwie zadaję je sobie od trzech tygodni. Dlatego nie odzywałam się tak długo. Rzucałabym mięchem, a nie przystoi. Teraz mogę pisać z większym dystansem. O co chodzi? Pierwszy kryzys za mną.

 
 
Sana 9 listopada: Euforia kontrolowana Drukuj
czwartek, 09/11/2006

 Szukanie mieszkania w Sanie to gratka dla łowców przygód. Nie wystarczy porannna gazeta, kubek kawy i telefon. Trzeba ruszyć w miasto i mieć szczęście.

 
 
Sana 31 października: Yalla na uniwersytet! Drukuj
wtorek, 31/10/2006

Uniwersytet w Sanie (fot. Ela Krawczyk)Skończyły się święta, życie powraca do tradycyjnego rytmu, a do Sany dojechali już pozostali stypendyści z Polski. Oznacza to tylko jedno - Do szkoły, chodźmy do szkoły!

 
 
Sana 24 października: Cyber znajomy Drukuj
wtorek, 24/10/2006

 Raffet Husajn Muhammad Ali ukończył filologię arabską na uniwersytecie w Sanie. Pięknie posługuje się literacką arabszczyzną, chętnie cytuje fragmenty poezji. Jest elegancki, uśmiechnięty i twardo stąpa po ziemi. Nie da się wyżyć ze znajomości literatury, czy gramatyki - mówi. (Że też ja wcześniej o tym nie pomyślałam...!) Biznes to biznes. Zainteresował się informatyką i założył kafejkę internetową.

 
 
Sana 23 października: Obżarstwo kontrolowane Drukuj
niedziela, 22/10/2006

 Suk na Starej Sanie, fot. A. ZakrzewskiKończy się ramadan - miesiąc, w którym objawiony został Koran. Już jutro zaś rozpocznie się wyczekiwane święto Id al-Fitr. Wyczekiwane z radością jak u chrześcijan Boże Narodzenie i, wyłączając kwestie religijne, obchodzone bardzo podobnie.

 
 
Sana 18 października: Sposób na czarną damę Drukuj
środa, 18/10/2006
 Boję się zakrytych kobiet. Nic na to nie poradzę. Gdy mają na sobie nikab (ten element stroju zakrywający twarz), widzę ich oczy, ale brakuje mi jeszcze nosa, ust i policzków. Brakuje mi zmarszczek, mimiki twarzy i ruchu warg, z którego czasem łatwiej zrozumieć słowa.
 
 
Sana 16 października: Dzień święty święciłam Drukuj
poniedziałek, 16/10/2006

W niedzielę, jak na niedzielę przystało, wybrałam się do kościoła. Właściwie to nie był kościół, tylko kapliczka. W Sanie nie ma kościoła z prawdziwego zdarzenia. Bo i wiernych brak.

 
 
Sana 15 października: Arabia Szczęśliwa zdobyta Drukuj
niedziela, 15/10/2006

 Zapachu Orientu nie czuję, bo mam katar. To nawet lepiej, bo za dużo bodźców naraz by mnie przerosło.

 
 
 
 

Komentowane

CC logo pp logo IO UW logo unesco_logo
© 2004 - 2011 Arabia.pl MSZ - Departament Współpracy Rozwojowej Współpracujemy z Wydziałem Orientalistycznym UW partner PK ds. UNESCO